Naleśniki pełnoziarniste -na śniadanie i nie tylko;)

z 32 komentarze
Naleśniki pełnoziarniste... na śniadanie;)

Ciemniejsze niż zwykle, przyjemnie zezłocone i nadziane tym, na co właśnie mamy ochotę…

Danie idealne? Właściwie tak, bo szybkie, proste, łatwe i smaczne, no i pasują do wszystkiego. Dzisiaj proponuję je na śniadanko… zamiast chleba:)

Naleśniki to klasyka, jednak zazwyczaj klasykę tę przyrządzamy ze zwykłej mąki pszennej. Zachęcam gorąco, by zastąpić ją pełnoziarnistą -pszenną, z orkiszu, poeksperymentujmy! Takie naleśniki smakują nieco inaczej tj. smacznie plus dają przyjemną świadomość  „jem zdrowiej”.

No i jak to naleśniki: doskonałe w wersjach słodkich, jak i pikantnych, na ciepło oraz na zimno (jako wrap =owijka:) do wszelkiego rodzaju sałatek). Doskonałe do „wymiatania” tzw. resztek z lodówki, raz, dwa można z nich zrobić jakiś szybki farsz, do tego podkreślający smak potrawy sosik  i… nowe danie gotowe:)

:: Można je też zawinąć w nie jakiś smakowity farsz, owinąć w folię aluminiową i zabrać zamiast kanapki do pracy:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam naleśniki pełnoziarniste… na śniadanie;). Zapraszam do obejrzenia!

Naleśniki pełnoziarniste… na śniadanie;)

czas przygotowania: do 20 minut

SKŁADNIKI:

  • 3 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 1 szklanka mineralnej wody gazowanej
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • solidna szczypta soli
  • odrobina cukru
  • 1-1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
    (ilość zależy od mąki, jaką weźmiemy, tyle, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany, nie za gęste;ja biorę mąkę z orkiszu, ale to już według uznania, w zasadzie może być dowolna pełnoziarnista)

Jajka wbijam do miski, dodaję płynne składniki, sól i cukier i dokładnie mieszam.

Następnie dosypuję mąkę i mieszam całość na ciasto naleśnikowe o konsystencji gęstej śmietany.

Na patelni rozgrzewam niewielką ilość tłuszczu i gdy jest nagrzany, smażę naleśniki, rozprowadzają ciasto po całej powierzchni patelni. Złocę z obu stron, wykładam na wygrzane talerze i od razu podaję -na słodko (np. z dżemem, serkiem  waniliowym czy twarożkiem i miodem) lub na pikantnie (np. z pasztetem, pastą z siekanej szynki z jajkiem na twardo czy podsmażoną kiełbaską z boczkiem i cebulką).

Naleśniki smażę na bieżąco i podaję prosto z patelni. Osoba smażąca (w tym wypadku ja:)) jest jednak trochę poszkodowana, bo nie wcina tych pyszności ze stołownikami:) Dlatego czasem smażę „górę” naleśników, układam jeden na drugim na dużym talerzu, szykuję dodatki (dżem, twarożek, miód, pasztet czy pikantne pasty) i dopiero wołam do stołu.

W każdym bądź razie w obu wersjach smażę naleśniki z całej porcji ciasta i jeśli zostaną, wykorzystuję je później do nadziewania rozmaitymi farszami (i po odgrzaniu podaję na ciepło), sałatkami (podaję na zimno) lub słodkim nadzieniem. A czasem smażę je tylko „pod nadzienie”… 🙂

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Skomentuj

32 Komentarze

  1. Magda
    | Odpowiedz

    Fajny przepis – wyszły pyszne 🙂

  2. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Czy mogę użyć wody niegazowanej?? Zapomniałam kupić 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, można:)

  3. Agnieszka Maj
    | Odpowiedz

    Naleśniki są super na wiele różnych sposobów. Bardzo lubię na śniadanie i czasami jako drugie danie do obiadu jako bardziej deser – na przykład z owocami lub syropem klonowym. Sama czasami robię takie proste http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-nalesniki/ ale warto wprowadzić coś nowego więc spróbuję z wielką chęcią. Dzięki za pomysły.

