Wieprzowina z fasolką po bretońsku

z 18 komentarzy

Wieprzowina z fasolką po bretońsku

Biała fasola z dobrze uduszoną wieprzowiną w smakowitym, zawiesistym sosie…

To taka trochę zniekształcona fasolka po bretońsku, ale bardzo smaczna i treściwa. Do tego pieczywo lub ziemniaki i na stole pojawia się posiłek, któremu naprawdę NIC nie brakuje.

Jak dla mnie absolutna pyszność:) Nie z tych dietetycznych i niskokalorycznych, ale za to zbilansowana i bogata w wartości odżywcze. Zatem od czasu do czasu, a szczególnie w chłodne miesiące, chętnie to danie gotuję.

U nas lubi je każdy, nawet dzieci. I dobrze –niech poznają wszystkie smaki:) Was też gorąco zachęcam!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować wieprzowinę z fasolką po bretońsku:) Zapraszam do obejrzenia!

Wieprzowina z fasolką po bretońsku

czas przygotowania: ok. 2 godziny + czas moczenia fasoli (można na noc)
/proporcje dla 3-4 osób/

  • 1 szklanka (250 ml) drobnej białej fasoli
  • 3 szklanki zimnej przegotowanej wody (lub zimnego wywaru)
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżeczka majeranku
  • sól do smaku (ja: ok. 1/2 łyżeczki)
  • 400 g wieprzowiny bez kości (np. łopatka lub dowolna część, którą wzięlibyśmy na gulasz)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 duża cebula
  • 200 ml wywaru z wieprzowiny i warzyw
    /z braku wywaru/rosołu można podmienić na wodę/
  • 1 łyżka smalcu (ew. inny tłuszcz, ale na smalcu to danie smakuje jednak najlepiej)
  • 150 g dobrej gatunkowo kiełbasy (np. wiejska podwędzana, śląska)
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • zasmażka:
    – 1 niepełna łyżka smalcu
    – 1 łyżka mąki pszennej lub krupczatki
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 1/3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1/3 łyżeczki czarnego pieprzu

Fasolę namaczam w zimnej, przegotowanej wodzie na 6-12 godzin, by nasiąkła wodą i spęczniała –najlepiej na noc.
Doświadczenie babć i mam: przegotowana woda jest miękka, nie zawiera związków wapnia i fasola ładniej się gotuje: dobrze nasiąka wodą, a skórka podczas gotowania nie robi się twarda i nie pęka.

Namoczoną fasolę gotuję w wodzie, w której się moczyła (dzięki czemu nie wylewam tego, co wypłukało się z fasoli, a danie zachowa jej wartości odżywcze). Wody jeszcze nie solę i nie doprawiam. Gotuję na małym ogniu, pod uchylonym przykryciem, aż fasola będzie miękka. Powinno to trwać ok. godziny, ale trzeba sprawdzać.

W trakcie gotowania, po mniej więcej 30 minutach, do garnka dodaję liść laurowy oraz 1 łyżeczkę majeranku. I kontynuuję gotowanie na małym ogniu. Solę dopiero pod koniec.

W międzyczasie zabieram się za mięso. Myję je i osuszam, odkrawam nieładne kawałki, po czym mięso kroję w kostkę. Przyprószam solą, słodką papryką oraz majerankiem, przyprawy dociskam do mięsa i odstawiam na bok.

Kiełbasę obieram z osłonek i kroję w półtalarki lub w kostkę.

Obieram cebulę i kroję w kostkę.

Rozgrzewam łyżkę smalcu i na średnim ogniu podsmażam mięso. Mieszam i po kilku minutach, kiedy się zetnie z wierzchu, dodaję cebulę i co jakiś czas mieszając, smażę nadal na średnim ogniu przez 10-15 minut. Po tym czasie podlewam wywarem (ew. wodą), zmniejszam grzanie i duszę pod przykryciem przez 30 minut lub do czasu, aż wieprzowina będzie odpowiednio miękka.

Pod koniec duszenia smażę kiełbasę –ja na patelni umożliwiającej smażenie beztłuszczowe, bo z kiełbasy i tak wytopi się tłuszcz:) Podsmażam, aż będzie mocno zrumieniona. Wtedy dodaję ją do miękkiej już wieprzowiny.

Dodaję także całą zawartość garnka z fasolką (razem z wodą, w której się gotowała) oraz koncentrat pomidorowy. Całość mieszam i niech się chwilę gotuje.

W tym czasie na patelni rozgrzewam smalec, dodaję mąkę i szybko mieszając, zasmażam krótko, tylko do czasu, aż mąka straci surowość. Zasmażka ma być jasna i absolutnie nie musi się zezłocić/zrumienić.

