Bułeczki mleczne słodkie

z 37 komentarzy

Bułeczki mleczne słodkie

Delikatne, miękkie, przyjemnie słodkie…

Domowe mleczne bułeczki, o niebo lepsze niż sklepowe:) Serio. Do tego stopnia, że naprawdę chce mi się je piec -głównie dla dzieci, które bardzo je lubią- mimo, że trochę czasu zajmują, bo wymagają wyrastania kilku etapów wyrastania. I chyba dzięki temu wyrastaniu są właśnie takie delikatne;)

Zazwyczaj piekę w weekend i od razu z całej porcji tj. 10 sztuk. Część podaję od razu, resztę porcjuję (po 2 sztuki w woreczku) i mrożę. Kiedy chcę podać mleczną bułeczkę, rozmrażam i smakuje jak świeża. „Zużywam” w ciągu 3-4 kolejnych tygodni:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić mleczne bułeczki -miękkie i delikatne:) Zapraszam do obejrzenia!

Bułeczki mleczne słodkie

czas przygotowania: ok. 2 godziny
/10 bułeczek standardowej wielkości/

  • 300 g mąki pszennej
  • 150 ml mleka
  • 4 g drożdży instant (lub 10 g świeżych)
    /instant: 1/2 standardowej paczuszki (ok. 1,5 łyżeczki)/
  • 1 jajko
  • 3-4 łyżki cukru (można więcej, jeśli mają być bardziej słodkie)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 60 g miękkiego masła (bardzo miękkie, ale NIE płynne i roztopione)
  • mleko lub rozkłócone jajko –do posmarowania przed pieczeniem
  • cukier –do posypania przed pieczeniem

Mleko lekko podgrzewam –ma być ciepłe, ale nie gorące, by nie zabiło drożdży. W prezentowanej wersji biorę drożdże instant, które dodam od razu do mąki. Jeśli biorę świeże, to wkruszam je do tego mleka, mieszam i na chwilę odstawiam.

Do miski wsypuję mąkę, dodaję drożdże instant, cukier oraz sól i mieszam –najlepiej rózgą lub trzepaczką, bo od razu spulchniam mąkę.

Wbijam całe jajko, wlewam ciepłe mleko i łączę je z mąką na bazę ciasta –najlepiej mikserem z nakładkami do ciasta drożdżowego, choć oczywiście można łyżką lub ręką. Następnie dodaję miękkie masło (bardzo miękkie, ale NIE płynne i roztopione) i ponownie wyrabiam, aż ciasto będzie spójne, miękkie i elastyczne i nie będzie przywierać do dłoni.

Można wyrabiać ręcznie lub mikserem z nakładkami do ciasta drożdżowego (spiralki). Zdecydowanie i zawsze wybieram tu mikser, bo nie lubię tego akurat ciasta wyrabiać ręcznie –przynajmniej na początku, bo jak już łapie formę, to jest przyjemne do wyrabiania;) ALE z początku jest bardzo miękkie, więc trzeba wyrabiać dość długo (dobre 8-10 minut mikserem, a ręcznie nawet dłużej: oceniam, że minimum 15 minut). W pierwszej fazie ciasto będzie się kleiło i nie będzie miłe do wyrabiania, ale im dłużej wyrabiane, tym bardziej zacznie nabierać formy, przestanie się lepić i stanie się delikatne, przyjemne w dotyku. Z mikserem nie jest to żaden problem –po prostu wyrabiamy i czekamy, aż będzie miękkie, jedwabiste i będzie ładnie odchodzić od ścianek miski i od ręki.
Wolę powtórzyć dla pełnej jasności: to wyrabianie jest bardzo ważne, bo ciasto na początku faktycznie mocno się klei, ale trzeba to przeczekać tj. długo wyrabiać i odstawić do wyrośnięcia. Na 100% będzie dobrze, więc mąki raczej NIE dosypywać.

Wyrobione ciasto przykrywam i odstawiam na 30 minut.

Po tym czasie dzielę je na 10 części, z każdej formuję kulkę, układam w odstępach, przykrywam czystym ręcznikiem kuchennym zostawiam na 15 minut.

Następnie każdą kulkę rozwałkowuję na koło o grubości ok 5 mm (średnica ok. 8 cm) i zwijam w rulon. Brzegi starannie zlepiam palcami i miejscem łączenia do dołu układam na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Przykrywam i ponownie zostawiam do wyrośnięcia na ok. 30-40 minut (w uapły krócej).

Pod koniec rozgrzewam piekarnik do 200 st. C Przed włożeniem do pieczenia dość głęboko nacinam bułki od góry –nożyczkami lub nożem (w zygzaki lub ukośne kreski). Smaruję mlekiem lub rozkłóconym jajkiem i posypuję z wierzchu cukrem.

Wstawiam do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez 12-15 minut, a tak naprawdę do czasu, aż się upieką i będą ładnie zezłocone. Jeśli trzeba, pod koniec można włączyć termoobieg.

