Chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu)

z 7 komentarzy

Chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu)

Chleb z ziaren i orzechów, bez mąki, bez zakwasu, bez drożdży.

Chleb banalnie prosty do zrobienia, bo wystarczy pomieszać składniki –ciasto jest specyficzne i nie musi wyrastać, ale trzeba je dobrze ugnieść/ubić, by bochenek był zwarty po upieczeniu. I tyle;)

Smakuje wyśmienicie i jest miłą odskocznią od tradycyjnych chlebów. A świadomość wartościowych i odżywczych składowych jest wyjątkowo miłym bonusem.  Podaję poniżej proporcje oraz propozycje ziaren i orzechów, ale od razu przyznam, że nie trzymam się ich sztywno, bo podmieniam je na to, co akurat mam w domu, trzymając się z grubsza zasad (tj. proporcji suchych i mokrych) oraz tego, by mocno (naprawdę mocno) ubić je w keksówce. Szczegóły jak zawsze w przepisie.
…to co, pieczemy? 😉

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić pyszny chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu):) Zapraszam do obejrzenia! Video przepis na moim kanale YT tutaj: Chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu)

Chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu)

czas przygotowania: ok. 10 minut pracy własnej + czas na odstanie/pęcznienie ziaren (minimum 2 godziny, maks. 24 godziny) + czas pieczenia (30-35 minut)
/proporcje na mniejszą keksówkę 20 cm x 11 cm lub inną o zbliżonych wymiarach/

  • 160 g płatków owsianych zwykłych
  • 60-70 g ulubionych orzechów (np. laskowych, migdałów, włoskich)
  • 150 g ziaren słonecznika
  • 3 łyżki nasion chia
  • 4 łyżki nasion siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka soli kamiennej (drobnej)
    /można podmienić na himalajską lub morską/
  • 1 łyżka syropu daktylowego
    /można podmienić na klonowy lub z agawy lub na płynny miód/
  • 3 łyżki płynnego oleju kokosowego (podgrzewam lekko)
    /można podmienić na masło klarowane/
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 300-350 ml wody (najlepiej dolewać stopniowo tak, by ziarna ją całą wchłonęły, by nie było nadmiaru płynu)
  • opcjonalnie:
    • 1-2 łyżki wody (jeśli „ciasto” jest za gęste)
    • LUB 1-2 garście płatków/otrębów owsianych (jeśli „ciasto” jest za rzadkie (=za dużo wody))

Odmierzam wszystkie składniki. Siekam orzechy –grubiej lub drobniej (wg uznania, ja lubię gdy są wyczuwalne i widoczne w chlebie, więc nie siekam zbyt dokładnie). Keksówkę natłuszczam olejem lub masłem klarowanym i przyprószam otrębami.

Do miski wsypuję płatki osiane, posiekane orzechy, słonecznik, chia, siemię lniane oraz sól i imbir, po czym starannie mieszam, rozprowadzając składniki równomiernie.

Dodaję syrop lub miód, olej lub roztopione masło klarowane i wodę. Mieszam tak, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, dodaję 1-2 łyżki wody, jeśli za rzadkie (woda na dnie), dodaję 1-2 garście otrębów lub płatków owsianych tak, by wchłonęły nadmiar płynu (patrz film).

Ciasto przekładam do przygotowanej keksówki i mocno, bardzo starannie ubijam, dociskając do dna tak, by uzyskać zwarty, mocno zbity bochenek –dzięki temu po upieczeniu będzie lepszy do krojenia (nie będzie się kruszył). Wyrównuję od góry, po czym szczelne przykrywam i odstawiam w temperaturze pokojowej na 2-3 godziny, by ziarna spęczniały (można na noc). Ja owijam  szczelnie folią spożywczą i zostawiam na blacie w kuchni.

Po tym czasie rozgrzewam piekarnik do 180 st. C Zdejmuję folię i wstawiam keksówkę do rozgrzanego piekarnika. Piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 20 minut, po czym wyjmuję blachę, delikatnie wyjmuję bochenek z formy, układam na blasze i szybko wstawiam do dalszego pieczenia na ok. 30-35 minut.

Chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu)

Upieczony wyjmuję z piekarnika i delikatnie układam na raszce do całkowitego ostygnięcia (na kilka godzin!). Ważne: póki nie ostygnie obchodzę się z chlebkiem bardzo delikatnie i absolutnie NIE kroję. Ja najczęściej piekę go wieczorem i stygnie przez noc. Zachowanie czasu stygnięcia jest istotne, dzięki temu nie kruszy się podczas krojenia.

Chleb z ziaren (bez mąki, bez drożdży, bez zakwasu)

Kiedy ostygnie, kroję i można się częstować. Podaję jak chleb –w roli kanapki (do szynki, sera, past, miodu, dżemów, itp.), jako dodatek do zup, sałatek czy dań głównych. Świetnie smakuje opieczony (jak grzanka). Przechowuję przez kilka dni w chlebaku, owinięty bawełnianą lub lnianą ściereczką. Można mrozić, więc jeśli wiem, że nie będzie zjedzony przez kilka dni, to kroję w kromki, porcjuję i w porcjach zamrażam.

Smacznego!

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

7 komentarzy

  1. Anna
    | Odpowiedz

    Niestety nie da się kroić. Bardzo się kruszy. Pozdrawiam.

  2. Kasia
    | Odpowiedz

    Zrobiłam wczoraj chlebek. Dałam porcje jak w przepisie. Docisnęłam ile sił w rękach. Całą noc spędził na raszce… Niestety nie da się kroić 🙁 Kruszy się. Muszę go wykorzystać jako granola do jogurtu :/ A tak czekałam, żeby zjeść na śniadanko :/

  3. Magda
    | Odpowiedz

    Chleb wyszedł bardzo smaczny, choć nie miałam chia i dałam więcej siemienia lnianego. Kruszy się jednak przy krojeniu na takie większe kawałki. Docisnęłam go tak mocno jak mogłam, więc może było za mało wody?

  4. Patrycja
    | Odpowiedz

    Czy mogę siemie lniane zastąpić np. błonnikiem witalnym ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nigdy go nie używałam. A nadaje się do pieczenia? Z drugiej strony: siemię pęczniejąc nieco wiąże ten chleb, więc nie wiem jak wyjdzie jego pominięcie w praktyce -trzeba po prostu sprawdzić i się przekonać, bo nie chcę zgadywać;)

  5. Karolina
    | Odpowiedz

    Czy podczas schniecia mozna przykryc go np. ściereczką kuchenną?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja wolę zawinąć szczelnie, by ziarna spęczniały, a chleb pozostał wilgotny -ze ściereczką nie próbowałam, bo bałam się, że przeschnie:( Trzeba zatem sprawdzić.