Zupa chrzanowa z białą kiełbasą i jajkiem

z 6 komentarzy

Zupa chrzanowa z białą kiełbasą i jajkiem

Gorąca, ostra, lekko kwaskowa, bardzo, ale to bardzo przyjemna i rozgrzewająca…

Na świeżo tartym chrzanie po prostu nie może smakować źle;) A tak serio, spróbujcie, jeśli jej jeszcze nie znacie. Prosta do przygotowania i doskonale konkuruje z tradycyjnym żurkiem, na który to przepis już podawałam (link na końcu tego przepisu;)). Idealna zupa na każdą porę roku, nie tylko na Wielkanoc. Przy najbliższej okazji gotowania kolejnej chrzanowej, obiecuję także moja drugą ulubiona odsłonę tej zupy, mianowicie gęstą kremową z łososiem. Też pyszna;)

Dzisiaj jednak klasyka wielkanocna, z białą i jajem… Wczoraj mieliśmy ucztę!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić zupę chrzanową z białą kiełbasą i jajkiem:) Zapraszam do obejrzenia!

Zupa chrzanowa z białą kiełbasą i jajkiem

czas przygotowania: ok. 30 minut (+ czas ugotowania wywaru, jeśli nie mam)
/proporcje dla 4 osób/

  • 1 i 1/2 litra wywaru warzywnego, mięsno-warzywnego, to może być także rosół (czysty, tj. przecedzony przez sito)
    /wywar wg dowolnego ulubionego przepisu np. ten: https://skutecznie.tv/2013/11/wywar-warzywny-lekki-i-esencjonalny/
  • 1 liść laurowy
  • 5-6 kulek ziela angielskiego
  • kilka plastrów suszonych grzybów (mniej więcej 1 łyżeczka)
  • 3-4 surowe białe kiełbasy
  • 2 małe marchwie
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2-3 łyżki świeżo tartego chrzanu (lub 1 mały słoiczek kupnego chrzanu, jeśli nie mam świeżego, najlepszy będzie „tarty na kwasku cytrynowym”;))
  • 1 łyżeczka majeranku
  • do zaciągnięcia zupy:
    – zasmażka: 1 łyżeczka masła + 1 łyżka mąki i zasmażam make na maśle na jasnozłocisty kolor
    – 1 łyżka mąki + odrobina wody/mleka do jej rozprowadzenia
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 4-5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany lub jogurtu naturalnego
  • sól i czarny pieprz -do finalnego smaku
  • 4 całe jajka

Zagotowuję wywar. Do gorącego dodaję liść laurowy, ziele angielskie, suszone grzyby, białą kiełbasę, marchew oraz nacięte u nasady (by łatwiej puściły aromat) ząbki czosnku . Przykrywam i gotuję na bardzo małym ogniu przez ok. 15 minut.

W tym czasie szykuję chrzan –ścieram go na tarce o drobnych oczkach lub rozdrabniam np. blenderem (długo i bardzo drobno).

Obieram cebulę i kroję w drobną kostkę.

Jajka gotuję na twardo –zalewam wodą, włączam grzanie i od chwili zagotowania wody, gotuję na nie za dużym ogniu przez 6 minut. Ugotowane zalewam zimną wodą i zostawiam do ostygnięcia.

Po 15 minutach ugotowaną kiełbasę wyjmuję z wody i zostawiam do lekkiego przestygnięcia. Następnie zdejmuję z niej skórę i kiełbasę kroję w kostkę albo w plastry, albo zostawiam w całości i tylko nacinam z wierzchu jak do pieczenia.

Rozgrzewam patelnię z niewielką ilością oleju i na rozgrzanym podsmażam kiełbasę. Gdy lekko się zrumieni, dodaje cebulę oraz majeranek i smażę, aż cebula się zeszkli.

Marchew z zupy kroję w kostkę.

Podsmażoną kiełbasę, cebulę, marchew oraz starty chrzan dodaję do zupy i gotuję przez kilka minut.

W tym czasie przygotowuję zasmażkę (podsmażam na maśle mąkę na jasnozłocisty kolor i dodaję do zupy) lub rozprowadzam mąkę w niewielkiej ilości wody lub mleka. Dodaję do zupy, zagotowuję i jeśli trzeba doprawiam do smaku. Ja tylko solą i pieprzem oraz koniecznie dodaję świeżo wyciśnięty sok z cytryny, by zupę nieco zakwasić.

Na koniec wyłączam grzanie i gdy zupa przestanie się gotować, dodaję śmietanę lub jogurt –w ten sposób, że najpierw do śmietany dolewam trochę gorącej zupy, dokładnie mieszam, po czym tę ocieploną mieszankę wlewam do garnka (dzięki temu nie powinna się zwarzyć). Szybko i dokładnie mieszam i zupa gotowa.

Podaję na gorąco z białą kiełbasą oraz wkrojonym jajkiem na twardo, a do tego pajda świeżego chleba. Zupa jest przepyszna i jest godnym konkurentem tradycyjnego żurku:)
…który zresztą też ubóstwiam –mój ulubiony, na domowym zakwasie tutaj: https://skutecznie.tv/2013/03/zurek-z-biala-kielbasa-wedzonka-i-jajkiem/

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

6 komentarzy

  1. Ania
    | Odpowiedz

    Magdo chrzan dobrze jest miksować z kostkami lodu ,w tedy nie bedzie wiórowaty,dodać sok z cytryny żeby nie ciemniał i można spokojnie przechowywać.Pozdrawiam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      dzięki! tego nie wiedziałam:)

  2. Narzeczeni
    | Odpowiedz

    Kolejny fantastyczny przepis już wypróbowany, trafił nawet do świątecznego menu, które powoli kompletujemy:) Z pewnością ta zupa będzie królować na naszym stole nie tylko na święta, bo jest naprawdę BARDZO smaczna!:) Dziękujemy za inspirację i z dumą prezentujemy zawartość naszego talerza:

    [link]

  3. Jessica
    | Odpowiedz

    Witaj Madziu,

    jestem tu nowa, ale muszę przyznać iż szybko odnalazłam się na Twojej stronie. Już od jakiegoś czasu śledzę przepisy jakie dodajesz, ale w ukryciu. Jako, że przygotowuję się do nowej roli w moim życiu (żona), strasznie się cieszę, że trafiłam na Twoją stronę. Zdecydowanie ułatwi mi ona gotowanie, ponieważ dopiero poznaję sztukę kulinarną. Słowami wstępu – bardzo podziwiam Twoją pracę! Przepisy przez Ciebie przedstawiane są na wysokim poziomie, widzę że starasz się zachować jakość posiłku mimo krótkiego czasu jego przygotowania. Bardzo Ci dziękuję – jesteś dla mnie inspiracją. Zamierzam być stałym gościem tutaj. Już teraz nie starcza mi miejsca w zakładkach aby dodawać Twoje nowe pomysły 🙂 opiniami i wrażeniami z wykonywanych dań będę się dzieliła za jakiś czas.

    Pozdrawiam serdecznie.

  4. Krzysztof
    | Odpowiedz

    Madziu !
    Czy tę zupkę gotowałaś dzień przed podaniem ?
    Czy ją można przetrzymać dobę ?
    Czy przetrzymałaś ją kiedyś ” na jutro ” ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, można. ALE jednak smakuje lepiej w dniu gotowania:) Toteż, jeśli już planuję podać ją nazajutrz, dodaję raczej chrzan po podgrzaniu zupy i wtedy biorę ten ze słoika, a nie tarty na świeżo.