Makowiec bez pieczenia z miodem i bakaliami

z 23 komentarze

Makowiec bez pieczenia z miodem i bakaliami

W zeszłym roku dostałam świetny przepis na makowiec bez pieczenia. Od tego czasu robiłam go już wielokrotnie i powiem, że choć za każdym razem nieco zmieniałam dodatki oraz z czasem trochę zmodyfikowałam sam przepis, to i tak za każdym razem ciasto udawało się doskonale i smakowało zarówno nam, jak i dzieciom. A to już coś!

Sama masa jest super smakowita, kojarzy mi się bardzo mocno ze świętami, bo to w sumie coś jak pomieszanie kutii z makiełkami czy makiem na słodko, a dla mnie to skojarzenia wybitnie wigilijne;) Toteż czas na zaprezentowanie przepisu jest sprzyjający. Dodatkowo ciasto jest naprawdę sprawne i dość szybkie do zrobienia, co dla mnie (i pewnie dla wielu z Was;)) jest dużym plusem.

W tym roku na święta makowca zatem nie piekę (bo taki tradycyjny piecze w tym roku teściowa), za to zrobię właśnie ten.

Kto jeszcze spróbuje? Może nawet dzisiaj? 😉

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić makowiec bez pieczenia z miodem i bakaliami:) Zapraszam do obejrzenia!

Makowiec bez pieczenia z miodem i bakaliami

czas przygotowania: 45-50 minut + czas schłodzenia w lodówce
/proporcje na blachę o wymiarach 21 x 24 cm lub tortownicę o śr. 24-25 cm/

info: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml

spód ciasta:

  • 1 szklanka płatków owsianych (ja: górskie)
  • 2 łyżki ciemnego mocnego kakao
  • 4 łyżki oleju kokosowego lub miodu
    /piszę „lub miodu”, bo planowałam dać olej, ale z rozpędu wlałam miód i powiem, że całkiem, całkiem to wyszło;)/

masa makowa z bakaliami:

  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki kaszy gryczanej (ważne: jasna, niepalona)
  • 3 szklanki gotującej wody
  • 5 łyżek drobnych wiórków kokosowych
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • solidna szczypta soli
  • 250 g maku (czarny lub biały)
    – zwykle robię to ciasto z czarnym makiem
    – w prezentowanej wersji jednak wykorzystałam biały mak, który został w domu po pieczeniu rogali świętomarcińskich (przepis tu: http://skutecznie.tv/2017/11/prawdziwe-rogale-swietomarcinskie/) i z białym ciasto też wychodzi super
  • + woda do zagotowania/sparzenia maku (tyle, by go całkowicie zalać)
  • 1 szklanka rodzynek
  • 1 szklanka daktyli bez pestek
    /jeśli twarde i suche, to namaczam przez 8-10 minut we wrzątku/
  • 1/2 szklanki ulubionych orzechów
    /w prezentowanej wersji: mieszanka włoskich, laskowych, nerkowca i migdałów/
    Zobacz: Namaczanie orzechów. Jak przygotować orzechy, by zyskały na wartości
  • 4 łyżki miodu
    /można podmienić na ulubiony gęsty syrop np. klonowy, daktylowy czy z agawy/

polewa czekoladowa:
może być standardowa tj. dowolna ulubiona lub po prostu roztopiona czekolada, w prezentowanej wersji „rozcieńczyłam” czekoladę:

  • 1/2 tabliczki ciemnej czekolady
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1 łyżka miodu
  • + orzechy do ułożenia na polewie (u mnie ćwiartki orzechów włoskich)

Obie kasze płuczę na sitku pod bieżącą wodą. Osączoną przekładam do garnka i co jakiś czas mieszając, prażę przez 3-4 minuty. Zalewam gotującą wodą, dodaję wiórki kokosowe oraz ekstrakt waniliowy i solidną szczyptę soli, po czym mieszam, zmniejszam grzanie, przykrywam i gotuję pod przykryciem przez 20 minut, aż kasza zmięknie i wchłonie wodę. Ugotowaną odkrywam i zostawiam do ostygnięcia –aby przyspieszyć stygnięcie można wystawić na zewnątrz lub wstawić garnek do zlewu z zimną wodą.

