Biała zupa rybna –lekko kokosowa, z papryczką peperoni

z 6 komentarzy
Biała zupa rybna –lekko kokosowa, z papryczką peperoni

Miseczka gorącej zupy rybnej z krewetkami i cieniutkimi paseczkami peperoni, o delikatnie kokosowym posmaku…

Cudowna gra smaków i kolorów, a wszystko to w jednym naczyniu. To zdecydowanie potrawa ciesząca zmysły -smaku, wzroku oraz (jeśli lubimy dania rybne:)) powonienia. Jest przy tym prosta i szybka do przyrządzenia, a także smaczna, pożywna i zdrowa. No po prostu same plusy:) Nie mogę jej jednak opisać inaczej, bo to jedna z moich ulubionych zup rybnych. Oprócz smaku najbardziej zniewala mnie fakt, że jest zdrowa i pomaga schudnąć:)

Polecam miłośnikom zup rybnych… nawet jeśli nie lubisz takich zup, to może akurat ten wariant Ci zasmakuje…? Podobno cały czas się zmieniamy, może i nasze gusta również:)

:: Po lekkiej modyfikacji składników (patrz przepis poniżej), zupa ta świetnie nadaje się na fazę warzywną diety Dukana.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam białą zupę rybną –lekko kokosową, z papryczką peperoni. Zapraszam do obejrzenia!

Biała zupa rybna –lekko kokosowa, z papryczką peperoni

czas przygotowania: do 30 minut

  • 500 ml bardzo gorącego mleka (ja biorę chude 0,5%)
  • 3 solidne łyżki wiórek kokosowych
    :: pomijam w diecie Dukana
  • 1/2 cebuli
  • 1 czerwona papryczka peperoni
  • 2 spore filety rybne (najlepiej biała ryba np. dorsz, morszczuk, mintaj, moje ważyły 230 g)
  • mrożone krewetki (ja miałam tygrysie, jakieś 80 g, jeśli akurat nie mam w domu, to pomijam, zupa bez krewetek także będzie smaczna;))
  • 1 łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • sól do przyprószenia ryb i krewetek
  • niewielka ilość oliwy z oliwek do podsmażenia cebuli i papryczki
    :: pomijam w diecie Dukana
  • 1 kostka rosołowa warzywna (lub rybna)

Wiórki zalewam gorącym mlekiem i zostawiam do naciągnięcia (w wariancie diety Dukana po prostu podgrzewam chude mleko i pomijam wiórki).

Cebulę kroję w drobne piórka lub cieniutki półtalarki.

Umytą i pozbawioną gniazdek nasiennych papryczkę kroję w drobne paseczki.

Rybę kroję w niezbyt drobne paski i przekładam na talerz. Jeśli akurat mam, to dodaję krewetki (urywam ogonki), całość skrapiam sokiem z cytryny, przyprószam solą i odstawiam na bok.

W garnku na niewielkiej ilości oliwy z oliwek podsmażam cebulę i papryczkę (w wariancie diety Dukana duszę je w niewielkiej ilości wody). Kiedy cebula się zeszkli, zalewam całość przygotowanym wcześniej gorącym mlekiem. Wlewam je przez sitko, aby do zupy nie dostały się wiórki (chodzi o delikatny kokosowy posmak, a nie wiórki w zębach:)). Opcjonalnie można zmiksować wiórki w mleku na gładki mleczno-kokosowy płyn i dodać go w całości do zupy.

Całość gotuję na małym ogniu jakieś 5-7 minut tak długo, aż cebula będzie miękka. Często mieszam, aby mleko się nie przypaliło. Ja często robię tak, że na najmniejszym ogniu doprowadzam mleko do zagotowania (często mieszamJ), po czym wyłączam grzanie i zostawiam pod przykryciem na jakieś 15 minut i wówczas cieniutko pokrojona cebula ładnie mięknie. Ważne, aby przed dodaniem ryb była dobrze ugotowana i mięciutka, bo z dodaną już zupa będzie się gotować krótko (=cebula nie będzie miała szansy dojść). Kiedy cebula jest już gotowa, wkruszam kostkę warzywną, chwilę gotuję do całkowitego rozpuszczenia i dodaję rybę oraz krewetki.

Gotuję tak długo, aż ryba i krewetki będą dobre –w moim przypadku trwało to niepełne 10 minut, po czym wyłączam grzanie i zostawiam zupę pod przykryciem na 3-4 minuty. W tym czasie przygotowuję nakrycie oraz ewentualne dodatki. I gotowe:)

Podaję od razu –świetnie smakuje w kromką pieczywa pełnoziarnistego (z masłem lub bez), ale spokojnie można ją jeść bez żadnych dodatków. Jest bardzo lekka, ale pożywna, smaczna, no i zdrowa:) Polecam!

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

6 komentarzy

  1. Hanka
    | Odpowiedz

    Pychotka, ja dodałam ząbek czosnku, groszek zielony i na koniec dużo kolendry. Wspaniała.

