Domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy

z 106 komentarzy

 

 

Domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy

Zwarty, nie za miękki, nie za tłusty i doprawiony dokładnie pod nasz smak…

Domowy żółty ser:) Ten prezentowany dzisiaj jest w wersji bazowej tj. tylko z solą, ale można go dodatkowo doprawić pod swój smak np. ziołami czy papryką i szybciutko zmieni się w domowy, niskotłuszczowy żółty ser smakowy;)

Można go kroić w plastry, kostkę, trzeć na tarce, itp. Jednym słowem podaję go tak, jak żółty ser –na zimno (np. do podjadania, na kanapki czy w sałatkach) lub na ciepło (np. do zapiekanek, gorących pieczeni czy mięs z serem, itp.).

:: Ze względu na wykorzystane składniki mogą go jeść także osoby na diecie Dukana.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy. Zapraszam do obejrzenia!

Domowy żółty ser -smaczny i niskotłuszczowy

czas przygotowania: ok. 60 minut (+ czas stygnięcia i zastygania sera)

  • 3 szklanki (o poj. 250 ml) mleka (ja: o zawartości tłuszczu 0,5%)
  • 500 g chudego twarogu (ja: o zawartości tłuszczu 0,5%)
  • sól –ilość według własnego smaku, ja zazwyczaj ok. 1/3-1/2 łyżeczki
  • opcjonalnie inne przyprawy (np. suszone zioła i/lub mielona papryka itp.)
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 całe jajko

Do zwilżonego wodą garnka dolewam mleko, włączam grzanie i na małym ogniu doprowadzam je do zagotowania.

W międzyczasie szykuję twaróg: rozgniatam go dość starannie widelcem;)

Gdy mleko jest już gorące, dodaję przygotowany przed chwilą twaróg i zaczynam go mieszać. I tu trochę to potrwa, bo gotuję przez około pół godziny na najmniejszym grzaniu, bardzo często mieszając (żeby nie powiedzieć cały czas;)). Cały czas zatem jestem w pobliżu -nie może się przypalić, twaróg stanie się gumowaty i zacznie opadać na dno, a ja go doglądam i mieszam przez 25-30 minut.

Po tym czasie przelewam całość przez gęste sito –wodę wylewam, bo nie będzie już potrzebna, a ser odciskam i odstawiam w sicie do wystygnięcia, najlepiej w jakieś chłodne miejsce. Ja po prostu wystawiłam na balkon i przy obecnych temperaturach poszło to błyskawicznie:)

Kiedy wystygnie, szykuję dwa garnki: większy i mniejszy. Do większego nalewam wodę i zagotowuję. Do mniejszego przekładam przestudzony twaróg i dokładnie rozdrabniam widelcem. Następnie dodaję sól, dokładnie mieszam i sprawdzam smak –jeśli jest odpowiednio słony, dodaję pozostałe składniki: sodę, jajko oraz wybrane przyprawy, jeśli chcę zrobić ser „smakowy”.

Całość mieszam i gotuję w kąpieli wodnej tj. mniejszy garnek z przygotowanym przed chwilą twarogiem wstawiam do większego z gorącą wodą i podgrzewa się on mocno, aczkolwiek łagodnie, dzięki temu, że jest cały czas zanurzony w bardzo gorącej (bo gotującej się;)) wodzie. Szczegółowo pokazuję to na stronie Gotuj.Skutecznie.Tv w filmiku dołączonym do tego przepisu.

Gotuję w ten sposób przez jakieś 15 minut, cały czas (a przynajmniej bardzo często) mieszając. Ser zacznie się topić i lepić, i przybierze postać serowej bryły/kuli.

Po tym czasie wyłączam grzanie i przekładam gotową już masę serową do pojemnika. Kształt pojemnika wyznaczy kształt przyszłego sera –ja zazwyczaj biorę prostokątny lub kwadratowy, bo łatwiej mi się go później kroi;) Ser ugniatam mocno i starannie, dociskając go dobrze do dna pudełka -ma być zwarty i zbity.

Zostawiam do wystygnięcia, po czym przykrywam i wstawiam do lodówki, by porządnie się schłodził. Ja zazwyczaj robię go wieczorem i rano jest już gotowy.

Gotowy wyjmuję z pudełka i przechowuję zawinięty w folię spożywczą, w miarę możliwości bez dostępu powietrza –u mnie taki kawałek wytrwa nie dłużej niż 5 dni;) Nie określę zatem maksymalnego okresu przechowywania i trwałości, ale wiadomo, że za długo go trzymać nie można. Jest bez konserwantów itp., więc ma ograniczony termin przydatności do spożycia.

