Fenomenalnie prosty chleb -na zakwasie

z 295 komentarzy
Fenomenalnie prosty chleb... na zakwasie

Świeżutki, o chrupiącej skórce, przepięknie pachnący chlebem i zakwasem…

A do tego jeszcze prostszy w wykonaniu niż pokazywany wcześniej pierwszy chleb nawet na młodym zakwasie;) Ten także wyjdzie na młodym, a co więcej zdecydowanie krócej się na niego czeka, bo znacząco przyczyniają się do tego zarówno sposób robienia ciasta, jaki technika wyrastania. Polecam każdemu, kogo do tej pory przerażało pieczenie na zakwasie, a także osobom pracującym -z łatwością da się wpleść nawet w napięty harmonogram dnia;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam fenomenalnie prosty chleb -na zakwasie. Zapraszam do obejrzenia!

Fenomenalnie prosty chleb -na zakwasie

czas przygotowania: 10-14 godzin(zależy jak długo “uaktywniamy” zakwas;))
/proporcje na 2 bochenki pieczone w mniejszych keksówkach (moje o wymiarach 25 cm x 11,5 cm); patrz filmik/

  • 500 g aktywnego zakwasu –w tym celu potrzebuję:
    • przygotowany wcześniej zakwas chlebowy (nie musi być go dużo, może być baza z lodówki)
      :: moją metodę robienia zakwasu pokazuję tutaj (wpis i filmik): „Jak zrobić zakwas do pieczenia chleba
    • do dokarmienia zakwasu:
      – mąka żytnia (ja: typ 720, 1 szklanka)
      – letnia przegotowana woda
  • 800 g mąki pszennej (jednorodnej np. pełnoziarnistej, orkiszowej lub mieszanki np. 400 g mąki pszennej 650 i 400 g mąki orkiszowej, itp.)
    :: ja tym razem wzięłam tylko mąkę pszenną typ 650
  • 750 ml letniej przegotowanej wody
  • 1 – 1 i 1/2 łyżki soli
  • opcjonalnie: ziarno lub inne dodatki, które chcemy dodać do chleba – według uznania i potrzeb, można np. dodać:
    – przyprawy i zioła (oregano, przyprawa do pizzy, przyprawa kuchni włoskiej, zioła prowansalskie, czubrzyca, papryka, itp.)
    – dowolne ziarna (słonecznik, soja, pestki dyni, siemię lniane, sezam, itp.)
    – mak
    – czarnuszka
    – kminek
    – prażona cebulka, czosnek
    – drobno posiekane oliwki, suszone pomidory, itp.
    – melasa, miód
    – rodzynki, suszone śliwki
    – inne;)
    …a ja dodałam:
    – 3/4 szklanki  otrąb pszennych
    – 1/2 szklanki siemienia lnianego
    – 1/3 łyżeczki słodkiej czerwonej papryki
    – 1 łyżeczka czubrycy (lub przyprawy do pizzy)

Sposób wykonania dla ułatwienia i zobrazowania od razu podaję z proponowanym „harmonogramem”, czyli rozkładem poszczególnych etapów w czasie;)

Rano:
Wyjmuję zakwas z lodówki i dokarmiam. Ja dodaję szklankę mąki żytniej (np. typ 720 lub 2000) oraz szklankę letniej przegotowanej wody (NIE gorącej!). Dokładnie mieszam i odstawiam w ciepłe, nieprzewiewne miejsce.
Jeśli mam go naprawdę mało, to dokarmiam na 2 razy: dodaję po szklance mąki i wody, dokładnie mieszam i zostawiam w ciepłym, nieprzewiewnym miejscu. Po jakichś 3 godzinach dokarmiam ponownie, dodając raz jeszcze po szklance mąki i wody, mieszam i odstawiam w dobre miejsce;)
Jeśli mam go trochę więcej, to wystarczy dokarmić raz.

Dokarmiony zakwas zostawiam w spokoju na kilka godzin, aż się uaktywni tj. zacznie rosnąć i bąbelkować. Czasem wystarczą 4 godziny. Jeśli piekę go w dzień powszedni, to dokarmiam rano przed wyjściem do pracy, wstawiam do głębokiej miski (na wypadek, gdyby wyrósł za mocno i uciekł ze słoika) i zaglądam do niego dopiero po powrocie do domu. Może więc spokojnie stać i uaktywniać się dłużej niż 4 godziny;)
Jeśli „ucieknie” do miski, to go nie wyrzucam, tylko wykorzystuję do przygotowania ciasta –po prostu przekładam go do miski, w której będę wyrabiać chleb, a resztę uzupełniam do pożądanej wagi zakwasem ze słoika;)

Popołudniu/wieczorem:
Do miski odważam 500 g aktywnego zakwasu (=dokarmionego jak wyżej, gdy już urósł i bąbelkuje).

