Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Dzień Dziecka |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Domowe pieczywo |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Pomidory w słoikach na zimę (szybkie i proste)

Pomidory w słoikach na zimę (szybkie i proste)

Pomidory w słoikach –domowy zamiennik pomidorów z puszki. Prezentowany dziś sposób jest chyba najprostszym, jaki znam:) Robię też pomidory inną metodą, a właściwie tych metod mam kilka, ale pozostałe wymagają nieco większego nakładu pracy, bo przed włożeniem do słojów pomidory trzeba odpowiednio przygotować. Tu wersja błyskawiczna, a sposób jest szybki i sprawny, bo nie wymaga obierania pomidorów ze skóry i ich pestkowania. Całość praktycznie robi się sama, a pomidory trzeba tylko pokroić i wstawić do pasteryzowania. Stąd cały proces idzie naprawdę bardzo sprawnie.

Pomidory po wyjęciu ze słoja są inne niż te z puszki, ale dania z nimi (nawet zupa;)) smakują niemal jak ze świeżych, takich prosto z krzaka. Wystarczy przetrzeć przez sito lub zblendować i można dodawać do zup, sosów, zapiekanek, mięs, duszonych dań z warzywami, leczo, itp. Albo po zblendowaniu i doprawieniu podać jako sok pomidorowy;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić szybkie pomidory na zimę (w słoikach):) Zapraszam do obejrzenia!

Pomidory w słoikach na zimę (szybkie i proste)

czas przygotowania: ok. 15 minut pracy własnej + 40 minut pasteryzowania (rzecz dzieje się sama;))
/proporcje na ok. 8 większych słoików (jak na zdjęciu)/

  • 5 kg pomidorów (najlepiej mięsiste, gdzie jest dużo miąższu, a mniej soku, najlepsze malinowe lub lima, w prezentowanej wersji: lima)
    /spokojnie jednak można więcej i najczęściej, jeśli już je robię, to robię od razu z minimum 10 kg, bo praca przy nich minimalna, a przechowują się dobrze i długo/
  • sól –1 łyżeczka na słoik
  • słoiki
    /liczba zależy od wielkości słoja oraz sposobu układania pomidorów, więc jej nie podam; najlepiej brać większe, u mnie najczęściej 2 rodzaje: średnie (ok. 500 ml) lub większe (900 ml =porcja na 1 zupę), z podanej ilości wychodzi ok. 8 większych słoików/

Słoiki dokładnie myję i wyparzam (wrzącą wodą lub sterylizuję w piekarniku). To kluczowe, jeśli przetwory mają przetrwać długo i dobrze się zawekować –jak zawsze ważne są 2 rzeczy: nowe, niepowyginane i nieuszkodzone nakrętki oraz czysty, wyparzony słoik.

Pomidory dokładnie myję i kroję na połówki lub na ćwiartki (mniejsze na pół, większe na 4 części). Układam je ciasno, ściśle jeden przy drugim w wyparzonych, suchych słoikach. Układam niemal jak puzzle tj. starannie wypełniam każdą przestrzeń, starając się nie zostawiać pustych miejsc w słojach. Pomidory siądą podczas wekowania i nawet, jeśli wydaje się, że jest ich teraz w słoju dużo, to i tak na końcu okaże się, że od góry zostało sporo miejsca i pomidory nie wypełniają słoika do końca. Zatem spokojnie układać jeden przy drugim, dociskać i dopychać:)

Wycieram brzegi słoików oraz nakrętki tak, żeby były suche (najwygodniej i najszybciej idzie to chyba papierowym ręcznikiem). Do każdego słoika wsypuję 1 łyżeczkę soli i szczelnie zakręcam.

I do pasteryzowania:) Można na sucho (w piekarniku) lub na mokro (w garnku z wodą):
piekarnik: wstawiam do zimnego piekarnika, włączam grzanie i rozgrzewam go ze słoikami w środku do 110 st. C Od chwili osiągnięcia tej temperatury liczę czas i pasteryzuję przez 40 minut. Po tym czasie wyłączam grzanie i zostawiam w piekarniku do ostygnięcia. Nie ruszam, nie dotykam pokrywek. Po prostu stoją i stygną.
woda: słoiki wstawiam do szerokiego garnka wyłożonego ścierką lub gazą (by podczas gotowania nie stukały). Do 3/4 wysokości słoików wlewam do wodę w temperaturze pokojowej, przykrywam i włączam grzanie. Czas liczę od chwili zagotowania się wody –zmniejszam grzanie i gotuję na małym ogniu przez ok. 40 minut. Gotuję partiami w 1 garnku lub w kilku garnkach naraz. Po 40 minutach wyłączam grzanie i zostawiam w wodzie przez ok. godzinę. Po tym czasie wyjmuję –uwaga: staram się nie chwytać za zakrętki. Odstawiam do całkowitego przestudzenia (nie trzeba ich odwracać do góry dnem, bo długo się gotowały).

Tak przygotowane pomidory wytrzymują bardzo długo, nawet kilka lat. Praca przy nich minimalna, więc spokojnie można zrobić większy zapas np. z 20 kg i mieć spokój na dłużej.
Ja zazwyczaj robię partię, którą zużywam w ciągu roku, bo nie mam dużo miejsca do przechowywania:) No i robię jeszcze pomidory inną metodą, gdzie efekt jest bardzo zbliżony do tych z puszki, które kupujemy w sklepach (tj. wizualnie zbliżony, bo domowe są zdecydowanie lepsze w smaku;))

Pomidory w tej wersji wykorzystuję głównie do zup (dodaję do wywaru, gotuję i na koniec całość przecieram przez sito lub blenduję). A jeśli chcę je do innych dań, to od razu po otwarciu słoika blenduję (lub przecieram przez sito) i można wykorzystywać np. do sosów mięsnych lub warzywnych, duszonych mięs, leczo, itp. W zasadzie tak, jak pomidory w puszce, tyle, że trzeba je rozdrobnić:)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

17 komentarzy Pomidory w słoikach na zimę (szybkie i proste)

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>