Słodko-pikantny sos chili

z 34 komentarze
Słodko-pikantny sos chili

Przyjemnie kolorowy, słodko-ognisty, z drobno siekaną papryczką, imbirem i limonką…

I czosnkiem, i solą, i…:) Dodatków jest tu trochę, więc sos jest naprawdę bogaty w smaku, ale jak w nazwie: dominuje w nim słodko-pikantna nuta.

Świetny dodatek do mięs, ryb, warzyw, ryżu, makaronów itd. Wzbogaca i podkreśla dania główne, i jest idealną „nutą współgrającą” … o ile lubimy pikantne dodatki rzecz jasna;) Sos prosty do przygotowania, stołownicy chętnie po niego sięgają i zazwyczaj pytają o przepis. U nas pojawia się dość często. Szczególnie w sezonie grillowym, ale poza nim także…

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam ten ognisty, słodko-pikantny sos chili:) Zapraszam do obejrzenia!

Słodko-pikantny sos chili

czas przygotowania: 10 minut + czas na schłodzenie
/proporcje na mniej więcej 1 duży słoik/

  • 1 szklanka (o poj. 200 ml) cukru (ok. 200 g)
  • 2 szklanki (takie o poj. 200 ml) wody
  • 5 średniej wielkości pikantnych papryczek
    (ja lubię różnokolorowe, bo sos ciekawiej się prezentuje, ale oczywiście mogą być np. same czerwone;))
  • 5 ząbków czosnku
  • ok. 2 cm kawałek świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 ml białego octu (czasem daję ryżowy, czasem zwykły spirytusowy)
  • świeżo wyciśnięty sok z 1 limonki (ew. z 1/2 cytryny)
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • niewielka ilość zimnej wody (ok. 2 łyżki)

Do zwilżonego wodą garnka wsypuję cukier, zalewam wodą i zagotowuję na niezbyt dużym ogniu. Co jakiś czas mieszam, a w międzyczasie szykuję ostre dodatki;)

Papryczki chili przekrawam na pół, pozbawiam pestek i bardzo drobno siekam (na naprawdę drobno siekaną kosteczkę).
Jeśli chcę uzyskać bardziej ognisty sos, to nie usuwam pestek, tylko także dodaję je do sosu. Ja w większości przypadków robię tak, że zostawiam pestki w jednej papryczce, a z reszty je usuwam.

Obieram czosnek oraz imbir –można je zmiażdżyć i drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.

Do gotującej się wody z cukrem dodaję sól, posiekane papryczki, czosnek oraz imbir. Gotuję na małym ogniu przez ok. 5 minut, a tak naprawdę do czasu, aż papryczki nieco zmiękną i opadną częściowo na dno, a wywar przestanie tak intensywnie pachnieć czosnkiem;) Kilka minut wystarczy.

Po tym czasie dodaję ocet oraz świeżo wyciśnięty sok z limonki (ew. z cytryny) i zagotowuję.

Teraz trzeba całość zagęścić –do osobnego naczynia dodaję mąkę ziemniaczaną i niewielką ilość wody, dokładnie mieszam i te mieszankę wlewam do gotującego się wywaru. Gotuję, aż zgęstnieje, po czym wyłączam grzanie i zostawiam do przestygnięcia.

Jeszcze lekko ciepły rozlewam do słoików lub butelek, mocno zakręcam, stawiam do góry dnem i zostawiam w ten sposób do szczelnego zamknięcia.
Przechowuję w lodówce –nie próbowałam dłużej niż 2-3 tygodnie, ale ten okres, przechowywany szczelnie zamknięty i w lodówce przetrwał bez problemów. Zazwyczaj jednak znika nieco szybciej, bo gdy już go zrobię, to po prostu podaję do wszystkiego, do czego ten sos pasuje… a trochę tego jest;)

Pasuje jako dodatek do wszelkiego rodzaju mięs, ryb, warzyw w cieście, dań na parze, smażonych, gotowanych, do ryżów, makaronów, itp.  Zastosowań jest mnóstwo, bo to dodatek bardzo uniwersalny. Jednym słowem, podaję do wszystkiego, do czego podałabym sos słodko-pikantny;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

