Wytrawny gulasz z kapustą i szynką wieprzową

z 15 komentarzy

Wytrawny gulasz z kapustą i szynką wieprzową

Gęsty, treściwy, o wyjątkowo bogatym smaku…

Kiedy pierwszy raz gotowałam ten gulasz to była improwizacja. Wyobrażałam sobie finalny efekt trochę inaczej:) I choć bardzo mi smakowało, to bałam się, że poza mną reszcie może nie posmakować. Ale mąż wszedł do kuchni, gdy akurat kroiłam pieczywo. „Co tak pachnie?”, podniósł pokrywkę, spróbował. „Dooobre!” Odwróciłam się –stał na garem gulaszu. Ufff:) Podałam już z większą pewnością, smakował wszystkim i mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu. W nasze menu szybko wpisał się na stałe.

Jest prosty, sprawny do przygotowania i pyszny. Trochę czasu na dojście do pełnego smaku wymaga, bo trzeba dłużej gotować, więc nie jest to danie w stylu „raz, dwa”. Najczęściej gotuję w weekendy lub popołudniem/wieczorem w dniu poprzedzającym podanie. Po odgrzaniu smakuje wyśmienicie:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić wytrawny gulasz z kapustą i szynką wieprzową:) Zapraszam do obejrzenia!

Wytrawny gulasz z kapustą i szynką wieprzową

czas przygotowania: ok. 2,5 godziny (z czego 2 godziny to czas duszenia/gotowania)
/proporcje na duży gar gulaszu (6-8 osób lub… na 2 dni;))/

  • 500 g szynki wieprzowej bez kości
  • sól i czarny pieprz –tyle, by przyprószyć mięso z wierzchu
  • 2 duże cebule
  • 500 g białej kapusty
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżka jasnego octu winnego
  • 2 łyżeczki ostrej musztardy (np. Dijon, sarepska, rosyjska)
  • 2 liście laurowe
  • 1/3 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
    (ew. 4-5 kulek ziela, ale mielone lepsze)
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 puszka siekanych pomidorów (ok. 400g)
    /lub 5 dużych pomidorów sparzonych, obranych ze skórki i pokrojonych w cząstki/
  • 300 ml wody
  • kilka plastrów suszonych grzybów
    /można pominąć, ale jeśli mam, to zawsze dodaję, bo sos ma wtedy głębszy, bardziej intensywny smak/
  • 1 szklanka (poj. 200 ml) wytrawnego lub półwytrawnego czerwonego wina (takiego, którego smak nam odpowiada, bo ten smak znajdzie odzwierciedlenie w smaku dania)
  • końcowe przyprawy do smaku –wg uznania i upodobań, ja dodałam:
    – solidną szczyptę soli
    – 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • do zaciągnięcia sosu: 2-3 łyżeczki mąki (ja: żytnia, bo dobrze pasuje do smaku sosu) + jakieś 100 ml wody
    /w wersji bezglutenowej: mąka ziemniaczana/
  • na koniec opcjonalnie (u nas w zasadzie obowiązkowo;)):
    – 1 łyżka sosu sojowego
    – kilka łyżek śmietany do zup i sosów (kremówka lub 12% czy 18%)

Mięso myję, osuszam, odkrawam niezbyt ładne kawałki (tłuszcz, błony, żyłki), po czym kroję w gulaszową kostkę. Przyprószam solą oraz pieprzem i odstawiam na chwilę na bok.

Cebule obieram i kroję w półtalarki lub piórka.

Z kapusty zdejmuję zewnętrzne nieładnie licie, wykrawam głąb, a kapustę szatkuję.

Teraz marynata –w prezentowanej wersji szykuję ja na gorąco tj. wszystkie składniki podgrzewam i do gorącego wkładam mięso. Smażąc się, wchłonie przyprawy zanim zamknie pory i będzie aromatyczne i dobrze doprawione. Składniki marynaty można także wymieszać na zimno, natrzeć mięso i wstawić do lodówki do przegryzienia na 2-3 godziny lub na noc. Na gorąco po prostu idzie szybciej.

Włączam zatem grzanie i do garnka dodaję olej, ocet balsamiczny oraz jasny ocet winny. Mocno podgrzewam marynatę i do gorącej dodaję mięso. Mieszam i chwilę duszę –do czasu, aż zacznie ścinać się z wierzchu. Wtedy dodaję musztardę oraz cebulę, raz jeszcze dokładnie mieszam, po czym zmniejszam grzanie, przykrywam i duszę pod przykryciem przez jakieś 10 minut.

