Prażone płatki owsiane w cukrze

z 5 komentarzy

Prażone płatki owsiane w cukrze

Karmelowe, chrupkie i słodkie…

Płatki owsiane w cukrze to coś, co znam jeszcze z dzieciństwa. Wtedy robiło się rozmaite domowe słodycze i pseudosłodycze np. lizaki z topionego cukru na patyku i takie tam wynalazki:) Część rzeczy z tamtych lat nadal pojawia się w mojej kuchni. Prezentowane dzisiaj płatki mogą być słodkim dodatkiem do deserów, owoców, jogurtów czy po prostu do podjadania. W roli przekąski to dość ciekawa alternatywa dla popcornu w karmelu.

Ja lubię moje mocno podprażone, ale oczywiście można tylko lekko zbrązowić, a cukier podprowadzić do jasno słomkowego koloru.  Dobrze się przechowują.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić prażone płatki owsiane w cukrze:) Zapraszam do obejrzenia!

Prażone płatki owsiane w cukrze

czas przygotowania: do 10 minut

  • 1 miarka (np. 2 łyżki, 1/2 szklanki, itp.) płatków owsianych –ja: górskie
  • 1/2 miarki (np. 1 łyżka, 1/4 szklanki, itp.) cukru –białego lub brązowego

Rozgrzewam suchą patelnię o grubym dnie i na gorącą wsypuję płatki owsiane. Prażę na nie za dużym ogniu, często mieszając przez kilka minut tj. aż zaczną się rumienić tak, jak lubicie (np. 3-4 minuty lekko uprażone, 4-5 minut: mocniej;)).

Wtedy dodaję cukier i cały czas mieszając, czekam aż cukier się stopi. Wystarczy 1-2 minuty na małym ogniu (lepiej krócej niż dłużej, by finalnie nie były za twarde), ale trzeba uważać, by karmelu nie przypalić i cały czas mieszać. Tak naprawdę, to trzymam na ogniu tak długo, aż karmelizacja będzie mi odpowiadać –czasem lubię słabo skarmelizowane (jasny kolor, subtelny smak), czasem mocniej, więc podgrzewam dłużej (ciemniejszy kolor, zdecydowany smak karmelu).
Oczywiście w przypadku brązowego cukru barwa zawsze będzie ciemniejsza niż z cukrem białym.

Gotowe od razu przekładam na papier do pieczenia (łatwiej zdjąć po ostygnięciu), rozkładam z pomocą łyżki równą warstwą i zostawiam do ostygnięcia.

Wtedy łamię na mniejsze kawałki i zużywam od razu lub przekładam do pojemnika wyłożonego papierem do pieczenia i szczelnie zamykam. Nie robię ich w hurtowych ilościach, ale tak przechowywane spokojnie wytrzymają nawet 2 tygodnie. Ważne tylko, by przed włożeniem do pojemnika były dobrze ostudzone (nie będą parować i zlepiać cukru).

Podaję do musli, jogurtów, owoców, deserów, stosuję do ozdobienia ciastek, ciastek, babeczek, itp.

Przykładowy deser/przekąska z ich udziałem: dojrzałego banana kroję w grubsze plastry, układam w miseczce, dodaję kilka łyżek gęstego jogurtu naturalnego i posypuję prażonymi płatkami.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

eBooki z przepisami dla Ciebie

Proste ciasta - eBook (okładka)
Domowe mięsa - eBook (okładka)
Szybkie posiłki. FoodBook 3 dni (10-2019) - okładka

Zobacz też



Skomentuj

5 komentarzy

  1. Ka Ju
    | Odpowiedz

    Bardzo dziękuję, za przepis 🙂

  2. Kasia
    | Odpowiedz

    Ja tak robię nasiona słonecznika, też polecam.

  3. Marta
    | Odpowiedz

    ja do rumianych i goracych platkow dodaje syropu buraczanego.Pycha

  4. Aleksandra
    | Odpowiedz

    Witam Panią serdecznie:)
    Uwielbiam gotować, a dzięki Pani gotowanie staje się moją pasją.
    Odkąd mieszkam na swoim, poświęcam na gotowanie dużo czasu,bo pokochałam to. Uwielbiamy z narzeczonym pizzę, ale to spory wydatek “na mieście”, więc od Pani pizzy wszystko się zaczęło. Teraz co dzień robię coś nowego, nie kupuję chleba czy bułek i wiem co jem :, więc daję mi to dużo satysfakcji i jako młoda mama zaczęłam lubić przebywać w domku 🙂
    Ja ze swojej strony mogę tylko powiedzieć szczere “dziękuję” i życzyć Pani samych dobrych chwil w życiu i dobrych ludzi wokół siebie. Jest Pani dobrym i sympatycznym nauczycielem 🙂

  5. Agnieszka Gąsior
    | Odpowiedz

    A ja myślałam, ze to tylko u mnie takie rarytasy.