Szybkie, ale klasyczne placki ziemniaczane

z 22 komentarze

Szybkie, ale klasyczne placki ziemniaczane

Gorące, bardzo ziemniaczane, usmażone na chrupiąco i złociście…

Placki ziemniaczane w zasadzie robię na dwa sposoby (tj. wykluczając dodatki i mając na myśli ciasto bazowe”;)):
1) z ziemniaków tartych na tarce o grubych oczkach i te pokazuję tutaj: https://skutecznie.tv/2010/11/zlociste-i-chrupiace-placki-ziemniaczane-uniwersalne
2) z ziemniaków bardzo drobno utartych/siekanych i te zaprezentuję dzisiaj:)

Nie wiem które bym wybrała, gdybym miała decydować. Jedne i drugie uwielbiam, ale chyba ze względu na prostotę i szybkość wykonania wskazałabym te drugie. Czyli dzisiejsze:)

Robię je od lat. Sprawdzone, ukochane i chyba nigdy tej mojej miłości do nich nie utracę. Uwielbiam te placki!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować smaczne i szybkie placki ziemniaczane;) Zapraszam do obejrzenia!

Szybkie, ale klasyczne placki ziemniaczane

czas przygotowania: 15-20 minut
/proporcje na ok. 16 średniej wielkości placków/

  • 4-5 dużych ziemniaków (ok. 300 g po obraniu)
  • 2-3 plastry cebuli
  • 1 ząbek czosnku
    (raczej nie pomijajcie, w ogóle nie będzie intensywny, a fajnie podkręci smak placków)
  • 2 całe jajka
  • 2-3 łyżki maki pszennej lub orkiszowej (ew. ziemniaczanej)
  • sól
    (ja: ok. 1/5 łyżeczki (tak na czubku), ale dajcie po prostu wg Waszego smaku)

Ziemniaki obieram, kroję na mniejsze kawałki i płuczę w zimnej wodzie.

Do blendera dodaję cebulę oraz czosnek i dość drobno siekam. Dodaję pokrojone ziemniaki i także je siekam na gładką ziemniaczaną masę.
W moim blenederze (a jest raczej standardowy) taka ilość ziemniaków mieści się na raz, ale oczywiście można w ten sposób zrobić i większą porcję, blendując ziemniaki partiami i każdą kolejną zblendowaną partię, przekładać na sito;)

Ziemniaczana pulpę przekładam na sito i zostawiam do odcieknięcia –nad miską. Sok będzie ściekał, a wraz z nim skrobia/mączka ziemniaczana, która będzie zbierać się na dnie miski. Zostawiam ziemniaki na sicie na 5-10 minut (można je oprószyć z wierzchu mąką, by nie ściemniały).

Kiedy odciekną, zdejmuje sito, ostrożnie zlewam ziemniaczany sok tak, by w misce została naturalna skrobia z ziemniaków, która osadziła się na dnie. Będzie zbita, więc rozpulchniam ja łyżką, a następnie dodaję odsączoną masę ziemniaczaną i dokładni ją z tą skrobią mieszam.
Sok wylewam lub wykorzystuje do jakiejś zupy, w tym przepisie nie będzie już potrzebny.

Do ziemniaków dodaję całe jajka, mieszam i oceniam ile dodać mąki –im mniej, tym lepiej (uwzględniam też mąkę, która przyprószyłam ziemniaki, by nie ściemniały), dwie, maksymalnie trzy łyżki  w zupełności wystarczą. Na koniec sól i całość dokładnie mieszam na gładkie ziemniaczane ciasto.

Rozgrzewam patelnię z olejem roślinnym i kiedy tłuszcz będzie już rozgrzany, wykładam łyżką porcje ciasta, formując placki i smażę po 3-4 minuty z każdej strony, na nie za dużym ogniu, aż placki z wierzchu się zezłocą i będą chrupiące, a w środku dobrze się usmażą;)

Usmażone przekładam na metalową kratkę-ruszt.

Są pyszne, chrupiące i baaaardzo ziemniaczane. Podaję na gorąco z ulubionymi dodatkami. Te prezentowane dzisiaj są uniwersalne w smaku i świetnie smakują na słodko (np. ze śmietaną i cukrem lub z samym cukrem) i w wersji wytrawnej, mojej ulubionej (np. z kwaśną śmietaną i odrobiną pieprzu lub z wszelkimi sosami, które pasują do ziemniaków, także z gulaszowym).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

22 Komentarze

  1. KasiaA
    | Odpowiedz

    Robiłam drugi raz i znów strzał w dziesiątkę. Tym razem nie dałam mąki pszennej tylko ziemniaczaną czyli wersja bezglutenowa.Pycha

  2. Sandra
    | Odpowiedz

    Najlepsze placki jakie jadłam! Dziękuję, że jesteś! 🙂

  3. Karina
    | Odpowiedz

    W życiu bym się nie spodziewała, ze z tak błyskawicznego przepisu moge zrobic placki jak z mojego dzieciństwa, ale bez zdartych dloni na tarce (pamiętam moja mame z krwawiacymi palcami po starciu dwóch kilo ziemniaków dla wszystkich zarlokow), bez smrodu cebuli itd Proporcje z przepisu sa idealne, z mąka ziemniaczana sa takie bardziej klasyczne a z pszenna delikatniejsze, pasujące i na słodko i słono. Syn zjadł z cukrem a my dosolilismy i z gulaszem mniam ! Kolejny hit z pani różowej książki, tej pierwszej, mojej ulubionej. Nieskromnie powiem, ze zrealizowałam juz 90% przepisow odkad ja mam 😉 czekam na kolejna ksiazke o podobnej tematyce, takiej…zwyczajnej 🙂 jest na blogu pełno przepisow wymagających nagłośnienia, np zupa kurkowa, najprostsza dyniowa, gulasz z indyka w winie i pomidorach itd moglabym wymieniac bez konca bo nie ma tygodnia zebym czegoś nowego tu nie odkryla 🙂 pozdrawiam gorąco !

  4. Kasia
    | Odpowiedz

    Jak dla mnie rewelacja…. 9latek zjadł 7 placków a 4 latek 3y.Zgodnie stwierdzili, że te placki to mistrzostwo świata 😀

  5. Hania
    | Odpowiedz

    Wow! Super pomysł z tym blenderem, przygotowanie ciasta musi trwać tylko chwilę, prawda? Czy myśli Pani, że dynia również rozmiksuje się w blenderze? Pytam, ponieważ uwielbiam placki ziemniaczano-dyniowe 🙂
    A do obierania ziemniaków również polecam trochę sobie pomóc, ostatnio kupiłam mechaniczną obieraczkę, więc obieranie ziemniaków zajmuje mi 2 razy mniej czasu. Polecam: http://obieramy.pl/kategoria/obieraczki-do-owocow-i-warzyw/automatyczna-obieraczka-do-owocow-i-warzyw-orange-peel-pelamatic

  6. Łukasz
    | Odpowiedz

    Witam,

    Pani Magdo, mała uwaga co do proporcji w przepisie, uważam że na filmiku jest nie 300g a bliżej jest do ~ 1000g

    Pozdrawiam.

  7. OlKa
    | Odpowiedz

    Pani Magdo! Właśnie zabieram się do robienia tych placuszków ! 🙂 Ale przepis brzmi dość prosto 😉 Niestety wszystkie moje próby ” smażenia ” o ile można to tak nazwać ;D Nie wychodziły 😀 mam nadzieję że te placki się udadzą ! 🙂 Dziękuje za przepis c;

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Trzymam kciuki! I od razu może taka szybka podpowiedź: patelnia gorąca (ale nie za mocno), kłaść ciasto na już rozgrzaną i smażyć na średnim ogniu (mają się tylko zrumienić z zew, a w środku stracić surowość). Nie widzę opcji, by się udało, powinno pójść ok. Powodzenia:)

  8. Loretta
    | Odpowiedz

    Bardzo dziękuję Pani Magdo za ten przepis. Mama mi je robiła w dzieciństwie i nie za bardzo mi smakowały, dzieciom i mężowi jednak bardzo. Ja generalnie nie lubię zetrzeć i je unikałam. Z tym przepisem przygotowanie jest błyskawiczne, były pyszne i od razu zniknęły z talerzy (zdążyłam tylko parę posmakować). Dzięki Pani odkryłam na nowo placki ziemniaczane i na pewno będą częściej gościły na naszym stole 🙂 Dziękujęmy i życzymy dalszych sukcesów w kuchni i w życiu

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się! I dziękuję za przemiły komentarz:)

  9. KasiaP
    | Odpowiedz

    Super pomysł z blenderem, będę korzystać. Szybciej i sprawniej. Dodałam z ciekawości czosnek ale jednak do placków na słodko będę pomijać – mi przeszkadzał. Ale do sosów na ostro – jak najbardziej.

