Batoniki musli z miodem

z 32 komentarze

Batoniki musli z miodem

Dzisiaj batoniki musli z miodem –bez mąki, za to pełne ziarna i zdrowych dodatków. Jednym słowem dziś zapraszam na proste, domowe batony energetyczne:) Ja daję mniej miodu, więc są słodzone wg moich kubków smakowych. Jeśli lubicie bardziej słodkie, trzeba dosłodzić. Ale to żaden problem, bo wystarczy skosztować masę i już wiadomo czy trzeba czy nie.

Batoniki świetnie się mrożą, zatem ja tradycyjnie: piekę całą blachę, a potem porcjuję i w porcjach zamrażam. Świetne na śniadanie z jogurtem, jako przekąska na wynos, jak i do herbaty zamiast klasycznego ciastka (jeśli lubicie takie snacki rzecz jasna). No to… zapraszam do filmu oraz poniższego przepisu:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić batoniki musli z miodem:) Zapraszam do obejrzenia!

Batoniki musli z miodem

czas przygotowania: 5-10 minut + 20-25 minut pieczenia
/proporcje na blachę o wymiarach 20 x 20 cm (lub zbliżonych)/

  • 100 g orzechów (w zasadzie dowolne, w prezentowanej wersji mieszanka laskowych, nerkowca, migdałów i włoskich)
  • 50 g suszonych owoców/miękkich bakali –w prezentowanej wersji:
    – 25 g suszonej żurawiny
    – 25 g rodzynek
    ALE to mogą być także np. posiekane suszone morele, śliwki czy inne tego typu suszone owoce, które lubicie i które odnajdą się w batonach
  • 250 g płatków owsianych –w prezentowanej wersji: górskie
  • 50 g siemienia lnianego
  • 50 g nieprażonego sezamu
  • 50 g łuskanych ziaren słonecznika
  • 3-4 łyżki płynnego miodu (można dać więcej, jeśli batony mają być bardziej słodkie)
  • 2 łyżki oleju roślinnego (w prezentowanej wersji: rzepakowy)
  • 2 całe jajka (LUB 1 żółtko + 2 białka LUB 2 białka)

Zaczynam od dodatków, które trzeba rozdrobnić/zblendować np. orzechy, grubsze bakalie, itp. Można posiekać nożem na desce lub skorzystać z blendera –u mnie blender.

Orzechy z grubsza siekam, ale nie za drobno tak, by w batonach były wyczuwalne ich kawałki, to nie ma być orzechowa mączka;) Z grubsza siekam też suszone owoce –u mnie dziś rodzynki i żurawina.

Orzechy i suszone owoce wsypuję do miski. Dodaję płatki owsiane, siemię lniane, sezam oraz słonecznik. Wszystkie składniki dokładnie mieszam, rozprowadzając je równomiernie. I dosładzam miodem. Dodaję także olej oraz rozkłócone w osobnym naczyniu jajka. Całość dokładnie mieszam.

Blachę wykładam papierem do pieczenia i starannie/mocno/dokładnie dociskam do dna, ubijając masę tak, by była zwarta, by batony nie kruszyły się.

Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez 20-25 minut. Powinny delikatnie się z wierzchu zrumienić.

Upieczone wyjmuję i zostawiam do CAŁKOWITEGO ostygnięcia. Nie ruszam, nie wyjmuję z blachy, generalnie nie dotykam, póki całkowicie nie ostygną. To bardzo ważne –w przeciwnym wypadku podczas krojenia mogą się bardziej kruszyć.

Kiedy ostygnie, można kroić –w takie batony, na jakie macie ochotę: o klasycznym kształcie tj. prostokątne, ale też w kwadraty czy trójkąty.
Krojenie idzie bezproblemowo, bo batony są zwarte/zbite i ładnie się upiekły. Trochę się oczywiście w sposób naturalny kruszą, bo nie ma tu mąki, tylko same ziarna, ale jest to naprawdę znikome kruszenie się (patrz video-przepis dołączony na Gotuj.Skutecznie.Tv). Te okruszki można zebrać i dodać do jogurtu lub… skonsumować od razu:)

Świetne po treningu. Sprawdzą się też w roli małej przekąski na wynos do pracy, jako batony energetyczne np. na wędrówki górskie czy dłuższe wycieczki, jak i dla dzieci do szkoły.
…a ja lubię 1-2 mniejsze batoniki zjeść na śniadanie w towarzystwie jogurtu lub kefiru i spokojnie na długo się tym najadam:)

Praktyczna wskazówka:
Batony te dobrze się mrożą, więc ja najczęściej od razu po pokrojeniu większą część przekładam do pudełka i mrożę, a resztę zjadamy na bieżąco. Te niezamrożone przechowuję jak ciastka tj. w szczelnym pudełku z pokrywką do kilku dni –dłużej nie próbowałam, bo jak wspominam większość mrożę i wyjmuję odpowiednie porcje w razie potrzeby.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

32 Komentarze

  1. Barbura
    | Odpowiedz

    A czy mozna dodac olej kokosowy zamiast rzepakowego?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      można:)

  2. Andula
    | Odpowiedz

    I ja wczoraj popełniłam batoniki musli według powyższego przepisu. Jest tak jak w opisie- kroją się dobrze, smakują ….. wyśmienicie. Są słodkie, nie za słodkie i można nimi delektować się w każdych warunkach. Rewelacyjna słodka przekąska zwłaszcza teraz- latem. Dziękuję za przepis i rady dotyczące wypieku.
    Pozdrawiam, Andula

  3. Syl-via
    | Odpowiedz

    Właśnie się pieką…. Wyglądają obiecująco

  4. Milka
    | Odpowiedz

    Dziekuje za ten przepis. Batoniki smakuja calej mojej rodzinie.

  5. Karolina
    | Odpowiedz

    dzien dobry, robilam dzis te batoniki i wyszly super, naprawde pyszne :), tylko strasznie sie rozwalaja podczas krojenia, czym to jest spowodowane?

  6. Sandra
    | Odpowiedz

    Jakby kogoś to interesowało to całość ma 3172kalorie (pestki dyni zamiast słonecznika,suszone owoce-daktyle i żurawina) podzielona na 16 części-jeden batonik ma 198kcal 🙂

  7. Sandra
    | Odpowiedz

    Banalnie proste i pyszne, zrobiły furorę w pracy 🙂

  8. Bogusia
    | Odpowiedz

    Ja robiłam wersje: z syropem ryżowym lub daktylowym zamiast miodu i olejem ryżowym zamiast rzepakowym i w każdej wersji jest super. Dzieci na okrągło każą mi piec te batony. 🙂

  9. Ewa
    | Odpowiedz

    A moje się rozsypują, nie wszystkie ale sporo. Za mało miodu ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Hmmm, może bardziej za mało jajek, bo one jednak spajają całość. Tylko, że jeśli zachowane są wiernie składniki i proporcje, to raczej powinno być ok (wielokrotnie to sprawdzałam (i lekko modyfikowałam) zanim wrzuciłam przepis, tzn. kruszy się nieco, ale nie za mocno -tak, jak widać w filmie). W takim przypadku może po prostu wystarczy mocno docisnąć? Bo to dokładne pomieszanie i potem mocne dociśnięcie/ubicie składników także jest tu kluczowe:)

      • Ewa
        | Odpowiedz

        Dziękuję, będę kombinować. Ja się łatwo nie poddaję :)A trzymałam się przepisu tylko zamiast oleju dałam masło- czyżby przez to ?

  10. Mariola
    | Odpowiedz

    Witam, od dłuższego czasu korzystam z Pani przepisów. Jestem zachwycona ich różnorodnością. Bardzo się cieszę, że z Pani pomocą mogłam wprowadzić nowe potrawy do naszego menu ( hummus i inne z ciecierzycą). Batoniki musli robiłam już trzy razy. Stały się hitem, a mój mąż tylko dopytuje, czy znowu ,,wynalazłam” coś nowego. Dziękuję Pani bardzo.

  11. Aneta
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo
    Zwracam się z ogromną prośbą , bardzo proszę o pomoc , a mianowicie muszę przygotować do szkoły sałatkę lub surówkę lub sok w barwach fioletowo- pomarańczowych , ma to być pomysł na zdrowy i pyszny posiłek . Bardzo proszę o podsunięcie jakiś ciekawych i prostych zarazem pomysłów. Pozdrawiam serdecznie

    • MaGda
      | Odpowiedz

      …pierwsze, co przychodzi mi do głowy i jest proste oraz smaczne zarazem to surówka z modrej kapusty i marchewki, ułożonych warstwowo: drobno szatkowana kapusta wymieszana z tartym jabłkiem i odrobiną oliwy, przekładana tartą marchewką z rodzynkami i odrobiną cynamonu. Będą wyraźne 2 warstwy o wskazanych kolorach plus bardzo dobry smak. Kapustę po poszatkowaniu można lekko posypać solą i zostawić na 20 minut, by zmiękła i była przyjemniejsza w surówce. Warstw może być więcej: kapusta-marchew-kapusta-marchew-kapusta-marchew, co stworzy wyraźne paski np. w szklanej misie.

