Pyszne czekoladowe cukierki -jak toffi czy krówki

z 16 komentarzy
Pyszne czekoladowe cukierki -jak toffi czy krówki

Czekoladowe, aromatyczne, o miłej dla podniebienia konsystencji kruchych krówek lub ciągutek…

Ta konsystencja zależy od tego jak długo gotowana jest masa. W zależności od dnia i ochoty można zatem dowolnie sterować tym, jakie cukierki podamy;)

A cukierki są przepyszne. Dzieci za nimi przepadają –uwaga, trzeba dawkować:) Zresztą sama, dawno nie będąc dzieckiem, przyznam, że za nimi przepadam i równie chętnie jak chłopaki „oblizuję” łyżkę do czysta;)
A potem z przyjemnością pomagam im pałaszować gotowe już cukierki.
A potem ze skruchą sięgam po lekką sałatkę i dłużej niż zwykle kręcę hula-hopem:):):)

Ale już tak zupełnie serio, naprawdę, przy tych łakociach chętnie przymykam oko na kalorie. Są po prostu pyszne. Jeśli lubicie cukierki w stylu krówek czy toffi, to naprawdę POLECAM.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam te proste i pyszne czekoladowe cukierki, przypominające toffi czy krówki:) Zapraszam do obejrzenia!

Pyszne czekoladowe cukierki -jak toffi czy krówki

czas przygotowania: 10-15 minut + czas na zastygnięcie cukierków (zależy od ich wielkości, przy moich wystarcza jakieś 20 minut)
/proporcje na ok. 30 mniejszych cukierków (takich jak na zdjęciu;))/

  • 1/2 kostki (100 g) masła
  • 1 szklanka (o poj. 200 ml) cukru
  • 1/4 szklanki (tej samej, którą odmierzałam cukier, czyli 50 ml;)) zimnego mleka
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2-3 łyżki ciemnego mocnego kakao
  • dodatki smakowe – w zasadzie według własnych upodobań i uznania, ale podam te, które sprawdziłam i które nam bardzo smakują, do wyboru:
    – kilka kropli aromatu migdałowego do ciast (pasuje też rumowy, pomarańczowy i waniliowy)
    – 1/2 łyżeczki cynamonu
    – 1 łyżka maku (ja nie parzyłam, ale można uprzednio sparzyć)
    – szczypta chilli lub tabasco (wersja raczej dla dorosłych;))
    – 1 łyżka alkoholu (np. rum, ew. whisky lub zwykła wódka; dodaję pod koniec gotowania, wersja z alkoholem: dla dorosłych;))

Szykuję foremki silikonowe do lodu, a jeśli nie mam, to wykładam małą blachę do pieczenia lub keksówkę folią aluminiową (ew. spożywczą) i delikatnie ją natłuszczam np. olejem, dzięki temu finalne cukierki łatwiej będzie zdjąć po zastygnięciu.

Do zwilżonego wodą garnka wkładam masło, dodaję cukier, mleko, sól oraz ciemne mocne kakao. Włączam grzanie i cały czas mieszając, gotuję na małym ogniu, aż masło się roztopi, a cukier rozpuści.
Można także skorzystać z patelni umożliwiającej smażenie beztłuszczowe (np. teflonowa, tytanowa czy ceramiczna).

Gdy masło się stopi, zmniejszam grzanie i nadal cały czas (lub przynajmniej bardzo często) mieszając, gotuję na małym ogniu, aż masa wyraźnie zgęstnieje. Czas gotowania zależy trochę od naczynia, w którym gotuję. Patelnia ma większą średnicę, a  zatem i większą powierzchnię parowania i idzie to nieco szybciej, w garnku dokładam jakieś 2-3 minuty. I zasada jest taka:
– krótsze gotowanie (8-10 minut): cukierki bardziej miękkie, coś jak toffi czy ciągutki
– dłuższe gotowanie (12-15 minut): cukierki bardziej kruche, coś jak krucha krówka;)

Gotową masę wykładam do foremek silikonowych lub na przygotowaną blachę wyłożoną folią:
!! UWAGA: garnek i masa są BARDZO gorące i trzeba uważać, by się nie oparzyć (np. masa może prysnąć na rękę, co może być dość bolesne), zatem naprawdę ostrożnie:)
foremki: wykładam masę łyżeczką do otworków, po czym zostawiam, aż ostygnie i zastygnie;
blacha: wylewam masę i rozprowadzam równą warstwą po całej powierzchni. Zostawiam do zastygnięcia, po czym kroję ostrym nożem na mniejsze kawałki (kwadraty, trójkąty lub jak cukierki typu „krówki”).
W obu przypadkach trzeba działać szybko, bo masa szybko zastyga i się „krystalizuje”.