Kroję i podaję jak żółty ser –w plastrach, kostkach, starty na tarce, itp. Służy mi także do zapiekania i choć nie topi się tak fajnie jak klasyczny ser, to i tak fajnie smakuje;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki i video inspiracje dla Ciebie

FB30Dni -Śniadania, Obiady, Kolacje - dostęp (okładka)
Domowe mięsa i wędliny - eBook (okładka)
SkutecznieTV (vol.2) - eBook (okładka)

Zobacz też



Skomentuj

106 komentarzy

  1. jagger
    | Odpowiedz

    Witam,
    no i kicha – a właściwie rozstopiony ser:(
    Właśnie zakończyłem fazę pierwszą podanego przez Ciebie Magdo przepisu na świetny ser… i co? I się rozgotował, a właściwie rozpuścił – a wcale nie grzałem go na dużym ogniu. Ale od początku – kupiłem mleko – „zimne mleko” – takie niby zdrowe w butelce szklanej 2% firmy Robico (sorry za kryptoreklamę) i twaróg z „Osowa” – chudy (jak wyżej). Po mniej więcej 3-5 minutach podgrzewania twarogu w mleku zrobił się wspaniale gumowy (wręcz piękny) a i z mleka robiła się bardziej żółtawa ciecz. Ale ku mej rozpaczy po ok. 10 min. nieustannego mieszania ten ser się po prostu rozpuścił – i nawet mieszając dalej do ok. 35 min. był cały czas rozpuszczony i ku memu przerażeniu nadal taki jest – twaróg całkowicie rozpuszczony w mleku:( O co kaman???? Czy masz Magdaleno jakieś wytłumaczenie na to??? może pomimo tego iż nie grzałem go na jakimś nawet średnim ogniu to za mocno go podgrzałem?
    Będę wdzięczny za komentarz – nawet taki – sorry mamy taki nabiał:):):)
    Pozdro
    Jaro

    • Kamila
      | Odpowiedz

      Było O.K. Najpierw po wrzuceniu sera do zagotowanego mleka robi się glut, który po gotowaniu rozpada się na drobne kawałki, tak jakby ktośrozmieszał twaróg w wodzie. Podgrzewa się to pół godziny i odciska na sicie. Przypomina to troche jajecznicę, a po wystudzeniu zbite masło. Jak to się utrze z jajkiem i solą, sodą i … ja tą mieszaninę wrzuciłam na średnio podgrzaną patelnię. Podgrzewałam z 8 minut, dobrze wygniatając drewnianą łyżką. Ugniotło mi się takie ciasto na makaron. Udeptałam w misce i pycha!. Nie wiem czy na jutro coś będzie. Dziękuję za przepis 😉
      Mleko 2% łaciate/ twaróg półtłusty wiejski z Piątnicy. Twaróg zmieliłam w blenderze z odrobiną mleka.

  2. effka
    | Odpowiedz

    Dzięki za przepis 🙂 Zrobiłam i udało się! Dodałam bazylię i troszkę kurkumy i wyszedł pyszny. Jutro robię następny. Pozdrawiam

  3. Biała Sowa
    | Odpowiedz

    Robię tak jak w przepisie (z jednym wyjątkiem, nie daję jajka tylko odrobinę kurkumy dla koloru), na mleku kozim i wychodzi super! Dzięki za przepis 🙂

  4. Paweł
    | Odpowiedz

    Nie chciało mi się czekać aż się roztopi więc wrzuciłem do mikrofali na niski tryb, i tak wyciągnąłem pozgniatałem i git 😀

  5. camil
    | Odpowiedz

    Pani Magdo!
    Pozdrawiam serdecznie…przepisy uwielbiam :). Co do sera- ja również miałam problemy z kąpielą wodną i roztopieniem sera w II fazie. Sam twaróg był prawdopodobnie za suchy (nie musiałam go rozgniatać widelcem…wystarczyło rozkruszyć w placach). Po pierwszej fazie gotowania z mlekiem i odsączeniu, ser był całkiem sypki i stygnąc taki pozostał. Będę próbowała dalej z innym twarogiem, bo szalenie lubię dodawany do potraw ser żółty, a jego „chudość” jest bardzo kusząca :).

    • Grzechu
      | Odpowiedz

      Witam serdecznie Pani Magdo, oraz wszystkich z opinii, a w szczególności tych, którzy mieli problem z II fazą :)!
      Zacznę wprost.
      Ja również dzisiaj próbowałem tego przepisu, ale druga faza przygotowywania tego sera zakończyła się totalną klapą. Człowiek uczy się na błędach, a przynajmniej tak mi się wydaje.
      Pani Magdo, jakim cudem udało się Pani roztopić ser w 2 fazie? U mnie delikatnie zmiękł, ale zaraz po tym zrobił się suchy i grudkowaty.
      Nawet równoczesny zabieg mikrofali nic nie wskórał!
      Obawiam się, że w Pani przepisie jest mały błąd w kolejności zapisu, którego wiele osób nie zauważyło, a mianowicie …

      – Jajko i sodę należy dodać do całości dopiero wtedy, gdy cały ser z przyprawami będzie rozpuszczony!

      – Dlaczego?
      Nie jestem chemikiem, ale wydaje mi się, że soda sprawia iż ser zwiększa swoją objętość, a jajko powoduje iż cały ser trzyma wszystko w „kupie”. Zastanawiam się, czy nie wystarczyłoby tylko dodać żółtka (bez białek) …?!

      To jest oczywiście tylko moja opinia! 🙂
      Przed chwilą zrobiłem według Pani przepisu, a dalej to już wiemy co było … kilka osób miało ten sam problem co ja, dlatego pytania z opinii i własne ciśnienie po nieudanym wytopie sera skłoniło mnie do zadumy i refleksji … „- co poszło nie tak? …”
      Za godzinę robię jeszcze raz!

