Muffinki lekko orzechowe nadziewane dżemem

z 14 komentarzy

Muffinki lekko orzechowe nadziewane dżemem

Cudownie mięciutkie i wilgotne babeczki z lekko orzechową nutą i wspaniale wiśniowym wnętrzem…

To był eksperyment, ale zdecydowanie do powtórki, bo wyszedł znakomicie i co decydujące: przeszedł test mojego niezwykle wymagającego pod tym względem synka:) Gościom również smakowały, bo zniknęły ze stołu w tempie niemal zastraszającym. Moim zdaniem dla takich właśnie chwil warto piec i eksperymentować z nowymi smakami:)

Proste i szybkie w przygotowaniu, jak to muffinki:) Co więcej, składniki można przygotować sobie wcześniej: w jednej misce mieszam suche, w drugiej mokre, obie miski odstawiam na bok (jeśli na dłużej to mokre wstawiam do lodówki) i jakieś 30 minut przed przyjściem gości (lub 45, jeśli chcę podawać od razu) nagrzewam piekarnik, mieszam składniki, nakładam do foremek, do piekarnika i podaję świeżutkie, jeszcze lekko cieplutkie babeczki –a stygną szybko:) Prawda, że wygodne?

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam muffinki lekko orzechowe nadziewane dżemem. Zapraszam do obejrzenia!

Muffinki lekko orzechowe nadziewane dżemem

czas przygotowania: 30 minut (z czego 20 minut to czas pieczenia)

SKŁADNIKI:

składniki suche:

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 solidne łyżeczki proszku do pieczenia (można 1 łyżeczkę proszku i 1 łyżeczkę sody)
  • szczypta soli

składniki mokre:

  • 2 solidne łyżki masła orzechowego
  • 40 ml oleju roślinnego
  • 1 ½ szklanki maślanki
  • 2 jajka
  • zapach waniliowy

do nadziewania:

  • gęsty dżem do nadziewania babeczek (1 łyżeczka na 1 muffinkę, ja biorę wiśniowy, ale myślę, że może być dowolny, byle gęsty i byle pasował do orzechowego smaku)

lukier:

  • 3 solidne łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka soku owocowego rozcieńczonego mlekiem

Składniki na muffinki można przygotować wcześniej. Można też robić te babeczki „za jednym zamachem” -jeśli robię je od razu, to nagrzewam piekarnik do 200 st. C i zabieram się za ciasto.

Suche składniki dodaję do miski, dokładnie mieszam i odstawiam na bok.

W drugiej misce przygotowuję mokre składniki: wlewam maślankę, dodaję jajka. Masło orzechowe podgrzewam tak, aby stało się miękkie i nabrało kremowej konsystencji (ja podgrzewam jakieś 40 sekund w mikrofali /moc 600 W/). Dolewam olej, mieszam, aż dokładnie się połączą, po czym dolewam do miski z maślanką i jajami. Dodaję odrobinę zapachu waniliowego i całość dokładnie mieszam.

Przygotowuję blachę do muffinek: wykładam papilotkami lub natłuszczam cienko każdy muffinkowy otworek (ja używam smalcu).

Do mokrych składników dodaję suche (wiem, że zazwyczaj robi się odwrotnie, ale ja zawsze tak, bo w tej kolejności lepiej i szybciej się wymieszają) i szybko, byle jak mieszam do połączenia zawartości obu misek. Mieszam od dna, nie za długo, mogą być grudki, nie szkodzi, babeczki będą nawet lepsze:)

Teraz buduję babeczki: do każdego otworka najpierw ciasto (dużo, co najmniej do połowy wysokości otworka), na to solidna łyżeczka dżemu (na środek), na końcu przykrywam dżem łyżeczką ciasta tak, żeby ciasto szczelnie go zakryło. Pod dżem musi iść naprawdę lwia część ciasta, żeby dżem podczas pieczenia nie wyciekł dnem babeczki. Jeśli jednak tak się stanie, to nie panikować: spokojnie wyjąć muffinki z blaszki, na kratkę spodem do góry i zostawić aż wystygnie, po czym odwrócić i podawać normalnie: denkiem na talerzu, polukrowanym łepkiem do góry:) Jeśli pieczone w papilotkach, to w ogóle nie ma problemu, bo papilotka bardzo nam pomoże:)

Blachę wstawiam do nagrzanego do 200 st. C piekarnika na trzecią półkę od dołu na jakieś 20 minut. Czas pieczenia zależy od piekarnika, więc pod koniec obserwuję, żeby się za bardzo nie przypiekły. Po upływie tego czasu wyłączam grzanie i zostawiam blachę w środku na jakieś 5 minut bez otwierania drzwiczek piekarnika. Dopiero po tym czasie wyjmuję z pieca i stawiam na kratce, czekam jakieś 10 minut, aż lekko stężeją (niech ten gorący dżem trochę się uspokoi:)), po czym wyjmuję babeczki z otworków i ustawiam na ruszcie-kratce do przestudzenia.

