Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Przepisy z dynią |KLIK:)
- Przepisy z cukinią |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Golonka z indyka z szałwią, makaronem grzybowym i szparagami

Golonka z indyka z szałwią, makaronem grzybowym i szparagami

Duszona golonka z indyka z szałwią, makaronem grzybowym i szparagami, czyli lekkie, proste i szybkie danie obiadowe lub na kolację na ciepło. Golonki są miękkie, pełne smaku i soczyste. Podaję z makaronem i szparagami*, póki jeszcze są.

Mało składników, kilka czynności, duszę do pożądanej miękkości. Najczęściej korzystam z szybkowaru, bo oszczędza to czas, ale jak zawsze: można skorzystać ze zwykłego garnka i wydłużyć czas duszenia. Reszta bez zmian. Polecam –mięso jest soczyste, miękkie, dobrze uduszone (tak, jak lubimy). Krótkie przygotowania, potem całość dzieje się sama, a końcówka idzie niezwykle szybko:)

*Szparagi najbardziej lubimy w najprostszej wersji –krótko podsmażone lub opieczone, czasem na parze, rzadziej czasem z wody. Pytacie o nie często, więc korzystając z okazji odpowiadam, że w tym roku głównie w roli dodatków u nas występują (oliwa, sól, pieprz, czasem odrobina czosnku, i to wszystko). Przepis na nasze ulubione pieczone już prezentowałam: http://skutecznie.tv/2011/05/szparagi-pieczone-w-oliwie/ i w zasadzie mało co może go przebić, więc na razie cieszymy się nim od lat, w lekkich modyfikacjach.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić golonkę z indyka z szałwią, makaronem grzybowym i szparagami:) Zapraszam do obejrzenia!

Golonka z indyka z szałwią, makaronem grzybowym i szparagami

czas przygotowania: 10-15 minut + czas duszenia (30-40 minut (szybkowar), ponad godzinę (zwykły garnek))
/proporcje dla 2-4 osób/

mięso:

  • 2 golonki z indyka (każda po ok. 400 g, większe duszę dłużej)
  • sól i czarny pieprz –do obfitego przyprószenia mięsa z każdej strony
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 garść suszonych grzybów (bez namaczania)
  • 1 gałązka szałwii
    /u nas koniecznie świeża, suszona nam w tym daniu nie smakuje/
  • 1 gałązka świeżej mięty
    /biorę małą, by nie zdominować smaku/
  • 1 niepełna łyżka klarowanego masła (lub oleju roślinnego do smażenia)
  • 200 ml wody, wywaru warzywnego lub ulubionego piwa
    /w prezentowanej wersji dałam jasne piwo miodowe; do duszenia w zwykłym garnku można uwzględnić więcej płynu, bo odparowuje/

makaron:

  • 200-300 g makaronu (waga przed ugotowaniem, ja brałam 200g (krótkie grube rurki, patrz zdjęcie))
  • gotująca woda do uzupełniania sosu z golonki (tyle, by przykryć makaron)
  • ew. sól do smaku (jeśli trzeba)
  • 50 ml śmietany do zup i sosów (kremówka lub 12% bądź 18%)

szparagi:

  • 1 spory pęczek zielonych szparagów
  • 3/4 łyżki oleju (brałam czosnkowy: )
  • sól i czarny pieprz –po szczypcie, tylko do smaku
  • opcjonalnie: świeżo wyciśnięty sok z cytryny –do skropienia przed podaniem

Mięso myję, osuszam, z każdej strony przyprószam obficie solą i pieprzem oraz nacieram drobno posiekanym lub przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstawiam na chwilę na bok.

Myję i osuszam świeże zioła.

Dopowiedzenie: w prezentowanej wersji korzystam z szybkowaru, ALE spokojnie można to danie przygotować w zwykłym garnku, tylko trzeba będzie całość dusić po prostu dłużej (szybkowar: 30-40 minut, garnek: ponad godzinę –w zależności od tego, jak miękkie mięso lubicie).

Rozgrzewam garnek z niewielką ilością klarowanego masła, wkładam suszone grzyby (bez namaczania) i krótko podsmażam (1-2 minuty). Dokładam szałwię i miętę, chwilę podgrzewam. Grzyby i zioła przesuwam na bok i dokładam mięso. Krótko obsmażam z każdej strony na dość ostrym ogniu, ale uważam, by nie przypalić czosnku (bo będzie gorzki).
Zioła układam na mięsie, by się już nie smażyły i podczas przewracania golonek na drugą stronę przekładam je kolejno z golonki na golonkę tak, by liści już nie smażyć.