34 Komentarze

  1. Katarzyna
    | Odpowiedz

    Dziękuję za ten przepis!!!! Szkoda że tak późno na niego trafiłam, kupowałam zawsze ten słodko pikantny z tao tao, ale ograniczałam go bardzo, bo drogi i skład nie ciekawy. Ten wyszedł jeszcze lepszy!!!! Nie wiem tylko czy to ja tak trafiłam ale bardzo poparzyłam sobie ręce papryczkami, wiec następnym razem robię w rękawiczkach. W smaku sos wyszedł pikantniejszy niż tao tao i o niebo lepszy 🙂 Zrobiłam z połowy porcji i podmieniłam ocet spirytusowy na cytrynowy. Genialny !!!!! Naprawdę dziękuję !

  2. barbara
    | Odpowiedz

    robię co roku i wytrzymuje w piwnicy przez całą zimę bo mam papryczki swoje jest super polecam

  3. barbara
    | Odpowiedz

    robię co roku i wytrzymuje w piwnicy przez całą zimę bo mam papryczki swoje jest super polecam

  4. Rafał
    | Odpowiedz

    Witam sos pyszny pierwszy raz go robiłem trochę może za słodki . Ale najlepszy jaki do tej pory znalazłem dzięki 😉

  5. AwayWithClouds
    | Odpowiedz

    Czy mogę zastąpić świeży imbir suszonym w proszku? Jeśli tak, to w jakiej proporcji?

    • Sabat
      | Odpowiedz

      Ja dodaje pół łyżeczki suszonego imbiru z paczki i jest OK, ani za mało ani za dużo.

  6. Edyta
    | Odpowiedz

    Mam pytanie-czy moge wykorzystac suszone chilli? Pytam, bo akurat w domu nie mam swiezych papryczek ale mam zapas dobrej jakosci indyjskiego chilli suszonego. Co Pani sądzi?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja bym spróbowała, ale precyzyjnych ilości na odległość nie podpowiem:)

    • Sabat
      | Odpowiedz

      Ja dodaje pół łyżeczki suszonego imbiru z paczki i jest OK, ani za mało ani za dużo.

  7. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Sos wypróbowany. Rewelacja

  8. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Witam! Mam pytanie w przypadku octu spirytusowego 10% to ma być 100 ml, a w przypadku octu ryżowego 3% to też 100 ml

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, dawałam 100 ml, z ryżowym będzie po prostu łagodniejszy.

  9. Piotr
    | Odpowiedz

    Witam !
    Dzisiaj zrobiłem sos użyłem jednak papryczek marynowanych. W smaku jest dobry, ale zastanawia mnie jedno czemu czosnek zabarwił mi się na niebiesko??

  10. migelek
    | Odpowiedz

    Witam,
    czy zamiast białego cukru można użyć cukru trzcinowego?

  11. migelek
    | Odpowiedz

    Witam,
    Czy zamiast białego cukru można użyć cukru trzcinowego?

  12. marek
    | Odpowiedz

    Dzięki za przepis. Super sosik. Po zrobieniu następnego dnia zjadłem cały słoiczek i dzisiaj będę robił z podwójnej porcji:)
    Pozdrawiam serdecznie

  13. Bartek
    | Odpowiedz

    Sos jest super :)Ale mam pytanie… czy jak sos ostygnie to traci trochę smak kwaskowy czy mogłem przesadzić z cytryną?