      Pozdrawiam i życzę więcej wspaniałych potraw 😉 _Grzegorz_

      • MaGda
        | Odpowiedz

        Witam:)
        Ja robiłam (i robię) dokładnie tak, jak pokazałam w filmiku i jak opisuję w przepisie:( Nie ma tam żadnej pomyłki -sprawdzałam raz jeszcze. Może zależy to jednak od twarogu? Próbowałam wprawdzie z kilkoma rodzajami i zawsze się udawał, ale może nie trafiłam jeszcze na niewłaściwy? Sama nie wiem:( Powiem więcej, na potrzeby filmiku topiłam go w kąpieli wodnej, by zminimalizować Wam ryzyko przypalenia. Ja topię go zazwyczaj po prostu w garnku/głębokiej patelni postawionym bezpośrednio na małym ogniu i często mieszam. W mikrofali natomiast nie próbowałam:) Stawiam zatem na twaróg. Jakby co, ja staram się wybierać taki miękki, wilgotny, choc jak sięgam pamięcią wstecz, to wydaje mi się, że z suchszego też robiłam i było ok:(
        A może napiszesz mi jaki twaróg brałeś i sprawdzę u siebie czy i mi nie wyjdzie? Bo teraz to jestem bardzo ciekawa…
        czekając na odpowiedź, pozdrawiam serdecznie,
        MaGda

        • Grzechu
          | Odpowiedz

          Witam ponownie.
          Właśnie zrobiłem kolejny i wszystko wyszło super. Dodam tylko, że robiłem z samym żółtkiem, a wcześniej dodałem do środka łyżkę masła. Możliwe że wcześniej była to wina twarogu, ale nie jestem specjalistą 🙂
          Tym razem zaopatrzyłem się w twaróg z Biedronki, niejaki „Klinek – półtłusty”.
          Pozdrawiam i życzę smakowitości!

        • Grzechu
          | Odpowiedz

          Właśnie próbowałem i powiem szczerze, że jest genialny. Dałem spróbować żonie i teraz mam problem, muszę go gdzieś schować bo straszyła mnie cały wieczór, że jutro zabiera całego do pracy!
          Dziękuję za przepis.

          P.S. Jeżeli będzie Pani zainteresowana, to mam super przepis na BARDZO SZYBKI chleb domowy na drożdżach 🙂 Mogę podesłać. Przygotowanie to dosłownie:

          – 4 min. mieszanie składników
          – 20 min. wyrastanie ciasta
          – ok. 50 min. wypiekanie.

          Od kiedy go mam, to nie kupuję chleba 😉
          Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Pani Magdo.

          • MaGda
            |

            Poproszę! uwielbiam szybkie i sprawdzone przepisy:)
            Ps. Cieszę się, ze ser smakuje!

        • Grzechu
          | Odpowiedz

          Szybki chleb domowej roboty.

          1 kg mąki pszennej
          10 dkg drożdży
          20 dkg słonecznika
          4 łyżeczki siemię lniane
          4 torebeczki pokrzywy (takie do zaparzania)
          4 łyżki otrębów pszennych
          4 łyżeczki kminku
          1 litr mleka (ciepłe dla drożdży)
          1 łyżka cukru
          4 łyżeczki płaskie soli

          Mleko delikatnie podgrzewamy, przelewamy do wysokiej miski, dodajemy cukier, oraz drożdże i dokładnie rozpuszczamy je w mleku. Następnie dodajemy do tego wszystkie składniki (kolejność bez znaczenia) i dokładnie mieszamy tak, aby ujednolicić nasze ciasto. Po wymieszaniu powinno mieć konsystencję dość rzadkiego i klejącego. Jeżeli zachowana zostanie ilość mąki, oraz mleka, konsystencja będzie taka jak powinna 🙂 – sprawdzone wiele razy.
          Same dodatki można oczywiście na wszelaki sposób modyfikować wedle chcianego smaku!
          Wymieszane ciasto od razu należy przełożyć („pół-przelać”) do foremki i w każdej foremce powinno zajmować nie więcej jak pół wysokości foremki.
          (UWAGA: ciasta jest sporo i u mnie wystarcza na 2 chleby. Proponuję dwie, jedną mniejszą, druga większą keksówkę, wtedy jest idealnie.)
          Foremki należy wcześniej natrzeć masłem i posypać bułką tartą, aby nasz chleb się nie przykleił do blaszki.
          Następnie tak przygotowane ciasto należy przykryć i odczekać dosłownie 20 minut do wyrośnięcia. W tym czasie powinno podwoić swoją objętość (WAŻNE: nie dopuścić do dalszego wyrastania, ponieważ ciasto w trakcie pieczenia wyleje się z formy, lub w najlepszym przypadku zapadnie się na środku podczas pieczenia!)
          Po 20 minutach możemy posypać obficie nasz nieupieczony chleb makiem, lub sezamem i wkładamy go do rozgrzanego do 200st.C piekarnika i wypiekamy przez około 1h. Po ok 25 minutach piekarnik możemy skręcić na na ok. 180-175 st.C.