Równolegle z kaszą sparzam/gotuję mak. Płuczę go na sicie pod bieżącą zimną wodą, osączony przekładam do garnka, zalewam wodą i co jakiś czas mieszając gotuję przez 25-30 minut w niewielkiej ilości wody (tyle, by przykryć mak). Po tym czasie jeśli woda całkowicie nie odparowała, to mak odcedzam i zostawiam do przestygnięcia. Można przyspieszyć –patrz powyżej na info o kaszy;)

I szykuję spód ciasta. Blachę wykładam papierem do pieczenia, dzięki czemu gotowe ciasto będzie łatwiej wyjąć po schłodzeniu. Płatki owsiane, kakao i olej (lub miód) rozdrabniam w blenderze na „ciasto”, którym wylepiam spód blachy –najpierw łyżką, potem zwilżonymi w wodzie dłońmi.

Odmierzam bakalie. Jeśli trzeba namaczam daktyle. Orzechy siekam na takie kawałki, jakie chcę mieć w cieście.

Kiedy kasza i mak lekko przestygną, szykuję masę makową. Z pomocą maszynki do mielenia mielę kolejno: połowę kaszy, następnie cały mak, wszystkie rodzynki, wszystkie daktyle oraz drugą połowę kaszy.
Info:
– dzielę kaszę na pół, bo tą drugą częścią „wypycham” z maszynki bakalie;)
– maszynka do mielenia jest tu najlepsza, ale można też skorzystać z blendera i wówczas kolejno blendować w/w składniki i przekładać do większej miski.

Do zmielonej masy dokładam posiekane wcześniej orzechy oraz miód. Starannie mieszam –łyżką lub mikserem na wolnych obrotach (ja: łyżką;)). Na koniec obowiązkowo sprawdzam smak –jeśli trzeba dosładzam, jeśli smak mi odpowiada, to masa jest gotowa.

Wykładam ją na przygotowany z płatków spód, po czym starannie dociskam do dna tak, by w masie nie było pustych przestrzeni. Wyrównuję z wierzchu i szykuję polewę.

Ciasto można zwieńczyć dowolną ulubioną polewą czekoladową lub po prostu roztopioną czekoladą. W prezentowanej wersji sięgnęłam po czekoladę, ale rozcieńczyłam ją olejem kokosowym i miodem. Czekoladę łamię na mniejsze kawałki, dokładam olej kokosowy i roztapiam (np. w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce). Do roztopionej tj. płynnej, ale nie gorącej, dodaję miód i całość starannie mieszam na gładką, aksamitną polewę.

Makowiec bez pieczenia z miodem i bakaliami

Polewam nią wierzch ciasta, rozprowadzam równomiernie i wygładzam. Na wierzchu układam ćwiartki lub połówki orzechów włoskich –delikatnie wciskam je w polewę i masę makową.

Tak przygotowane ciasto wstawiam do lodówki na kilka godzin, najlepiej na noc, by porządnie się schłodziło.

Po tym czasie porcjuję i podaję. Smakuje super!

Makowiec bez pieczenia z miodem i bakaliami

Przechowuję w lodówce do kilku dni. Jeśli wiem, że nie zjemy całego, to porcjuję i w porcjach zamrażam –w razie potrzeby lub ochoty  wystarczy wyjąć tyle kawałków, ile nam trzeba, zostawić przez noc do rozmrożenia w lodówce i następnego dnia słodka przekąska gotowa;)

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Skomentuj

23 Komentarze

  1. Asia
    | Odpowiedz

    Bardzo dziękuję za ten wspaniały przepis. Już zdążyłam zrobić tego makowca. Wprowadziłam tylko dwie poprawki. Olej koksowy zastąpiłam masłem a kaszę gryczaną kaszą jaglaną tj. użyłam 1 szklankę kaszy jaglanej. Wierzch posypałam wiórkami kokosowymi.Będę miała jutro pyszne śniadanie.

