Delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką

z 5 komentarzy

Delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką

Dzisiaj delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką. Pasztet drobiowy, z udek, prosty i naprawdę smakowity.

Mięso jest bardzo delikatne –można je kroić (ale umiejętnie i ostrym nożem), i czasem je kroję, choć najczęściej chyba jemy je jak pasztet, rozsmarowując po prostu na pieczywie. Smak jest również delikatny i bardzo ciekawy, może dlatego, że mięso nie jest pieczone jak to najczęściej w przypadku pasztetów bywa, tylko parzone.

Kto spróbuje? 🙂

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką:) Zapraszam do obejrzenia!

Delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką

czas przygotowania: 10-15 minut + ok. 60 minut parzenia + czas chłodzenia
/proporcje na 2 niepełne kubki o poj. 500 ml /

  • 500 g wyfiletowanych udek drobiowych (bez skóry i kości, ja zostawiłam na nich trochę tłuszczu, by pasztet nie był za chudy)
  • 80 ml francuskiego koniaku lub brandy
  • 120 ml wywaru warzywnego/mięsnego
  • świeżo wyciśnięty sok z 1/2 cytryny
  • 200 g kwaśnej gęstej śmietany 18%
  • 1 garść żurawiny (jeśli w całości, to najlepiej ją posiekać)
  • 2 łyżeczki gładkiej musztardy (np. dijon lub sarepska)
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki młodej zielonej cebulki lub grubego szczypiorku
  • opcjonalnie: sól –do smaku

Mięso myję, osuszam i kroję w dość drobne kawałki. Zostawiam na nich trochę tłuszczu, by pasztet nie był za chudy. Pokrojone zalewam mieszanką koniaku i wywaru, mieszam, przykrywam i wstawiam do lodówki –najlepiej na 24 godziny, najkrócej na noc.

Po tym czasie wyjmuję z lodówki, z grubsza odsączam i rozdrabniam –można blenderem, malakserem lub z pomocą maszynki do mielenia. Mięso musi być mocno schłodzone.

Info: Płyn/marynatę można odlać, w prezentowanej wersji eksperymentowałam dodając go do blendowania z mięsem i wyszło w porządku, choć całość była „trudniejsza” do krojenia. Trochę ryzykowałam, ale udało się i dzięki temu mięso miało bardziej delikatną konsystencję i smak. Zwykle jednak płyn odlewam i rozdrabniam samo tylko mięso.

Do rozdrobnionego dodaję świeżo wyciśnięty sok z cytryny oraz gęstą, kwaśną śmietanę. Dodaję też od razu garść żurawiny (nie namaczam, ale warto drobno posiekać, mięso będzie się lepiej kroić). I blenduję krótko raz jeszcze, łącząc wszystkie składniki w jednolitą masę.

Na koniec dodaję żelatynę oraz siekaną młodą cebulkę (lub gruby szczypiorek), mieszam i masa gotowa. Można doprawić dodatkowo do smaku np. solą i pieprzem, ja nie doprawiałam, bo wywar miałam dość mocno doprawiony i to wystarcza.

Żaroodporne naczynie w kształcie którego chcę mieć pasztet (u mnie metalowy półlitrowy garnuszek) wykładam większym kawałkiem folii spożywczej tak, by zostało jej jeszcze tyle, by swobodnie i szczelnie przykryć naczynie. Wypełniam masą mięsną, po czym odcinam folię tak, by zostawić kawałek do przykrycia, przykrywam, po czym szczelnie zawijam folię wokół krawędzi garnka i dodatkowo mocuję z pomocą gumki tak, żeby mieć pewność szczelnego zamknięcia masy (patrz dołączony do przepisu film). Z masy o podanych ilościach wyszły 2 garnuszki 0,5 L

Dno większego garnka wykładam szmatką, na niej ustawiam oba naczynia, zalewam gorącą wodą pod poziom masy mięsnej tak, żeby całe mięso znalazło się pod poziomem wody. Przykrywam, włączam grzanie i  trzymam to przez godzinę na małym ogniu –nie doprowadzając do gotowania się wody, czyli po prostu parzę, nie gotuję (nie może się gotować).

Po tym czasie wyłączam grzanie i zostawiam do ostygnięcia.

Delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką

Kiedy masa lekko przestygnie, zlewam z mięsa nadmiar wody –trochę jej zostawiam, płyn zastygnie w galaretkę. Przestudzone wstawiam do lodówki, by masa całkowicie stężała. Można spokojnie na noc.

Po schłodzeniu wyjmuję z pojemników i z folii. Pasztet jest spójny, nie rozwala się, ale czuć, że masa jest bardzo delikatna. Można z wyczuciem i ostrym nożem kroić w plastry lub wykorzystać jako smarowidło.

Delikatny pasztet z żurawiną i młodą cebulką

Przechowywanie: przekładam do szklanego/ceramicznego pojemnika i  przechowuję pod przykryciem w lodówce. U mnie wytrwał maksymalnie 5 dni, ale zwykle znika szybciej. Nigdy nie mroziłam i nie kusi mnie, by próbować (mam wrażenie, że nie smakowałby tak dobrze, ale… nie próbowałam, więc w sumie to do sprawdzenia).

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

5 komentarzy

  1. Nela
    | Odpowiedz

    Czy alkohol jest konieczny?

  2. Grażyna
    | Odpowiedz

    Świetny pomysł na wiosenne fit kanapki. Czy można przygotowaną masę mięsną parzyć w szynkowarze ?

    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      W szynkowarze nie próbowałam, bo bałam się, że nie wyjmę w całości (za delikatne), ale w odpowiedniej folii powinno być wg mnie ok:)

      • Kasica
        | Odpowiedz

        Czy można jakoś poeksperymentować z piekarnikiem? Np. włożyć dodatkowe naczynie z wodą i ustawić na dłuższy czas niższą temperaturą?

        • MaGda
          | Odpowiedz

          Myślę, że można -jak sprawdzisz, daj koniecznie znać jak wyszło, bo to może się przydać później innym. Z góry dzięki!