Roladki z indyka nadziewane białą kiełbasą

z 21 komentarzy

Roladki z indyka nadziewane białą kiełbasą

Kruche mięsne ruloniki w sosie pomidorowym, a w środku… niespodzianka:)

Lekko pikantne i czosnkowe, niezwykle sycące. To trochę inne podejście do fileta z indyka. Zamiast klasycznych kotletów podaję roladki, które przygotowuje się równie szybko, choć w przeciwieństwie do smażonych kotletów mają zdecydowanie mniej kalorii:) Podaję z ziemniakami lub ryżem (ja lubię kolorowy, żółty, bo doskonale kontrastuje z czerwienią sosu, w którym gotuję mięso.

Zatem kiedy następnym razem będziesz zastanawiać się co zrobić z drobiowym filetem, być może rozważysz te proste roladki z kiełbaskowym nadzieniem? Zachęcam!

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:)
A oto filmik jak przygotowałam roladki z indyka nadziewane białą kiełbasą. Zapraszam do obejrzenia!

Roladki z indyka nadziewane białą kiełbasą

czas przygotowania: 40 minut (z czego 30 minut to czas gotowania mięsa)

 

SKŁADNIKI /na 2 rolady/:

  • 400 g mięsa (ja biorę filet z indyka, ale można zastąpić kurczakiem
  • 2 sparzone białe kiełbasy
  • 2 solidne łyżeczki dowolnej musztardy
  • przyprawy: sól, pieprz, czosnek w proszku
  • 1 puszka pomidorów (ja biorę krojone, bez skórki)
  • 1 kostka rosołowa drobiowa

Mięso rozkrawam na 2 kotlety w tzw. motylka (krojąc pierwszy plaster nie nacinam mięsa do końca i zostawiam ok. 1 cm odstępu, po czym kroję drugi plaster mięsa tym razem rozcinając je do końca. Rozkładam jak książkę, gdzie miejscem łączenia jest ta nienacięta do końca część mięsa, gdzie oba plastry łączą się w jeden kawałek (dokładnie pokazuję to w filmiku dołączonym do przepisu).

Każdy kotlet wkładam do woreczka śniadaniowego i rozbijam tłuczkiem, starając się maksymalnie zwiększyć ich powierzchnię. Mogą być bardzo cienkie.

Rozbite kotlety z obu stron solę, pieprzę i smaruję cienką warstwą musztardy. Owijam nimi kiełbasę, brzegi mięsa spinam wykałaczkami.

Tak przygotowane rolady przekładam do garnka, zalewam pomidorami z puszki i wkruszam kostkę rosołową.

Gotuję na średnim ogniu aż mięso będzie miękkie i kruche (ok. 30 minut).

Podaję bezpośrednio po ugotowaniu. Doskonałe z ziemniakami lub ryżem i kiszonym ogórkiem.
Można też przygotować  dzień wcześniej i podać podgrzane następnego dnia. Można także pokrojone w plastry zabrać do pracy zamiast tradycyjnej kanapki (np. w pojemniku z pokrywką, z porcją ryżu na boku).

Smacznego:)

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj