Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym

z 80 komentarzy
Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym

Puchata, pulchna aromatyczna drożdżówka z przepysznie cynamonowo-maślaną kruszonką…

Kiedy wyjmuję ją z piekarnika zaraz mam w kuchni małych gości z pytaniem „Mamusiu, co tak ładnie pachnie? Mogę kawałek?” No cóż, pachnie tak, że sama mam od razu ochotę na parę kęsów:) A do tego kubek gorącej herbaty (ja lubię z cynamonową!) lub mleka lub tradycyjnie z kawą:)

Świetne ciasto na długie popołudnia czy spotkanie ze znajomymi, a następnego dnia sprawdza się także posmarowana masłem do ciepłego mleczka na kolację… no po prostu przepyszna. A przy tym prosta, bo to takie ciasto, które robi się samo. Jedyna praca właściwie to zamieszanie łyżką kilku składników, a potem natłuszczenie blachy (choć można po prostu wyłożyć papierem do pieczenia, a co to za praca?) oraz przygotowanie kruszonki (czyli znów szybkie połączenie kilku składników:)). Reszta robi się sama… Zresztą zobacz przepis i/lub filmik, a jeszcze lepiej przekonaj się własnoręcznie!

Plaster takiej drożdżówki można zabrać do pracy do podjedzenia w przerwie na kawę, a jeszcze więcej kilka, żeby poczęstować współpracowników:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam puszystą drożdżówkę z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym. Zapraszam do obejrzenia!

Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym

czas przygotowania: 10 minut + 1 godz. na wyrastanie ciasta + 45 minut na pieczenie
SKŁADNIKI:

ciasto:

  • 1 szklanka mleka (najlepiej 3,2%)
  • 5 dag drożdży
  • 1/4 kostki margaryny (ja biorę Kasię)
  • 1 łyżka octu
  • 1/2 kg mąki (zwykła pszenna typu 500)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 całe jajka
  • zapach do ciast (dowolny np. waniliowy, kokosowy czy śmietankowy)

kruszonka cynamonowa:

  • 1/4 kostki margaryny lub masła (ja biorę Kasię)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu

lukier maślany:

  • 1 łyżka masła
  • 4 łyżki cukru-pudru
  • 1 łyżka mleka (najpierw pół, mieszam, a potem decyduję czy dodaję drugą połówkę łyżki)

Podgrzewam mleko (tak, by było na tyle ciepłe, by rozpuścić margarynę, ale nie tak ciepłe, by sparzyć drożdże:) innymi słowy, jak włożę palec w mleko to jest bardzo ciepłe, ale nie parzy).

Drożdże wkruszam do większego kubka, dodaję margarynę, zalewam ciepłym mlekiem. Chwilkę mieszam, żeby rozprowadzić drożdże, po czym odstawiam do rozpuszczenia tłuszczu. Do lekko przestudzonego mleka z drożdżami dodaję ocet. Spokojnie można też dodać ocet do ciasta pod koniec mieszania (też tak czasem robię, szczególnie, gdy zapomnę dodać na początku do mleka:)).

Do miski odmierzam mąkę, dodaję cukier i mieszam. Jajka roztrzepuję lekko widelcem, dodaję zapach do ciast, wlewam do mąki wraz z przygotowanym wcześniej mlekiem i wyrabiam… łyżką:) A dokładniej rzecz ujmując, dokładnie mieszam do połączenia składników, aż mąka zostanie wchłonięta w ciasto –spokojnie wystarczy 2-3 minuty takie mieszanio-wyrabiania. Miskę z ciastem przykrywam i wstawiam na godzinę do lodówki (tak, do lodówki:)).

Pod koniec wyrastania ciasta natłuszczam blaszkę (ja smalcem) i przyprószam bułką tartą. Jeśli chcę wysokie ciasto, to biorę jakąś mniejszą blaszkę, tortownicę lub 2 keksówki, a jeśli niższe, to jakąś większą blachę.

Przygotowuję kruszonkę: do miski wkładam margarynę, cukier i mąkę, siekam przez chwilę nożem, po czym zagniatam ręką do połączenia składników na kruszonkę. Jeśli w planach jest kruszonka cynamonowa, dodaję oczywiście cynamon.

Wyrośnięte ciasto przekładam do przygotowanej wcześniej blaszki. Wygładzam z wierzchu zwilżoną w wodzie łyżką, posypuję obficie kruszonką. Zostawiam do wyrośnięcia na jakieś 15-20 minut.