          Ten przepis jest o tyle dobry, że jest szybki i mało pracochłonny. A druga sprawa, to nigdy jeszcze nie wyszedł mi zakalec 🙂

          Pozdrawiam i Życzę SMACZNEGO! Grzegorz S./Grzechu

  6. Anna
    | Odpowiedz

    Ser bardzo dobry.Smakował mojej rodzince.Pani Magdo jest Pani cudowna.Zawsze się zastanawiam skąd Pani czerpie chęci i silę na przygotowanie tych wszystkich dobroci.

  7. MisiaczekM
    | Odpowiedz

    Czy ta soda jest mocno potrzebna? Zapomniałem jej kupić… heh

  8. […] Jeżeli przepis nie jest dość jasny to zapraszam do oglądnięcia filmu ze strony z oryginalnym przepisem http://gotuj.skutecznie.tv/2012/02/domowy-zolty-ser-smaczny-i-niskotluszczowy/ […]

  9. Monika
    | Odpowiedz

    Dziś moje drugie podejście, za pierwszym glut zrobił się po 7min gotowania i uformowała się kulka – dla mniej wprawnych w rozbijaniu twarogu 😛 polecam wrzucić twaróg do mleka i zblendować – wtedy co prawda odsączać trzeba przez pieluchę (i gotuje się rzeczywiście 30min :P), ale wystudzoną masę łatwiej rozdziabać widelcem i doprawić – nie tworzą się gródki.
    dziś zrobiłam jeden ser z gałką muszkatołową i bazylią – na półtłustym twarogu i mleku 3% i ser z curry na chudym twarogu i mleku 2% – na razie się studzą, będziemy decydować jutro które lepsze 😛

  10. Katia
    | Odpowiedz

    Nie mam pojęcia czemu, ale ostatni etap mi nie wyszedł… Ser się nie chce topić w kąpieli wodnej! Godzinę z nim walczyłam…

  11. Syrek
    | Odpowiedz

    Zrobiłem 3 smaki,rewelacja.W życiu nie jadłem lepszego sera.

  12. Nati
    | Odpowiedz

    Przepis rewelacyjny, ja mimo wszystko dodaję kilka kropel oliwy z oliwek (co ułatwia później mieszanie) i 1 łyżeczkę octu, który znacznie poprawia smak sera 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      O, z octem nie próbowałam -dzięki za radę. Spróbuję:) Pozdrawiam! MaGda

  13. Kinga
    | Odpowiedz

    Hej, obejrzałam przepis i z ciekawości postanowiłam spróbować:) Ser właśnie się studzić, „glut” był już tak gęsty po 7 minutach, że się poddałam i przełożyłam ser do foremki. Oprócz tego wszystko wyszło chyba zgodnie z przepisem… jedyny mankament to, to że wyszło go jakoś mało… po przygotowaniu jak zważyłam to ser ważył ok. 25 dag. Może dlatego, że użyłam mleka 2%? Ma to jakieś znaczenie? W każdym bądź razie ser wypróbuje na śniadanie i dam znać jak wyszedł:)

  14. AgnesKa
    | Odpowiedz

    Witam serdecznie, robiłam ser i jesteśmy pod wielkim wrażeniem! jest pyszny! pochwaliłam się na blogu, odrobinkę zmieniłam proporcje, ale efekt godny wychwalania Pani pod niebiosa. Po szczegóły zapraszam tu:
    http://agnieszka-krason.blogspot.com/2013/03/jak-zajac-w-witrynie-i-ser-domowej.html

    Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za tak jasny przekaz.

  15. beatris
    | Odpowiedz

    Pychota !!!!!

  16. Beata
    | Odpowiedz

    nie wspomniałam ze był to niepełny kilogram sera 2x450g, i dodałam łyżeczkę sody, może za dużo i dlatego ciężko było mieszać? a mycie garnka po tym to prawdziwe wyzwanie 🙂

  17. Beata
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo, czy do podwójnej porcji twarogu dodaje się 2 jajka? czy jedno wystarczy?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Oj, nigdy tak nie robiłam:( Z proporcji wynika, ze dwa, ale ja dodałabym chyba tylko jedno… Prośba: jak zrobisz, daj znać jak wyszło -dzięki! M.

    • Beata
      | Odpowiedz

      Właśnie się studzi, aktualnie mieszkam w irlandi i nie dostałam chudego twarogu, użyłam taki półtłusty 4% tłuszczu. Dodałam dwa jajka, jak na moje oko średnie, w smaku wyszedł dobry, ale uczulona wypowiedziami dosoliłam go mocniej i sypnęłam trochę bazyli jak Pani radzi. Nie wiem czy to s powodu podwójnej porcji, czy on zawsze tak ma? ciężko sie mieszał w kąpieli do postaci glutka, byl taki jakby mało roztopiony i martwiły mnie widoczne grudki twarogu 🙂 ale jak ugniotłam go w pojemniku to sa prawie niewidoczne jak u pani, tylko ze mój wydaje sie trochę bledszy 🙁 pewnie to zależy od jajek, może następnym razem dodam jajko i żółtko? może będzie bardziej zółty 😉
      Bardzo często odwiedzam Pani strone i korzystam z przepisów, teraz aktualnie z tych pod diete dukana 🙂
      Bardzo miło ogląda sie Pani gotowanie i jest Pani prawdziwym natchnieniem w kuchni, serdecznie dziękuje. Beata

