Drobiowe klopsiki w kapuście duszonej

z 7 komentarzy

Klopsiki drobiowe w duszonej kapuście

Miękka, gorąca i bardzo dobrze doprawiona kapusta z przepysznymi klopsikami…

Naprawdę smaczne i sycące danie. A także proste do przygotowania, co więcej można je ugotować np. wieczorem dnia poprzedzającego podanie, a po powrocie do domu tylko włączyć piekarnik, na kapuście ułożyć np. ugotowane (także wcześniej) ziemniaki i zapiec, aż wszystkie składniki będą gorące i apetycznie zrumienione. W ten sposób w niepełne 30 minut po przyjściu mogę bez wysiłku podać na stół gorący i pyszny domowy posiłek. Danie podgrzewa się oczywiście samo, więc w tym czasie można się zająć czymś innym:)

Moi trzej panowie (1 duży  i dwaj mali) uwielbiają to danie. Ja także bardzo je lubię, toteż dość często przyrządzam kapustę właśnie w ten sposób. Czasami tylko zmieniam mięso na inne lub podmieniam ziemniaki na pajdy dobrego, świeżego chleba.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić klopsiki drobiowe w duszonej kapuście:) Zapraszam do obejrzenia!

Drobiowe klopsiki w kapuście duszonej

czas przygotowania: do 90 minut
/proporcje dla 6 osób tj. spory gar kapusty z mięsną wkładką/

duszona kapusta:

  • 800 g białej kapusty (ok. 1/2 średniej główki)
  • 1/2 cebuli
  • 1 łyżka oleju lub oliwy z oliwek do smażenia (ja: oliwa)
  • 1 litr gorącego rosołu lub wywaru
    LUB
    1 litr gorącej wody + domowa kostka warzywna (wg tego przepisu: https://skutecznie.tv/2014/03/baza-do-zup-i-sosow-czyli-domowa-kostka-warzywna-vel-bulionetka/)
  • 1 liść laurowy
  • 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
    /jeśli nie mam mielonego, to sięgam po kulki ziela angielskiego i 1) miażdżę starannie w moździerzu albo 2) dodaję je w całości; najlepszy smak finalnemu daniu doda jednak ziele mielone/
  • 1 ząbek czosnku
  • sól –dodaję na samym końcu i ilości nie podam, bo trzeba doprawić pod swój smak: posolić, pomieszać i skosztować;)

zasmażka:
/można pominąć, ja nie pomijam, bo: 1) zaciągam kapustę, tworząc wokół niej delikatny, niemal aksamitny sosik (w małej ilości) 2) wnoszę dodatkowy akcent do dania, zbierając z patelni cały smak po smażeniu klopsików;)/

  • 1 łyżeczka oliwy + 1/2 łyżeczki masła
  • 1 łyżka mąki

klopsiki:

  • 500 g mięsa drobiowego (np. pierś z kurczaka, filet z indyka)
    /można sięgnąć po inne mięso np. dobra będzie wieprzowina czy wołowina/
  •  3 pieczarki
  • 1 marchew
  • 1 cebula
  • 1 kromka ciemnego razowego chleba (może być zwykły)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 lub 1/2 łyżeczki soli (wg własnych preferencji)
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1 całe jajko

To w gruncie rzeczy bardzo proste danie, choć wieloetapowe. Można je przygotować bardzo sprawnie, jeśli wykonamy czynności w odpowiedniej kolejności. Zatem w tej proponowanej kolejności poniżej je opiszę;)

Z kapusty zdejmuję nieładne zewnętrzne liście, po czym szatkuję –ostrym nożem, szatkownicą lub z pomocą maszynki o specjalnej nakładce.

Zagotowuję rosół/wywar lub wodę.

Cebulę obieram i kroję w drobne piórka lub półtalarki.  Do garnka, w którym będę dusić kapustę wlewam oliwę lub olej i do rozgrzewającej się dodaję cebulę –niech podgrzewają się razem. Mieszam i smażę chwilę do czasu, aż cebula się zeszkli.

Do zeszklonej dodaję poszatkowaną kapustę, zalewam gorącym wywarem (lub gorącą wodą i dodaję kostkę warzywną). Mieszam, zmniejszam grzanie i gotuję bez przykrycia na małym ogniu przez mniej więcej 10 minut.

W tym czasie szykuję masę mięsną na klopsiki. Mielę mięso jak na mielone. I ponieważ korzystam z maszynki, to od razu mielę także pieczarki, marchew, cebulę oraz chleb (jeśli mam już gotowe mielone, to te dodatki można zetrzeć na tarce i/lub drobno posiekać).