  4. Dorota
    | Odpowiedz

    Bomba! Rewelacja! Nie wiem co tu mogło ludziom nie wyjść, są proste i pyszne. Ja też smażę bez tłuszczu na zwykłej teflonowej patelni, wystarczy odrobinka oleju w cieście.

  5. Kasia
    | Odpowiedz

    Muszę spróbować z mąką pełnoziarnistą, ciekawe czy moje łobuzy poczują różnicę. Może najpierw będę mieszać mąkę?
    Co do smarowania patelni podczas smażenia to fajnym sposobem jest, żeby nie była za tłusta, przetarcie jej po polaniu tłuszczem ręcznikiem papierowym, żeby zebrać nadmiar oleju/masła i jednocześnie równomiernie rozprowadzić go. Potem, tym natłuszczonym ręcznikiem, można przed kolejnym naleśnikiem patelnię przecierać – u mnie to się bardzo sprawdza i takie przetarcie wystarcza.

  6. […] ulubionego przepisu / Najprostsze ciasto podaję poniżej, można też zerknąć na te przepisy: – http://gotuj.skutecznie.tv/2010/12/nalesniki-pelnoziarniste-na-sniadanie-i-nie-tylko – […]

  7. Maria
    | Odpowiedz

    Rewelacja i tyle w tym temacie :))

  8. […] ulubionego przepisu / Najprostsze ciasto podaję poniżej, można też zerknąć na te przepisy: – http://gotuj.skutecznie.tv/2010/12/nalesniki-pelnoziarniste-na-sniadanie-i-nie-tylko – […]

  9. Agata
    | Odpowiedz

    Naleśniki wyszły pyszne:) Zrobiłam pół na pół z mąki pszennej pełnoziarnistej i mąki ryżowej. Polecam przepis!!

  10. Kasia
    | Odpowiedz

    No ja niestety ale tez mam problem z ciastem.Nalesniki sie przyklejaja i nie da sie ich obrucic a ciasto ma konsystencje po wymieszaniu wszystkich skladnikow mleka a nie gestej smietany.Myslalam ze jak znajde przepis w internecie to tym razem sie uda no ale niestety.Pomylilam sie

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany -więc jeśli za rzadkie, trzeba dodać mąkę:) Nie można niestety podać jej precyzyjnej ilości, bo każda mąka jest nieco inna (chociażby stopniem wilgotności się różni) i zabiera nieco inną ilość wody, stąd zazwyczaj przy naleśnikach określa się gęstość ciasta. Spróbuj dosypać tyle maki, by ciasto było gęsto-płynne (jak gęsta farba lub śmietana) i powinno być dobrze. A druga ważna podpowiedź: ważne, by ciasto lać na mocno rozgrzaną patelnię, bo wtedy zetnie się od spodu i od razu złapie „formę”, później, już podczas smażenia, pilnować tylko, by ogień nie był zbyt mocny:)

  11. Ola
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo!
    Pierwszy przepis na naleśniki, który mi wyszedł!
    Smażyłam cieniutkie placuszki. Z jednej porcji wyszło mi 10 naleśników. Nie smarowałam za każdym razem patelni – tylko raz, przy pierwszym naleśniku. Podałam z twarogiem. Wyszły przepyszne!
    Dziękuję!

  12. Alicja
    | Odpowiedz

    Bardzo się cieszę z przepisu na naleśniki w wersji zdrowszej,z uwagi na mąkę,gdyż wprost za naleśnikami przepadam…a Pani Magda zrobiła to w bardzo przystępnej formie,tzn.krótko,jasno,treściwie i zdrowo…

  13. słabe
    | Odpowiedz

    naleśniki są do dupy nie da sie ich przewracać, łamią się no po prostu gorszych glutów w życiu nie robiłam . . . nie polecam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Naprawdę? Przy 3 jajkach się łamały??
      To w sumie klasyczne ciasto na naleśniki tylko, że mąkę podmieniam na pełnoziarnistą i zamiast oleju, daję oliwę (choć czasem zostaję i przy oleju). Nie wiem zatem co może być powodem:( Nie widziałam Twojego ciasta, widzę tylko bardzo obrazowy opis sytuacji. I nie mam pomysłu, bo one nigdy w życiu mi się nie łamały, a robię je chłopcom b. często na sobotnie śniadanie… Patrząc na opisy w komentarzach poniżej innym też się udawały. A może to kwestia mąki (nie wiem jaką brałaś) Może patelnia była za słabo nagrzana? Lub za szybko przewracałaś?