Następnie doprawiam, by całość dusiła się już w odpowiednich smakach. Dodaję liście laurowe, ziele angielskie, słodką paprykę oraz suszone grzyby, pomidory i wodę. Mieszam, po czym przykrywam i na możliwie najmniejszym ogniu duszę pod przykryciem przez mniej więcej godzinę.

Po tym czasie dodaję poszatkowaną kapustę –najpierw połowę i mieszam, potem drugą połowę, dzięki temu sprawniej wymieszam kapustę z sosem. Podlewam winem, dokładnie mieszam, przykrywam i duszę pod przykryciem cały czas na małym ogniu przez kolejną godzinę.

Wtedy doprawiam do smaku –ja tylko solą i zielem angielskim i zaciągam sos. Do wody dodaję mąkę, rozprowadzam bez grudek i te mieszankę wlewam do garnka. Mieszam i zagotowuję. Sos teoretycznie gotowy i czasem go nawet tak właśnie podaję. Najczęściej jednak dodaję przysłowiową „kropkę nad i” w postaci sosu sojowego i śmietany –dla nas niewyobrażalna różnica  w smaku i gulasz smakuje dużo lepiej:) Każdą śmietanę (z wyjątkiem kremówki) najpierw hartuję, mieszając z niewielką ilością gorącego sosu z garnka i dopiero potem łączę z gulaszem.

Wyłączam grzanie, przykrywam i zostawiam na jakieś 30 minut pod przykryciem, by smaki się przegryzły. I dopiero potem serwuję. Dobrze smakuje także następnego dnia po podgrzaniu.

Podaję koniecznie na gorąco –najlepiej smakuje z pieczywem lub z kluskami drożdżowymi na parze (poznańskie pyzy;)) czy z knedlem czeskim, ale odnajdą się także i ziemniaki.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

15 komentarzy

  1. Marek
    | Odpowiedz

    Proszę sprawdzić skład tzw “śmietany do zup i sosów”. Można się zdziwić.
    Pozdrawiam. Przepis super !!!

  2. Bardzo interesująca propozycja, tylko ten czas duszenia…. A gdyby tak zrobić to danie w szybkowarze? Jeśli tak, to jak czas Pani proponuje?

  3. mama nikosia
    | Odpowiedz

    To danie wystąpiło u nas niedawno na stole i powiem szczerze, że na początku myślałam ze wyjdzie z tego po prostu bigos, ale smak ma inny, delikatny… bardzo dobry, tylko nie miałam octu balsamicznego dodałam winny jabłkowy. dziękuje za przepis.POZDRAWIAM

  4. Elżbieta
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo-trafiłam na Pani blog już jakiś czas temu ale najpierw przeglądałam przepisy i dopiero od niedawna je testuję na domownikach.Wszystkie dania są bardzo smaczne,wszystkie do wielokrotnego powtórzenia.Zaglądam już do Pani codziennie i codziennie mam nowy przepis do wypróbowania.Gotowałam też powyższy gulasz z kapustą i bardzo smakował.Dziękuję i serdecznie pozdrawiam i pozwolę sobie pozostać na stałe.Elżbieta.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Serdecznie dziękuję za miłe słowa! I oczywiście zapraszam do jak najczęstszych odwiedzin -będzie mi bardzo miło:)

  5. Monika
    | Odpowiedz

    Zrobiłam gulasz dokładnie wg tego przepisu, ale z premedytacją pominęłam dodanie kapusty. Przyznam, że finalnie okazało się, że brakuje jedynie…kapusty. Następnym razem na pewno będzie z kapustą!

  6. Justyna
    | Odpowiedz

    Madziu, wspominasz w przepisie o pyzach drożdżowych, więc mam nadzieję, że pokażesz jak je zrobić 🙂
    a gulasz oczywiście obowiązkowo na liście do zrobienia, pozdrawiam 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, na pewno pokażę, jak tylko będę je przyrządzać, ale przyznam, że choć robię je sama (tylko w weekendy;)), to do wykorzystania “w tygodniu” często je po prostu kupuję, bo tak szybciej.