Dodaję mąkę oraz dodatki (w dzisiejszej wersji dodałam: otręby, siemię, paprykę i czubrycę), sól i wodę. Wodę dolewam stopniowo –najpierw 500 ml, mieszam i uzupełniam resztą w zależności od konsystencji ciasta i stopnia wilgotności mąki. Najczęściej jednak dodaję całą odmierzoną ilość.

Całość dokładnie mieszam i wyrabiam na gładkie, sprężyste ciasto -można ręcznie lub mikserem z nakładką do chleba/końcówkami do ciasta drożdżowego. Ja zaprzęgam do pracy zwykły mikser z odpowiednimi końcówkami do gęstego ciasto (patrz filmik). Wyrabiam (=miksuję) starannie i odpowiednio długo tj. jakieś 3-5 minut. Następnie zostawiam ciasto pod przykryciem, by odpoczęło przez jakieś 20 minut.

W tym czasie wykładam blaszki papierem do pieczenia;)

Po 20 minutach ponownie wyrabiam (=miksuję) przez 3-5 minut. Ciasto powinno być gładkie i elastyczne –tak przygotowane ciasto dzielę na 2 równe części i przekładam do blaszek. Delikatnie dociskam zamoczoną w wodzie łyżką do dna keksówek, aby ładnie wypełniło foremki. „Wygładzam ciasto” z wierzchu i przykrywam foliowym woreczkiem, tworząc wypukły daszek nad blaszkami, by rosnąc nie przykleiło się do folii.
Nagrzewam piekarnik do 50 st. C i gdy osiągnie tę temperaturę, wyłączam grzanie. Do tego cieplutkiego piekarnika wstawiam przykryte folią foremki z ciastem, zamykam drzwiczki (piekarnik jest już wyłączony!) i zostawiam do wyrośnięcia na 1,5-2 godzin.
Warunki są idealne, więc czas rośnięcia zależy głównie od siły zakwasu: 2 godziny powinny wystarczyć, zazwyczaj jednak trwa to trochę krócej (1,5 h) …choć ostatnio wyrósł mi już po godzinie;))
Nie zaczynam piec, póki bochenki nie wyrosną pod krawędzie blaszek –chleb musi się unieść teraz, bo w piekarniku już mocno nie wyrośnie.

Gdy chleby są gotowe, wyjmuję je z piekarnika, by przygotować je do pieczenia, a piekarnik nagrzewam do 250 st. C.

Wyrośnięte bochenki spryskuję wodą, posypuję ziarnem (słonecznik, płatki owsiane, otręby – wg uznania) lub przyprószam mąką, po czym wstawiam do nagrzanego piekarnika na drugą półkę od dołu. Piekarnik mocno spryskuję wodą lub wlewam niewielką ilość wody na półkę piekarnika, na której ustawiam foremki (chodzi o to, by solidnie „naparować” piekarnik).

Zaraz po włożeniu blaszek do piekarnika zmniejszam grzanie do 200 st. C i w tej temperaturze piekę chleby przez ok. 55 minut (zależy od piekarnika, więc trzeba je obserwować). Nie otwieram piekarnika podczas pieczenia! Po upływie tego czasu wyłączam grzanie, czekam ok. 5 minut i dopiero wówczas go otwieram. Potem od razu wyjmuję bochenki z piekarnika i z foremek (gdy wysmarowane smalcem, wychodzą praktycznie same), a jeśli papier do pieczenia, to go delikatnie odklejam. Studzę na kratce z piekarnika, dzięki czemu skórka nie zaparuje i jest chrupiąca.

Nie kroić, nie ruszać przed upływem co najmniej godziny, bo musi dobrze wystygnąć!

I gotowe;)

PRZYKŁADOWY HARMONOGRAM PIECZENIA
– gdy idę do pracy:

  • 08:00
    Wyjmuję zakwas i dokarmiam. Odstawiam na kilka godzin.
  • 18:00
    Mieszam składniki, wyrabiam ciasto.
  • 18:10
    Ciasto odpoczywa, ja wykładam blaszki papierem;)
  • 18:30
    Ponownie wyrabiam ciasto, przekładam do foremek  i wstawiam do wyrośnięcia do nagrzanego piekarnika.
  • 20:30 (lub wcześniej, zależy jak chleby będą rosły)
    Rozgrzewam piekarnik, szykuję chleby i wstawiam do pieczenia.
  • 21:30
    Wyjmuję chleby do ostygnięcia i na rano mam świeżutki domowy chlebuś;)

– gdy jestem w domu lub podczas weekendu:

  • 08:00
    Wyjmuję zakwas i dokarmiam. Odstawiam na kilka godzin.
  • 14:00
    Mieszam składniki, wyrabiam ciasto.
  • 14:10
    Ciasto odpoczywa, ja wykładam blaszki papierem;)
  • 14:30
    Ponownie wyrabiam ciasto, przekładam do foremek  i wstawiam do wyrośnięcia do nagrzanego piekarnika.
  • 16:30 (lub wcześniej, zależy jak chleby będą rosły)
    Rozgrzewam piekarnik, szykuję chleby i wstawiam do pieczenia.
  • 17:30
    Wyjmuję chleby do ostygnięcia i na kolację mam świeżutki domowy chlebuś;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki z przepisami dla Ciebie

Proste ciasta - eBook (okładka)
Domowe mięsa - eBook (okładka)
Szybkie posiłki. FoodBook 3 dni (10-2019) - okładka

Zobacz też



Skomentuj

295 komentarzy

  1. magda
    | Odpowiedz

    Pani Magdo piekłam ten chlebek już kilka raz i wychodzi pyszny,chcę zrobić wersję z suszonymi śliwkami , rodzynkami ,proszę o poradę ile tych owoców dodać ?

