Gołąbki drobiowe z kaszą jaglaną i pieczarkami

z 10 komentarzy

Gołąbki drobiowe z kaszą jaglaną i pieczarkami

Soczyste, smakowite wnętrze zawinięte w kapuściane liście…

Dzisiaj gotujemy trochę nietypowe gołąbki –drobiowe z kaszą jaglaną i pieczarkami we włoskiej kapuście. Obłędnie pyszne, a w dodatku zdrowe i bez zbędnych kalorii;) Całkiem sprawne do przygotowania i jak na gołąbki to nawet bardzo szybkie. Liście zdejmuje się i sparza bezproblemowo (czasem nawet sparzanie można pominąć), a farsz i gotowanie także nie sprawią problemów. Zresztą przekonajcie się sami i do tego gorąco zachęcam:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotować gołąbki drobiowe z kaszą jaglaną i pieczarkami:) Zapraszam do obejrzenia!

Gołąbki drobiowe z kaszą jaglaną i pieczarkami

czas przygotowania: ok. 70 minut (w tym 40 minut duszenia oraz czas na ugotowanie (20 minut) + ostudzenie kaszy, jeśli mam już ugotowaną, całość idzie szybciej)
/proporcje na 8 gołąbków/

  • 100 g kaszy jaglanej (waga przed ugotowaniem)
  • 200 g pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 1/3  łyżeczki soli
  • 1/3  łyżeczki czarnego pieprzu
  • 300 g mięsa drobiowego (ja: filet z indyka, może być pierś z kurczaka)
  • opcjonalnie: 1/2 papryczki chilli –dla zaostrzenia farszu, jeśli lubicie dania pikantne
  • 8 dużych kapuścianych liści (ja: z kapusty włoskiej, może być jednak dowolna kapusta, tyle, że zmieni się czas gotowania, bo każda gotuje się inaczej;))
  • woda lub wywar/rosół do gotowania gołąbków –tyle, by były zanurzone mniej więcej do połowy (jeśli woda, to po zalaniu gołąbków doprawić do smaku np. solą)

Kaszę jaglaną gotuję w osolonej wodzie wg przepisu na opakowaniu. Ugotowaną przekładam na talerz i zostawiam do przestygnięcia.

Pieczarki obieram i oczyszczam, po czym bardzo drobno siekam (nożem, blenderem) lub ścieram na tarce o grubych oczkach.

Cebulę obieram i drobno siekam (nożem, blenderem).

Cebulę i pieczarki podsmażam –ja beztłuszczowo na patelni z odpowiednią powłoką (ceramiczna, tytanowa, teflonowa), ale można podsmażyć klasycznie na niewielkiej ilości masła. Smażę tak długo, aż pieczarki puszczą sok i ten sok odparuje. Na sam koniec doprawiam do smaku solą i czarnym pieprzem. Mieszam i odstawiam, by ostygły.

Z kapusty zdejmuję nieładne zewnętrzne liście, po czym z główki oddzielam duże, ładne kapuściane liście.
Na gołąbki najlepiej wziąć kapustę o dużych, luźnych liściach, a jeśli kapusta jest zwarta, a liście odchodząc łamią się, to trzeba główkę kapusty obgotować kilka minut gorącej wodzie, zostawić do wystygnięcia i dopiero wówczas zdejmować liście. Lub, jeśli da radę bez uszkodzenia liścia, to zdejmować je pojedynczo pożądaną ilość liści i dopiero wtedy obgotować je w wodzie lub sparzyć, by były miękkie i elastyczne.

Z liści odkrawam dolną, zgrubiałą część u nasady tak, by liść miał równą grubość i dał się ładnie zawijać.
Szczegółowo pokazuję to w filmiku dołączonym do przepisu na stronie Gotuj.Skutecznie.Tv
Jeśli nie obgotowywałam kapusty, a zdjęte  liście są sztywne i nieelastyczne, to wkładam je (dolną, sztywniejszą częścią ku dołowi) do garnka, zalewam wodą tak, by liście (szczególnie od dołu) były zamoczone w wodzie i blanszuję tj. gotuję przez chwilę na małym ogniu, aż liście zmiękną i będzie w nie można łatwo zawijać mięso na gołąbki. Zblanszowane wyjmuję z wody, rozkładam na suchym ręczniku kuchennym, przykrywam i czekają na swoją kolej;)

Mięso mielę lub siekam w blenderze. Dodaję do przestudzonej kaszy wraz z pieczarkami i cebulą. Można dodać drobno posiekaną papryczkę chilli, jeśli ma być bardzo ostre. Dokładnie mieszam, by składniki połączyły się równomiernie. Jeśli trzeba doprawiam do smaku –mi wystarczają przyprawy, które dodałam do pieczarek, ale oczywiście doprawić trzeba pod swój smak.

