Pralinki czekoladowe w kształcie jajek

z 5 komentarzy

Czekoladowe pralinki w kształcie jajek

Krucha warstwa czekolady skrywająca miękkie, maziste i przyjemnie czekoladowe wnętrze…

Po rozgryzieniu naturalnie twardej czekoladowej skorupki czeka nas miła niespodzianka w postaci kontrastowo miękkiego i bardzo smakowitego wnętrza. Całość nie za słodka (w sensie nie-mdląco-słodka, bo to jednak słodycz;)), dobrze stonowana i powiem, że pralinki naprawdę cieszą się popularnością wśród gości.

To takie czekoladki, które lubią i dzieci, i dorośli. A dodatkowo aż tak wielkiego zachodu nie wymagają. Ba, są wręcz banalnie proste do przygotowania:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić proste czekoladowe pralinki w kształcie jajek:) Zapraszam do obejrzenia!

Czekoladowe pralinki w kształcie jajek

czas przygotowania: ok. 20 minut pracy własnej + trzykrotny czas schładzania w lodówce: 1 godzina (masa) + 1-2 godziny lub cała noc (wnętrza) + 1 godzina (na zastygnięcie zewnętrznej polewy)
/proporcje na ok. 18 trochę większych jajeczek/pralinek (ilość zależy od ich wielkości;)), ale spokojnie można je proporcjonalnie zwiększyć; ja zazwyczaj robię z takiej właśnie porcji/

  • 135 g czekoladowych markiz z jasnym lub ciemnym przełożeniem (kremem/masą)
    /w lokalnych sklepach nie mogłam znaleźć klasycznych markiz, jakie zawsze kupowałam (choć pewnie w marketach nadal można je znaleźć), więc sięgnęłam po Oreo, wyszło ok./
  • 135 g kremowego serka śniadaniowego o smaku śmietankowym lub naturalnym
    – dowolny i dowolnej marki, byle był gęsty, mazisty, coś jak masło, taki zwykły serek kanapkowy
    – nie mylić z topionym oraz z homogenizowanym, te się nie sprawdzą;))
  • kakao –do przyprószenia rąk do formowania pralinek
  • 200 g czekolady + 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • opcjonalnie:
    – kawa, drobno siekane orzechy, likier, ekstrakt smakowy, itp. (do wnętrza czekoladki)
    – biała czekolada (do ozdobienia pralinek)

Ciastka przekładam do blendera i, na niskich obrotach, bardzo drobno je siekam.
Jeśli nie mam blendera, to można je włożyć do mocnego woreczka i drobno pokruszyć np. wałkiem do ciasta.

Do rozdrobnionych niemalże na pył ciastek dodaję serek i dokładnie mieszam, aż uzyskam gęstą mazistą masę –ja: blenderem.

Tę czekoladową masę przekładam teraz do miski. Można ją doprawić do smaku (cukrem czy kawą) lub aromatyzować (np. likierem czy ekstraktem waniliowym), ja tego zazwyczaj nie robię, ale można:) Wstawiam do lodówki, by masa porządnie stężała, dzięki czemu będzie łatwiejsza do formowania w jajka czy inne wybrane kształty (kulki?).

Po mniej więcej godzinie powinna być już dobra (jeśli ma być szybciej, to wstawiam do zamrażarki, ale pilnuję, by nie zamarzła). Wyjmuję z lodówki, nabieram łyżką niewielkie porcje masy i układam w odstępach na talerzu –porcje wielkości jajek, jakie chcę uzyskać (ja: wielkości dużego orzecha włoskiego).

Do miski wsypuję kakao. Ręce myję w zimnej wodzie, dokładnie osuszam, po czym wnętrze dłoni delikatnie przyprószam kakao. Biorę porcję masy i formuję z niej kulkę, którą następnie delikatnie spłaszczam, tworząc z niej jajo. Gotowe jajeczko z czekolady układam na talerzu, dłonie ponownie przyprószam kakao, biorę kolejną porcję masy i tak dalej, aż do uformowania wszystkich jajeczek. UWAGA: trzeba działać szybko, bo masa jest miękka i szybko się ociepla od temperatury dłoni.

Tak przygotowane jajka wstawiam do lodówki, by porządnie stężały -na ok. 2 godziny, a jeszcze lepiej na noc;)

Następnie roztapiam ciemną czekoladę –podgrzewam na małym ogniu w garnku lub na małej patelni o suchym i czystym dnie. Mieszam, aż się zacznie topić, po czym wyłączam grzanie i mieszając roztapiam całkowicie już bez podgrzewania (nie podgrzewam do końca, bo nie chcę jej przegrzać). Do roztopionej i płynnej dolewam odrobinę oliwy z oliwek oraz chilli (chilli można pominąć) i szybko, dokładnie mieszam, rozprowadzając je starannie w czekoladzie.

I w tej płynnej, lejącej czekoladzie zanurzam jajeczka. Obtaczam je starannie –najlepiej dwoma widelcami, po czym pokryte czekoladą jajeczko unoszę na widelcu do góry, pozwalając, by nadmiar polewy ściekł do naczynia. Tak przygotowane jajko zsuwam delikatnie z widelca i układam na talerzu wyłożonym papierem do pieczenia lub na silikonowej macie –łatwiej zdjąć po zastygnięciu;)

Pokrywam czekoladą wszystkie pralinki, po czym wstawiam do lodówki na mniej więcej godzinę, by polewa zastygła i gotowe:) Na koniec można je ozdobić strużkami białej lub mlecznej czekolady (i ponownie wstawić do zastygnięcia).

Przechowuję w lodówce do ok. tygodnia.

Czasochłonne: tak, trochę czasu tu trzeba, bo muszą zastygać (są miękkie), ale robię je po prostu w międzyczasie. Mielę ciastka z serem -do lodówki i robię coś innego- wchodzę do kuchni, formuję pralinki, obtaczam w kakao -do lodówki i robię coś innego, itd.:) Generalnie zajmuje mi to kilka razy po kilka minut (no może obtaczanie w czekoladzie trochę dłużej;)), więc nawet tego nie odczuwam jakoś specjalnie.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

5 komentarzy

  1. Karina
    | Odpowiedz

    Cześć Pani Magdo
    Tak oglądam kolejne przepisy i zastanawiam się czy jest coś co nie potrafiłaby Pani zrobić? Mam wątpliwości :-)Jestem pod wrażeniem 🙂
    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Myślę, że jest jeszcze dużo takich rzeczy:) Ale dziękuję za miłe słowa, odbieram je jako komplement:)
      Mam nadzieję, że dużo z już zaprezentowanych przepisów się przyda i… zapraszam do buszowania wśród nich;)
      Pozdrawiam ciepło,
      MaGda

      • Karina
        | Odpowiedz

        Oczywiście jest to komplement w 100%! :)) Zaglądam do Pani codziennie, to już taki rytuał dnia 😉
        Pozdrawiam

  2. Anka D
    | Odpowiedz

    witam praliny sa przepyszne 🙂 zrobiłam z nadzieniem orzechowym bo takie kupiłam markizy orzechowe z nadzieniem waniliowym mój mąz i córka zachwyceni 🙂 markizy o smaku właśnie orzechowym , cytrynowym jak i czekoladowym dostępne sa w sklepach biedronka 🙂 pozdrawiam serdecznie

  3. Magda
    | Odpowiedz

    No bomba!!!Jestes wspaniala!!!Dzieki za super wielkanocne inspiracje!!!Jutro robie czekoladowe jajka z ajerkoniakiem.Wesolych swiat!!!!