  2. aga
    | Odpowiedz

    Ja do tej zupki dorzucam 2 łyżki przecieru pomidorowego i jogurt 0% 🙂 pycha

    • MaGda
      | Odpowiedz

      W tej wersji nie podchodziłam do tej zupki. Muszę spróbować, bo brzmi zachęcająco:)

      No i witaj na Gotuj.Skutecznie.Tv:) Mam nadzieję, że przepisy przypadną Ci do smaku i że będziesz tu częstym gościem! A ja oczywiście serdecznie zapraszam do… codziennych odwiedzin;)
      Pozdrawiam ciepło,
      MaGda

  3. […] Tom Ka Gaj, czyli kokosowa zupa z kurczakiem od Magdy z Melbourne 6 stycznia 2011 :: Z Waszych:)|zupy i gulasze w nawiązaniu do wątku: Przepisy od sympatyków Gotuj.Skutecznie.Tv źródło: http://gotuj.skutecznie.tv/2011/01/biala-zupa-rybna-%e2%80%93lekko-kokosowa-z-papryczka-peperoni/#co… […]

  4. magda
    | Odpowiedz

    hej Magda!!To nie twoj chleb jest fenomenalny,to TY!!Trzeba posiadac nie lada zmysl i entuzjazm do kombinowania przy gotowaniu zeby stworzyc takie dzielo!!!Przeczytalam najpierw sklad zupy,mysle sobie:o!jest tom ka!Tak nazywa sie tajlandzka zupa z mleczka kokosowego.Potem czytam dalej,wiorki do goracego mleka.W zyciu bym na to nie wpadla!Wiem jak sie robi mleko kokosowe,nawet mialam okazje sama go zrobic ale sie poddalam,za duzo roboty chociaz roznica takiego mleka prosto z orzecha a z puszki jest.Tak wiec kiedykolwiek robie dania z mlekiem kokos otwieram puszke.Jadlam na Fiji surowke ze startej marchewki(dokladnie jak my to robimy z jablkiem)i wlasnie ze swiezymi wiorkami,bylo pycha,u nich palmy kokosowe na kazdym kroku wiec wariacji na temat kokos co niemiara,ale jak zapytalam o moje ulubione lody kokosowe to okazalo sie ze w ogole nie jest to ….warte zamrazania.Ah co kraj to obyczaj.Teraz tom ka gaj.Gaj to kurczak i tak tradycyjnie sie go do zupy wrzuca na koniec jak ty zrobilas z ryba.Skladniki podobne ,najpierw go gornka rosol jakies 750ml,do niego aromaty azjackie:korzen imbiru ok 2cm pokrojony w plasterki(ja mroze imbir a jak potrzebuje to taki zamarzniety scieram na drobmych oczkach ile potrzebuje),oryginalnie uzywa sie jeszcze inna odmiane imbiru-galangal,ale bez niego mozna sie obejsc.Do rosolu trzeba dodac 2 trawy cytrynowe,nie wiem czy mozna je w Polsce kupic jak nie to jedynie skorka z cytryny obrana cieniutko moze ja zastapic duzo bym jej dala zeby pachnialo!Ale oprocztego skorka z limonek tez konieczne,zabeczek czosnku.To wszystko zagotowac jakies 10 min aromat bedzie cudowny.Teraz kurczak pokrojony w kostke,ja nie gotuje go dlugo zeby zostalo w nim jak najwiecej soku,zagotowuje po wrzuceniu miesa,przykrywam i on sobie sam dojdzie jakies 15 min(zawsze mozna sprawdzic jaki jest stan)I teraz doprawiamy:leci najpierw mleko kokosowe(zacznij od malej ilosci na smak,my lubimy duzo, zeby za bardzo nie rozcieczc ja dosypuje dodatkowo sproszkowany kokos)cukier(nie ma znaczenia jaki palmowy czy z naszych polskich burakow niczym sie nie rozni,w tajlandi uzywaja polmowego bo maja tam palmy jak my byraki)teraz dolewam sok z limetek i to jest wazne bo cytryna tez kwasna ale ma inny aromat i nie da tego co limonka.No i ostatni skladnik sos rybny…smierdzacy ze hej,to takie brzydkie kaczatko…ale dodany do zupy(jak nasze maggi)o moj boze,labedz ,to jest to, niestety sol tego nie da.Tajskie dania z reguly sa ostre wiec ta zupe tez na ostro sie podaje posypujac juz na talerzu jak ty ja nazywasz papryczka peperoni,tu jest to krocej po prostu chilli,posypuje sie zielonym coriandrem(podobnym do naszej pietruszki z wygladu…)i teraz tak:zamknij oczy jak sprobujesz,mniam mniam smak ma byc leciutko slodkawy,ale juz w polowie drogi do przelyku czujesz delikatny kwasnawo slonawy smak i deraz lawa zupy dostaje sie do przelyku…buch..ostro!…..ide teraz ja gotowac tyle mi narobilas smaku…a mialam ci napisac o jeszcze jednym odkryciu,zblendowanej fasoli,ktora cudownie zastepuje ziemniaczane pure.i o tym ze jak tak dalej pojdzie to trzeba bedzie myslec o odchudzaniu…smacznego zycze wam wszystkim…!!!pa

    • MaGda
      | Odpowiedz

      cześć:) dzięki za miłe słowa, no jeśli chodzi o kombinowanie w kuchni to jestem pierwsza:) ale ta naprawdę to mleko jest zupełnie inne niż prawdziwe kokosowe, chodziło mi raczej o taki lekki posmak kokosu. Twój przepis dodałam już do odpowiedniego wątku -szkoda, żeby zginął:) Pozdrawiam ciepło! M.