  14. Jaaboco
    | Odpowiedz

    Myślę sobie tak, woda, cukier i papryka? I to ma być dobre:/? No ale kij tam, kupię składniki w końcu to tylko dwa browary. No i tak maję, maję ten sosik spróbowałem, myślę cholera, średniawy. Ale zawekowałem, włożyłem do lodówy. Na drugi dzień zrobiłem tosty, zjadłem i oto moja opinia:
    Ten sos kulturalnie urywa dupę, polecma :]

  15. […] 2 szklanki (=ok. 400 ml) sosu słodko-pikantnego (ja biorę domowy, czyli ten: http://gotuj.skutecznie.tv/2013/02/slodko-pikantny-sos-chili  |jeśli nie mamy, można zrobić lub ew. sięgnąć po […]

  16. Olenka
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo,

    dzisiaj ugotowalam sosik chili na goraco smakowal bardzo ostro, zobacze jaki bedzie gdy sie przestudzi, poniewaz smaki sie zmieniaja,zaraz zastosuje czesc do marynaty skrzydelek na jutrzejszy obiad,zycze wszystkim fankon Magdy spokojnej niedzieli.

  17. patka
    | Odpowiedz

    Super! Długo szukalametego sosu, próbowałam rózne wersje ale tenjest bezkonkurencyjny! Bardzo dziękuję!
    pozdrawiam

  18. […] 1 szklanka (o poj. 200 ml) sosu słodko-pikantnego (ja biorę domowy, czyli ten: http://gotuj.skutecznie.tv/2013/02/slodko-pikantny-sos-chili  |jeśli nie mamy, można zrobić lub ew. sięgnąć po […]

  19. Kasia
    | Odpowiedz

    No czegoś takiego szukałam! Uwielbiam sosy chili, a tu taki prosty przepis – na pewno spróbuję! 🙂

  20. Tomasz
    | Odpowiedz

    Jeżeli jest się płci męskiej radze nie iść do toalety po siekaniu papryczek bez wcześniejszego umycia rąk. Kiedyś przez to przeżyłem piekło 🙂

  21. Podzioma
    | Odpowiedz

    Czy te papryczki muszą być świeże czy nadadzą się takie w zalewie?

  22. Aneta
    | Odpowiedz

    Też mnie ciekawi dlaczego nie może byc cebuli??

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Bo sie psuje:)

  23. Iza
    | Odpowiedz

    Witaj Magdo 🙂
    Dzięki za kolejny świetny przepis.
    Jeśli chodzi o przechowywanie takich przetworów to spokojnie w piwniczce wytrzymają nawet kilka miesięcy. Zawsze tak do słoików wlewam gorące np.leczo i odwracam do góry dnem. Jest tylko jedna zasada – w takich przetworach nie może być cebuli!!!
    Może się ta wiedza komuś przyda 🙂 Pozdrawiam

    • Ewa
      | Odpowiedz

      Leczo bez cebuli?

      • Iza
        | Odpowiedz

        Do słoików leczo zawsze bez cebuli, w końcu ta dostępna jest cały rok w przystępnej cenie i można ją dodać na świeżo 🙂

    • viola
      | Odpowiedz

      Witam !
      przepis jak zwykle smakowity-w niedzielę wyprobuję.Przy okazji mam pytanie.Do tej pory przygotowując przetwory(przecier pomidoerowy,mus z cukinii-bez cebuli)gorace wlewałam do słoika i jeszcze pasteryzowałam 20 minut.Czy gdybym odwróciła je tylko do góry dnem
      wytrzymałyby kilka miesięcy?Czy ktoś ma jakieś doswiadczenie? Z góry dziekuję!
      A strona pani Magdy to moja ulubiona.Dzięki Pani Magdo za pomoc i inspiracje!

      • Iza
        | Odpowiedz

        przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam violu
        Wszystkie przetwory warzywne przygotowywane na gorąco (oczywiście bez cebuli) tylko wlewam do słoików i odwracam do góry dnem, ale muszą być GORĄCE.
        Ładowane na zimno (sałatki z buraczków, pikle, marynaty) pasteryzuję zależnie od wielkości słoika 10-20 min.
        Natomiast potrawy z mięsem (gulasz, pulpety, bigos, pasztet) bezwzględnie muszą być pasteryzowane trzykrotnie co 24h przez ok godzinę.
        Pozdrawiam 🙂

        • viola
          | Odpowiedz

          Iza! Wielkie dzieki za pomoc.Do tej pory niepotrzebnie pasteryzowałam gorace przetworu warzywne.W nowym sezonie na leczo bedę mądzrzejsza …
          Pozdrawiam!