  12. Grażyna
    | Odpowiedz

    – przepraszam, że jeszcze raz zabiorę głos ale nie sposób obojętnie przejść obok tego co pisze Anna więc pozwoli pani, że jeszcze raz, tym razem dobitniej jej odpowiem, bo świadomie czy nie, w dobrej czy złej wierze, przyczynia się ona do wzrostu zachorowań na choroby cywilizacyjne, spowodowane złymi nawykami żywieniowymi i nie chodzi tu p.Anno o ten jeden kawałek ciasta, o te nawyki chodzi. Co podajemy gdy ktoś zajrzy do nas na chwilę ? – kawę i ciasto, czym częstujemy w pracy z okazji imienin czy tym podobnych ? – kawą i ciastem, co sprzedają na ulicznych, dworcowych stoiskach ? ciasta, ciasteczka, bułki, bułeczki, cukiernie, kawiarnie, babcie, mamy, ciocie.Proszę spojrzeć na warszawską ulicę jak wyglądamy – najczęściej jak te budyniowe ciasteczka. Jeżeli rzeczywiście skończyła pani studia i ma 25 lat to powinna pani wiedzieć, że 100 g pierogów z mięsem okraszonych boczkiem to około 300 kalorii pieróg waży około 40g porcja 8 pierożków to około 1000 kalorii zdaje pani sobie sprawę z tego – chyba nie bardzo, a świeżo wyciskany sok to masa fruktozy podczas gdy potrzebny błonnik poszedł do kosza, nie wspomnę już o czasie potrzebnym na strawienie takich wynalazków o ospałości spowodowanej skokiem poziomu glukozy w organizmie, bo taka wiedza jest chyba na razie poza pani zasięgiem Takie będą Rzeczpospolite jakie Polaków karmienie – dlatego proszę poczytać, zapoznać się, a dopiero później wypowiadać się na forach – może wtedy przestanie pani wypisywać niedorzeczności. Dziękuję p. Magdzie, że nie tracąc nic z magii domowego gotowania zna i stosuje zasady zdrowego, zgodnego ze współczesną nauką odżywiania – a tak na marginesie, p. Anno młodzi mężczyźni odżywiają się dzisiaj energetycznie a nie kalorycznie i nowoczesny dbający o siebie młody człowiek wyśmieje panią za talerz tradycyjnego krupniku i szarlotki na deser, a wyjmie z kieszeni energetycznego batonika z przepisu p. Magdy w który zaopatrzyła go przewidująca mama.

    • Dawid
      | Odpowiedz

      Lecz się kobieto i wypowiadaj za siebie. Ja nie należę do grona tych mężczyzn wymienionych przez panią, lubię tradycyjne polskie jadło. Nie jestem otyły, 77 kg. 180 cm. 38 lat. Nigdy nie bylem na diecie. Moim dzieciom również serwuję takie polskie jedzenie, maja wagę idealną. Dodam tylko, że słodycze jemy w weekendy i nikt nie ma z tym problemu. Wszystko jest dla ludzi, ale w odpowiednich ilościach. Co do bloga to dodam, że pani Magda gości u nas w kuchni od dawna i żenujące dla mnie jest próbowanie ukierunkowania jej bloga w określonym przez panią i nie tylko panią kierunku. To jest jej blog i będzie tu wstawiała przepisy które sama uważa za słuszne i myślę, że każdy tu znajdzie coś dla siebie. Batoniki są ok, ale karkóweczka również.

      Pozdrawiam wszystkich, a pani Magdzie gratuluję wspaniałego bloga.

      • KasiaP
        | Odpowiedz

        Zgadzam się z p. Dawidem, skrajności nie są dobre, niezależnie w którą zmierzają stronę.