  18. […] Serwuję koniecznie na gorąco z makaronem lub z ryżem. Na koniec posypuję siekaną zieleniną i tartym serem (może być niskotłuszczowy;) …np. ten: http://gotuj.skutecznie.tv/2012/02/domowy-zolty-ser-smaczny-i-niskotluszczowy). […]

  19. rolas
    | Odpowiedz

    kozacki ma wygląd na koniec po przygotowaniu wezme sobie dzis zrobie taki syr ;)z papryką na ostro. od dzieciaka pamietam ze jadłem sery zółte i topione

  20. Daria
    | Odpowiedz

    ŚWIETNY PRZEPIS ! ! !
    ciągle nie mogę uwierzyć , że z chudego sera białego może wyjść taki pyszny ser żółty! 😉 czegoś takiego było mi trzeba;) unikam tłustego sera żółtego a tu proszę taka udana alternatywa!
    dziękuję bardzo za ten przepis! 😉
    pozdrawiam;)

  21. Kasia
    | Odpowiedz

    Madziu!!! 7 minut wystarczy!!! Serek super. Dzisiaj jak go wyciągnełam z lodówki zaraz wszamałam na śniadanie prawie połowę 😉 dziękuję pięknie

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Super! Cieszę sie, ze smakował:)

  22. Kasia
    | Odpowiedz

    Witam,
    serek zrobiony. mam jednak pytanko : mój „glut” zrobił się w jakieś 7 minut, starałam się mieszać jak mogłam ale on był tak zgluciony i zbity juz, że musiałabym złamać łyżkę 😉 czy tak czasami może się stać. Konsystencja wydaje mi się ok… Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Konsytencja zalezy troche od twarogu, wiec mysle, ze powinno byc OK -tak przynajmniej wnioskuje z opisu:-)

  23. Anna
    | Odpowiedz

    Zrobiłam, według przepisu.naprawdę niespodziewałam się takiego super efektu. masa w 2 etapie (kąpieli wodnej) wcale nie była jakoś nadzwyczajnie zbita i miała grudki, ale w moim wyrobie w ogóle to nie miało znaczenia, wiele razy podchodziłam do domowego robienia jogurtu, chleba i takich tam, wcale nie byłam zadowolona z efektów, a tym razem dosłownie niespodzianka. jeżeli mi się udał, to wyjdzie każdemu;) sera białego łowicz użyłam tłustego i mleka wysoko pasteryzowanego milkland(czyli wcale nie jakieś super mleko) dodałam sodę, sól, nie trzymałam się idealnie minut, trochę skróciłam, ale efekt- no po prostu jestem w siódmym niebie dzięki przepisowi Pani Magdy, wielkie dzięki! mam nadzieję że szybko powtórzę robienie sera i że za drugim razem też wyjdzie taki sam, bo ten szybko zniknie z lodówki.

  24. Aga
    | Odpowiedz

    Witam. Dla mnie niestety również nie chciał się połączyc(szkoda bo mam 3-ech serowych chłopów), więc dodałam drugie jajo i trochę zimnego mleka coś tam pomogło, bo zrobił się bardziej kleisty, chciałam dodac jeszcze sody ale bałam się smaku i to był błąd(jak napisała Pani Elżbieta-trzeba było dodac)na drugi raz posłucham intuicji, albo wcześniej poczytam komentarze.Jednak zbił się w kostkę i nie jest taki najgorszy.Pozdrawiam wszystkich i nie poddam się…

  25. michał
    | Odpowiedz

    Witam! Ser wyszedł. Nie było problemu z glutem, ale teraz mam większy problem. Co zrobić z garnkiem po glucie? 🙂 Zalać go zimną czy gorącą wodą? Na razie widzę że domycie go nie będzie proste :-)))

    • MaGda
      | Odpowiedz

      rzeczywiście, nie jest to fajne:) ja skrobię, potem zamaczam garnek w wodzie -obojętnie: zimnej lub ciepłej i zostawiam na jakiś czas
      …a potem niestety trzeba to domyć, tyle, że po zamoczeniu idzie to sprawniej (ja skrobię łyżką, a potem myję taką sztywniejszą ściereczką lub zmywakiem i jest ok.)
      M.