Cukierki stygną i tężeją dość szybko (20, maks. 30 minut). Po zastygnięciu są gotowe i można je podawać:)

Przechowywanie: Przechowuję w lodówce. Ja robię je z reguły na jakieś „dziecięce” okazje (typu urodziny czy dużo młodych gości), więc znikają dość szybko. Dłużej niż 2 dni nigdy nie wytrzymały, więc nie określę precyzyjnie jak z czasem przechowywania:( Przypuszczam, że w granicach rozsądku i w dobrych warunkach (np. ja w lodówce) można je jakoś dłużej przechować, ale na 100% się tu nie określę:(

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

16 komentarzy

  1. Asia
    | Odpowiedz

    Robie juz drugi raz bo sa pyszne! Wiem, ze wszyscy Pania komplementuja ale i tak Pani powiem, ze Pania kocham ???? bo nie moge sie powstrzymac ☺. Jest Pani bardzo pozytywna osoba i daje mi Pani mnostwo radosci ☺!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dziękuję! Nie wszyscy, oj, nie wszyscy, serio. Jak mawiał mój dziadek “jeszcze się nie zdarzyło, żeby się taki narodził, kto by każdemu dogodził”. I ja się z tym w pełni zgadzam, statystyki też;) Cieszę się natomiast, że blog się przydaje, przepisy i dania smakują oraz, że lubisz tu zaglądać. Spokojnie (jeśli chcesz) możesz mi mówić Magda, nie wiem co każdy tak z tą panią zaczyna, tak chyba z rozpędu poszło. Dziękuję za przemiłe słowa -to właśnie one -jak nic innego- sprawiają, że motywacja wzrasta. Dziękuję zatem raz jeszcze! Proszę tu zaglądać, gdy tylko przyjdzie ochota, nawet codziennie;)

  2. Skai
    | Odpowiedz

    Przepis świetny ale ja, łajza za bardzo zredukowałem (chcąc mieć kruche) i skrystalizowało już w garnku zanim zdążyłem wylać na blachę. Można by rzec, że wysypałem ale wpadłem na pomysł, żeby to zawinąć w papier i docisnąć a po kilku minutach wsadziłem do lodówki. Nie tego się spodziewałem ale nie jest złe 😀

  3. Patrycja
    | Odpowiedz

    Jeszcze raz zwracam się z zapytaniem o cukierki o smaku słonego karmelu:) Może jakbym pominęła kakao i dodała jakąś łyżeczkę soli to coś w stylu słonych toffi by mi wyszło?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Trzeba spróbować metodą prób i błędów chyba:) Powiem szczerze, że nie próbowałam ich aż tak drastycznie zmieniać, więc za bardzo tu nie podzielę się doświadczeniem. Jak zrealizuję próbę, to mogę obiecać, że na pewno podpowiem. Ale może ktoś już wie? Ktoś pomoże?

  4. Patrycja
    | Odpowiedz

    Ma Pani jakiś pomysł na tego typu cukierki ale o smaku słonego karmelu?

  5. Bozi
    | Odpowiedz

    Zrobiłam już po raz drugi, poprzednie były kruche a te dzisiejsze ciągutki. Przepyszne, zamiast mleka dałam śmietankę kremówkę, są wtedy bardziej aksamitne, polałam czekoladą i w smaku całkiem jak Dumle mniaaam 🙂
    Pani Magdo, dziękuję za super przepis.
    Jak byłam mała, to moja mama robiła mi przeróżne słodycze, ciężko było zdobyć coś smacznego a teraz ja robię wszystko sama, nie dlatego że czegoś nie ma, lubię wiedzieć co jem i staram się omijać wszelkie chemiczne dodatki jak tylko mogę.
    Dziwne czasy, jedzenia w sklepach zatrzęsienie a w sumie ciężko znaleźć coś do zjedzenia normalnego, odżywczego i nieszkodliwego.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  6. Celka
    | Odpowiedz

    Zrobiłam:). Pyszne, ale chyba za krótko gotowałam bo mieliśmy problem z wyjęciem z foremek silikonowych. Ale to nieistotne wyjedliśmy łyżeczką:).

  7. Dodi
    | Odpowiedz

    Wyszły pyszne cukierki, takie ciągutki, dzieci zachwycone i ja też:)

  8. Darek
    | Odpowiedz

    witam ;] mam pytanie, to ma byc maslo czy margaryna z kostki? jak maslo to jakie prosze o odp ;] Pozdr ;]

    • MaGda
      | Odpowiedz

      masło z kostki jak najbardziej:) ja biorę zwykłe masło o zaw. tłuszczu ok. 80%

  9. Aga_309
    | Odpowiedz

    Witam,właśnie skończyłam nalewać mase czekoladową,ale miałam z tym nie lada kłopot,rozlewało mi się na boki,za dużo masy.No cóż chyba to kwestia wprawy…Pozdrawiam

  10. Hali")
    | Odpowiedz

    ja kupiłam takowe foremki w biedronce za ok 5zł
    a za przepis Pani Magdo dziękuję 🙂 na pewno go wypróbuję

  11. Joanna
    | Odpowiedz

    Ps. Wydaje mi się z dodatkiem kawy rozpuszczalnej też byłyby dobre.

  12. ANNA
    | Odpowiedz

    FAJNY PRZEPIS,PANI MAGDO CZY MOŻNA WYKORZYSTAĆ “FOREMKI” PO GOTOWYCH CZEKOLADKACH?POZDRAWIAM.

  13. Margola
    | Odpowiedz

    Bardzo fajny przepis!
    Myślę że w najbliższym czasie zaopatrzę się w takie foremeczki i też zrobię bo wszystko w domu jest i mówi do mnie “Zrób z nas pyszne cukiereczki” 😀

    Ps. Ile mogą kosztować takie foremki? 🙂

    Gorące pozdrowienia !