Prażone pestki dyni -wersja pikantno-słodka

z 8 komentarzy
Prażone pestki dyni -wersja pikantno-słodka

Przyjemnie chrupiące, pikantne, o złamanym miodem smaku…

Jeśli lubicie pestki dyni, to jest to wersja obowiązkowa! A jeśli nie lubicie, to koniecznie trzeba spróbować je w tym przemiłym dla podniebienia wariancie:) Sezon dyniowy i dania z dyni oznaczają mnóstwo świeżych pestek. Dla mnie bomba! Uwielbiam je chyba w każdej postaci, a szczególnie prażone z przyprawami. Są pyszne:)

Prezentowaną dziś wersję trudno nazwać przepisem, raczej sposobem na szybki, chrupiący smakołyk lub poradą jak zutylizować pestki. Jak zwał, tak zwał, prezentuję tu jednak bardzo uniwersalny sposób, bo poza pestkami i oliwą, reszta składników jest wymienna wg własnych upodobań czy ochoty chwili. Kilka wariantów podpowiadam w przepisie. I tym samym zapraszam do pestkowej zabawy:)

Prażone pestki dyni -wersja pikantno-słodka

czas przygotowania: do 20 minut

  • świeże pestki z dyni (ja z takiej o wadze ok. 4 kg, czyli mniej więcej 1 kubek o poj. 250-300 ml pestek)
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • różne warianty przyprawowo-dodatkowe np.:
    tak jak w prezentowanej tu pikantno-słodkiej wersji:
    * 1 łyżeczka płynnego miodu
    * 1/2 łyżeczki pikantnej czerwonej papryki
    * sól –ilość wg uznania
    – sól np. gruboziarnista lub morska
    sól + pieprz
    sól + przyprawa do pizzy
    cukier + cynamon
    sól + curry + gałka muszkatołowa
    itp.:)

Pestki szykuję przy okazji robienia innego dania z dyni (np. zupy czy pieczonej dyni) i wówczas po prostu mam je już wydrążone razem z miąższem. Oczyszczam je tylko z miąższu i płuczę w zimnej wodzie, po czym osuszam ręcznikiem i układam na pergaminie, by wyschły.
Aby poszło szybciej można ułożyć je przy kominku lub kaloryferze albo wstawić do nagrzanego do 50 st. C piekarnika;)

Wysuszone pestki polewam oliwą i w zależności od wariantu dodaję wybrane przyprawy i dodatki. W mojej dzisiejszej wersji pikantnie i słodko, czyli skrapiam pestki miodem, dodaję przyprawy i dokładnie mieszam, równomiernie nacierając pestki mieszanką.

Tak przygotowane pestki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową. Rozkładam je pojedynczo tak, by nie były zlepione.

Blachę wstawiam do nagrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu przez 8-10 minut w funkcji grzanie góra-dół. Co jakiś czas mieszam, by upiekły się równomiernie.

Gotowe wyjmuję z piekarnika i zostawiam do ostygnięcia. Następnie przekładam do miseczki i od razu podaję.
Można je też przechowywać –ja w zamykanym szczelnie pojemniku, ale dłużej niż do drugiego dnia raczej nie wytrzymują, a najczęściej znikają już w dniu prażenia:)

Szczegóły w filmiku -zapraszam do obejrzenia:

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Ewa
    | Odpowiedz

    W ubiegłym roku było już praktycznie po dyni gdy odkryłam Pani przepisy na zupy.Ja znałam tylko wersję “kompotową”, teraz jest co robić. Zupa zjedzona – super. Pestki ususzone.Mam tylko pytanie. Pani je je z łupinami, czy tylko praży, a potem każdy skubie?!
    Dla mnie ta informacja jest istotna :)Dopatrzyłam się w filmiku, że jednak wcina Pani z łupinami- nie zaszkodzą. Skoro nadal Pani funkcjonuje 🙂 to widać nie 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dla dzieci robię bez łupin, my wcinamy z łupinami, ale trzeba lepiej pogryźć:)

  2. Ewa
    | Odpowiedz

    W ubiegłym roku było już praktycznie po dyni gdy odkryłam Pani przepisy na zupy.Ja znałam tylko wersję “kompotową”, teraz jest co robić. Zupa zjedzona – super. Pestki ususzone.Mam tylko pytanie. Pani je je z łupinami, czy tylko praży, a potem każdy skubie?!
    Dla mnie ta informacja jest istotna 🙂

  3. Nikita
    | Odpowiedz

    Świetny pomysł i bardzo smaczna i zdrowa przekąska 🙂

  4. Stokrotka
    | Odpowiedz

    Taniej i szybciej uprażyłam dynię na patelni, jak pestki np.słonecznika-ale porównałam z pani sposobem, bo akurat dzisiaj miałam coś w planie i rozgrzałam piekarnik.Wg mnie lepiej wyszło na patelni.No i jeszcze to mieszanie smaków:słodko-słony??? Mnie nie pasuje i radzę innym sprawdzić na małej porcji, bo można zmarnować sobie przekąskę.

  5. Anita
    | Odpowiedz

    Dogodziłaś Magdo pomysłem mojej 13letniej latorośli-uwielbia wszelkie rodzaju pestki,bakalie,zioła itd
    A mąż dziękuje za babkę czekoladowo-rumową:)

  6. CiastOlga
    | Odpowiedz

    A czy można pani Magdo polać zwykłym olejem np. Kujawski gdyż ja i jestem uczulona na oliwę z oliwek ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      jasne, jak najbardziej:)