Zaglądam do kapusty i doprawiam -dodaję liść laurowy, ziele angielskie oraz drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Mieszam, przykrywam i duszę pod przykryciem na małym ogniu przez kolejne 10-15 minut, a tak naprawdę do czasu, aż przygotuję klopsiki:)

Do zmielonego mięsa i pozostałych składników dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, sól, czarny pieprz oraz jajko. Wszystkie składniki dokładnie mieszam (najlepiej ręką) i wyrabiam starannie (jak ciasto), aż masa zacznie mieć zwartą i spójną konsystencję –po kilku minutach wyrabiania od razu można wyczuć różnicę;)

Zwilżonymi w wodzie dłońmi formuję małe zgrabne klopsiki, takie na jeden kęs.

Klopsiki można:
– dusić w kapuście i wtedy obtaczam je w mące, strząsam nadmiar i układam partiami na gorącej kapuście, pozwalając im się parować/dusić; gotową partię przekładam na stojący obok talerz i duszę kolejne, aż wszystkie będą gotowe (mąka z klopsików przy okazji zagęści nieco kapustę, zaciągając ją). Gotowe klopsiki wkładam ponownie do kapusty i delikatnie mieszam, „rozprowadzając” je w kapuście.
– podsmażyć na patelni, dzięki czemu będą nie tylko ładnie zrumienione, ale też wniosą do potrawy lepszy, ciekawszy smak;)

W prezentowanej wersji wybrałam ten drugi wariant. Rozgrzewam zatem patelnię z niewielką ilością oleju lub oliwy i smażę partiami, aż klopsiki zrumienienia się delikatnie z każdej strony. Usmażone przekładam na talerz, a na patelnię wkładam kolejną porcję.

W międzyczasie zaglądam do kapusty. Powinna być już miękka i ugotowana. Z pomocą chochli zbieram z kapusty nadmiar wody –w tym daniu nie będzie mi już potrzebna, można wylać lub wykorzystać do zupy przy najbliższym gotowaniu. W prezentowanej wersji zebrałam ok. 500 ml płynu, w garnku zostawiam tylko jej symboliczną ilość (tak by trochę było jej na dnie:)). Następnie kapustę solę –do smaku.

Na patelni, na której podsmażałam klopsiki, rozgrzewam oliwę oraz masło i kiedy się rozgrzeją, dodaję mąkę i szybo mieszając, zasmażam na jasną, złocistą zasmażkę. Dodaję ją do gotującej się na małym ogniu kapusty i dokładnie mieszam, aż całość ładnie się zagęści.

Na koniec dodaję usmażone (lub uduszone) klopsiki i delikatnie mieszam je z kapustą. Wyłączam grzanie, przykrywam i zostawiam klopsiki na jakieś 15 minut w tym wilgotnym, gorącym środowisku, by smaki i aromaty ładnie się przegryzły. W tym czasie można np. ugotować ziemniaki.

I gotowe –można podawać:
– od razu tj. w dniu przyrządzenia np. z gotowanymi ziemniakami czy z pieczywem
– lub następnego dnia np. podgrzać w piekarniku (200 st. C) wraz z gotowanymi ziemniakami, które zapieką się na kapuście i klopsach, tworząc bardzo apetyczną kombinację.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



7 komentarzy

  1. Magda
    | Odpowiedz

    Masz głowę świetnych pomysłów i dzięki, że się nimi dzielisz!:)
    Czy można kapustę zamienić na coś innego? Niestety nie cierpię kapusty na słodko, czy np. kiszona też by się nadawała, ewentualnie jakiś inny składnik?
    Pozdrowienia,
    Magda

    • MaGda
      | Odpowiedz

      tak, kiszona powinna być ok:)

  2. Asia
    | Odpowiedz

    klopsiki rewelacyjne!! polecam duszenie w kapuście zamiast smażenia, zdrowsze i moim zdaniem lepsze!! robie je co tydzień ale mogłabym je jeść codziennie!!!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, też duszę bez smażenia:) Wg mnie każda z tych wersji ma coś do zaoferowania (np. nieco inny finalny smak, kolor klopsików, itp.) i obie bardzo lubimy. Cieszę się, że smakuje!

  3. nana
    | Odpowiedz

    No u kolejny przepis wypróbowany. W trakcie podjadałam. Melduję, że przepyszne. Podam jutro mojemu kochanemu synusiowi i mężowi. Mam nadzieję, że będzie im smakowało.Magda pozdrawiam i dziękuje. Życzę miłej niedzieli.

  4. GosiaK
    | Odpowiedz

    Melduję, że zrobione. Smaki świetnie się “przegryzły”, a mini klopsiki są rewelacyjne. PS.:Chyba uzależniłam się od Pani przepisów, a właściwie filmików, gdzie mogę obejrzec krok po kroku jak wykonać potrawę, bo ja wzrokowiec jestem 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się! To także jedno z ulubionych dań moich dzieci. “Co robić dziś na obiad?” “Eeeeee… Może te klopsiki z kapustą?”
      Co do wspomnianego uzależnienia, to chyba praktyczne uzależnienie, więc… zapraszam do częstych odwiedzin! Będzie mi bardzo miło:)
      Pozdrawiam serdecznie,
      MaGda

Skomentuj