Zasmażkę dodaję do garnka, całość dokładnie mieszam i zagotowuję –sos stanie się przyjemnie zawiesisty i nabierze dodatkowego smaku:)

Gotuję na małym ogniu przez jakieś 5 minut i na koniec doprawiam –właściwie wg własnych upodobań. Ja zazwyczaj dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, odrobinę cukru oraz majeranek i pieprz. Gotuję z przyprawami jeszcze kilka minut na małym ogniu, po czym wyłączam grzanie i zostawiam na minimum 30 minut pod przykryciem. I dopiero wtedy podaję.
Fasolka ta świetnie smakuje także następnego dnia po podgrzaniu, więc można ją przygotować np. wieczorem dnia poprzedzającego podanie.

Serwuję koniecznie na gorąco, z pieczywem lub z ziemniakami.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki z przepisami dla Ciebie

Proste ciasta - eBook (okładka)
Domowe mięsa - eBook (okładka)
Szybkie posiłki. FoodBook 3 dni (10-2019) - okładka

Zobacz też



Skomentuj

18 komentarzy

  1. Ewa
    | Odpowiedz

    Przez przypadek na Youtube trafilam na Pani swietne filmiki ..i przyznaje ,ze moje zycie juz biegnie dawno z gorki a jednak gotuje Pani troche inaczej anizeli ja .
    Dzisiaj ugotowalam fasolke po bretonsku wedlug Pani przepisu(dodalam tylko boczku wedzonego) i WYSZLA PYCHOTKA ..zauwazylam ,ze duzu jest w tych przepisach czosnku ,cebuli i ziol ,co mi akurat pasuje .
    Moja kuchnia to tradycyjne posilki z duza iloscia warzyw i owocow .
    Napewno bede korzystac z Pani przepisow a zwlasza z wszelkiego rodzaju zapiekanek .

  2. Iza
    | Odpowiedz

    to jest zupa wodzianka, brakuje tu podstawy, fasolke po betonsku gotuje się na wedzonym boczku, brakuje tez keczupu pikantego ok. 1 szkl., brakuje tez podstawy swojskiej kiełbasy

    • Ewa
      | Odpowiedz

      jak ketchupu to i z 5 kostek rosołowych hahahaha… Każdy ma swoje doświadczenia, po co takie głupie komentarze niektórzy piszą to ja nie wiem. Sama nazwa przepisu już sugeruje przecież, że nie jest to standardowa fasolka po bretońsku ale wariacja z wieprzowiną. Ja zresztą robię prawie tak samo.

  3. Małgorzata
    | Odpowiedz

    No i znowu bylo pyszne!!!! Dziękujemy cala rodzina ????????

  4. Marek
    | Odpowiedz

    Wspaniale wytłumaczone dla takiego laika jak ja ,jutro gotuję.Dzięki!

  5. Żaneta
    | Odpowiedz

    Właśnie zrobiłam. Danie rewelacyjne:)

  6. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, tak dla formalności, to tego majeranku w sumie maja być 3 łyżeczki?
    Właśnie przymierzam sie do tego przepisu. Jest bardzo zachęcający.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      No w sumie tak, tylko dodaję go trzykrotnie:)

  7. Magda
    | Odpowiedz

    To ile szklanek tej fasoli? Jedna czy trzy?;)

  8. Aneta
    | Odpowiedz

    Ta fasolka. Wyszla super!!! Jest przepyszna.

  9. Jarek
    | Odpowiedz

    Małe przeoczenie się wdarło w ten wspaniały przepis.
    W spisie składników na początku brakuje koncentratu pomidorowego.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dzięki! Dopisane:)

  10. Alicja
    | Odpowiedz

    właśnie zrobiłam,pychotka,..zawsze robiłam z kiełbaską i boczkiem,ale ta wersja…jednym słowem-nie da się 😉
    Mój już stoi i z garnka wyżera,a jeszcze zasmażki nie zdązyłąm zrobić ,coś czuję,że jutro nie będzie obiadu,bo dzisiaj mi nwszystko wtrabolą ;DDD

  11. Alicja 2
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,świetny przepis.
    Do tej pory gotowałam tylko z kiełbasą.
    Jutro wykorzystam pani pomysł…
    Dzięki.

  12. Małgorzata Czarnecka
    | Odpowiedz

    Pani Magdo , jest pani moim ” Kopernikiem ” w kuchni. Tyle lat gotowałam standardowo , jak pewnie wielu z nas bez dodatku mięsa . Jutro próbuję. Pozdrawiam serdecznie.

  13. Weronika
    | Odpowiedz

    o tak! zdecydowanie do zrobienia:) nie wiedzialam, ze to takie proste – musze to zrobic:)

  14. jolka471
    | Odpowiedz

    robię natychmiast taką wersję 🙂

    czy pokaże Pani kiedyś wykonanie tortu ? dla dorosłych, nasączonego alkoholem, z pysznym kremem ? i wściekle kalorycznego 😀
    Pozdrawiam serdecznie 🙂