    • Anna
      | Odpowiedz

      Umycie garnka było dla mnie najmniejszym problemem:)wystarczy namoczyć…ale my kobiety to wiemy 😉

  26. Dre
    | Odpowiedz

    Cos mi nie wyszlo – twarog pokruszony, pol godziny gotowania, cedzak. Do tego etapu OK. Pozniej poszlo zle – wszystkie skladniki zgodnie ze wskazowkami, soda, sol, jajko, przyprawy .. Niestety ser nie mial ochoty „poplynac” i zamienic sie w jednolita mase, jak ma to miejsce u Ciebie po 15 minutach – wciaz byly mniejsze lub wieksze granulki i tak juz zostalo do konca … Nic nie dalo tez postawienie garnuszka na ogniu .. Zjadliwe toto jest, smakuje, jednak nie powstal zwarty ser do krojenia na kanapki :-/

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Może to jednak kwestia twarogu? Wprawdzie próbowałam z wieloma i za każdym razem ser wychodził, ale być może nie trafiłam jeszcze na taki:( Sama nie wiem co podpowiedzieć, bo ja już z tylu twarogów próbowałam, że wysnułam wniosek, iż z każdego zawsze wyjdzie:( Ja często topię ser w II fazie (tj. już po odcieknięciu) bezpośrednio na ogniu, a nie w kąpieli wodnej. W filmiku tego nie pokazałam, bo to trochę ryzykowne -może się przypalić i trzeba non stop mieszać, plus co jakiś czas zdejmować z ognia, nie przerywając mieszania. Idzie jednak zdecydowanie szybciej i temp. wyższa -stopi się raczej na 100%. Może tak spróbuj? M.

  27. NATALIA
    | Odpowiedz

    WŁAŚNIE ZROBIŁAM TEN SEREK I SIĘ STUDZI … JEDNAK JAK ZROBIŁ MI SIĘ GLUT TO WZIĘŁAM GO W RĘCE JESZCZE I GNIOTŁAM JAK CIASTO NAD PARA Z GARKA

    … ZASTAWIAM SIE JEDNAK BO JAK WIDZE TEN SER TO SĄ GDZIENIEGDZIE BIAŁE GRUDKI I NIE WIEM JAKA JEST PRZYCZYNA

    • MaGda
      | Odpowiedz

      To pewnie grudki twarogu, nie do końca rozgniecione. Też tak czasem mam, gdy niezbyt dokładnie go rozgniotę, ale zależy to też trochę od twarogu. Ja się nimi nie przejmuję, bo na smak nie wpływają, a na stół i tak tego sera nie wystawiam, tylko traktuję go jako dodatek do różnych dań, głównie w postaci tartej -do sałatek, placków, farszów czy potraw zapiekanych;)

  28. Magda
    | Odpowiedz

    Witam, czy ser jest smakiem podobny do sklepowego, czy bardziej do twarogu? Nie przepadam za bardzo za czystym twarogiem, wiec pytam, bo nie wiem czy zaczynac nawet;)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Do twarogu smakiem w ogóle nie jest podobny;) W zasadzie ma taki smak, jaki mu nadasz przyprawami, a w smaku naturalnym, czyli tylko sól, smakuje chyba tak, jak smażony ser, ale jest dużo sztywniejszy.

  29. Elzbieta
    | Odpowiedz

    Witam Magdo
    Jest sobota a moj zapas sera żółtego skonsumował mój syn serożerca.Zakupy robie raz w tygodniu w środy więc nie bedę latała po sklepach by dokupić ser.Postanowiłam zrobić własny według przepisu.Nie mieszkam w Polsce a więc zwykłego białego sera nie uswiadczę w sklepie .Postanowiłam zrobić żółty ser z serka homogenizowanego chudego +mleko półtłuste pozostałe składniki mam w domu zapas sody jeszcze z Polski.Pierwszy etap mogłam przyspieszyć bo serek nie przywierał do garnka nawet na dużym ogniu wielki plus.Drugi etap oczywiscie kąpiel wodna i tu meczyłam ser 30min.Za nic nie chciał powstać glut.Nie poddałam się dodałam trochę więcej sody co spowodowało że ser urósł mi w garnku ale potem ładnie i grzecznie zamienił się w glutka .Bałam się ze soda zmarnuje smak sera ale nie .Tak więc chyba zbyt mała ilość sody może połozyć nasze wysiłki by powstał glutek.U mnie już proces zakończony ser wyszedł ,smak prawidłowy ,przepis super i dodatkowo tani .Ceny serów w Belgi są równe cenom mięsa.Dziękuję Magdo życzę powodzenia

  30. ola
    | Odpowiedz

    jak można ze sklepowego sera białego co nafaszerowany jest chemia zrobić żółty?, to jakiś absurd. Pozdrawiam gosposie

    • MaGda
      | Odpowiedz

      To nie jest *klasyczny* żółty ser:) Raczej topiony, aczkolwiek dobrze ów żółty ser imituje, więc ja robię go naprawdę chętnie. Tym bardziej, że jadam twarogi ze sklepu, więc w tej postaci czy innej i tak trafiają do żołądka. To tylko propozycja, pokazuję, co robię, ale przecież zawsze decyzja kto, co i czy w ogóle zrobi należy do Was:):):)
      Pozdrawiam serdecznie [z bardzo słonecznego dziś Poznania] 🙂
      MaGda

    • Monika
      | Odpowiedz

      Ano tak jak widziałaś na filmiku 🙂
      a ja robię z wiejskiego sera – robionego przez gospodarza (bez chemii) – i wychodzi rewelacyjny!!! A jaka chemia jest w tych kupnych???

