Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Przepisy z dynią |KLIK:)
- Przepisy z cukinią |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Tarte flambee. Flammkuchen. Czyli wspomnienie Alzacji;)

Tarte flambee. Flammkuchen

Dzisiaj nietypowa tarta, którą przywiozłam z wakacji. Będzie to Tarte Flambee / Flammkuchen na bardzo cienko rozwałkowanym cieście. Robi się ją z cebulą i boczkiem (lub szynką, bo tak akurat jadłam w restauracji, więc myślę, że swobodnie można podmieniać).

Tarte flambee przypomina pizzę, ale jest na innym cieście, nie na kruchym jak klasyczna tarta, ciasto bardziej kojarzy mi się z raczej z podpłomykiem.

Tarte flambee. Flammkuchen

Ta jedzona we Francji była na cienkim cieście bez drożdży, ale jako, że to ciasto regionalne (a region obejmuje także teren Niemiec) to jest wiele sposobów jej robienia. Np. słyszałam, że spód robi się także na drożdżach czy na cieście chlebowym. Nie wiem czy to kwestia kraju czy regionu, czy po prostu domu lub kucharza, ale są co najmniej dwie wersje tej pysznej tarty –na spodzie drożdżowym i na spodzie bez drożdży. Ponieważ we Francji jadłam tę podpłomykową i bardzo mi smakowała, to najpierw przedstawię tę wersję.

Tylko trochę ją zmodyfikuję, dodając mąkę pełnoziarnistą;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić tartę flambee vel Flammkuchen, czyli nietypową (i pyszną) tartę cebulową 🙂 Zapraszam do obejrzenia!

Tarte flambee. Flammkuchen. Czyli wspomnienie Alzacji;)

czas przygotowania: ok. 30 minut
/proporcje dla 2-4 osób/

  • 200 g mąki pszennej (ew. ciut więcej, jeśli ciasto się lepi)
    /- w prezentowanej wersji brałam pszenną pełnoziarnistą, choć ta jedzona we Francji była na jasnej mące, więc spokojnie można tę moją podmianę zignorować i sięgnąć po zwykła mąkę pszenną (wtedy mniej wody);
    – domowa tarta na pełnoziarnistej wyszła tak smacznie, że na jasnej już raczej nie będę robić lub będę to robić bardzo rzadko;)/
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju
  • 150 ml wody (leję stopniowo do pożądanej konsystencji)
    /jeśli zwykła, jasna mąka pszenna, to 125 ml wody/
  • 2 średniej wielkości cebule
  • 100-150 g wędzonego boczku
  • ok. 200 g gęstej kwaśnej śmietany (u mnie 18%)
  • 1 całe jajko
    /w oryginale chyba jajko się pomija, ja dodałam do śmietany, by lepiej ją „związać” podczas zapiekania/
  • przyprawy do masy cebulowej –w prezentowanej wersji:
    – sól (do smaku)
    – czarny pieprz (do smaku)
    – gałka muszkatołowa (1/4 łyżeczki)
  • + opcjonalnie: kilka plastrów sera Munster (regionalny ser alzacki) lub innego miękkiego o zdecydowanym smaku
    /jeszcze nie próbowałam, ale jak skończy się przywieziony Munster, a nie będę mogła go kupić, to  sięgnę np. po brie, camembert czy pleśniowy typu gorgonzola, rokpol, itp., ser spokojnie można też pominąć, bo taką tartę robi się też w wersji bez sera/
  • + mąka do podsypania ciasta przy wałkowaniu i wykładaniu na blachę
    /w prezentowanej wersji pełnoziarnista, jak do chleba, może być zwykła pszenna, ale wtedy ciut mniej wody/

Do miski wsypuję mąkę, sól, mieszam suche skłądniki, po czym dolewam olej i wodę i zagniatam na jednolite ciasto. Wodę leję stopniowo, by ocenić konsystencję, ciasto NIE powinno być klejące, jeśli będzie się lepić, to dosypuję ciut więcej mąki.
Ale z dosypywaniem mąki ostrożnie, bo za dużo spowoduje z kolei, że ciasto może być po upieczeniu twarde –dążymy do miękkiego, elastycznego ciasta, które nie lepi się dłoni (podane w składnikach proporcje powinny w zasadzie wystarczyć, tylko uwzględniam, że każda mąka jest ciut inna i może wymagać ciut mniej/więcej wody i stąd ta uwaga).

Wyrobione ciasto odkładam na bok, by nieco odpoczęło, a sama szykuję pozostałe składniki.

Cebulę obieram i kroję w cienkie półplastry lub piórka. Z boczku odkrawam skórę i kroję w cienkie paski. Ser do obłożenia (jeśli go dodaję), kroję w plastry.