W tym czasie nagrzewam piekarnik do 180 st. C Ja nie lubię czekać, więc robię tak: gdy piekarnik osiągnie temperaturę ok. 100 st. C wkładam blaszkę na trzecią półkę od dołu i wraz z ciastem nagrzewam piekarnik do pożądanej temperatury. Gdy osiągnie 180 st. C, włączam timer i piekę przez 45 minut. Czas pieczenia zależy od piekarnika, więc pod koniec pieczenia trzeba obserwować placek, żeby nie zrumienić go za bardzo. Ale uwaga: jeśli dodamy cynamon, to kruszonka będzie się wydawać bardziej brązowa niż zazwyczaj. Po tym czasie sprawdzam patyczkiem czy ciasto się upiekło (wbijam w ciasto i po wyjęciu musi być suchy) i zostawiam jeszcze na 5 minut w zamkniętym, wyłączonym  piekarniku. Gotowe ciasto stawiam na kratkę-ruszt, przesuwam nożem wzdłuż brzegów ciasta, odcinając je delikatnie od blachy, po czym zostawiam do przestygnięcia.

A gdy przestygnie przygotowuję lukier. Roztapiam masło, dodaję cukier-puder oraz mleko i dokładnie mieszam. Tak przygotowanym lukrem przyozdabiam ciasto.

Podaję świeżutką zaraz po wystygnięciu -idealna z kubkiem gorącej cynamonowej herbaty, kubkiem gorącego mleka lub dobrą mocną kawą. Świetna też następnego dnia, sama lub posmarowana masłem i popita mlekiem. Mmmm, pycha!

Podpowiedź:

  • Można zamrozić taką świeżą zaraz po wystygnięciu, zawinąć szczelnie, aby nie złapała zapachów z zamrażarki (np. mrożonej wędliny:)) i wówczas po rozmrożeniu smakuje tak jak wyjęta prosto z piekarnika.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

80 komentarzy

  1. Elisabet
    | Odpowiedz

    P.Magdo przepis wspanialy juz kilka razy robilam i wszystkim smakuje.
    Dodaje mniej cukru i wyrabiam je w maszyniw do chleba. Smaczna drozdzowka.
    Przepisy Pani sa proste a wszystko wychodzi .Dziekuje

  2. Justyna
    | Odpowiedz

    ciacho bez problemowe, lekkie puszyste super. Lecz ta ilość cukru w kruszonce ogromna, dałam 3/4 szklanki a i tak dużo za słodkie, ale to kwestia smaku podejrzewam 🙂 dzięki za przepis pozdrawiam !

  3. Monika
    | Odpowiedz

    Czy można zrobić dołeczki w tej drożdżówce (już rozprowadzonej w formie) i w nich umieścić odrobinę budyniu – czy ciasto wówczas nie oklapnie zbyt mocno? I np. połowicę zamrozić na późniejsze pałaszowanie? Pozdrawiam, Pani Magdo 🙂

  4. irena
    | Odpowiedz

    bardzo mocno wyrosla az uciekla z keksowki musiala zbierac potem zalowalam ze nie na blache wieksza nie wylozylam teraz stygnie i wyjme z blaszki

  5. irena
    | Odpowiedz

    w tej chwili robie te pyszne ciasto już nie mogę się doczekać jak mi wyjdzie

  6. Dominika
    | Odpowiedz

    Apeluję! Zawsze czytajcie przepisy do końca :D. Ja tego nie zrobiłam, mieszałam, na bieżąco czytając i ciasto wydało mi się jakieś takie za płynne :D. Już z lekkim nerwem postanowiłam przeczytać całą recepturę od A do Z i głupio mi się zrobiło gdy dowiedziałam się, że tak ma być 😀

    Zdecydowanie najlepsza i najłatwiejsza do wykonania drożdżówka, jaką kiedykolwiek popełniłam, a trochę ich było :D. Miękka, puszysta (ale nie „pusta” w środku), leciutka i niesamowicie smaczna! Zrobiłam od razu z podwójnej porcji, podzieliłam na pół i jedną upiekłam z rodzynkami. Poezja smaku! Część zamroziłam, po odmrożeniu faktycznie jest tak samo smaczna!
    Dziękuję za ten przepis, na pewno często będę do niego wracać.

    Pozdrawiam, Dominika 🙂

  7. Aga
    | Odpowiedz

    Magda! Smak drożdżówki wyborny! Dziękuję za świetny przepis.
    Ciasto jest puszyste, lekkie, delikatne, przepyszne!