    • Magiii
      | Odpowiedz

      a przepraszam-czy w sklepowych żółtych serach nie ma chemii? tam dopiero są mieszanki chemiczne.O ile mi wiadomo biały,dobry ser(czytaj nie robiony dla taniego marketu w promocyjnej cenie) nie ma żadnych dodatków.Pozdrawiam

    • effka
      | Odpowiedz

      Kupuję ser od pani, która mieszka na wsi, ma krówki i sama go robi. Mleko też od prawdziwej krowy a nie ze sklepu więc mam pewność, że mój wyrób może mieć znikome ilości chemii. Ale ja nie muszę się odchudzać i smakuje mi taki tłuściejszy niż z mleka 0% tłuszczu

  31. ewa
    | Odpowiedz

    własnie zrobiłam ser* ale nie scalił się w gluta i się nie rozpuscił w drugiej fazie mimio ze robiłam w/g przepisu. co mogłam zrobić nie tak ?
    może to wina garnków, bo robiłam w tefalach ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      no właśnie nie wiem:( już ktoś o tym pisał, a ja nie mam pojęcia, bo mówiąc szczerze próbowałam robić ten ser chyba z każdego możliwego twarogu i za każdym razem było ok tj. dokładnie tak, jak na filmiku, więc nie mam żadnych podejrzeń co do przyczyny:( a sodę dodawałaś, tak?
      …ja często robię też tak, że w tej II fazie topię ser bezpośrednio na ogniu, nie w kąpieli wodnej, idzie to wówczas krócej, choć garnek jest „cięższy do szorowania” i trzeba „ostrzej” mieszać, by się nie przypaliło;)) za to ser topi się fajnie…

  32. Justyna
    | Odpowiedz

    Jestem pod wielkim wrażeniem tego przepisu, nie wiedziałam, że można zrobić chudy żółty ser w domu, bardzo wielkie dzięki, ja kupuję ser hit z Ryg (light bez konserwantów)bardzo mi smakuje , ale ten może zrobię z pieczarkami choć pierwszy tylko z solą, żeby obczaić jak się to robi. pozdrawiam serdecznie i dzięki.:)

  33. Iwona
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, proszę o informację – z podanych proporcji ile wychodzi Pani gotowego sera?

  34. Agacia
    | Odpowiedz

    Witam, mam nadzieje że mój komentarz będzie widoczny bo mam z tym problem. Właśnie studzi mi się ser. Nie wyszła mi także taka zbita kula jak pani ale wpakowałam do pojemnika i zobaczymy. Chciałam jeszcze powiedzieć że mój proces robienia sera w połowie został przerwany i to na 12 godz bo musiałam iść do pracy.Żle wyliczyłam czas,po zagotowaniu sera odstawiłam go do wystygnięcia i do lodówki schowałam.Reszte kończyłam dopiero rano czyli przyprawy i „glut”.także myśle że to nie zepsuje efektu końcowego.

  35. Ola
    | Odpowiedz

    Robiłam ser dwa razy z identycznych składników!
    Za pierwszym razem wyszedł genialny – zniknął zanim się zorientowałam i rodzina domagała się powtórki. I niestety za drugim razem się nie udało. Etap pierwszy ok, ale w drugim się nie rozpuściło i nie scaliło w „gluta”:)
    Byłam bardzo cierpliwa i męczyłam ser przez prawie 30 minut i nic.

    Wiadomo zatem, że problem nie tkwi w produktach. W czym jednak? Nie odkryłam

  36. Olenka
    | Odpowiedz

    Moj ser jest w trakcie studzenia sie w pojemniku,moja intuicja mowi mi, ze ser sie udal i jutro bedziemy miec juz do sniadania,przepis wysmienity i znowu czyms nowym zaskocze malzonka.

  37. Daniela
    | Odpowiedz

    Odpowiedź dla Grażyny- masło i jajko do gorącego energicznie mieszając,chwilę jeszcze potrzymać na parze,żeby jajko straciło surowość.

  38. Ilona
    | Odpowiedz

    A jeśli nie dodam jajka bo niemam to coś złego sie stanie? Proszę o odpowiedz.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie mam pojęcia, bo zawsze robiłam w ten sposób;) Myślę, że może się kruszyć, bo jajko dodatkowo spaja to w zwartą całość. Spróbuj jednak… i daj znać -uzupełnię wówczas info w przepisie:):):)
      M.

  39. Karolina
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo,
    uwielbiam Twoją stronę. Tym razem postanowi lam zrobić ser żółty… jednak na etapie tworzenia tej jednolitej pulpy, niewyszło. w smaku jest pyszny… natomiast nie chce się scalić. Prosiłabym Cie o podanie na maila składników jakich marek używasz. Skoro to może być wina sera. Może za krotko go gotowałam w I fazie. Wydawało się O.K.. Jeszcze jedno pytanie, myślisz ze w tej granulowanej postaci mogę uzyć sera do spagetti lub na pizzę i do sałatkęi? Jak myślisz jak on się zachowa. Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Może rzeczywiście za krótko, jeśli nie trzymałaś się czasu:(
      Próbowałam z każdego chyba twarogu i z każdego wychodzi ok, z takich bardziej wilgotnych jest jakby lepszy, ale i tych bardziej suchych wyjdzie. Czas gotowani i topieni są tu moim zdaniem ważne, stąd je podaję. I tak: gotowanie I faza: 30 minut (koniecznie), potem stygnie, a potem soda, przyprawy i jajko, dokładnie mieszam i zaczynam topić: nie krócej niż 15 minut. Potem przekładam do pojemniczka, ubijam mocno i zostawiam, aż wystygnie. I do lodówki. I musi być ok.
      Nie wiem co znaczy granulowany, domyślam się, że po prostu się nie zlepił w bryłę, tak? Jeśli smakuje i jest zjadliwy, to jak najbardziej do sałatek czy pizzy bym go użyła;)
      M.

