Lekka zupa –indyk, kapusta, papryka, groszek

z 8 komentarzy
Lekka zupa –indyk, kapusta, papryka, groszek

Talerz ciepłej zupy –kolorowej oraz gęstej od warzyw i chudego, dobrze przyprawionego mięsa…

To niezwykle smaczna i pożywna zupka, i zawsze kiedy ją jem mam wrażenie, że spalam więcej kalorii dokładnie gryząc mięso i warzywa niż przybywa mi ich po jej zjedzeniu:) Nie jestem w stanie określić na ile to fakt, a na ile wyobrażenie, ale na pewno zupa jest lekka, a przy tym sycąca. I to mi wystarcza.

Dziś prezentuję jeden z wariantów takich zup. Ja je uwielbiam i nazywam letnimi lub lekkimi, bo nieodparcie kojarzą mi się z latem, kiedy to nie za bardzo mam ochotę na ciężkie i treściwe posiłki. Sięgam po nie zawsze, gdy chcę się najeść do syta, a nie przybrać za bardzo na wadze… czyli nie tylko latem:) Oto jedna z propozycji: zupa z indykiem, dużą ilością kapusty i groszku oraz marchewką i czerwoną papryką dla pięknego kolorku, smaku i kontrastu. Jestem ciekawa co o niej sądzicie… bo oczywiście gorąco polecam!

:: Nadaje się świetnie na fazę warzywną diety Dukana.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam tę lekką, acz pożywną zupę. Zapraszam do obejrzenia!

Lekka zupa –indyk, kapusta, papryka, groszek

czas przygotowania: 30-40 minut

SKŁADNIKI:

  • 400 g chudego mięsa (ja biorę filet z indyka)
  • przyprawy do mięsa:
    – 1/2 łyżeczki ziół (ja biorę przyprawę włoską)
    – 1 łyżeczka czerwonej słodkiej papryki w proszku
    – sól do smaku (ilość według uznania)
    – 1 płaska łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1/2 główki małej kapusty, a właściwie jej ładne liście (kapusta dowolna, ja wzięłam zwykłą białą)
  • 1 łyżeczka soli (ilość według upodobań i uznania)
  • 1 kostka rosołowa (ja biorę drobiową, ale można ją w ogóle pominąć przy tej ilości warzyw i mięsa)
  • 1/4 czerwonej papryki (umytej i pozbawionej gniazdek nasiennych)
  • 1 spora marchew
  • 1/2 cebuli
  • 1/2 puszki groszku konserwowego (można skorzystać z podobnej ilości świeżego lub mrożonego)
  • ok. 2 litry wody (najlepiej źródlana lub przefiltrowana)

Umyte i oczyszczone, ładne liście kapusty rwę na mniejsze kawałki i wkładam od razu do garnka. Liści powinno być sporo –najlepiej, aby takie porwane, jeszcze przed ugotowaniem wypełniały garnek (poj. ok. 3 L) do co najmniej do 3/4 wysokości. Przyprószam solą i dokładnie rozprowadzam ją na kapuście (najprościej mieszać dłońmi:)). Kapusta będzie miękła pod wpływem soli, a ja zabieram się za pozostałe składniki.

Mięso oczyszczam, myję i osuszam, po czym kroję w poprzek włókien na w miarę cienkie i niezbyt duże plastry. Przekładam do głębokiego talerza i przyprószam solą, ziołami oraz papryką, dodaję oliwę i dokładnie mieszam tak, aby każdy kawałek mięsa pokrył się przyprawami. Odstawiam na bok do przegryzienia składników.

Paprykę kroję w drobne, cienkie paseczki. Marchew obieram i myję, po czym kroję w cienkie półtalarki. Cebulę kroję w drobną kostkę.

Teraz łączę wszystkie składniki. Kapustę mieszam, po raz ostatni rozprowadzając dokładnie sól po liściach. Do tego czasu powinna być lekko skroplona i już nie taka jędrna. Układam na niej równą warstwę mięsa, na to idzie marchewka z papryką, a na końcu rozkruszam równomiernie po całości kostkę rosołową i przyprószam całość pokrojoną cebulką.

Tak przygotowane warstwy warzyw i mięsa zalewam wodą tak, aby poziom wody przykrył je w całości (w moim garnku są to jakieś 2 litry wody). Przyprószam z wierzchu ziołami i czerwoną papryką, po czym gotuję pod przykryciem na małym ogniu do miękkości warzyw (wyznacznikiem będzie marchewka, bo z dodanych składników to ona potrzebuje najwięcej czasu na uzyskanie miękkości). Jeśli zależy mi na czasie, to z początku gotuję na dużym ogniu, doprowadzam wodę do wrzenia i dopiero wówczas zmniejszam grzanie na najmniejsze z możliwych i tak gotuję już do końca. Zupa może lekko „pyrtolić”, ale nie powinna wrzeć. Gotuję ok. 20-25 minut, ale ja lubię warzywa al dente -czas gotowania trzeba zatem dobrać według własnych upodobań (byle nie za długo, bo warzywa nie powinny być jednak rozgotowane i zbyt miękkie).

Pod koniec gotowania dodaję groszek: jeśli mam mrożony lub świeży, to chwilę wcześniej, jeśli konserwowy z puszki to dodaję go praktycznie w ostatniej chwili, tyle tylko, żeby się podgrzał. I zupa gotowa.

To taka wersja dietetyczna –smaczna, ale nie napakowana zbędnymi kaloriami i dodatkami. Można ją oczywiście wykończyć według własnych upodobań np. zabielić śmietaną/mlekiem, zaciągnąć wodą/mlekiem z mąką ziemniaczaną czy dodać ugotowany osobno makaron, ryż lub kaszę. Ja podaję taką czystą -samą lub z kromką pełnoziarnistego pieczywa. Jest przepyszna, cieplutka i sycąca, a przy tym zdrowa i niskokaloryczna. Polecam w szczególności wszystkim dbającym o linię:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Beata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo można dodać do tej zupki na samczym początku ze wszystkimi składnikami pokrojone w kostkę ziemniaczki ?? Czy dodać je później ?? Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      pokrojone w kostkę szybko się ugotują, więc, aby się nie rozgotowały dodałabym je później.

  2. Magdable
    | Odpowiedz

    Zupka zrobiona i właśnie konsumowana (zaraz po przepysznej drożdżóweczce z cynamonową kruszonką) – bardzo mi smakuje :)Polecam

  3. magda
    | Odpowiedz

    Hej Magda!!No i odchudzamy sie…zaczelismy ten…smutny okres od tej zupki,b b smaczna dziekuje za przepis.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Trzymam kciuki za wymarzony efekt!
      …ale szkoda, bo dzisiaj wrzuciłam muffinki ze śliwką, a są naprawdę pyszne:) Wypróbuj jak skończysz odchudzanko:)

  4. Magik
    | Odpowiedz

    Marynowanie miesa do gotowanie????

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie za bardzo rozumiem:(
      Ale zakładam, że to pytanie o sposób doprawienia mięsa przed gotowaniem. Tak, ja tak właśnie robię. A czemu nie? Tak smakuje lepiej, i mam wrażenie, że to mięso jest wówczas lepiej doprawione, a przez to zupa jest smaczniejsza:)

  5. Joanna
    | Odpowiedz

    Pyszna i dietetyczna, taka troszkę inna wersja zupki z diety kapuścianej, która też uwielbiam. Bo jak wiadomo kapusta wspaniale wypłukuje z ciałka złogi i odchudza;).