  2. Ewa
    | Odpowiedz

    To najlepszy i najprostszy przepis na chlebek na zakwasie.Wyszedł przecudnie.Smak i zapach …Dla takich chwil warto żyć.Od razu kilkanaście lat mniej.Wakacje u kochanej babuni.Dziękuję za przepis.Piekłam też chlebek na drożdżach wyszedł również pyszny.Gorąco pozdrawiam.

  3. Jola
    | Odpowiedz

    Witam! Wczoraj upiekłam kolejny to już 7 chleb. Do tej pory żadnego nie zepsułam,każdy następny jest ładniejszy i lepszy. Moja foremka ma wymiary 25x12x8cm -chleb
    wyrósł dużo poza foremkę, /był wyższy niż u Pani prezentowany w wideo/ a miąsz z dużymi dziurkami lekko wilgotny, ale nie klei się do noża.
    Oczywiście /nie byłabym sobą/ trochę zmieniłam i tak do mąki,zakwasu, dodałam pół kubka zaparzonych otrębów , 1 łyżeczkę zmielonej kolendry i kminku,oraz szklankę ziaren -słonecznik,siemię lniane i niemielony kminek, łyżeczkę miodu oraz 17g soli. Z przepisu jestem bardzo zadowolona,bo do tej pory nic nie popsułam, Pozdrawiam

  4. Iwona
    | Odpowiedz

    Piekę ten chleb od trzech lat, jest bardzo smaczny, polecam, smakuje dzieciom i dorosłym. Super przepis

  5. grazyna
    | Odpowiedz

    witam.Pieke chleb na zakwasie zytnim maka 2000. Dodaje make zytnia 720 , jest kwasny i zbity, noz lepi sie przy krojenie, nie chce dodawac maki pszennej , co mi Pani radzi Pani Magdo, zeby był puszysty , delikatniejszy co do maki pszennej mam uprzedzenie bo niezdrowa.Jestem pod wrazeniem pani przepisu i komentarzy ludzi.Pozdrawiam

  6. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, uwielbiam ten chleb. Piekę go co tydzień od około roku. Zawsze pięknie wychodzi, z różnych mąk. Bardzo dziekuję.
    Czy dzieża Kitchenaida 5 pomieści ciasto z tego przepisu, czy jest za mała. Nie mogę sobie wyobrazić. Chcialabym kupić taki mikser, ale wydaje mi się taki mały. Pozdrawiam.

  7. Ala
    | Odpowiedz

    Witam P.Magdo mam takie pytanko – jeśli chcę zrobić chlebek z podwójnej porcji to zakwasu również trzeba z podwójnej czy nie koniecznie? Może banalne pytanie ale zabieram się za robienie a mam tylko z 500g a zamiary na podwójną porcję. Bardzo proszę o pomoc!
    Dodam jeszcze,że już raz robiłam chlebek może nie wyszedł taki jak pani bo ja użyłam mąki orkiszowej i żytniej typ 720 ale zadziwiłam męża i rodzinę również bardzo smaczny. I teraz poprosił o podwójną porcję. 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakował:) Co do zakwasu, ja dałabym jednak tę podwójną ilość (lub co najmniej możliwie zbliżoną do tej podwójnej), bo choć mniejsza ilość też w końcu powinna dać radę, to zakwas będzie potrzebował więcej czasu na przerobienie mąki i wyrastanie może trwać dużo dłużej (plus chleb może być kwaśniejszy).

      • Ala
        | Odpowiedz

        Jestem mile zaskoczona za odpowiedz na moje pytanie. Jednak, że nie czekałam i na podwójną porcję dałam tyle zakwasu ile miałam tj.750g i dał rade chlebki pięknie urosły i nawet szybciej niż ostatnio! A że Ja lubię pichcić to czuję że muszę wypróbować następny Pani Przepis.