Wyjmuję, zostawiam do ostygnięcia i można podawać. Świetne do mleka, kawy, herbaty. Można podawać z dżemem, masłem, miodem, kremami, twarożkami itp. U nas najchętniej są jedzone na sucho. Doskonale się mrożą, a po rozmrożeniu smakują jak świeże (warunek: zamrażam zaraz po upieczeniu, gdy tylko dobrze ostygną;)).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

37 komentarzy

  1. Kaja
    | Odpowiedz

    Bomba. Latami szukałam takiego smaku. Pani Magdo, robi Pani świetną robotę:)

  2. Zaneta
    | Odpowiedz

    Wiem ze to zło Ale czy zamiast masła może być margaryna ?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie próbowałam, ale myślę, że teoretycznie można -przy czym w tych akurat bułkach maślany posmak robi wyjątkowo dużo, więc z pełną świadomością, że masło jednak lepsze (nie tylko wartościowo, ale i smakowo).

  3. Justyna
    | Odpowiedz

    niestety nie wyszło mi to ciasto… rzadkie. dosypałam nieco mąki. zamiast bułek, ciasto przełożyłam do keksówki, rośnie i pachnie pięknie, zobaczymy co z tego będzie 🙂

  4. Dorota
    | Odpowiedz

    Witam!
    Chciałam zapytać czy takie bułeczki można robić bez jajka i masła na mleku owsianym i na zakwasie i czy ma pani taki przepis

  5. Dawid
    | Odpowiedz

    Pani Magdo z tymi bułeczkami to mam ogromny problem – zbyt szybko znikają 🙂 jest pani dla mnie kulinarnym guru 🙂

  6. Weronika
    | Odpowiedz

    wczoraj byl podobno najgoretszy dzien tego lata w Niemczech, gdzie mieszkam…a ja upieklam Twoje bulki!
    W kuchni bylo goraco jak w Afyce….ale bulki! poezja!
    jestem dumna, ze mi sie udal taki fajny wypiek:)
    a Tobie dziekuje za przepis! trafilam na niego przez przypadek, jak szukalam przepisu na dzem mirabelkowy:)
    dziekuje! bede piec te buleczki jeszcze nie raz!

  7. Pipi
    | Odpowiedz

    Już po raz kolejny piekę te bułeczki i są przepyszne. Już wiele Pani przepisów wypróbowałam i każdy był świetny. A to że korzystam z pani bloga jest zasługą mojej 11 letniej córki,która panią uwielbia i jak tylko przychodzi ze szkoły to ogląda filmiki i muszę powiedzieć że sporo się od Pani nauczyła i wciągnęła mnie również w pichcenie a ja pociągnęłam swoją siostrę.I tak oto jesteśmy od Pani wszyscy uzależnieni 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dziękuję za przemiły komentarz! Proszę koniecznie serdecznie pozdrowić córkę i podziękować w moim imieniu za zaangażowanie oraz przekazać jej szczere wyrazy uznania, że w tam młodym wieku interesuje się gotowaniem. To na pewno zaowocuje na przyszłość. Ja nie mam córki, a synowie śmieją się, że dobrze, że nagrywam, bo jak umrę(!!), to będą umieli później ugotować to, co lubią… bez komentarza:)
      Cieszę się, że bułki smakują i proszę zaglądać tak często, jak tylko macie Panie ochotę i nastrój -będzie mi bardzo miło. Serdecznie pozdrawiam:)

  8. Dominika
    | Odpowiedz

    Witam P. Magdo:) od dłuższego czasu korzystam z tego przepisu i niezależnie od tego czy robię te bułeczki z podwójnej czy potrójnej porcji tylko raz doczekały się dnia następnego. Ciasto wyrabiam w maszynie do chleba i faktycznie w zależności od użytej mąki czasem trzeba jej trochę dodać. Ja dla dorosłych do środka daje domowy mus z mirabelek, lekko kwasowy idealnie mi tu pasuje, a dzieci wolą na sucho z mlekiem. Moje córki (3,5 roku i 2latka) zawsze się niecierpliwią kiedy będą mogły formować bułeczki, uwielbiają pomagać w kuchni☺ pozdrawiam

  9. kika
    | Odpowiedz

    Poprostu pyszne , polecam

  10. Ange
    | Odpowiedz

    Pani Magdo wlasnie zjadlam pierwszy raz te przepyszne buleczki. Sa poprostu rewelacyjne. Moj synek, ktory ostatnio ma “dlugie zeby” na pieczywo wcinal az mu sie uszy trzesly :-). Musialam jedynie dodac troche wiecej maki, poza tym wszystko wedlug przepisu. Polecam wszystkim niezdecydowanym i prosze sie nie zniechecac czasem oczekiwania, zleci to bardzo szybciutko-zwlaszcza przy dzieciach. Dziekuje za kolejny swietny przepis. Pozdrawiam Angelika.

