Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Przepisy z dynią |KLIK:)
- Przepisy z cukinią |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Pikantna zupa z batatami, indykiem i soczewicą

Pikantna zupa z batatami, indykiem i soczewicą

Dziś treściwa i pikantna zupa z batatami, kurczakiem i soczewicą. Dodałam do niej jarmuż, mnóstwo przypraw, które po zagotowaniu tworzą z zupą wspaniałą mieszankę smakową na podniebieniu. Coś cudownego!

Ja uwielbiam takie proste zupy, a jesienią i zimą szczególnie. Spodziewajcie się więc teraz więcej zup, bo jak zawsze o tej porze roku trochę z nimi pociągniemy;)

Dzisiejsza wystąpiła w roli jednogarnkówki i naprawdę starczyła za przyzwoity obiad, we czwórkę się nią spokojnie najedliśmy (mąż z pieczywem, starszy syn z jajkiem, ja bez dodatków, ale skropioną z limonką i z podwójną porcją chilli, młodszy syn bez dodatków). Noooo, super uczta:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić pyszną, prostą, lekko pikantną zupę z batatami, indykiem i soczewicą:) Zapraszam do obejrzenia!

Pikantna zupa z batatami, indykiem i soczewicą

czas przygotowania: do 30 minut
/proporcje dla 4 osób/

  • 1 batat
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oleju kokosowego lub innego do smażenia
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy (sucha, nieugotowana)
  • 1 litr wywaru, rosołu lub bulionu
    /ew. woda i domowa wegeta: http://skutecznie.tv/2016/08/domowa-wegeta-do-sloikow/
  • 200-250 g filetu z indyka lub kurczaka (w prezentowanej wersji: 220 g)
  • 1 garść jarmużu
  • 200 ml mleka kokosowego
    /można podmienić na ok. 100 ml kremówki (śmietanki 30% lub 36%/
  • przyprawy do smaku –w prezentowanej wersji dałam:
    – 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
    – 1/2 łyżeczki chilli lub ostrej papryki (można mniej, jeśli zupa ma być mniej ostra)
    – 1/2 łyżeczki suszonego oregano
    – 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
    – 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
    – 1/2 łyżeczki pasty z kurkumy (można podmienić na 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy)
    – sól i pieprz –do smaku (ja dałam tylko do doprawienia mięsa)

Batat obieram, obrany płuczę, po czym kroję w kostkę (jak na zupę, u mnie dość drobna), kostki już nie płuczę. Cebulę obieram i kroję w kostkę lub siekam.

Rozgrzewam garnek z olejem do smażenia. Na rozgrzany wkładam pokrojone warzywa, dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek i co jakiś czas mieszając smażę przez kilka minut (4-5 minut).

Do podsmażonych dodaję przyprawy (wszystkie oprócz soli i pieprzu, które dodaję do mięsa), mieszam i daję im chwilę na średnim ogniu, aż zaczną aromatycznie pachnieć. Wtedy wsypuję soczewicę (przed dodaniem można przepłukać pod bieżącą zimną wodą i starannie osączyć).  Mieszam i krótko razem podgrzewam (przez ok. minutę).

Zalewam gorącym wywarem (lub rosołem czy bulionem, jeśli nie mam to w ostateczności wodą z domową kostką rosołową lub domową wegetą). Mieszam i podgrzewam na średnim ogniu, czekając, aż się zagotuje.

W tym czasie kroję mięso w drobne paski, u mnie takie na jeden kęs. Pokrojone przyprószam solą oraz pieprzem i przyprawy starannie wcieram/wmasowuję w mięso.

Kiedy zupa zaczyna się gotować, dokładam przygotowane mięso. Mieszam, zmniejszam grzanie i czekając, aż ponownie się zagotuje, szybko kroję jarmuż.

Z jarmużu biorę same liście (bez łodyg) i kroję je w cienkie paski tak, żeby liście przyjemnie jadło się w zupie. Dokładam do garnka, mieszam i kiedy zupa zaczyna bulgotać, przykrywam i gotuję na niezbyt dużym ogniu przez ok. 15 minut.

Po tym czasie wyłączam grzanie i dodaję mleko kokosowe (lub śmietankę). Starannie mieszam i gotowe.