Cebulę i boczek przekładam do miski, dodaję śmietanę i jajko, doprawiam solą, pieprzem i gałką muszkatołową, po czym starannie mieszam.

Rozgrzewam piekarnik do 250 st. C (jeśli piekarnik nie ma takiej temperatury, to np. 220 st. C lub możliwa najwyższa i wydłużyć czas pieczenia).

Blachę wykładam matą lub papierem do pieczenia. matę zdejmuję z blachy, podsypuję mąką, przekładam ciasto, z wierzchu przyprószam mąką, mąką przyprószam także wałek i cienko rozwałkowuję ciasto, nadając mu kształt blachy. W razie potrzeby podsypuję odrobiną mąki, ale raczej oszczędnie.
Kształt tarty w sumie dowolny –u mnie prostokątna, jak blacha, ale można też formować spody okrągłe (jak pizza) lub koliste, o nieregularnych, rustykalnych brzegach.

Matę z cienko rozwałkowanym plackiem przekładam na blachę. Ciasto smaruję masą cebulową z boczkiem –rozprowadzam po całości, zostawiając ok. 1 cm ciasta od brzegów (jak w pizzy).

Od razu (aby ciasto nie namokło) wstawiam do już gorącego piekarnika i piekę przez 15-20 minut, aż ciasto będzie chrupiące, a wierch zrumieniony.
W oryginale, pieczone w piecu chlebowym brzegi ciasta powinny być lekko przypalone (i stąd nazwa tarty), ale w piekarniku chyba nie da się tego osiągnąć, moje były tylko lekko zrumienione i chrupiące, ale i tak było super OK;)

Tarte flambee. Flammkuchen

Gotową wyjmuję z piekarnika, przekładam na raszkę na kilka minut (by stygnąc nie parowała od spodu), po czym póki gorąca kroję i podaję.

Tarte flambee. Flammkuchen

Ze względu lekko słony smak świetnie smakuje z piwem lub z białym winem, ale oczywiście dodatki dowolne. Znika błyskawicznie:)

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

11 komentarzy Tarte flambee. Flammkuchen. Czyli wspomnienie Alzacji;)

  • Iwona

    Nam też smakowało,nawet synek który często marudzi przy nowościach zjadł ze smakiem.Robiłam na papierze do pieczenia posmarowalam go olejem przed przełożenie ciasta .

  • Aga

    Zrobione,zjedzone, pycha, dziękuje za przepis

  • Kasia

    dziękuję , ze mówi Pani rzeczowo ( nie ględzi ) i że Pani nie oblizuje łyżek i nie wkłada z powrotem do potraw. pozdrawiam

  • Justyna

    bardzo dobre! 🙂 właśnie zajadam 🙂 jestem zaskoczona, że z tak prostych składników, można coś tak pysznego wyczarować. jako ser użyłam camembert, a zamiast boczku dałam kiełbasę. pycha!

  • Alina

    Ja to wymawiałam jako tarta flambe,ale to region po czesci niemiecki historycznie wiec moze byc rożnie.A chcialam zapytac o papier do pieczenia,wyglada jak czarna folia-jest lepszy od znanego”pergaminu”?I czy ma to znaczenie w tym przepisie?

    • MaGda

      Ta mata jest bardziej śliska od papieru, co bardziej mi odpowiada. Z papierem jeszcze nie próbowałam, ale podejrzewam, że powinno być ok. Tylko myślę, że w przypadku papieru być może wałkowałabym na podsypanej mąką stolnicy i placek przeniosłabym na wyłożoną blachę (minimalizując ewentualne ryzyko późniejszego odlepiania ciasta… wiem, mam „nadwyobraźnię”;)).

  • Edyta

    Bardzo spodobał mi się przepis i aż mnie korci by coś „wyczarować” ale niestety nie mam śmietany 18%. Czy mogę zastąpić ją 12% ?

  • Sylwia

    Wygląda cudownie, muszę spróbować:-)

  • Ania

    Ja dziś spróbuję. Wczoraj na zakupach kupiłam śmietanę do innego dania na pózniej, ale po przyjściu do domu okazało się, że cieknie bo pękła, więc dziś będzie kolacja, by nic się nie zmarnowało 👍🙂 Przy okazji zagospodaruje resztki wędlin. Świetny sposób 😉

  • Jola

    Dziękuję za przepis.Tartę zrobiłam na kolację.Jako składnik obok cebuli była szynka,a do śmietanki i jajka dodałam rozdrobnioną mozzarellę.Bardzo nam smakowało.

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>