  11. Barbara
    | Odpowiedz

    witaj gdzie kupilas szklana dzieże do kitchenaid?Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Była w promocji z urządzeniem (i to w sumie przeważyło decyzję o zakupie, bo ja ją “pod kamerę” właśnie chciałam:)) Ps. Ale powiem szczerze, że gdy nie nagrywam, to wolę tę metalową (hak lepiej w niej chodzi, nie ociera się, pewnie to kwestia regulacji, ale ja mam właśnie pod tą metalową ustawione i nie chcę tego zmieniać…)

  12. Aga
    | Odpowiedz

    Bułeczki przepycha ! Takie mini chałki

  13. Beata
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, oszołomiła mnie Pani swoim blogiem. Wczoraj upiekłam chleb na zakwasie z Pani przepisu oraz ciasto kawowe, a dziś na obiad piekę kurczaka na każdą okazję. Po południu planuję upiec bułeczki, ale 10 sztuk w moim przypadku to za mało ( mamy 8 dzieci, które wychowujemy jako rodzina zastępcza ), więc muszę zrobić z dwóch porcji. Nie jestem tylko pewna, czy mikser do ciasta drożdżowego poradzi sobie z taką ilością, czy lepiej zrobić na dwa razy. Byłabym wdzięczna za podpowiedź 🙂

  14. Jadzia
    | Odpowiedz

    Kocham pani przepisy!!!! dzisiaj upiekłam te cudne bułeczki….brak słów……PYCHOTA!!!!! I spotkało mnie wielkie szczęście, bo spalił się mój wysłużony stary robot i jutro jadę po nowy, jupiiii 🙂

  15. Ala
    | Odpowiedz

    Dziś mam chrabke na P. maślane bułeczki po tak pozytywnych komentarzach muszę spróbować! Mam tylko takie pytanko – czym pani wykłada tą dużą blachę, chodzi mi o tą czarną matę na blasze?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      To mata do pieczenia wielokrotnego użytku -jest genialna, ale spokojnie może być dowolna silikonowa lub papier do pieczenia.

      • Ala
        | Odpowiedz

        I zrobiłam z podwójnej porcji I JUŻ NIE MA 🙂 Boskie są. Nigdy nie jadłam lepszych. Będę okupantką pani strony.

  16. Kasia
    | Odpowiedz

    Mnie także z takich proporcji ciasto również wyszło dość rzadkie. Dosypałam jednak ostrożnie więcej mąki i było ok. Bułki pychotki. Dziękuję za przepis 🙂

  17. jane599
    | Odpowiedz

    Niestety kolejny raz robię ciasto drożdżowe i kolejny raz muszę dosypywać mąki. Mikser “wałkował” ciasto przez ok. 20 minut i ciasto nadal było lepkie. Nie wiem co robię nie tak… Jakieś pomysły?

  18. aga
    | Odpowiedz

    50 minut miksowałam i ciasto się nie wytobiło:( straciłam cierpliwość…

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Wszystko zależy od mąki (różna wilgotność, itp.) 50 minut to długo -w takim razie dosypałabym ciut mąki, ale nie za dużo i stopniowo. Po wyrośnięciu ciasto też “sztywnieje” i zachowuje się lepiej.

      • aga
        | Odpowiedz

        Dzięki za odp.
        Spróbuje jeszcze raz.

  19. Anna G.
    | Odpowiedz

    Bułeczki przepyszne. Zrobiłam wczoraj 8 szt z tego ciasta a dzisiaj nie ma po nich śladu :0)
    Pani Magdo, czy może mi pani zdradzić co to za mikser, ten czerwony ze szklaną misą, ponieważ jestem na etapie szukania tego typu miksera a ten skoro jest u Pani to musi być odpowiedni i problem szukania miałabym z głowy :0))
    Z góry dziękuję.

    • MrsJuste
      | Odpowiedz

      Ten mixer to prawdopodobnie “KitchenAid Artisan 4.8l”, a przynajmniej tak wyglada (nie widze calego) KitchenAid jest najlepsza firma ktora robi mixery, takze polecam bardzo, bo sama mam taki ale 6 litrowy.
      Pozdrawiam

  20. Ewa
    | Odpowiedz

    Zaraz lecę zrobić – zapowiada się pysznie. 🙂

  21. Kasia
    | Odpowiedz

    Przepyszne!!!!
    Bardzo,bardzo dobre…idealne wręcz!

  22. Anka D
    | Odpowiedz

    witam a czy te bułeczki maja podobny smak do tych co często robie z Pani przepisu maślanych z makiem ??? pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, wg mnie są inne:)

  23. Iwona
    | Odpowiedz

    Witam, mam pytanie odnośnie wpomnianego w filmiku mrożenie . Jak pani mrozi i rozmraża te bułeczki

  24. nana
    | Odpowiedz

    Witaj Magda! Wspaniały przepis na pewno wypróbuję. Mam pytanie czy można z tego przepisu zrobić bajaderki? Pozdrawiam