    • Karol
      | Odpowiedz

      Naleśniki są zajebiste genialne 🙂 Jak u mamy 🙂 Ale można je też podrzucać 🙂 Z resztą nie każdy jeden Ci wyjdzie idealnie 🙂 Dziękuje Magdo i Pozdrawiam.

    • Katarzyna
      | Odpowiedz

      Robilam je wlasnie pierwszy raz w zyciu i nie wiem co tu moze nie wyjsc, dodalam dwa jajka, bo tyle mialam, maki tyle zeby wyszla konsystencja smietany, tak jak w przepisie jest podane i dla mnie nalesniki rewelacja. Bardzo fajnie sie smazyly, przelezaly chwile zanim je podawalam pod przykryciem i wciaz sa miekkie, ja bardzo polecam i dziekuje Ci Magdo za kolejny fajny przepis 🙂

  14. stokrotka
    | Odpowiedz

    Jesteś genialna! Świetnie to wszystko opisałaś i dzięki tobie, mi czyli kompletnemu laikowi wyszły cudowne naleśniki. Po usmażeniu posypałam serem, dodałam paprykę, bazylię i trochę pomidora inspirując się twoim przepisem na naleśniki z kiełbasą – polecam.
    Pozdrowienia od nastolatki, która chce nauczyć się gotować 😉

  15. […] usmażone wg dowolnego ulubionego przepisu -np. ja lubię te: http://gotuj.skutecznie.tv/2010/12/nalesniki-pelnoziarniste-na-sniadanie-i-nie-tylko Można je usmażyć wcześniej i przechować pod przykryciem (by nie wyschły) w lodówce. Np. ja […]

  16. Kasia
    | Odpowiedz

    Głoskę „ę” w wygłosie (na końcu wyrazu) wymawia się jak „e”. To, ja Pani mówi, te wszelkie „patelniĘ”, „trochĘ”, „smażĘ”, nazywa się hiperpoprawnością, jest poważnym błędem i bardzo drażni słuchającego.
    Co do naleśników – na pewno wypróbuję. Dziękuję za pomysł.

  17. grzesiek
    | Odpowiedz

    Po co używać zdrowych składników, jeżeli się smaży na podrapanym teflonie i używa do tego widelca?

    • Pati
      | Odpowiedz

      to prawda podrapany teflon i metal to trucizna……

  18. rainbow
    | Odpowiedz

    Zdrowsze nalesniki z maki pelnoziarnistej sa wspaniala alternaywa dla typowych z bialej maki. Ale po co tyle tluszczu??? Lyzeczka oliwy w ciescie calkowicie by wystarczyla 🙂 A cale jajka zastapic ubita piana z samych bialek 🙂 – takie moje pomysly na obnizenie kalorycznosci

  19. Alina
    | Odpowiedz

    Cześć, robisz bardzo fajną stronkę, gratuluję! Naleśniki wypróbuję jeszcze dziś, mam do nich pyszny domowy mus z antonówek:)

  20. Aga
    | Odpowiedz

    Witam. Mam pytanie, dlaczego Pani wykorzystała w przepisie az 3 jajka?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      można 2:) ale ja czasem dodaję właśnie 3, bo są bardziej zwarte i moje smyki tak lubią;) M.

  21. MaGda
    | Odpowiedz

    baardzo się cieszę! ja także wolę naleśniki z mąką pełnoziarnistą, a jeśli akurat jej nie mam, to dodaję płatki owsiane lub otręby -oczywiście w stonowanych ilościach:)

  22. Mama Idy
    | Odpowiedz

    Bardzo smaczne – i na słono (np. tak jak Pani napisała – z kiełbasą i cebulą… pycha), i na słodko.
    Co ważne – naleśniki nie rozrywają się i nie pękają przy zawijaniu, więc można je spokojnie nadziewać 🙂
    polecam wszystkim, którzy lubią naleśniki – są zdrowsze niż te robione z mąk typu 500 i podobnych.