  8. janina
    | Odpowiedz

    Dziekuje za odpowiedź,piekę w piekarniku elektrycznym , biorąc pod uwagę inne przepisy ,,wypiekowe” kończę pieczenie +- 5-7 min.po czasie wskazanym przepisem, dlatego nieco wydłużyłam czas pieczenia- chyba więc rzeczywiście spróbuje jutro upiec w temp 220 st. przez godzinę, + 5-10 min w temp 200.- może uda się sprawdzić patykiem czy się nie klei,chociaż skórka jest dość grubo przypieczona,ale nie przypalona ,aha obydwa bochenki są pęknięte na całej długości z jednego zewnętrznego boku .Dziękuję za podpowiedź co z tym zrobić,a jest może na blogu jakiś konkretny przepis na danie z tego co mi nie wyszło ? W wymyślaniu takich oryginałów nie jestem najlepsza.Z góry dziękuję za odpowiedż i szerszą podpowiedź.- Twój blog jest wspaniały, fantastycznie go prowadzisz Madziu -gratuluje talentu .

  9. janina
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo – wczoraj usiłowałam upiec chlebek na zakwasie w/g Pani przepisu, – zakwas był piękny,mąki dałam 400 g pszennej 650 i 400 orkiszowej,reszta z przepisu. – Po pierwszym wyrabianiu jakby troszkę zaczął rosnąć ,po drugim i przełożeniu do foremek zastopował, po półtorej godzinie trochę podrósł i zastopował.Diabli mnie wzięli,bo była już północ,podgrzałam jeszcze raz piekarnik do 50 st. i poszłam spać.O godz.6.00 okazało się ,że podrósł,ale nie po brzegi,więc już zrezygnowana wyjęłam foremki nagrzałam piekarnik do 250 st.włożyłam je temp. obniżyłam do 200 -piekłam całe 55 min.wyłączyłam grzanie , po 10 min.wyjęłam i bardzo byłam rada z efektu chlebki wyrosły pięknie podczas pieczenia,ale po wystudzeniu i przekrojeniu na całej powierzchni wilgotne,(kroi się dobrze ale nóż od krojenia kleisty),nie zakalec bo pięknie dziurawy,z chrupiącą skórką,ale środek…nawet nie wiem czy to można zjesć.Nie mam pojęcia o co chodzi ,- będę wdzięczna za odpowiedź.Pozdrawiam serdecznie Janina

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Trudno ocenić na odległość, ale w pierwszych zdaniach widzę, że mąki ok, więc to nie ich wina. Podejrzewam, że przyczyną może być temp. i czas pieczenia:( Każdy piekarnik jest inny -kiedyś piekłam chleby u rodziców i miałam dokładnie to, co opisałaś. Raz, że długo rosło (no ale zakwas bywa kapryśny, więc zdarza się), natomiast dwa: po upieczeniu były właśnie takie, jak opisujesz. Ja zrobiłam z nich zapiekankę chlebową (z tego, co pamiętam, kroiłam w kostkę, tę opiekłam w piekarniku i z tego robiłam bazę dania), no ale nie to jest tematem pytania, więc wracam do chleba. Zaintrygowana upiekłam raz jeszcze -tym razem piekłam w niższej temperaturze (bodajże 220) i dałam chlebowi więcej czasu (ok. 1h z tego, co pamiętam i chyba ostatnie 10 minut, gdy skórka już była upieczona zmniejszyłam grzanie do 200 st.C) i wyszedł ok. Więc u mnie przyczyną był inny piekarnik (bo rodziców), a wystarczyła zmiana temp oraz czasu i było dobrze. Nic innego do głowy mi nie przychodzi poza tą poradą:( Mam nadzieję, że to pomogło. Pozdrawiam, MaGda

  10. Beata
    | Odpowiedz

    Witam
    A jak przechowywać zakwas gdy piekę chleb co 2 dni po 3 chlebki? I jest mi go potrzebne dużo? W ciepłym miejscu czy w lodówce? czy cały czas trzeba go dokarmiać? Upiekłam po raz pierwszy chlebki na zakwasie i wyszły pycha. Pozdrawiam i będę wdzięczna z odpowiedź:)

  11. Krzysztof
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,

    Nie moge jesc pszenicy i pieke tylko na mace zytniej. Prosze o proporcje zakwas/maka zytnia/woda.
    Dziekuje z gory.

    Krzysztof

  12. Marlena
    | Odpowiedz

    Witam,upiekłam chlebek,wyszedł smaczny ale…dość wilgotny w środku jakby niedopieczony, trzymałam w piekarniku ok 65 min. w temp. 200 stopni,czy taki właśnie jest chleb na zakwasie? Co mogłam zrobić nie tak?
    Pani przepisy są super:)

  13. Krystyna
    | Odpowiedz

    Pani Magdo proszę mi napisać czy piekarnik ma być włączony
    góra i dół czy tylko dół
    pozdrawiam Krystyna

    • MaGda
      | Odpowiedz

      u mnie góra-dół

  14. Krystyna
    | Odpowiedz

    Pani Magdo Witam Panią!
    Upiekłam chleb według Pani przepisu i wyszedł bardzo dobry i ładnie wyrósł mimo,że dałam mniej zakwasu jak w przepisie, bo więcej nie miałam i dałam trochę więcej wody. Trochę mam kłopot z pieczeniem , bo w takiej temperaturze chleb by mi się spalił, ale i tym sobie poradziłam, piekłam w temperaturze l90 ponad godzinę. Wspaniały przepis jak i wszystkie Pani inne przepisy dziękuję i pozdrawiam Krystyna

  15. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Bardzo fajny przepis 🙂 Kilka razy robiłam i za każdym razem wychodzi coraz lepszy!