  2. Grażyna
    | Odpowiedz

    A ja wprawdzie kupiłam kaszę gryczaną niepaloną, ale z rozpędu ugotowałam tą paloną i dopiero po zrobieniu całego ciasta olśniło mnie, że to nie ta kasza 🙂 Ale ciasto jest naprawdę pyszne, mimo, że z inną kaszą. Ta niepalona zostanie na następny raz i już na pewno z niej zrobię 🙂 Ale ciasto super. Tylko spód z płatków owsianych wyszedł twardy. Czy taki ma być? Do płatków dodałam olej kokosowy i kakao. Gratulacje Pani Magdo 🙂

  3. Beata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo mój makowiec tylko lekko stężał czy taki ma być, przypomina masę makową i zastanawiam się czy daktyle które spajają masę były dobrej jakości, proszę o odpowiedź.

  4. Magda
    | Odpowiedz

    Zrobiłam ten makowiec wg przepisu. Wyszło fenomenalnie! Zajadamy się nim. Dzięki za pomysł! Wszyscy się dziwią bez pieczenia? Pycha!

  5. Monika
    | Odpowiedz

    Jeśli użyję maku mielonego, wówczas pomijam etap gotowania i mielenia, po prostu dodaję taki kupny zmielony mak do zmielonych kasz?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Wprawdzie nie robiłam z takim makiem, ale ja na pewno bym go co najmniej sparzyła.

  6. Dorota
    | Odpowiedz

    Rodzinie przybyło dwoje wegan, więc to ciasto zrobię specjalnie dla nich. Dziękuję za pomysł!

  7. Marta
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,
    Czy moge zamiast kaszy gryczanej jasnej niepalonej użyć samą kasze jaglaną?

  8. beata
    | Odpowiedz

    czy moze byc masa makowa z puszki

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Myślę, że można spróbować, aczkolwiek z kupną nigdy nie próbowałam, więc nie mam doświadczeń. Wiele pewnie zależy od samej masy…;)

  9. Kaska
    | Odpowiedz

    A jak sadzicie czy mozna pominac daktyle lub czyms je zastapic?

  10. Kaska
    | Odpowiedz

    A rodzynki spokjnie zastapic mozna suszonymi pozeczkami, sa rewelacyjne. Osobiscie bardziej wole od rodzynek. Pychota, zalewam tylko wrzatkiem wczesniej i wcinam nawet same 🙂

  11. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Czy olej kokosowy do spodu i polewy ma być zapachowy czy bezzapachowy?

  12. Jagoda
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, dzięki za ten przepis. Jestem bezglutenowcem, nie mogę jeść jajek, więc przepis jest jak najbardziej dla mnie. Ci, którzy wolą tradycję, niech robią tradycyjny makowiec. Tylko pozazdrościć, że mogą takie jeść. Pozdrawiam i życzę dużo dobrego na ŚWIĘTA.

  13. Grażyna
    | Odpowiedz

    A czym można zastąpić rodzynki?

  14. Grażyna
    | Odpowiedz

    Ile dni można przechowywać to ciasto?

  15. Grażyna
    | Odpowiedz

    Super przepis, ponieważ nie mogę jeść glutenu. Dziękuję Pani Magdo. Na pewno wiele osób skorzysta z niego, bo ludzi w podobnej sytuacji w dzisiejszych czasach jest przecież bardzo dużo. Pani Magdo proszę podsyłać nam tego rodzaju przepisy \. Pozdrawiam wszystkich

  16. Danuta
    | Odpowiedz

    Wielkie dzięki za ten przepis, apetyt na słodycze zaspokojony bez wyrzutów sumienia i z tradycją.

  17. Julita
    | Odpowiedz

    Nie, to nie jest makowiec, a już na pewno nie na Święta. Olej kokosowy, kasza – jaglana i gryczana. Nie, Pani Magdo, nie, nie, nie.

  18. Beata
    | Odpowiedz

    Super przepis dla osob ktore nie moga jesc maki I jajek! Tak jak ja:/ zrobie z przyjemnoscia:) dziekuje za przepis

  19. Asia
    | Odpowiedz

    Na święta wolę tradycyjny makowiec ale chętnie w przyszłości ten przepis wykorzystam. Jak zwykle Pani Magdo pozytywnie mnie Pani zaskakuje 🙂