Z masy mięsnej zwilżonymi w wodzie dłońmi formuję 8 podłużnych klopsów/pulpetów.

Każdy z nich zawijam w przygotowane liście kapusty, formując gołąbki: u nasady liścia układam przygotowaną porcję mięsa i zawijam w liść jak krokiety tj. w kopertę: najpierw przykrywam klopsa tą najgrubszą częścią liścia, z której ścinałam „ścięgno”, następnie zakładam oba boki liścia i zawijam ściśle w rulonik (jak krokiet;)). To w gruncie rzeczy proste, ale w razie problemów: patrz filmik na Gotuj.Skutecznie.Tv dołączony do przepisu:)

Dno garnka wykładam kapuścianymi liśćmi (zabezpieczą gołąbki przed ewentualnym przypaleniem) i dopiero na nich układam gołąbki, ściśle jeden przy drugim. Całość zalewam wodą lub wywarem/rosołem tak, by gołąbki były w niej zanurzone mniej więcej do połowy. Gotuję pod przykryciem na małym ogniu przez 40 minut, aż kapusta będzie miękka i dobrze ugotowana.
Ważne: 30-40 minut dotyczy kapusty włoskiej; kapusta biała lub czerwona: godzinę, czasem półtorej godziny)

W międzyczasie szykuję wybrany sos:
– pomidorowy
– pieczarkowy
– beszamelowy z koperkiem
– boczek/szynkę z cebulą: boczek i cebulę drobno kroję, podsmażam na oliwie do smażenia i tym tłuszczykiem polewam gołąbki
– itp.

W wersji lekkiej/dietetycznej gołąbki można podać bez sosu, a np. posmarować je zagęszczonymi pomidorami (takimi z przyprawami i maksymalnie odparowanym;)), pastą pomidorową, ew. koncentratem pomidorowym. Smakuje rewelacyjnie, a nie ma dużo kalorii.

Ugotowane gołąbki wyjmuję z wody, w której się gotowały, przekładam na talerz lub półmisek, polewam przygotowanym sosem i od razu, póki gorące podaję. U nas dodatkiem jest najczęściej pajda świeżego chleba, który maczany w gorącym sosie, ale smakują doskonale także klasycznie tj. z ziemniakami lub mniej klasycznie… same, bez dodatków;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

10 komentarzy

  1. Kamila
    | Odpowiedz

    Fajny pomysł

  2. Barbara
    | Odpowiedz

    Pani Magdo może jakiś pomysł na resztę kapusty pozostałej po gołąbkach?
    Dopiero dzisiaj dotarłam do tych gołąbków,zrobione,przepyszne.
    Pozdrawiam

  3. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Rzeczywiście Pani Magdo doskonały przepis na gołąbki,w prawdzie od Pani robiłam tylko ten (3-ci raz w życiu) ale na pewno z tego przepisu będę korzystać nie tylko z kaszą.:)

  4. patark
    | Odpowiedz

    Witam, czy kaszę jaglaną można zastąpić czymś o niższym Indeksie Glikemicznym? Może kasza gryczana? Czy próbowała Pani takiego wariantu? Pozdrawiam.

  5. Sylvia
    | Odpowiedz

    Kolejne obłędne gołąbki!! Starałam się czymś zastąpić mięsko, bo mój mąż niestety go nie jada:/ ale nie do końca jestem zadowolona z rezultatu. Na pewno Ty Madziu byś zrobiła to genialnie!! 🙂 Jednak przeszukałam Twoje przepisy ale (chyba) nie masz takiego wege-gołąbka u siebie? Możesz coś podpowiedzieć lub zmajstrować takie cudo?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, jeszcze nie nagrywałam, ale gotuję takie (kasza, ziemniaki, czasem soja, fasola, cieciorka, groch). Pokażę wobec tego przy okazji, już sobie zapisuję.

      • Sylvia
        | Odpowiedz

        Dziękuję pięknie i czekam na te “przy okazji gołąbki” 🙂
        Ja też robiłam, jedne z kaszą perłową a drugie z soczewicą plus dodatki, jednak obie opcje wyszły bardzo luźne, nieomal wypływały i nie miały jako takiego zdecydowanego smaku… Uratował je jedynie sos pomidorowy 😉

  6. Alicja
    | Odpowiedz

    Madzia,,czy Ty się odchudzasz? 😉
    jak tak,to zółwik 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ano -jak zawsze przed wiosną mam taki trend:) I jak co roku odbije się to trochę na przepisach, ale myślę, że z korzyścią dla wszystkich, bo jak zawsze będą i takie, i takie dania:) W sensie ja jem dużo lżej, a rodzina normalnie …choć odchudzone obiadowe (jak np. te gołąbki) wcinają z widoczną przyjemnością:P