  40. Kara
    | Odpowiedz

    Łee mi nie wyszedł ! Robiłam zgodnie z przepisem a w smaku okropny sól + bazylia 🙁

    • MaGda
      | Odpowiedz

      w przyprawianiu tkwi diabeł, jak to zwykle w szczegółach:) ja dopiero po 2-iej próbie złapałam swój smak, jeśli to może być pocieszeniem. I co gorsze, niestety tu nie doradzę, bo doprawiamy pod swoje podniebienie:(

  41. Daria
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo! Ser żółty wygląda znakomicie i wierze na słowo, że jest pyszny ale mam pytanie, bo w domu skończyła mi się soda oczyszczona. Czy da się ją czymś zastąpić? Może się wygłupie ale przychodzi mi na myśl tylko proszek do pieczenia 😉 Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      skojarzenie dobre:) …ale osobiście sody tutaj nigdy niczym nie zastępowałam i nigdy jej nie pomijałam, stąd nie doradzę zamiennika. jak dla mnie zawsze jest to soda:( M.

  42. Grażyna
    | Odpowiedz

    Mam jeszcze pytanie do pani Danieli /wpis poniżej/która podała przepis na serek – czy jajko i masło dodać do tego gorącego rozpuszczonego już sera czy po ostudzeniu go? W którym momencie?

  43. Grażyna
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, bardzo dziękuję za świetny przepis. Ser udał się wspaniale. Twaróg i mleko miałam też więcej procentowe. Ja tez bałam się że cos będzie nie tak bo ten „glut” też nie był taki jak na filmiku. Mimo to po ok. 20 min mieszania zrezygnowana wpakowałam mój ser do miseczki a rano był jeszcze ładniejszy niż ten z Pani obrazka.Pozdrawiam

  44. ania
    | Odpowiedz

    Niestety mi nie wyszedł nie przypalał się ale w ostatniej fazie na parze trwwało to ok. 30 walczyłam z nim a mimo to nie skleił się w takiego ” gluta:” jak Pani . Co może być tego powodem ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie mam pojęcia:( Robiłam to już tyle razy, praktycznie z każdego twarogu i za każdym razem wychodzi, więc nie mam nawet śladu podejrzenia co może być nie tak:( A jaki to był twaróg -wilgotny, suchy, inny? Bo jeśli wszystko szło wg przepisu, to moje podejrzenie pada tylko na twaróg… Podasz więcej szczegółów? M.

  45. Daniela
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo,oglądam Twoją stronę prawie codziennie,ale do pisania nie mam serca.Korzystam z wielu przepisów i rzadko komentuję.Jednak dzisiaj chciałabym podzielić się moim przepisem na domowy serek:ok.30-40dag twarogu półtłustego rozdrabniam widelcem,posypuję płaską łyżeczką sody i odstawiam na ok.1,5godz.Ser się ładnie zlaszuje i wtedy rozgrzewam go na parze-zrobi się płynny.Dodaję 1 całe jajo(można tylko żółtko)1/3 kostki dobrego masła,sól i kminek.Po stygnięciu daje się łatwo nakładać na chleb,chociaż nie jest tak twardy jak Twój no i nie jest za bardzo dietetyczny,ale równie smaczny.Dziękuję za bazę śniadaniową z płatków owsianych,jest stałym elementem mojego menu.Pozdrawiam-Daniela.Uf!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Serdecznie dziękuję za komentarz i za przepis:) Moja mama robiła kiedyś podobny serek, a ja topiony robię jeszcze inaczej… bez masła:):):) Pewnie też go wkrótce pokażę, skoro domowy ser jest już na tapecie.
      A ten podany przez Ciebie na 100% wypróbuję, bo brzmi super! Pozdrowionka -MaGda

  46. smerfecia
    | Odpowiedz

    Hej.Napewno wypróbuje ten ser 🙂 ale jesli chodzi o sery to uwielbiam smazonego oscypka mniam tak w plasterkach 🙂 Wogóle lubie wędzone sery

  47. Krzysiu
    | Odpowiedz

    Magdo czy można ten ser zrobić w wersji bardziej tłustej .Np. mleko 2proc. i twaróg pół tłusty

    pozdrawiam K.

  48. Krzysiu
    | Odpowiedz

    Magdo czy można zrobić ten ser w wersji bardziej tłustej. Np. mleko 2proc. i twaróg pół tłusty?

    pozdrawiam K.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      jasne, można:)

  49. Justi
    | Odpowiedz

    świetne! na pewno spróbuję!

  50. Dora
    | Odpowiedz

    Bierzemy się do robienia sera 🙂