Po krótkim podsmażeniu golonki podlewam wodą, wywarem lub piwem –u mnie: piwo miodowe, więc chwilę gotuję, aż alkohol odparuje.
Można wziąć ulubione piwo, niekoniecznie miodowe, mi pasował tu jakiś łagodny smak, więc wybrałam takie. Jeśli gotuję w zwykłym garnku, to co jakiś czas zaglądam, przewracam mięso na drugą stronę i w razie potrzeby podlewam dodatkowym płynem np. wodą. W szybkowarze płyn nie odparuje, bo jest szczelna pokrywa.

Zamykam pokrywkę, ustawiam 2-gi (ten wyższy) stopień gotowania i na maksymalnym ogniu zagotowuję do czasu, aż zawór się zamknie. Ponieważ zawartość garnka już się gotuje, to zawór zamyka się praktycznie od razu:) Gdy się podniesie, mocno zmniejszam grzanie i od tego momentu gotuję 30-40 minut.

Po tym czasie wyłączam grzanie i zostawiam szybkowar, aż zawór w naturalny sposób opadnie, co oznacza, że w garnku nie ma już ciśnienia i można otwierać pokrywę. Przez czas oczekiwania mięso oczywiście jeszcze dochodzi. Kiedy zawór opadnie, można otworzyć garnek. Indyk powinien być dobrze uduszony i ładnie odchodzić od kości (jeśli ma być bardziej miękki, kontynuuję duszenie).

Wyjmuję golonki i przekładam na talerz. A w sosie gotuję makaron. Do garnka wsypuję surowy (suchy) makaron –znowu: dowolny ulubiony, może być drobny lub grubszy, w prezentowanej wersji krótkie grube rurki. Uzupełniam gotującą wodą (tyle, by uzyskany płyn przykrywał makaron) i co jakiś czas mieszając, gotuję –przy okazji złapie kolor i smak sosu.

Niech się gotuje, a ja szykuję golonki tj. usuwam skórę, można też od razu usunąć drobne kości (wystarczy pociągnąć i ładnie wysuwają się z mięsa). Gotowe mięso odstawiam na bok i wracam do makaronu.

Gotuję go tak długo, aż będzie al dente, czyli wg wskazówek na opakowaniu (u mnie 13 minut) i często mieszam, by gotował się równomiernie. Mieszając wyjmuję liście szałwii i mięty, a pod koniec gotowania dolewam śmietanę do zup i sosów. Dokładnie mieszam, dokładam golonki, obtaczam w sosie i wyłączam grzanie. Na chwilę przykrywam garnek, ale już nie gotuję. Niech to postoi chwilę pod przykryciem, a w tym czasie szybko szykuję szparagi.

Szparagi myję i osuszam. Łamię zdrewniałe końcówki –wystarczy chwycić za końce szparaga, delikatnie nacisnąć, a on sam pęknie, łamiąc się w idealnym miejscu i oddzielając tę idealnie delikatną  część od twardszej, zdrewniałej. Uzyskuję w ten sposób szparagi do dzisiejszego dania (do krótkiego podsmażenia) oraz końcówki, które wykorzystam przy najbliższej okazji do wzbogacenia smaku jakiegoś wywaru czy zupy, ale na pewno ich nie wyrzucam;)

Rozgrzewam patelnię z olejem roślinnym, na rozgrzany wykładam szparagi, rozkładam równo, przyprószam solą i pieprzem i co jakiś czas mieszając smażę przez 3-4 minuty, nie dłużej. Na koniec skrapiam świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny i gotowe można podawać.

Na talerz wykładam golonkę, porcję makaronu z grzybami oraz szparagi, polewam sosem i podaję na stół.

Mięso jest chude, a jednak soczyste i delikatne, pięknie odchodzi od kości i poddaje się naciskowi widelca. Szparagi –al dente i pełne smaku, podobnie jak makaron. Pyszne (super pyszne!) danie, banalnie proste do przygotowania.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

14 komentarzy Golonka z indyka z szałwią, makaronem grzybowym i szparagami

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>