Czekoladowe kulki z matcha

z 1 komentarz

Czekoladowe kulki z matcha

Dzisiaj zapraszam na czekoladowe kulki z matcha!
Energetyczne, lekko słodkie, dla mnie to cudowna alternatywa tradycyjnych pralinek.


Matcha to sproszkowana zielona herbata, ale nie tak zwykła liściasta, którą wkładamy do blendera czy młynka i mielimy na proszek, tyko specjalny gatunek herbaty o wysokich wartościach odżywczych z ogromną ilością wartościowych składników (np. mnóstwo antyoksydantów/przeciwutleniaczy, L-theaninę, beta karoten, cynk, potas, wapń, witaminy z grupy B, wiele sodu, żelaza, itp.). Ba, jest wręcz nazywana najzdrowszą herbatą świata. O jej właściwościach decydują także metody uprawy oraz sposób przetwarzania.
Robi się ją z liści krzewów herbacianych, specjalnie ocienianych matami, dzięki czemu ma światło, ale nie rośnie w pełnym słońcu jak np. sencha czy inne herbaty. W wersji finalnej ma postać intensywnie zielonego pudru i jest lekko cierpka, o bardzo specyficznym posmaku (który osobiście mnie urzekł i z czasem nauczyłam się go… kochać;))

Jej właściwości są znane od tysiącleci, więc warto pryznajmniej się z nią zapoznać. Ja od lat bardzo lubię zwykłą liściastą zieloną herbatę. Matcha piję od niecałego roku, bo jakoś przekornie (chyba? ;)) nie chciałam  ulec modzie i zwyczajnie jej nie kupowałam, uznając za fanaberię. „Kupiła” mnie dopiero zielona matcha latte, którą podpatrzyłam u kogoś anglojęzycznego (już nie pamiętam u kogo, więc nawet nie pytajcie, bo naprawdę przeryłam internet i serio, nie mogę sobie przypomnieć).

Zachwycona pomysłem kupiłam, spróbowałam i… nie posmakowało mi:( Gorzka jakaś była i zbyt cierpka, więc zmieniałam dodatki, aż voila! Mam już swoją ukochaną matcha latte, taką pod moje kubki smakowe. Matcha latte to gorący trunek, którym coraz chętniej podmieniam kawę (bo też stawia na nogi i super smakuje). Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to już ją znacie. I TAK, przepis -zgodnie z obietnicą- w końcu nagram, najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu (przed świętami leciałam według planu nagrań i nie mogłam go złamać, bo bym się nie wyrobiła z montażem).


Wracając do dzisiejszych kulek czekoladowych –matcha, choć generalnie jest herbatą, służy mi obecnie do zabarwiania i podbijania smaku wielu potraw, w tym wielu ciast, ciastek i deserów, bo raz, że ma piękny kolor, a dwa i trzy: wnosi wspaniałą nutę smakową (łamie słodycz) oraz mnóóóóóóstwo wartości odżywczych.

Czekoladowe kulki z matcha

I już nie przedłużając… oto jedna z energetycznych przekąsek z udziałem proszku matcha. Nie, nie umiem podpowiedzieć czym można ją zastąpić, by uzyskac ten sam efekt, ale jeśli jej nie macie, a chcecie te kulki zrobić, to można ją po prostu pominąć i/lub podmienić na kakao czy cynamon;) Efekt będzie zdecydowanie inny, ale wciąż będzie wartościwo i smacznie.

Ufff, rozpisałam się, prawda? 😉 No to może już zacznijmy!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić czekoladowe kulki z matcha:) Zapraszam do obejrzenia!

Czekoladowe kulki z matcha

czas przygotowania: 15-20 minut
/proporcje na 14-18 kulek (ilość zależy od wielkości)/

  • 1/2 szklanki migdałów
    /najlepiej namoczonych przez kilka godzin lub przez noc/
  • 1/2 szklanki miękkich daktyli bez pestek
    /najlepiej bardzo miękkich, jeśli twardsze, to zalać niewielką ilością wrzątku i zostawić na 20-30 minut lub niewielką ilością letniej wody i zostawić przez noc lub na kilka godzin/
  • 1/4 szklanki ciemnego mocnego kakao
  • 1 łyżka proszku matcha
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (jeśli aromat to mniej!)
    /domowy ekstrakt waniliowy:
  • 1-2 łyżeczki syropu klonowego (ew. innego ulubionego syropu czy płynnego miodu)
    WAŻNE uwagi:
    1) to moje ilości, a ja nie lubię tych kulek zbyt słodkich, więc spokojnie można dodać ciut więcej do smaku
    2) więcej syropu spowoduje, że masa będzie się lepiej lepić (z podanymi ilościami jest ok (patrz film), ale trzeba masę mocno zbijać, formując kulki/
  • 1-2 łyżki matcha (lub tyle, ile trzeba) –do obtoczenia kulek

Namaczam orzechy i daktyle w niewielkiej ilości wody –wystarczy kilka godzin, spokojnie można na noc. Uprzednie namoczenie pomaga zblendować składniki. Przed blendowaniem starannie odsączam.
!! Decydując się na blendowanie bez namaczania, trzeba uważać na blender, by np. nie przeciążyć silnika –wtedy warto blendować z przerwami lub… rzeczywiście namoczyć przynajmniej daktyle.

Do blendera wkładam migdały, daktyle, kakao i matchę. Blenduję pulsacyjnie, aż wszystko dobrze się rozdrobni i przemiesza. Wtedy dodaję ekstratkt waniliowy oraz syrop klonowy i mieszam do połączenia składników –łyżką lub blenderem (ja blenderem).

Sprawdzam smak i jeśli już mi odpowiada (głównie sprawdzam słodycz masy), to nabieram małe porcje, mocno ściskam palcami i formuję kulki. Jak zawsze: najpierw ściskam, aby były zwarte, potem cały czas dociskając, nadaję z grubsza kształt palcami, na koniec kulam w dłoniach, nadając kuleczkom gładką, kolistą formę (patrz dołączony do przepisu film).

Gotowe obtaczam w matcha, strząsam nadmiar i układam w pojemniku, w którym będę je przechowywać. Przykrywam i wstawiam do lodówki do schłodzenia –schłodzone są smaczniejsze i sztywniejsze, poza tym tak czy tak przechowuję je w lodówce;)

Podaję po schłodzeniu i właśnie schłodzone smakują według mnie lepiej. Jeśli biorę jako przekąskę, to pakuję do małego pudełeczka, by nie uszkodziły się w podczas transportu.

Czekoladowe kulki z matcha

Jem bardzo świadomie tj. cieszę się ich smakiem i wartościami, ale jednak dawkuję, bo są dość kaloryczne. Innymi słowy patrzę na nie jak na domowe słodycze –jem bez wyrzutów sumienia, ale z umiarem:)

Są lekko słodkie, z przyjemną cierpką nutą od herbacianego proszku matcha i pięknie prezentują się na talerzu czy w miseczce. Uwielbiam!

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Skomentuj

Jeden komentarz

  1. Dominika
    | Odpowiedz

    Dobry wieczór
    Moja mama piecze i gotuje według Pani przepisów pyszne dania. Męczę ją już od dłuższego czasu aby upiekła mi makaroniki francuskie, ale ona mówi, że nigdzie nie ma przepisu na najlepsze. Bardzo proszę Panią o pomoc, mam nadzieje, że już niedługo pojawi sie na Pani kanale przepis na pyszne francuskie makaroniki. Pozdrawiam