  16. Przemek
    | Odpowiedz

    Witam. Przepis bardzo fajny, chlebek wychodzi super. Ja piekę często chleby pszenno-żytnie na zakwasie formie okrągłego bochenka. Po wyjęciu chleba z piekarnika jest chrupiący. Jak ostygnie to robi się dość miękki, a skórka jest gruba. Ta sama sytuacja ma miejsce jak piekę chleb na drożdżach. Podpowiedz co zrobić, żeby tak się nie działo, może masz jakiś patent.

  17. Marek
    | Odpowiedz

    Świetny przepis i zawsze mi wychodzi chleb jak z filmu. Zaczałęm testować różne mąki. Graham wychodzi także super. Jedno jest pewne mąką żytnia mące żytniej nie równa. Polecam żytnią mąkę z młynów gdańskich. :v

  18. Magdalena
    | Odpowiedz

    Witam mam pytanie. Czy już Pani już robiła z zakwasu żytniego i mąki żytniej zamiast pszennej?Czy wtedy są inne proporcje ,bo ja robiłam już dwa razy i za każdym razem wyszedł mi zakalec,może właśnie są inne proporcje była bym wdzięczna za przepis na chleb ale sam żytni.

  19. anetaa
    | Odpowiedz

    robię go od rana z zakwasu 6 dniowego, dobrze wyrobiłam, czeka w foremce od ponad 6 godzin i nie ruszył ani milimetr:( nie wiem co jest nie tak w domu ciepło mam.

    • rena
      | Odpowiedz

      Wydaje mi się, że 6 godzin na wyrastanie chleba na zakwasie to nie jest dużo. Ja kiedyś trzymałam taki chleb do wyrośnięcia nawet 12 godzin. Teraz jestem posiadaczką automatu do pieczenia i w nim wyrabiam ciasto, a potem przelewam do foremek, wkładam na jakieś 1,5 godz. do nagrzanego piekarnika (wg instrukcji p. Madzi) i chlebki są wyrośnięte i gotowe do pieczenia.

  20. Agnieszka
    | Odpowiedz

    No niestety chleb nie wyrósł był jakiś klejący. Już na etapie robienia zakwasu słabo się podnosił chociaż miał bąbelki powietrza(miałam 2 litrowy słoik) Ponawiam pytanie Ewy co teraz z tym zakwasem ma być w lodówce do następnego pieczenia, czy wyjąc z lodówki i dokarmiać? Prosze o odpowiedź

  21. Agnieszka
    | Odpowiedz

    No niestety chleb nie wyrósł był jakiś klejący. Już na etapie robienia zakwasu słabo się podnosił chociaż miał bąbelki powietrza(miałam 2 litrowy słoik) Ponawiam pytanie Ewy co teraz z tym zakwasem ma być w lodówce do następnego pieczenia, czy wyjąc z lodówki i dokarmiać?

  22. Agnieszka
    | Odpowiedz

    A mój chleb już 4 godziny czeka i nic nie rośnie;( Miał być pieczony jako pierwszy a bedzie ostatni. Upiekły się juz rogaliki dobrze, że zrobiłam z dużej porcji, bo połowy już nie ma. Są mega smaczne. Teraz w piekarniku siedzą bułki, wsadzę po nich ten chleb. Zobaczymy co wyjdzie

  23. Kasia
    | Odpowiedz

    Witam, wyrósł ładnie po 3 godzinach ale podczas pieczenia popękał 🙁 (poł na pól mąka orkiszowa i pszenna) co może być przyczyna ?

  24. Ewa
    | Odpowiedz

    …a i jeszcze pytanie o zakwas 🙂
    Jeżeli piekę chleb co tydzień, w sobotę lub niedzielę, jak postępować z zakwasem, aby było go tyle, żeby można było upiec chleb?? Czy mogę go np. wyciągnąć z lodówki w poniedziałek/wtorek, dokarmiać co 24h przez 3 dni i potem włożyć do lodówki na 2 dni i potem wyciągnąć dokarmić i piec chleb??