    Korzystałam już z innych Twoich przepisów i zamierzam to kontynuować.
    Lubię Cię oglądać, jesteś taka naturalna i ciepła 🙂

    Bardzo serdecznie pozdrawiam!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      To jedna z naszych ulubionych drożdżówek (i właśnie też ją dzisiaj mamy, ale bez owoców;)) Cieszę się, że smakuje i oczywiście zapraszam, zaglądaj, kiedy tylko chcesz!
      Pozdrowionka,
      MaGda

  8. Aga
    | Odpowiedz

    Uwielbiam ciasto drożdżowe jeszcze z dzieciństwa, ale ciągle szukałam idealnego przepisu. Wreszcie trafiłam na Twój i właśnie upiekłam swoją drożdżówkę, do której dodałam truskawki. Wyrosła i zabójczo pachnie w całym domu! Ciekawe, jak będzie smakować 🙂

  9. marta
    | Odpowiedz

    witam drożdżówka wyrosła wyśmielita pani przepisy sa świetne czesto z nich korzystam i zawsze wszystko sie udaje dziękuje.pozdrawiam

  10. Aggie
    | Odpowiedz

    Rzeczywiście wyrpsło, przepis łatwy, ale nie jest to taka prawdziwa drożdżówka. Taka w smaku oszukana podróbka drożdżówki. Niestety mi nie smakuje na tyle żeby jeszcze raz ją upiec. Przykro mi. Ogólnie lubię podpatrywać gotujskutecznie.tv.

  11. Edyta12
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo,właśnie piekę drożdżówkę wygląda rewelacyjnie, oczywiście podwoiłam i zrobiłam dwie gdyż nie mogłam sie oprzeć tego wyglądu i smaku :)Piekłam już z Pani przepisu -Pyszny placek z dżemem lub konfiturą ale zrobiłam w innej wersji z jabłkami wyszło znakomicie wszystkim smakowało. I napewno skorzystam z innych przepisów.

    Pozdrawiam serdecznie
    Edyta

  12. Marta
    | Odpowiedz

    Świetny przepis! Akurat nie miałam octu, więc go pominęłam, a i tak ciasto wyszło cudowne, wszystkim smakowało 🙂 Dziękuję! 🙂

  13. 808
    | Odpowiedz

    korzystam z wielu Pani przepisów i są naprawdę rewelacyjne 🙂 ale zmieniłam proporcje na kruszonkę, wychodzi mniej słodka i mniej twarda. Zamiast podanej porcji cukru daję 1/3 szklanki i dodaję dodatkowo 1 żółtko jak robiła to kiedyś moja babcia.
    A zależnie od zapotrzebowania moich łakomczuchów dodaję rodzynki 🙂 pychota.

  14. Karolina
    | Odpowiedz

    Wczoraj zrobiłam z tego ciasta bułeczki, na początku lepienie bułeczek szło trochę ciężko bo ciasto delikatne, ale jak ręce posypałam porządnie mąką nie było już problemu. Bułeczki wyszły przepyszne.
    Pozdrawiam

  15. Erti
    | Odpowiedz

    ktoś pytał czy można zastąpić czymś ocet…
    pamiętam że przy pichceniu moja mama stosowała zamiennie ocet i spirytus, w zależności co miała w domu. może tutaj też dało by rade.

  16. Arek
    | Odpowiedz

    Ciasto upiekłem już 2 razy. Tydzień temu z powidłami na wierzchu (słabo wyrosło) i wczoraj już ściśle wg Pani przepisu. Niestety u mnie boki ładnie rosną, a środek jest zapadnięty. Nie wiem w czym rzecz. To chyba wina kuchenki. :/ Ciasto w każdym razie pyszne, w lodówce pięknie urosło. Jest faktycznie puszyste i pachnące. Pozdrawiam. 🙂

  17. ila
    | Odpowiedz

    Upiekłam wczoraj w formie keksowej i następnym razem zrobię je w większej formie gdyż ilość kruszonki przypadającej na jeden kawałek było za dużo i w sumie wszystko odpadło. Poza drożdżówka jest ok w smaku polecam dodanie do ciasta także odrobiny cynamonu może jakiś bakalii. Po za tym świetna stronka i filmiki Pozdrawiam !

  18. Anna
    | Odpowiedz

    Witam

    Drożdżówka właśnie stygnie na kratce. Zapach w całym domu cudowny. Moje modyfikacje: do ciasta dodałam skórkę otartą z 1 cytryny (mam świra na tym tle), uwielbiam smak i zapach cytryny, dodaję gdzie tylko mogę ;P. Zrobiłam to ciacho ze śliwkami, na owoce wyłożyłam dodatkowo migdały. Kruszonkę robiłam z tego przepisu ale jakoś w niektórych miejscach nie trzyma się ciasta i taka trochę drobnawa, bardziej piaskowa wyszła niż grudkowa…jakieś rady czemu tak się stało? Przepis polecam, aha i mnie również mleko się zważyło po dodaniu octu (ktoś o tym wyżej pisał) ale nie wpłynęło to wogóle na jakość wypieku bo wyszedł super. Dziękuję za przepis i pozdrawiam 🙂

    Moja uwagi: spokojnie ta drożdżówka wyjdzie z 40 g drożdży, ja właśnie tyle dałam 🙂

  19. jolo
    | Odpowiedz

    ale smalcem smarować! toż to profanacja!