Serwuję na gorąco, przed podaniem posypuję siekaną zieleniną. My najbardziej lubimy z siekaną natką pietruszki lub  z grubo krojonym szczypiorem albo dymką. Dla zaostrzenia smaku można dodać cieniutki plasterki świeżej papryczki chilli lub przyprószyć płatkami chilli, czyli suszoną papryczką.

Proste i absolutnie pyszne. Można podać z pieczywem lub np. z opieczoną tortillą. Ja lubię skropić przed jedzeniem świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny lub limonki, bo wtedy zupa ma jeszcze ciekawszy, taki bardziej rześki smak.

Według mnie najlepsza jest na świeżo, zaraz po ugotowaniu, ale sprawdzone –będzie smakować także następnego dnia po podgrzaniu.

Pikantna zupa z batatami, indykiem i soczewicą

Ps. Jeśli chodzi o nasze sposoby podania, to ta zupa cały czas „żyje” i jest modyfikowana –i np. dzisiaj starszy syn zażyczył ją sobie z jajkiem na twardo (skojarzyła mu się z… ramenem (nie pytajcie JAK!), i z którym to jajkiem podobno świetnie smakowała. No, zachęcił mnie na tyle, że następnym razem i ja tak  spróbuję, może tylko pominę mięso i podmienię je właśnie na jajko;)

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

10 komentarzy Pikantna zupa z batatami, indykiem i soczewicą

  • Ewa

    Zupę zrobiłam wczoraj – jest REWELACYJNA!! Zrobiłam więcej i jeszcze dziś będziemy jeść, ale już wiem, że w przyszłym tygodniu też zrobię!

  • Kasia

    Zupa jest obłędna😉
    Już wiem że będzie powtórka☺

  • Łukasz

    Zrobiłem przed chwilą. Jest po prostu wyśmienita. Dzięki za ten wspaniały przepis.

  • justyna

    Madziu, jak obiecujesz pokazywać teraz więcej zup to może by tak barszczyk ukraiński, hm, co Ty na to?

  • malgosia_wo

    Zrobione i zjedzone. Zupa wyszła pyszna. Dziękuję za przepis i pozdrawiam.

  • malgosia_wo

    Zrobione i zjedzone. Zupa pyszna. Dziękuję za przepis i pozdrawiam

  • Jasiek

    Hej, MagDo,
    Dawno się nie odzywałem. Tego, co poniżej – nie śmiem nazywać „swoim „żeglarskim przepisem”. Ot, pomysł sprzed godziny, „na gorąco” (w pełnym tego słowa znaczeniu).

    Przepis najprostszy z prostych: łopatka wieprzowa (w kostkę „gulaszową”; na 0,8 kg mięsa – dwie spore cebule (w drobną kostkę). I tyle. Co dalej – wiadomo. Odrobina smalcu, w moim przypadku – również resztka masła czosnkowego (trzeba było wykorzystać, ale to nie obowiązkowe). Do duszenia dorzucam parę ziarenek ziela, listek laurowy i trochę papryki mielonej (ostrej – dla smaku, słodkiej – dla kolorku).
    Na koniec zaciągam mąką ziemniaczaną (kubek, rozbełtać w zimnej wodzie) i

    UWAGA
    łyżka miodu gryczanego
    łyżeczka (lub mniej) octu balsamicznego
    dwie łyżeczki musztardy (u mnie była sarepska)

    „Zaciąganie” mąką ziemniaczaną (nie zbożową) ma ten plus, że od razu widać, czy wszystko jest OK (sos robi się lśniący, prawie przezroczysty). No, jak to kisiel, tyle, że na ostro.

    Jeśli wykorzystasz – będzie mi miło. No i skasuj całość 🙂

  • Sylwia

    Mniami, droga Madziu, przepis smakowity. Mam pytanko – czy batat jest bardzo drogi?

    • MaGda

      Nie, chyba nie. Jest za to dość wartościowy, więc warto raz na jakiś czas wprowadzić go na talerz (super smakuje pieczony oraz w zupach, jak i smażony/duszony w daniach typu stir-fry, ale warto go jakoś stanowczo doprawić, bo sam w sobie jest słodki i bez przypraw może być ciut mdły).

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>