  25. Ewa
    | Odpowiedz

    Witam 🙂
    Problem z wagą pokonany, po prostu ją sobie kupiłam 😉 Mam tylko pytanie, robię wszystko według przepisu, zakwas jest aktywny, bąbelkuje 🙂 A chleb nie rośnie tak spektakularnie i szybko jak u Pani. Wczoraj czekałam 3h i owszem urósł ale nie tak jak u Pani, (wymiary foremek takie same), a podczas pieczenia pęka. Jest bardzo dobry, ale czemu nie rośnie tak jak powinien i co zrobić, aby nie pękał??? Ma Pani jakieś pomysły?? Będę wdzięczna za radę 🙂

  26. Kazimiera
    | Odpowiedz

    Po raz pierwszy upiekłam chleb na zakwasie.
    Wyszedł nie za wysoki..( może jeszcze za mało rósł?),ale za to przepyszny!
    Magda,bardzo dziękuję….pozdrawiam,

  27. Marta
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,
    dziękuję za świetny przepis. Robię te chlebki na mące 650 i nie mam ochoty spróbować innej. Jeden zjadamy my, drugi moi rodzice i sławią ten chleb w rodzinie :-).
    Mam jednak mały problem:
    W czasie wyrastania ostatnio regularnie dużo ciasta mi się wylewa, oblepia woreczki, brudzi foremki no i przede wszystkim marnuje się!
    Co zrobić?
    Czy w tej samej proporcji dać go do dużych foremek? Czy zmniejszyć ilość zakwasu? Jeśli tak to o ile?

    Pozdrawiam
    Marta

  28. Ryszard
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,
    Mam pytanie.Upieklem chleb wedle pani przepisu. Tak bylo chyba 50/50 maka zytnia z przenna.Wyszedl super ale mam jeden problem …
    Czesc chleba zamrozilem i ten pozniej wyjety zzamrazarki kruszy mi sie przy krojeniu. Problemu tego nie mam z chlebem po upieczeniu gdy go nie mroze i lezy w woreczku foliowym przeznaczony do konsumpcji.
    Kruszy sie ten odmrozony tylko.
    Pytanie … dlaczego ???

  29. Iza
    | Odpowiedz

    Pani Magdo co robię nie tak ,że mój chlebek nie rośnie . Upiekłam tydzień temu z mąki pszennej pełnoziarnistej , był smaczny ,ale „niski” . Dzisiaj robię kolejny i też słabo rośnie . Może z zakwasem jest coś nie tak
    ( robiłam również wg.Pani przepisu ).

  30. Alicja
    | Odpowiedz

    Właśnie upiekłam swój pierwszy chleb wg przepisu autorki na zakwasie, który sama wyhodowałam. Wyszedł super! Idealny wilgotny, elastyczny, dużo dziurek, identyczny jak na zdjęciu autorki. W sumie dałam 1 szkl. dodatków, a wody mniej o 50 ml. Ciasto rosło ok. 4 h, żeby osiągnąć wysokość foremki.
    Dzięki za przepis!

  31. Daro
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo 🙂
    Również dziękuję za przepis na ten pyszny chlebek 😉 Jestem w szoku (pozytywnym), że nawet dzieciakom smakuje, a kupionego “z ziarnami” w sklepie nie chciały ruszać.
    Z zakwasem (żytnia typ 720) nie miałem problemu – zawsze rośnie jak szalony.
    Właśnie wyrastają kolejne dwa chlebki w piekarniku (a to już drugi wypiek :).
    W trakcie robienia naszło mnie kilka pytań dotyczących samej mąki i prosiłbym o ewentualne podpowiedzi do następnych eksperymentów, mianowicie:
    – czym będzie charakteryzował się chleb upieczony z samej żytniej razowej 2000 (wilgotność, kolor, zwartość)?
    – czy “wilgotność” chleba po upieczeniu zależy od rodzaju użytej mąki (żytnia, pszenna, typ) oraz czy zależy od długości i temp. pieczenia?
    – czy można mieszać mąki np. razową żytnią 2000 z pszenną 650? i jaki może być efekt?
    – od czego zależy “kolor” chleba? Jak zrobić ciemny, a jak jasny chleb?

    Być może te pytania są banalne, ale raczkuję w temacie i zbieram doświadczenia 😉
    Z góry dziękuję i Pozdrawiam

    • mkala
      | Odpowiedz

      na samej zytniej chleb jest bardzo zwarty, cięzki i kwaśny

  32. Edi
    | Odpowiedz

    Niektórym osobom które piekły chleb z tego przepisu ciasto okazało się za rzadkie. W komentarzach odpisywała Pani żeby dodać mniej wody.
    Czy dodaje Pani tyle wody co w przepisie? czy czasem mniej, czasem więcej a zależy to od…?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      …zależy to jak zawsze od mąki:) Niestety, nawet te kupowane w 1 miejscu i 1 marki są jednak czasem inne (w sensie: mniej/bardziej wilgotne) i zabierają mniej/więcej wody. Zatem zawsze podaję ilości takie, jakie zazwyczaj stosuję, ale czasem trzeba je “podprowadzić”. Dlatego wodę zawsze warto dolewać stopniowo i w trakcie oceniać konsystencję ciasta. To tak ogólnie. A w przypadku tego akurat chleba można przyjąć zasadę: więcej wody =większe dziury, mniej wody =mniejsze dziury, wypiek bardziej spoisty, idealny np. na kanapki (i tak na przykład ja wolę mniej wody). Oczywiście te zmienne ilości traktujemy z rozsądkiem, bo nie chodzi o to, by wlać tylko odrobinę wody i cieszyć się mega spoistym wypiekiem, ale by trzymać się jednak ilości podanych w przepisie I z rozsądkiem je sobie regulować. Dlatego nasze mamy i babcie często mówiły “na oko”, bo przepis przepisem, ale mąka bywa różna i jednak trzeba posiłkować się konsystencją ciasta (którą dla ułatwienia widać na filmiku).