  10. Joanna
    | Odpowiedz

    Pycha. A najlepsze jest to, że tak się spieszyłam, iż wcale jaj nie dałam, a wyszły bardzo dobre, w smaku prawdziwe, klasyczne. Poza tym, tak naprawdę pierwszy raz mi wyszły (wcześniej zawsze się rozpadały, tzn. przy moich dwóch pierwszych próbach przed laty, po których zażegnałam myśl, że je jeszcze zrobię).Uśmialiśmy się z Mężem co nie miara kiedy kilka godzin po obiedzie coś mnie tknęło, że o jajach zapomniałam:)
    Ciepło pozdrawiam Panią i całą Pani Rodzinkę! Gotuję z Panią od dwóch lat i właśnie dzięki Pani przepisom się ośmieliłam, bo wreszcie mi zaczęło wychodzić 🙂 (no poza chipsami domowymi – u mnie wyszła z nich kompletna klapa).

  11. Anna G.
    | Odpowiedz

    Polecam rowniez z dodatkiem marchewki, pietruszki i selera. To moje najpyszmiejsze placki!!!!!!

  12. Beti
    | Odpowiedz

    Placki rewelacyjne, robiłam też leniwe -wyśmienite. Blender odkrywam na nowo☺

  13. Bogusia
    | Odpowiedz

    Polecam spróbować dodać do placków drobno pokrojonej kiszonej kapusty, wcześniej mocno odciśniętej. Czasami zupełnie nie doprawiam solą bo nie ma takiej potrzeby. A i ja robię placki bez dodatku mąki, ani grama. Polecam bo są w takiej wersji pyszne.
    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Brzmi fajnie! Same ziemniaki, kiszona kapusta i jajko?

  14. Majka
    | Odpowiedz

    Pomysł z blenderem przypadł mi także do gustu,placki były pyszne.Pani Magdo często korzystam z pani przepisów,dzięki i pozdrawiam.

  15. Justyna
    | Odpowiedz

    Do tej pory z uporem maniaka tarłam ziemniaki i nie tylko ( czytaj palce) na tarce,a blender stał odłogiem 🙂 do dziś ! ponieważ mój syn uwielbia placki ziemniaczane i dość często je robię to dziś postanowiłam pójść na skróty i wykorzystać blender 🙂 poszło migiem ,a placuszki wyszły przepyszne .Dziękuję

  16. Romek
    | Odpowiedz

    Przepis rewelacyjny. Jeszcze nigdy placki nie były tak dobre. Zrobiłem porcję z 600 g ziemniaków i zużyłem bardzo mało oleju. Placki chrupiące, zjedzone jako baza do placków po węgiersku. Korzystałem tez z Pani przepisu na pizzę (jak z pizzerii) oraz na chleb (fenomenalnie prosty chleb domowy)- oba wypieki ekstra – proste ale jaki efekt. Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

  17. Ania
    | Odpowiedz

    Mi pomysł przypadł do gustu! Placki ziemniaczane zrobione w mig. I w takiej samej prędkości zniknęły z talerza!!! Musiałam od razu robić drugą porcję 🙂

  18. lester
    | Odpowiedz

    przyznam szczerze, że nie wiem czym się różni ziemniak starty na tarce, ale te z blendera smakują zupełnie inaczej – niestety gorzej 🙁 Przypomina mi smakiem te z taniej stołówki – zbita masa ziemniaczana w środku, która w dodatku lubi chłonąć hektolitry oleju. Ja jednak pozostaję fanem tych ścieranych na tarce, eksperymentu z tej publikacji nie powtórzę 😛 Nie zmienia to faktu, że kilka fajnych przepisów tu znalazłem także życzę dalszych sukcesów.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Te na tarce też robię, ale zazwyczaj na grubych oczkach:) Dla nas obie wersje są smaczne. Nie namawiam, ale cieszę się jednak, że inne przepisy przypadły Tobie do gustu:)