W czasie gdy stygną, szykuję lukier: sok owocowy rozcieńczam na łyżce z mlekiem i mieszam z cukrem pudrem na gęsty, owocowy lukier. Ostrożnie z mlekiem, żeby nie rozwodnić lukru za bardzo, bo spłynie po babeczkach, zamiast ładnie na nich zastygnąć.

Podaję takie lekko ciepłe. Smakują wyśmienicie z kawą lub mlekiem. Następnego dnia (jeśli dotrzymają:)) można je podgrzać przez jakieś 30 sekund w mikrofali i smakują jak świeżo z piekarnika. Można też mrozić (szczelnie zawinięte w woreczek, aby nie złapały zapachów z zamrażarki).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

14 komentarzy

  1. Amy_223
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, jak to jest, że zawsze, kiedy próbuję jakiegoś nowego Pani przepisu, jestem zachwycona smakiem? Wcielałam w życie już tyle Pani pomysłów i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Dziękuję! Babeczki oczywiście obłędne. 🙂

  2. GoSiA
    | Odpowiedz

    Witam! Moje pierwsze pieczenie mufinek (z tego przepisu właśnie) i udane. Dzięki temu nie zraziłam się i próbuję dalej, nowych i czasami “udziwnionych” przeze mnie 😉 Dziękuję ślicznie za Twoją stronę 🙂

  3. Monika
    | Odpowiedz

    Mam pytanie ile wychodzi muffinek z tego przepisu? Zamierzam zrobić na święta i chce żeby wszystkim wystarczyło 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      12 sztuk (średnia wielkość, taka standardowa muffinkowa blacha)
      🙂

  4. Dorota
    | Odpowiedz

    Ja zrobiłam w dwóch wersjach zamieniając masło orzechowe na zwykłe, i tak: pierwsze z dżemem jabłkowym, do ciasta dodałam odrobinę cynamonu, a po upieczeniu udekorowałam polewą czekoladową (z Twojego przepisu). Drugie nadziałam dżemem gruszkowym, a glazurę zrobiłam także lukrową na bazie przecieru gruszkowego. Obie wersje wyszło obłędnie 🙂 pozdrawiam 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      brzmi super -wersja gruszkowa na pewno do zrobienia i u mnie:) dzięki za inspirację!! pozdrowionka:) M.

  5. Olek
    | Odpowiedz

    Takie pytanie gdzie kupiłaś te forme iza ile (w jakim sklepie) z góry thx

    • MaGda
      | Odpowiedz

      oj, już tak dawno temu, że szok;) w Piotrze i Pawle bodajże, bo jak jej szukałam to nigdzie (nigdzie!) nie było. ceny nie pamiętam, ale pamiętam wrażenie, że było drożej niż wszędzie. no i trochę przepłaciłam, ale MUSIAŁAM ją mieć od razu, bo chciałam piec:):):) teraz to chyba wszędzie pełno ich jest:)

  6. Magdalena
    | Odpowiedz

    Całkiem niedawno otrzymałam w prezencie blaszkę do pieczenia muffinek. Szukałam jakiegoś ciekawego przepisu właśnie na muffiny. Przez YouTube wpadłam właśnie na Twoje. I okazały się przepysznym dodatkiem do popołudniowej kawki. A w domku jak pachniało…mmm…bajeczne 🙂 DZIEKUJĘ BARDZO ZA PRZEPIS!!!
    A w sobotę będę robiła Twoją pomidorowo-szpinakową pieczeń miesną. Tak apetycznie wygląda. Napiszę jak wyszła.
    POZDRAWIAM CIEPLUTKO

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Super!
      Cieszę się, że smakowały! I oczywiście zapraszam do testowania kolejnych;)
      Pozdrawiam serdecznie:)
      MaGda

  7. magda
    | Odpowiedz

    Magda, mam pomysl…a moze zamiast dzemu mozna dodac nutele z orzechamii pokrojonym drobno bananem….

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Z nutellą i orzechami próbowałam, ale bez bananów. Smakuje dobrze, ale z dżemem chyba lepiej (bo lepszy kontrast, sam nie wiem?) Z bananem brzmi smakowicie -jak spróbujesz daj znać jak wyszło… chyba, że ja będę pierwsza:)

  8. Ola
    | Odpowiedz

    Rewelacyjny przepis: masło orzechowe daje nietypowy, oryginalny smak smak! U mnie w domu mufinki bez problemu przygotowały 9-letnie dzieci. Polecam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowało:) A może Twoje dzieci sięgną i po inne muffinki? Te jogurtowo-czekoladowe są proste i smaczne, a dzisiaj wrzucę takie dwukolorowe…
      Może się skusicie:)?