      • Edi
        | Odpowiedz

        mhm..dzięki za odpowiedź. Wczoraj zrobiłam dwa chlebki z tego przepisu i na moje oko niestety wiedziałam już że jest za dużo wody i to sporo. Do zakwasu dolewam wody a później mąkę, nawet jak dosypałam jej to i tak było za mało, a za dużo też nie chciałam dawać. Szybko urosły w piekarniku – 1,5 godz.
        Chlebki bałam się ukroić – miałam wrażenie że jak je tylko przekroje to mi się wszystko wyleje ale nie, udało się. Dziurki były większe i chleb jak dla nas zbyt mokry, ale wiadomo – za dużo wody.
        Pozdrawiam

  33. Edyta
    | Odpowiedz

    Baaardzo dziekuje za odpowiedz! Wlasnie dzisiaj kupilam zytnia 720 i to za smieszna cene-1zl!!! 😉

  34. Edyta
    | Odpowiedz

    Drugi chlebek – z zageszczonym ciastem tez upieczony. Wyrosl ladniej niz poprzedni. Jest tez mniej mokry. Do przepisu wroce jak zjemy to co upieklam dzisiaj 😉 Ale wniosek na przyszlosc-lepiej, zeby ciasto bylo gesciejsze niz za rzadkie. Czlowiek uczy sie cale zycie… 🙂 Z gory dziekuje sa odpowiedz na moje pytania odnosnie zakwasu 🙂

  35. Edyta
    | Odpowiedz

    Jeden chlebek upieczony-ten za rzadki :/ Wydluzylam czas pieczenia o 10 min i sie ladnie upiekl. Nie wyrosl za wysoki ale to chyba przez to, ze mam zytni zakwas i taka tez maka go dokarmilam (zytnia 2000). I teraz moje pytanie-czy przy nastepnym wypieku moge zakwas dokarmic maka pszenna np. 650? Czy juz konsekwentnie musze go dokarmiac maka zytnia 2000? I jeszcze ostatnie pytanie-czy jak bede chciala upiec chleb w tygodniu to jak dokarmie zakwas przed 8:00 to moge ciasto zarobic powiedzmy ok. 15:00? Wystarczy mu? Bylby cieply na kolacje 😉 Szkoda, ze nie mozna wstawic zdjecia, bo chetnie bym sie pochwalila… 🙂 Dziekuje za przepis.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Raz na jakiś czas dokarmiam mąką pszenną 650, ale tylko, gdy nie mam akurat żytniej (ja dokarmiam żytnią 720) i takie sporadyczne dokarmianie pszenną było u mnie ok, tzn. chleby wyrastały i zakwas żył, ale w dłuższej perspektywie lepiej jednak dokarmiać żytnią. Nigdy nie próbowałam dokarmiać non-stop tylko pszenną, więc się nie wypowiem:(
      Co do drugiego pytania: tak, ja często dokarmiam rano, a po powrocie do domu robię ciasto i jest ok. Tylko trudno przewidzieć precyzyjnie czas wyrastania bochenków (latem rosną szybciej, bo cieplej, zimą dłużej), zakwas jednak bywa kapryśny i zdarzało się, że mimo, iż bochny rosły w niskiej temp. w ciepłym piekarniku, to na kolację akurat nie zdążyły wyrosnąć… no i piekłam ciut później, stygły przez noc i były na rano;)

  36. Edyta
    | Odpowiedz

    Wlasnie rosnie moj chlebek. Wyrobilam, zostawilam do wyrosniecia i po ok godziny naszly mnie watpliwosci czy nie jest za rzadki-wiec ciasto z jednej keksowki wrocilo do miski-dosypalam maki wyrobilam i wrocilo do keksowki. Krotko mowiac eksperyment 🙂 Zakwas dokarmilam wczoraj po poludniu i do 3:00 stal w lodowce a potem go wyjelam i ciasto wyrobilam ok 10:00-mam nadzieje, ze to nie zaszkodzi… Wyrasta dosc opornie ale idzie do gory wiec nie trace nadzieji. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieje, ze bedzie zjadliwy…

  37. Elżbieta
    | Odpowiedz

    Upiekłam chlebki z Pani przepisu j.w. są pyszne. Sama przygotowałam zakwas przez 7 dni. Właśnie taki z ziarnami chleb bardzo lubimy i dlatego ten przepis mi się spodobał.Chciałam się tylko zapytać Pani , dlaczego zawsze mi pęka na środku. Może za mało wyrósł. Trzymałam go 3 godz. w nagrzanym piekarniku , ale nie wyrósł po same brzegi blaszek.Jeśli można proszę mi odpowiedzieć i dziękuję Pani za ten wspaniały przepis.