      • Grażyna
        | Odpowiedz

        …kurczę niezdrowe jedzenie rzeczywiście szkodzi, nie sądziłam tylko, że skutki objawiają się tak szybko – agresja, chęć niszczenia inaczej myślących, wściekły atak, oj nie służy coś ta karkówka a poza tym to już teraz ma pan nadwagi 5kg ((180 – 100) x 0,9 = 72 kg. Za rok będzie 7, za 5 lat 10 kg. Z dziećmi w wieku dojrzewania zacznie się dziać to samo i powrotu już nie będzie –

  13. Dorota
    | Odpowiedz

    Witam
    Pani Magdo proszę o Pani e-maila służbowego. Muszę Pani coś napisać i chcialabym aby mi Pani pomogla. Chodzi o fosforany….
    Uwielbiam piec z Pani przepisów ale jestem bardzo zmartwiona po wizycie endokrynologa-dietetyka i musze zmienic kuchnie. Pani taka mądra kobieta może mi Pani coś podpowie. Poazd d

  14. KasiaP
    | Odpowiedz

    Do tej pory robiłam podobne z płatków kukurydzianych, bez pieczenia. Dzieci nawet wcinają, ku mojemu zdziwieniu, spróbujemy więc zrobić i taką wersję.

  15. Marzena
    | Odpowiedz

    Dziewczyny,proszę napiszcie jeśli wiecie – jakiej firmy blender używa Magda, zarówno na tym filmie, jak i wielu innych. Już raz zadałam to pytanie bezpośrednio Magdzie, ale nie doczekałam się odpowiedzi. A cykl sprzęt i wyposażenie czeka na ciąg dalszy.

    • Ewa
      | Odpowiedz

      Hej, nie wiem jaki ma Magda, ale znalazłam i kupiłam podobny (może nawet i lepszy dla mnie, bo ma większy pojemnik, co dla mojej 5-osobowej rodziny jest bardzo wskazane). Z czystym sumieniem mogę go polecić, bo jestem z niego MEGA zadowolona. Mój to philips pro mix titanium. Są różne zestawy, w miarę potrzeb. Ja mam z nakładką do puree – często korzystam i z trzepaczką do ubijania piany.

  16. Grazyna
    | Odpowiedz

    Dziękuję p. Magdo za to urozmaicenie, to cudownie, móc przyrządzać własnoręcznie, zdrowe mniej kaloryczne ale jakże pyszne posiłki, przekąski z pani przepisów . Bo jak nie domowej roboty batonik to co ? nafaszerowany masłem, cukrem, śmietaną i mąką kawał ciasta ? – “roztaczający swojską, magiczną atmosferę”. Prawdziwy dom to miejsce gdzie domownicy czują wzajemną troskę, a najwyższym wyrazem troski kobiety jest dbanie o zdrowie swojej rodziny. Anna jeżeli nie zmieni nawyków i swojego podejścia, za rok czy dwa też będzie musiała stosować restrykcyjne diety odchudzające, a jej dzieci długo się będą musiały przestawiać na mniej magiczny a bardziej zdrowy styl odżywiania. Wspaniale pani ewoluuje, wygląda i prezentuje się pięknie, nowoczesna, kreatywna, dbająca o swój rozwój, zadbana, świadoma swojej wartości kobieta. Wcześniej – proszę wybaczyć – była pani taka trochę “ciotkowata” .Proszę iść dalej tą drogą.

  17. Adylec
    | Odpowiedz

    Dziękuje Pani Magdo za ten przepis ;D Już dawno szukałam idealnego przepisu na takie zdrowe batonik 😉 Jest genialny!! 🙂 A ja właśnie cieszę się że udostępnia Pani coraz więcej takich zdrowych przepisów;) Coraz więcej ludzi zaczyna wybierać zdrowe odżywianie i zdrowy tryb życia;D Ja też na maksa się wkręciłam w zdrowy styl życia i zarażam nim rodzinę 😉 Więc jestem bardzo wdzięczna za takie właśnie przepisy ;D
    Uwielbiam Pani bloga i poleciłam go już wszystkim znajomym i rodzinie 😉 Są zachwyceni!! Bardzo Dziękuje że jest Pani tak wspaniałą osobą i że poświęca Pani swój cenny czas nam i dzieli się Pani swoją pasją 😉
    Pozdrawiam ;D

  18. Anna
    | Odpowiedz

    Dzień dobry. Niestety muszę zrezygnować z oglądania mojego ulubionego kulinarnego kanału na youtube, przez te wyłącznie dietetyczne przepisy i zmianę Pani Magdy z takiej pięknej, rodzinnej kobiety na bardziej skupioną na sobie, wystrojoną nawet w kuchni kanał utracił cudownego, domowego ducha, bardzo brakuje normalnych przepisów, i dawnej Pani Magdy mniej usztywnionej, szkoda, nie mam już tu po co zaglądać.

