Spaghetti z cukinią i parmezanem

z 8 komentarzy

Spaghetti z cukinią i parmezanem

Gorące nitki spaghetti i cukinii, osnute aromatycznym sosem z patelni…

Można powiedzieć, że to takie spaghetti w letniej odsłonie -wyjątkowo smaczne, lekkie i można się nim doskonale najeść. Danie jest bardzo proste i szybkie do przygotowania. W czasie, gdy gotuje się woda na makaron, szykuję składniki, podczas gotowania się makaronu siekam zioła, trę ser, itp.  a potem całość na patelnię i w zasadzie w ciągu maksymalnie 20 minut jestem w stanie podać gorący posiłek;)

Smakuje i dzieciom, i dorosłym, no i jest zdrowe;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić pyszne kotlety z sosem słodko-kwaśnym:) Zapraszam do obejrzenia!

Spaghetti z cukinią i parmezanem

czas przygotowania: do 20 minut (najdłużej trwa tutaj chyba precyzyjne pokrojenie cukinii;))
/proporcje dla 1 osoby (na 100 g makaronu)/

  • 150 g cukinii
  • 100 g spaghetti, może być pełnoziarniste (ew. innego makaronu)
  • 3 gałązki świeżego oregano (same listki)
  • 1 ząbek czosnku
  • opcjonalnie:
    – 1 mała papryczka chilli (jeśli chcę to danie na ostro)
    – garść czarnych oliwek bez pestek
  • 1 łyżka oliwy z oliwek do smażenia
  • solidna szczypta czarnego pieprzu (można pominąć w wersji z chilli)
  • świeżo tarty parmezan –do posypania makronu przed podaniem

Zaczynam od zagotowania wody na makaron –niech się gotuje, a ja szykuję cukinię.

Cukinię obieram (jeśli młoda, zostawiam ze skórką, bo to ładnie wygląda w finalnym daniu, ale ze starszą cukinią nie ryzykuję, skórka mogłaby być zbyt twarda, co przeszkadza w jedzeniu) i wydrążam pestki. Następnie kroję ją w bardzo cienkie plastry –ostrym nożem lub mandoliną (tj. ręczną szatkownicą), a te plastry kroję wzdłuż na cienkie paski, grubością przypominające ugotowane spaghetti.
Jeśli nie mam czasu lub ochoty bawić się w takie precyzyjne krojenie, warzywo kroję w cienkie paski wielkością odpowiadające krótszemu makaronowi (penne, świderki) i sięgam po taki właśnie makaron.

W tym czasie woda powinna się zagotować. Solę ją do smaku wody morskiej i gotuję makaron –klasycznie: w osolonym wrzątku, al dente, wg przepisu na opakowaniu. U mnie trwało to jakieś 7 minut.

Myję i osuszam świeże zioła, po czym z grubsza je siekam zioła (same tylko listki). Jeśli decyduję się na wersję z papryczką chilli i/lub z oliwkami, to je drobno siekam.

Pod koniec gotowania (jakieś 2 minuty przed końcem) do gotującego się makaronu dokładam pokrojoną cukinię i gotuję wraz makaronem, aż zmięknie, ale nadal będzie jędrna.
Można też wyjąć makaron z wody na sito lub cedzak, a do gotującej się wody po makaronie włożyć cukinię i podgotować do pożądanej miękkości.

Odlewam część wody z makaronu (jakieś 100 ml), resztę wraz spaghetti i cukinią przelewam przez cedzak i zostawiam do odcieknięcia.

Rozgrzewam patelnię z niewielką ilością oliwy z oliwek,  na rozgrzewającą się, dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek (oraz chilli, jeśli je daję), mieszam i chwilę podsmażam. Gdy tylko czosnek zacznie pachnieć (uwaga, by nie smażyć za długo, bo się przypali i danie będzie gorzkie), dodaję makaron z cukinią, dolewam wodę odlaną z makaronu, mieszam i smażę chwilę razem, by smaki aromaty ładnie się połączyły.

Na koniec doprawiam czarnym pieprzem (pomijam w wersji z chilli), dosypuję posiekane oregano (oraz oliwki, jeśli je daję), mieszam i przekładam na talerz. Posypuję tartym parmezanem w takiej ilości, jaką lubię i od razu, póki gorące podaję.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki i video inspiracje dla Ciebie

FB30Dni -Śniadania, Obiady, Kolacje - dostęp (okładka)
Domowe mięsa i wędliny - eBook (okładka)
SkutecznieTV (vol.2) - eBook (okładka)

Zobacz też



Skomentuj

8 komentarzy

  1. Paulina
    | Odpowiedz

    Witam Cię Magdo!
    Zainspirowało mnie danie z cukinią i makaronem. Jest rzeczywiście pyszne. Zrobiłam je trochę inaczej, dodałam pokrojoną w paski żółtą paprykę, bo my lubimy potrawy bardziej pikantne. Po uduszenie na patelni cukini i papryki dodałam ,zalałam wszystko sosem koperkowym. Smakuje super. Dziękuję za Twoje wspaniałe przepisy. Często z nich korzystam. Pozdrawiam .
    Paula

  2. Marta
    | Odpowiedz

    Pycha, w mojej wersji dodaje jeszcze smietane w charakterze sosu 😉 i cukinie, z racji lenistwa, scieram na grubych oczkach tarki, zamiast kroic. Wtedy ja na patelni smaze razem z czosnkiem, dodaje smietane, doprawiam, zagotowuje i takim sosem polewam ugotowany makaron. Danie rzeczywiscie blyskawiczne!

  3. Magda
    | Odpowiedz

    Magda!!! hejka tam na gorze!!!!No to do tego dania MUSISZ miec sparalizer(podpowiec Miolajowi zeby przyniosl pod choinke….ha ha)
    Oczywiscie nie koniecznie z tej stronyhttp://www.williams-sonoma.com/products/paderno-sprializer/ trzeba poszukac najlepszej ceny ale maszynka jest bomba!!!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cześć:)
      …najpierw przeczytałam „paralizer” i mnie zatkało;) A maszynka rzeczywiście fajna, nawet nie myślałam, że coś takiego jest, choć w sumie już chyba rzeczywiście wszystko wymyślono, nawet krajalnicę do… bananów;)

  4. majka
    | Odpowiedz

    Pani Magdo pytam poważnie w jakim sklepie kupuje Pani parmezan. Do dużych markietów mam spory kawałek a w dyskontach na B…. i T…. nie widziałam.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Oj, kupuję w różnych sklepach, tak przy okazji, jak go widzę, a wiem, że mi się skończył lub zaraz skończy. Najczęściej przy okazji wyprawy do marketu (też nie mam blisko;)) lub delikatesów. W zaprzyjaźnionym sklepiku mogę też zawsze poprosić o zamówienie i następnego dnia dowożą, ale tak lokalnie jest ciut droższy niż w marketach. Ostatecznie można go podmienić na grana padano, ale parmezan chyba jednak lepszy:)

  5. Ula
    | Odpowiedz

    Witam, pani Magdo!
    taką wersję makaronu robię również z młodą fasolką szparagową i zielonym pesto, pomysł podpatrzyłam we Włoszech. Smakuje wybornie.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Brzmi smacznie -uwielbiam i pesto, i fasolkę!