  38. kaś
    | Odpowiedz

    dałam 500 ml wody, zakwas ma 3 miesiące, a chleb i tak klei się do zębów. Coś jest nie tak z tym przepisem (1 chleb na młodym zakwasie wychodzi cudowny do tej pory!)

  39. Irena
    | Odpowiedz

    Witam wszystkich. Właśnie upiekłam swój pierwszy chleb na zakwasie. Wyszedł super. Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w pieczeniu chleba .

  40. Katarzyna
    | Odpowiedz

    Dziękuje, że nauczyła mnie Pani piec chleb- od kilku tygodni prawie wcale nie kupuje już chleba w sklepie. Mam ochotę na chleb kukurydziany. Może Pani ma pomysł na taki wypiek?

  41. Aga
    | Odpowiedz

    Czy można zrobić ten chleb z mąki żytniej razowej?? Chodzi mi już o samo pieczenia chleba, nie o zakwas. Zakwas oczywiście z żytniej.

  42. Joanna
    | Odpowiedz

    upiekłam 😀
    przepyszny 😛

  43. Narzeczeni
    | Odpowiedz

    Od kiedy upiekliśmy go po raz pierwszy, na stałe zagościł w naszym menu:) To był nasz pierwszy chleb na zakwasie, bez porównania z tym, który jest dostępny w sklepie, polecamy 🙂

    Z dumą prezentujemy nasz chlebek:

    [link]

  44. basia
    | Odpowiedz

    Chleb upiekł się bardzo dobrze, domownikom smakuje, dla mnie jednak trochę za bardzo wilgotny, bardziej smakuje mi ten pierwszy (“nawet na młodym zakwasie” ). Kolejny, który chcę wypróbować to ten na maślance.

  45. jagodplus
    | Odpowiedz

    Dla początkujących.
    Piekę chleby wg. przepisów Pani Magdy już dwa lata. Zakwas zrobiłam sama wg przepisu z tut. strony. Pierwsze wypieki były niezbyt udane. Powiem Wam co zrobiłam, aby zawsze chleb był udany.
    Ciasto rośnie w kuchni, gdzie jest bardzo ciepło, czyli około 23 stopnie i tylko czasami wkładam je do wyrośnięcia do piekarnika.Ciasto robię dość gęste, bo “wkładam” je do formy a nie wlewam. Jest ono gęste i ciągnące. Wcześniej formę smaruję olejem albo jakimkolwiek tłuszczem i obsypuję otrębami pszennymi zmieszanymi z tartą bułką. Po upieczeniu chlebek odchodzi od formy bardzo łatwo. Używam teflonowych keksówek. Moje ciasto na chlebek wyrasta w różnym czasie. Raz cztery godziny a niekiedy osiem. Kapryśne jest czasami, ale zawsze wyrasta i upiecze się fenomenalnie.Zasada prób i błędów jest najlepsza. Proszę się nie załamywać i zawsze pamiętać, że zdrowe produkty są niezastąpione.

  46. aneta7778
    | Odpowiedz

    Witam
    chlebek piekę kolejny raz na zakwasie przygotowanym z Pani przepisu,jest pyszny. tylko za każdym razem mam jeden problem, skórka odchodzi mi razem z papierem do pieczenia jak układam do ostygnięcia?! proszę o pomoc. pozdrawiam Aneta

  47. Maja
    | Odpowiedz

    Moje drugie podejście do tego chlebka i niestety po raz drugi nieudane. Chlebek wyrósł po czym w piekarniku opadł, w środku mokry, jakby niedopieczony…
    Na szczęście jest drugi Pani przepis na pierwszy chleb na młodym zakwasie, ten wychodzi rewelacyjnie!

  48. Nutella
    | Odpowiedz

    Witam,

    Bardzo proszę o pomoc.

    Dostałam zakwas od cioci. Już 2x robiłam na nim chlebki wg. jej przepisu i wyszły całkiem dobre. Tym razem chciałabym spróbować zrobić chleb zgodnie z tym przepisem, jednak ja za każdym razem używam całego zakwasu jaki posiadam i przed samym pieczeniem odkładam kilka łyżek ciasta do następnego pieczenia.

    Czy stosując taką metodę mogę zabrać się za zrobienie takiego chlebka?

  49. Marta
    | Odpowiedz

    Witam, upiekam dzis swój pierwszy chleb na zakwasie. Niestety wydaje mi sie że jest zbyt mokry ;( W trakcie jedzenia ma się wrażenie że klei się do zębów:/ A takl się starałam 🙁

  50. agu
    | Odpowiedz

    Ile to tak mniej więcej 500 g zakwasu ? 😉