  7. Tomasz
    | Odpowiedz

    Zaraz zjem monitor ;]

  8. Iza124
    | Odpowiedz

    Madziu, w pierwszej chwili, gdy zobaczyłam tytuł, to zwątpiłam. Gulasz z kapustą … hm, nnno właśnie, prawie bigos :-). Sekret Twego wykonania tkwi jednak w proporcjach i kolejności. Dodawałam do gulaszu już różne warzywa, pojedyńczo lub w kompozycjach, lecz kapusta nigdy nie przyszła mi na myśl.
    Ponieważ bardzo go lubię, to mam dopracowany sposób gotowania gulaszu, wiesz, taki ‘jedyny słuszny’ :-), choć urozmaicany. Jednak w miarę oglądania, i to szybko, zaczęły mi się Twoje kolejne kroki podobać. Te octy, musztarda, sos sojowy, zmielone ! ziele angielskie (a dlaczego liści laurowych nie mielisz?), no i te suszone grzybki, wino.
    Najbardziej jednak brakuje mi tu kminku, chyba też właśnie świeżo zmielonego, który bardzo lubię i często po niego sięgam oraz sporej szczypty cząbru, który świetnie się z wieprzowiną komponuje. Wieprzowina (wołowina zresztą też) bardzo się z kminkiem lubią i południowe regiony Europy, Bałkany niemal obowiązkowo do wieprzowiny go dodają (nie, nie mylę z kuminem, kminem rzymskim, to jeszcze bardziej na południe). Kminek także dlatego, że mamy tu kapustę. Wiem, że to przyprawa nie przez wszystkich lubiana. Na koniec jeszcze ciut zmielonego świeżo jałowca by się przydało, często po niego sięgam do różnych potraw, również do rosołu wrzucam 2-3 rozgniecione lekko ziarna(na 2,5-3 l.).
    Ja również na start daję dużo cebuli, bo ona się rozgotowuje i zagęszcza sos zamiast mąki (w tym celu lepiej półtalarki), a ponieważ aromat się w tak długim duszeniu prawie ulotni, to pod koniec dodaję następną porcję, bo lubię ją w kawałkach czuć w sosie (teraz piórka – jako krojone wzdłuż włókien są odporniejsze na rozgotowanie się).
    Na wieprzowy gulasz kupuję tylko łopatkę, ona już po ok. godzinie jest miękka, ale jeszcze jędrna. Szynka jest trochę bardziej sucha, twardsza i trochę dłużej się gotuje, lecz zaraz potem szybko rozsypuje. U Ciebie jest trochę kwasów, więc po tych 2 h chyba się nie rozpada ?
    Jam ci poznańska pyrka, więc jak gulasz, to tylko z pyzami drożdżowymi na parze (i ten kminek ;-)), sosu musi być więc dużo. Obowiązkowo śmietana 12-18% (u mnie już bez mąki), nie, żadna kontrowersyjna, jest jak najbardziej na miejscu, ale to już każdego własny wybór.
    Muszę jeszcze spojrzeć, czy masz tu już swój sposób na czeski knedel, czy dopiero go planujesz. Czasami robię, ale nie do gulaszu, knedle z czerstwych bułek (jako pojedyńcze kulki), wg przepisu z książki Bobka Makłowicza.
    Ujś, ale się rozgadałam, przepraszam Ciebie oraz Czytających :-), ale ja naprawdę uwielbiam gulasz z pyzami. Twój mi się bardzo spodobał i z pewnymi modyfikacjami, lecz na pewno go zrobię ;-).
    Śliczne dzięki za pomysł i pozdrawiam, Iza

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, knedla jeszcze nie pokazałam (jak to się właściwie stało??). Koniecznie do nadrobienia, bo uwielbiam, a poza tym to świetny sposób na zagospodarowanie pieczywa (oraz np. nieudanego wypieku chleba, co kiedyś na początku przygody z pieczeniem raz czy dwa się przydarzyło;)). Cieszę się, że przepis się spodobał. U mnie to była improwizacja, która po lekkich modyfikacjach wpisała się w repertuar ulubionych dań. I… nadal z tym daniem improwizuję, głównie z przyprawami, bo świetnie się do takich zabaw składnikami nadaje;) Pozdrowionka! M.

  9. Ania
    | Odpowiedz

    Magdo robię tez taki gulasz tylko z kapustą kiszoną i pieczarkami,mięso łopatke lub szynke w kostke posypuję dużą ilością papryki słodkiej w proszku solę i przesmażam,potem pieczarki z cebulką,kapusta i całość dusze,podleam wodą nie za dużo,na końcu zaciągam śmietaną,najlepiej słodka,jak ktoś lubi gęściejsze to dodać mąki.Konsystencja dania taka jak w twiom gulaszu.Pozdrawiam

  10. Anka D
    | Odpowiedz

    Witam czy wino mogę pominąć lub czymś zastąpić ze wzglądu na moją ciążę i małe dziecko w domu ? Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, myślę, że można pominąć (ale jakby co, warto wiedzieć, że alkohol odparuje i w daniu zostanie tylko smak). A czym zastąpić? Może jakimś mocnym, wytrawnym sokiem owocowym, tylko, że one są słodkie, co niekoniecznie musi tu pasować:( Więc chyba po prostu lepiej pominąć.