Oszukane paszteciki z kapustą i grzybami

z 1 komentarz

Oszukane paszteciki z kapustą i grzybami

Dziś oszukane paszteciki z kapustą i grzybami, czyli wyjątkowo prosty przepis.
…a może bardziej „sposób na”, gdy czasu za bardzo nie ma, a chcemy błysnąć szybkim i smacznym dodatkiem na ciepło.

Nie robię tu zatem ciasta ani naleśników, tylko sięgam po pełnoziarniste tortille i w nie właśnie zawijam farsz –w tym wypadku: wigilijna kapusta z grzybami. Można oczywiście sięgnąć po dowolne farsze i kilka propozycji podam w przepisie poniżej, ale jak się zapewne domyślacie, ograniczeniem jest tu wyłącznie fantazja, bo pole do popisu jest duże.

Szybki pomysł na wigilijną „ostatnią chwilę”;) No to zaczynamy…

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić najprostsze na świecie oszukane paszteciki z kapustą i grzybami:) Zapraszam do obejrzenia!

Oszukane paszteciki z kapustą i grzybami

czas przygotowania: 25-30 minut (w tym ok. 20 minut pieczenia)
/ilości nie podaję, bo mogą być dowolne (wg własnych potrzeb i/lub ochoty)/

 

W skrócie:
Przygotowuję farsz, zawijam w tortille i opiekam na chrupko.

 

Bardziej szczegółowo:

Przygotowuję farsz –tu: wigilijna kapusta z grzybami. Po ugotowaniu studzę.
Zwykle nie gotuję jej celowo do tego dania, tylko raczej robię to danie, gdy już mam kapustę, a nie mam czasu lub ochoty na robienie klasycznych pasztecików.

Kapustę odsączam na sicie, by usunąć z niej nadmiar wody (ciasto się nie zawilgotnieje tak mocno;))

Tortille można krótko podgrzać (patelnia, mikrofala), by  stały się miękkie i bardziej elastyczne.

Układam porcję kapusty pośrodku tortilli i zawijam jak krokiety tj. składam boki nad farszem i zawijam placek w ścisły rulon.

Oszukane paszteciki z kapustą i grzybami

Wersja: w piekarniku
Układam w lekko natłuszczonym naczyniu żaroodpornym, miejscem łączenia do dołu i w ten sam sposób szykuję pozostałe tortille. Układam je w naczyniu ściśle, jedna przy drugiej –w takim standardowym naczyniu (jak w filmie) mieści się ok. 6 tortilli, w zależności od tego, jak grubo je nafaszerujemy;)

Wstawiam do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu lub na środkowej przez ok. 20 minut. Pod koniec można włączyć termoobieg.

Gotowe wyjmuję z piekarnika i można podawać.

Wersja: na patelni
Nafaszerowane tortille układam na gorącej patelni i krótko opiekam –na średnim ogniu, po 2-3 minuty z każdej strony, aż tortilla lekko się zrumieni i będzie delikatnie chrupiąca.

Podaję na gorąco tak, jak podawałabym klasyczne paszteciki tj. do zup, sałatek czy jako dodatek do mięs, warzyw, itp. A w wersji wigilijnej –po prostu tak, jak paszteciki z kapustą i grzybami.

Klasyczne paszteciki lub zamienniki:

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

Jeden komentarz

  1. Jasiek
    | Odpowiedz

    Hej, MaGdo. Nie podajesz na blogu kontaktu, więc (po staremu) muszę się ze swoim przepisem „podczepić” pod jakiś inny Twój (losowo). Choć – opowiadasz dziś o „zawijaniu” – no to ja też. Tym bardziej, że właśnie to przygotowuję.

    Tym razem nie będzie to kolejny „żeglarski przepis Jaśka” – tylko przepis „domowo-świąteczny”. Na Boże Narodzenie było co innego, teraz myślę o Sylwestrze. A – jeśli święta, Boże, czy cywilne – no to i trochę więcej roboty. Od razu przyznaję – nie jest to „proste, szybkie w przygotowaniu” danie, za to na pewno smaczne. No, świąteczne 🙂

    Rolada schabowa po góralsku

    Składniki:
    – 1 kg ładnego schabu plus jeden bardzo ostry nóż 🙂
    – opakowanie grzybów suszonych ok. 6 dag (albo ok. 40 dag mrożonych – prawdziwki, podgrzybki)
    – ćwierć prawdziwego oscypka (takie to można kupić tylko w Krakowie na Kleparzu w środy, albo we czwartki Na Stawach). Po czym się poznaje „prawdziwą owcę”, a nie „krowę”, barwioną w cebuli? Ano, chrzęszczą w zębach. A najlepiej, to jak się ma zaprzyjaźnioną gaździnę.
    Tu mała uwaga: nie wierz w oscypki sprzedawane zimą. W tym czasie nie ma udoju. Prawdziwy oscypek z okresu listopad-maj to tylko ten cholernie twardy, zeszłoroczny.
    – bryndza owcza – ok 25 gr. Uwagi co do jakości – jak wyżej.
    – jedna duża cebula
    – sól, pieprz i czosnek – do smaku, Jak dla mnie – dużo czosnku (wiadomo, poszatkować lub przez praskę).

    I tyle.

    Najtrudniejszy kawałek roboty: ze schabem postępujemy tak, jak z pieńkiem brzozowym, przeznaczonym na fornir: kroimy go wzdłuż osi „w spiralkę”, tak, by powstał prostokątny płat mięsa, który na dodatek jeszcze trochę potraktujemy tłuczkiem. Wiadomo – sól, pieprz itd. Niech trochę poczeka.

    W międzyczasie – grzyby: ugotować, pokroić w kostkę (a przynajmniej w paski). Oczywiście – wywaru nie wywalać, przyda się (o czym zaraz)

    Cebula w bardzo drobną kostkę, trochę zeszklić (łuszczu spod cebuli też oczywiście nie wywalać, będzie potrzebny do dalszego smażenia).

    Wracamy do „płata” schabu. Od miejsca, gdzie będziemy go zawijać – kolejno: „ścieżka” oscypka, ścieżka bryndzy, grzyby (nie wszystkie, bo część pójdzie do sosu), cebula. Mocno zrolować, nie zawadzi i zawiązać.

    Reszta przepisu – chyba jasna: mówiąc po „Magdowemu”:

    „180 stopni, środkowa półka, funkcja dolne i górne grzanie”

    MaGdo – jakaż jesteś przewidywalna opisie swych poczynań 🙂 „Żeby straciły surowość” (tak, żart, z całą sympatią).

    OK, teraz kończymy sos: pozostała połowa zeszklonej cebuli + resztka prawdziwków + (oszukałem w przepisie, bo smaku grzybowego pewnie braknie, więc kilka kapeluszy pieczarek w plasterki). Kto chce + śmietana, albo według przepisu na „sos pieczeniowy ciemny”. Wtedy najlepiej smakuje z kaszą gryczaną.

    A, ważne: podawać w Sylwestra przed północą, bo potem goście już nie docenią 🙂

    Na złożenie Ci życzeń Bożonarodzeniowych nie zdążyłem, więc ciocia noworoczne wystarczą 🙂