Najlepsze muffiny czekoladowe z czekoladą (king size)

z 4 komentarze

Najlepsze muffiny czekoladowe z czekoladą (king size)

Dzisiaj muffiny czekoladowe z siekaną czekoladą. Najlepsze!

I piszę to całkiem serio. Tę nazwę nadały im dzieci, bo drogą prób/błędów i degustacji doszliśmy do efektu dla nas doskonałego: ja drogą prób i błędów, dzieci –drogą degustacji;)
…do ideału przybliżyła nas też forma na muffiny, po którą tu sięgam –duża, z otworami na sześć wysokich muffinów (typu king size). Piszę o tym, bo naprawdę wielkość i papierowe papilotki zmieniają postrzeganie wypieku, plasując go na równi z tymi „kupnymi” (na stacjach, w piekarniach, w kafejkach, itp.), które zwykle przyciągały dziecięce oko. Od zawsze wolę domowe, bo wiem co w środku i teraz… te kupne nie mają z domowymi szans. Uczciwie dodam, że z punktu widzenia osoby dorosłej między tymi dużymi i małymi nie ma żadnej różnicy poza wizualną;)

Najlepsze muffiny czekoladowe z czekoladą (king size)

Muffiny są pulchne, idealnie wilgotne, delikatne i super czekoladowe z kawałeczkami roztopionej czekolady w środku. Można je piec w klasycznej formie na 12 otworków oraz w formie na większe muffiny (king size) lub w wyższych foremkach do sufletów. Kiedy nie miałam blachy na duże muffiny, piekłam w klasycznej i OCZYWIŚCIE też wyjdą super smacznie –wielokrotnie sprawdzone;) Trochę długi wstęp, ale ubiegam nim pytania o formę do pieczenia, bo tak, ja mam dużą, ale tak, spokojnie może być klasyczna.

I na koniec: dziś Wasze święto, więc Tatusiowie, Ojcowie, Tatowie –wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca ♥

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić najlepsze muffiny czekoladowe z siekaną czekoladą 🙂 Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Najlepsze muffiny czekoladowe z czekoladą (king size)

Najlepsze muffiny czekoladowe z czekoladą (king size)

czas przygotowania: 30 minut (z czego ok. 25 minut to czas pieczenia)
/proporcje na 6 dużych sztuk lub 12 standardowych muffinek/

składniki suche:

  • 200 g mąki pszennej lub orkiszowej (może być pełnoziarnista)
  • 100-150 g cukru (w zależności od oczekiwanego smaku i własnych upodobań)
    /u mnie: jeśli bez czekolady, to daję 150 g, a jeśli z czekoladą, to 100 g/
  • 3 łyżki ciemnego mocnego kakao
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli dla podkręcenia smaku
  • 50 g ciemnej czekolady
    /można podmienić na mleczną/

składniki mokre:
INFO: tak, nie ma tu jajek i tak, ma być tylko woda (próbowałam z mlekiem, kefirem, jogurtem, itp. i muffiny nie są tak lekkie, wychodzą raczej zbite)

  • 250 ml letniej wody
  • 80 ml oleju roślinnego o neutralnym smaku (np. rzepakowy, słonecznikowy)
  • 1 łyżeczka octu (zwykły lub jabłkowy)

Blachę do muffinek wykładam papilotkami lub papierem do pieczenia.
Jeśli papier, to tnę go w kwadraty o boku ok. 12-15 cm (wielkość zależy od wielkości formy) –tyle kwadratów, ile otworów na muffiny. Na środku każdego umieszczam wąską szklankę, owijam wokół niej rogi papieru i zaprasowuję palcem, nadając formę papilotki (patrz dołączony do przepisu film). Wkładam do otworka w blasze, dociskam szklanką, wyrównując ewentualne zagnioty. Powtarzam z każdym kwadratem.

Rozgrzewam piekarnik do 180 st. C –zanim się rozgrzeje, zdążę przygotować ciasto.

Składniki suche mieszam dokładnie w osobnej misce.

Składniki mokre mieszam dokładnie w osobnej misce.

Siekam czekoladę. Dodaję do składników suchych, starannie mieszam, rozprowadzając równomiernie, po czym dolewam składniki mokre i krótko mieszam.
WAŻNE: Mieszam od dna, szybko, wręcz niedbale i NIE za długo –tylko do chwili, aż mąka wtopi się w ciasto (tj. zniknie postać proszku). W cieście mogą być grudki, ale jeśli będzie mieszane zbyt długo i dokładnie, to muffiny po upieczeniu mogą wyjść twarde i zbite, podczas gdy szybkie mieszanie gwarantuje ich lekkość.

Przekładam do formy, wypełniając papilotki równymi porcjami ciasta (najwygodniej łyżką do lodów).

Wstawiam do piekarnika i piekę w 180 st. C na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra/dół przez ok. 25 minut (do tzw. suchego patyczka). Czas pieczenia jak zawsze zależy od piekarnika oraz od wielkości muffinek. Ostatnie kilka minut można dać z termoobiegiem, by muffinki się zrumieniły.

Po upieczeniu wyjmuję blachę i od razu delikatnie wyjmuję papilotki z blachy, ustawiając je na raszce:
– jeśli mam papilotki papierowe, to już nie ruszam, tylko stygną tak do końca
– jeśli mam papilotki silkonowe, to zostawiam na raszce na minutę do lekkiego ochłonięcia, po czym bardzo delikatnie wyjmuję muffiny z silikonowych foremek i ponownie ustawiam na raszkę-ruszt do odparowania i ostygnięcia (już bez papilotek, w silikonowych zaparowałyby i zrobiłyby się mokre i nie tak pulchne)

Taki sposób stygnięcia sprawia, że mufinny stygnąc, ładnie odparują, dzięki czemu są wilgotne (ale nie za wilgotne), pulchne i delikatne.

Najlepsze muffiny czekoladowe z czekoladą (king size)

Podaję lekko ciepłe lub po całkowitym wystygnięciu. Super do kawy, herbaty czy mleka, jak i w roli słodkiej przekąski na wynos –zamiast kanapki do pracy czy do szkoły, na wycieczkę, na pikniki.

Długo zachowują świeżość i smakują świetnie także następnego dnia, spokojnie więc można je upiec z wyprzedzeniem.

Praktyczne wskazówki:

  • Najlepsze są świeże, w dniu pieczenia, ale doskonale smakują i następnego dnia (jeśli oczywiście wytrwają:)).
  • Można także zamrażać, by mieć pod ręką na naprawdę niespodziewaną wizytę. Rozmrażam w woreczku, w którym się mroziły, owiniętym w suchą ściereczkę lub w mikrofali.

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

4 Komentarze

  1. Dominika
    | Odpowiedz

    Bardzo smaczne, ja polałam rozpuszczoną gorzką czekoladą, moje dzieci to łasuchy 😉

  2. asia jot
    | Odpowiedz

    wyszly mi muffinki, ale sa zbyt slodkie jak dla nas… :):)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      To spokojnie można dostosować wg własnych upodobań. …są też osoby, które piszą, że za mało słodkie;)

  3. Natalia
    | Odpowiedz

    Pyszne, zrobilam bez proszku do pieczenia i dalam wiecej czekolady, 50g to zdecydowanie za malo 😉