Kluski śląskie

z 8 komentarzy

Kluski śląskie

Dzisiaj domowe kluski śląskie –delikatne i naprawdę smakowite.

Sprawdzą się do sosów, gulaszów, cebulki, warzyw, mięs, itp. Są świetne jako danie główne, jak i jako dodatek do dań głównych.

Kluski śląskie są bardzo proste i w sumie dość sprawne do przygotowania. Najdłużej chyba czeka się na ugotowanie ziemniaków, ale i to można sobie przyspieszyć np. szybkowarem;) Na kluski śląskie można znaleźć w sieci wiele przepisów, ja sama też robię je na co najmniej dwa sposoby. Dziś zaprezentuję jeden z nich, jako, że obiecałam je nagrywać przy okazji robienia.
No to zapraszam, bo kluski są pyszne i już nie mogą się doczekać, aż się Wam zaprezentują;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić kluski śląskie:) Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Kluski śląskie

Kluski śląskie

czas przygotowania: ok. 30 minut
/proporcje dla 4 osób | z 1 kg ziemniaków | ok. 50 klusek (takich jak na zdjęciu, ilość zależy od wielkości)/

  • 1 kg ziemniaków (waga po ubraniu)
    /można przyjąć 1,3-1,5 kg przed obraniem, zależy jak grubo/cienko są obierane/
  • mąka ziemniaczana: 1/4 objętości ziemniaków –szczegóły w przepisie
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka masła (miękkie, w temperaturze pokojowej)
  • do „zaciągnięcia” wody do gotowania (kluski są gładkie, lepiej się gotują):
    • 1/2 szklanki zimnej wody
    • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
    • sól –do posolenia wody

Ziemniaki obieram i gotuję –w osolonym wrzątku lub na parze. Ważne: mają być ugotowane, ale nie można ich rozgotować (może to negatywnie wpłynąć na konsystencję ciasta).

Informacyjnie, bo padają o to pytania: Najlepsze są „zimowe” ziemniaki. Tu jednak zrobiłam eksperyment, biorąc pół na pół ziemniaki młode i „stare” (proza życia: mąż się pomylił i kupił z rozpędu młode, bo w sumie takie teraz jemy). I… kluski wyszły całkiem, całkiem! Następnym razem zatem planuję sprawdzić same młode ziemniaki (…i choć mam lekką obawę jak to wyjdzie, to i tak sprawdzę).

Ugotowane odcedzam i jeszcze gorące przeciskam przez praskę. Zostawiam, aby lekko ostygły, żeby się nie  poparzyć przy wyrabianiu, ALE wciąż mają być bardzo ciepłe (na tyle, by roztopiło się w nich masło).

Kiedy lekko przestygną, rozprowadzam je równo w misce, wyrównuję i dzielę na 4 równe części –patrz dołączony do przepisu film na Skutecznie.Tv. Jedną ćwiartkę na chwilę wyjmuję i w jej miejsce wsypuję mąkę ziemniaczaną (tj. uzupełniam mąką puste miejsce po wyjętych ziemniakach tak, by zajęła ich miejsce). Dokładam wyjęte ziemniaki, dodaję sól, masło oraz żółtko. I zagniatam na gładkie ciasto –najpierw łączę składniki z pomocą łyżki lub widelca, potem wyrabiam dłonią. Ciasto jest miękkie, spójne i delikatne, i wyrabia się je bardzo przyjemnie, a całość idzie szybko.

Kiedy jest gotowe zagotowuję wodę w dużym garnku.

Formuję kulki i wgniatam ciasto kciukiem lub czubkiem palca, formując charakterystyczne dla tych klusek wgłębienie (patrz: film) –w tym wgłębieniu będzie się zbierał sos czy dodatki, którymi okrasimy nasze kluski;) Uformowane układam na stolnicy/talerzach/półmisku.

Gotującą się wodę solę do smaku. Do kubka lub szklanki wlewam zimną wodę i rozprowadzam w niej mąkę ziemniaczaną. Tę mieszankę wlewam do gotującej się wody, mieszam i doprowadzam do ponownego zagotowania (robię taki bardzo delikatny „kisiel”, dzięki czemu kluski ładniej się ugotują).

Do gotującej się wody wkładam uformowane kluski i zmniejszam grzanie tak, żeby gotowały się w „mrugającym” wrzątku (woda nie ma się mocno gotować). Po 1-2 minutach delikatnie mieszam łyżką, odklejając je od dna (jeśli trzeba) i czekam, aż wypłyną na powierzchnię. Gotuję ok. 3 minuty od wypłynięcia, łącznie ok. 5 minut (najlepiej wyjąć 1 kluskę i sprawdzić czy jest dobrze ugotowana).

Kluski śląskie

Gotowe wyjmuję łyżką cedzakową, przelewam letnią wodą, odsączam i  podaję na gorąco.

Świetnie smakują z wszelkimi sosami (grzybowy, pieczarkowy, śmietanowy, pomidorowy, koperkowy, itp.), jak i z gulaszami (mięsnymi, mięsno-warzywnymi, warzywnymi) czy z podsmażoną cebulką lub z masłem i koperkiem/pietruszką.

Kluski śląskie

Są pyszne –pulchne, delikatne i naprawdę: ręka z widelcem wyjątkowo chętnie wyciąga się po kolejną kluskę;)

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Dominika
    | Odpowiedz

    Jestem ze Śląska i to jest niemal klasyczny przepis na kluski śląskie jasne (bo są też ciemne, które robi się z dodatkiem surowych ziemniaków).
    Jedyne co robimy inaczej w domu to dziurkę robimy małym paluszkiem 🙂
    Proszę jeszcze o dodanie całego przepisu na śląski obiad z roladami i modrą kapustą <3 Tylko błagam, bez sosu sojowego tak jak to widziałam w jakimś filmiku na "tradycyjne" rolady śląskie. Jestem pewna, że nasze babcie takich rzeczy nie używały w tradycyjnej śląskiej kuchni.

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze przepisy

  2. Karolina
    | Odpowiedz

    Magda, czy mozna te kluski przygotowac wczesniej i zeby czekaly na talerzu do wrzucenia na wode ok. 2-3 godziny?

    • Karolina
      | Odpowiedz

      Odpowiadam sobie. Mozna, robilam dzisiaj i czekaly 2 godziny az wroce do domu i byly dobre.

      • MaGda
        | Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź. Nie zauważyłam wcześniejszego pytania:(

  3. Weronika
    | Odpowiedz

    dziekuje!
    czekalam na ten przepis!
    wiele juz wyprobowalam i do tej pory moimi kluskami mozna bylo rzucac o sciane:)
    od teraz bedzie juz tylko pysznie:)
    prosze o druga metode na kluski- i opinie, ktore wg Ciebie sa lepsze.
    pzdr cieplo!

  4. Teresa
    | Odpowiedz

    Dzień dobry, Pani Magdo, cz próbowała Pani mrozić te kluski w zamrażarce ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, tych nie -jemy je zwykle w dniu zrobienia.
      Ps. Mroziłabym po ugotowaniu -każdą osobno np. na czystym ręczniku kuchennym lub folii spożywczej, by łatwiej je zdjąć i po zamrożeniu włożyć do woreczka/pojemnika. Mrożone razem mogą się posklejać;)

      • Teresa
        | Odpowiedz

        Dziękuję za odpowiedź:)