    • Ewa
      | Odpowiedz

      Chyba przechodzisz kryzys wieku średniego! Batoniki w sam raz dla dzieci. Moja cała trójka, a są w różnym wieku, bardzo takie lubią. Jak ktoś chcesz się faszerować niezdrowymi śmieciami, to twoja sprawa, ale inni może wolą takie przepisy.

      • Anna
        | Odpowiedz

        Nie wiem czy przechodzę kryzys wieku średniego, mam 25 lat i jako osoba początkująca w gotowaniu bardzo ceniłam przepisy Pani Magdy właśnie za to, że nie używała chemii, ale nie każdy ma kilogramy do zrzucenia, oczywiście dobrze, że są i takie, ale to już jest kanał dla osób odchudzających się. Pani Magda roztaczała taką swojską, magiczną atmosferę, prawdziwego domu, ale widać dużą zmianę w mentalności, w gotowaniu na niekorzyść.

        • MaGda
          | Odpowiedz

          Spokojnie:) Jak będzie to kanał dla osób odchudzających się, to o tym powiem lub napiszę. Po prostu ostatnio tak gotuję. Jest to normalne na tym blogu, o czym chyba wiesz, skoro oglądasz od dawna:) Raz są przepisy normalne, raz ciut odchudzone i tak było od początku. Nic się na tym polu przecież nie zmieniło. Zbliżają się chłodniejsze miesiące, zacznie się zapewne bardzie “komfortowe” jedzenie, bo taki mamy cykl jedzeniowy w domu. Do subskrypcji nie zmuszam. Po prostu zapraszam, zaglądaj. Jeśli lubiłaś tu wpadać do tej pory, to myślę, że przepisy będą się Tobie podobać. Blog otwarty, ja zapraszam, ale decyzja jak zawsze Twoja:) Miłego dnia!

          • Anna
            |

            Dziękuję ogromnie za zaproszenie 🙂 jeśli kanał pozostaje kulinarnie różnorodny, oczywiście z przyjemnością będę zaglądać. Przepraszam, jeśli w zbyt ,,intensywnych” słowach przedstawiłam swoje spostrzeżenia i niepokój, zaglądając dzisiaj na youtube, myślę, no nie to już nie moje SkutecznieTv. Oczywiście, zauważyłam, że istniały ,, fazy” na różne sposoby gotowania, użycie składników, ale wydaje mi się, że ta obecna trwa już nieskończenie długo. Naprawdę doceniam i takie dania, pełnoziarnisty makaron z tuńczykiem i ogórkiem 🙂 mogłabym jeść codziennie 🙂 wybitna potrawa, jak wszystkie z Pani przepisów. W moim rodzinnym domu nie było wspólnych posiłków, gotowania, zapachu ciasta, każdy jadł o innej porze, co innego, mama wiecznie na diecie 🙂 na początku dorosłego życia kebaby, frytki albo słodycze po zajęciach na uczelni, to było moje odżywianie, któregoś dnia jednak przypadkiem trafiłam na Pani kanał i weszłam w nieznany mi dotąd świat, nauczyła mnie Pani robić cudowny rosół, sos po bolońsku, placek ziemniaczany z boczkiem i sosem pomidorowym i wiele innych pysznych rzeczy, pokazując mi jednocześnie jak właściwie powinna funkcjonować tak istotna część życia jaką jest kuchnia, jedzenie, ognisko domowe. Nie mam jeszcze dzieci, ale chciałabym kiedyś stworzyć im i mężowi właśnie taki dom- bez liczenia kalorii, bez ciągłego zapachu gotowanej ryby, ale z rosołem, krupnikiem, domowym chlebem, świeżo wyciskanym sokiem, pierogami, szarlotką, ( przepis na batoniki musli też będzie przydatny:-))Myślę, że we wszystkim należy zachować umiar i rozsądek, tradycyjne, babcine, domowe ciasto raz w tygodniu, nawet z mąką pszenną i białym cukrem nie doprowadzi nikogo do otyłości. Zawsze podziwiałam Pani ciepłą, otwartą osobowość, inteligencję, bogate, piękne wysławianie się, i urodę, ucieszyłam się, że wróciła Pani do starej fryzury, bo cieniowane włosy wręcz idealnie do Pani pasują 🙂 Dziękuję i proszę nigdy nie przestawać dzielić się przepisami.