Oszukany bigos, czyli kapusta z mięsem i grzybami

z 3 komentarze
Oszukany bigos, czyli kapusta z mięsem i grzybami

Miękka kapusta o bogatym smaku, który przejęła od dodatków, czyli smażonego mięsa, grzybów i odrobinki jałowca…

Jest przepyszna i choć w przeciwieństwie do bigosu jest taka jakby słodkawa (bo ja zazwyczaj robię ją po prostu z białej kapusty), to ma w sobie smak i głębię, którą my po prostu lubimy. Nie jest niczym nadzwyczajnym, to po prostu kapusta z wkładką, ale podana z chlebem zazwyczaj znika ze stołu jako pierwsza:) Coś w tym zatem jest…

Można ją przygotować na bazie samej białej kapusty, samej kiszonej lub mieszanki obu. W każdej wersji jest smaczna. Jeśli zostanie, można ją mrozić lub wykorzystać jako farsz/nadzienie do pasztecików, bułeczek, itp.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam kurczaka z cebulką i kaparami w paprykowym placku otrębowym. Zapraszam do obejrzenia!

Oszukany bigos, czyli kapusta z mięsem i grzybami

czas przygotowania: ok. 2 godziny (jeśli korzystam z kiszonej kapusty, czyli odpada mi szatkowanie, to całość idzie szybciej;))

  • 1 garść suszonych grzybów
  • ok. 2 kg białej kapusty (czyli mniej więcej 1 taka spora główka) – można wziąć także tylko kiszoną kapustę lub mieszankę białej i kiszonej;)
  • ok. 500 ml wody do podlania kapusty
  • 1 liść laurowy
  • 3-4 kulki ziela angielskiego
  • sól do przyprószenia kapusty (tak, by szybciej siadła oraz nabrała smaczki, potem i tak będę całość jeszcze doprawiać)
  • 500 g mięsa/wędliny (według uznania: kiełbasa, wędlina, karkówka, łopatka, boczek lub dowolny mix mięs i wędlin)
    :: to także świetny sposób na wykorzystanie wędlin podczas rozmrażania zamrażarki, u nas zawsze coś tam jest zachomikowane;)
  • 2 średnie cebule
  • 3 solidne łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 4 kulki jałowca
  • przyprawy do smaku –dowolne, ja najczęściej dodaję:
    – sól
    – pieprz
    – i czasem 2 łyżki octu lub soku z cytryny, by kapustę zakwasić (czasem i tylko w wersji, gdy bazą jest wyłącznie biała kapusta rzecz jasna;))

Grzyby wkładam do miseczki, zalewam wodą i zostawiam do namoczenia na co najmniej taki czas, jaki będzie mi potrzebny do przygotowania pozostałych składników.

Z kapusty usuwam nieładne zewnętrzne liście (a jeśli są ładne i duże, to zdejmuję ich  więcej tj. 8-10 sztuk i odkładam na bok na gołąbki;)). Kroję ją na połówki lub ćwiartki, wykrawam głąby i szatkuję.
Jeśli korzystam z kiszonej, to szatkowanie rzecz jasna odpada i mam o ten etap mniej;)

Poszatkowaną kapustę wkładam do dużego garnka, podlewam zimną wodą, dodaję liść laurowy, ziele angielskie, kapustę z wierzchu przyprószam solą i na małym ogniu pod tzw. „uchylonym” przykryciem duszę/gotuję, aż siądzie i zmięknie (tj. jakieś pół godziny). W tym czasie szykuję wkładkę:)

Mięso, wędlinę czy kiełbasę kroję w kostkę, półtalarki czy inne dowolne kawałki. Dobrze (choć nieobowiązkowo), by w mieszance mięs i wędlin znalazło się trochę boczku, bo on daje fajny smaczek;)

Cebule obieram i kroję w półplasterki lub piórka.

Po mniej więcej 30 minutach mieszam kapustę, sprawdzam, jeśli trzeba podlewam odrobiną wody. Przykrywam i w dalszym ciągu ją gotuję, ale równolegle, obok zaczynam smażyć wkładkę. Rozgrzewam patelnię i wytapiam  wędlinę (jeśli biorę chude mięso, to smażę na niewielkiej ilości tłuszczu). Po jakiejś minucie, kiedy zaczyna się wytapiać tłuszczyk, dodaję cebulę oraz opłukane i odciśnięte grzyby, mieszam i smażę, aż cebula będzie szklista, a wędlina się zrumieni. Wtedy dodaję koncentrat, mieszam, chwilkę całość smażąc, a następnie zawartość patelni dodaję do garnka z kapustą. Dodaję także owoce jałowca. Mieszam i gotuję tak długo, aż kapusta będzie miękka w stopniu, który mi odpowiada:) Ja gotowałam bodajże godzinkę, ale to nieistotne –trzeba sprawdzić i gdy jest miękka, jest gotowa.

Wówczas wyłączam grzanie i doprawiam do smaku. A że jest tu naprawdę bogactwo smaków, to ja doprawiam jedynie solą, ale oczywiście można skorzystać z dowolnych ulubionych przypraw;)

Uwagi: Ta kapusta -w przeciwieństwie do bigosu- będzie lekko słodkawa, bo nie dodałam tu w ogóle kapusty kiszonej. Aby ją nieco bardziej smakowo upodobnić do bigosu (co 100% pewnie nie jest możliwe, ale próbować można;)), można np.:
– zakwasić ją octem lub cytryną i czasem to robię, dodając po prostu ok. 2 łyżki octu  lub świeżo wyciśniętego soku z cytryny, a czasem zostawiam taką jak jest;
– na samym początku zamiast wodą, podlać ją czerwonym winem
– dodać kilka suszonych śliwek, itp.

No i kapusta gotowa. Ja podaję ją dopiero następnego dnia, bo wówczas jest po prostu najlepsza;) Studzę, wstawiam do lodówki/zimą na balkon, następnego dnia podgrzewam całą raz jeszcze i ewentualnie doprawiam do smaku (czasem zakwaszam właśnie octem lub cytryną) i podaję.

Jeśli zostanie można ją mrozić czy wykorzystać jako nadzienie do bułeczek drożdżowych. Można na jej bazie zrobić pełnoziarniste placuszki, na które my mówimy kapuśniaczki –pokażę je wkrótce;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

3 Komentarze

  1. Halina
    | Odpowiedz

    bigos bardzo smaczny. Uwielbiam Pani pomysły:)

  2. Klaudia Maksa
    | Odpowiedz

    Dzień dobry. Bardzo często oszukuję bigos. Używam kilku myków smakowych i nietypowego zagęszczacza w postaci …. cukinii 😉 A lecie robię bigos zazwyczaj w takiej wersji http://www.w-spodnicy.pl/Tekst/Przysmaki/530974,3,Kapusta-z-gozdzikami.html#aGalery (to mój autorski przepis ;), a w zimie zamiast pomidorów dodaję przecier i robię go na bazie kiełbasy zwyczajnej. Nie dodaję wtedy goździków, tylko bardzo dużo bazylii. Pozdrawiam niedzielnie 🙂

  3. Waldemar
    | Odpowiedz

    gdzie kupiłaś łopatkę? widzę, że jest idealna do powierzchni teflonowej, a ja właśnie takiej szukam ;D