  20. Kasia
    | Odpowiedz

    A mi to ciasto wogole nie wyroslo!!! Probowalam i nawet przetrzymalam w lodowce ,chcialam dac mu szanse i nawet sie nie podnioslo!!!
    Pomijam szczegol,ze do cieplego mleka,dodalam ocet i mi sie scielo mleko,musialam powtórzyć czynnosc i zimne mleko podgrzalam od razu z octem i potem bylo juz dobrze.
    Nie wiem czemu mi nie wyszlo :O(
    Moze jakas rada?
    Pozdrawiam…

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Oj, to nie wiem czemu, u mnie to sprawdzony klasyk od zawsze:( A drożdże świeże? Suche? Przyznam się, że nie wiem co mogłoby być przyczyną, to takie ciasto, które „robi się samo” i rośnie jak szalone, więc naprawdę jestem ciekawa co mogło pójść nie tak. M.

      • DORKA
        | Odpowiedz

        Mi też nie rośnie. Właśnie mam w lodówce. Wszystko od a do z oprócz
        .. użyłam suchych drożdży
        .. czy przez to ciasto może nie wyrosnąć??

        • MaGda
          | Odpowiedz

          Hmmm, nie wiem. Z suchymi nie próbowałam, zawsze ze świeżymi tu brałam. Może na próbę wystawić z lodówki i zobaczyć czy urośnie w temp. pokojowej? Ja bym to tak sprawdziła;)

  21. Mona
    | Odpowiedz

    Bardzo dziekuje za świetne przepisy, teraz gotujemy tylko z Pani przepsów. Moja córka (12lat) dzieki Pani odkrywa tajniki sztuki kuchennej 🙂 A drozdzowe wyszło genialne !!!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się! To ogromna radość, że strona aż tak się przydaje;)
      I oczywiście zapraszam do częstych odwiedzin:):):)
      M.

  22. Paulina
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, czy ocet można jakoś zastąpić? Czy bez niego drożdżówka się zupełnie nie uda?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      myślę, że można go pominąć, choć sama nigdy raczej nie pomijałam;)

  23. aga
    | Odpowiedz

    Spróbowałam 🙂 Użyłam oleju kokosowego tłoczonego na zimno (zwanego także masłem kokosowym ze względu na konsystencję – nie jest już płynny, ściął się) i wyszło super (z fajnym smaczkiem i zdrowiej). Naprawdę polecam!

  24. aga
    | Odpowiedz

    Czy zamiast margaryny mogę użyć oleju/masła kokosowego?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      nie próbowałam, więc nie podpowiem:( z samym masłem pewnie bym spróbowała, ale z olejem do tej drożdżówki sama nie wiem:( jak się skusisz i spróbujesz, daj znać, bo jestem ciekawa!
      …na tyle, że przy następnym pieczeniu pewnie spróbuję;)
      M.

  25. Goska
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo!
    Pare dni temu odkrylam Pani stronke i musze pogratulowac.Naprawde jest godna polecenia i czestego zagladania, co tez bede robic :).Dzis wyprobowalam drozdzoweczke, wyszla super, dzieci zadowolone :).
    Pozdrawiam serdecznie.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Witam serdecznie na Gotuj.Skutecznie.Tv! Cieszę się, że strona się podoba i dziękuję za polecanie:)
      …no i oczywiście zapraszam do częstych odwiedzin;)
      Ciepłe pozdrowionka!
      MaGda

  26. krystyna
    | Odpowiedz

    witam,Pani Magdo upiekłam wczoraj drożdzówkę ale zapomniałam cukru:)haha
    ale to nic bo kruszonka i lukier są nawt bardzo słodkie,tylko proszę mi powiedzieć co zrobiłam nie tak bo kruszonka po upieczeniu była trochu twarda i odlepiała się od placka.
    pozdrawiam

  27. Kasia
    | Odpowiedz

    Witam. Nigdy jeszcze nie robilam drozdzowki, z dziecinstwa zle ja wspominam, moja mama robila taka ciezkia zbita kluche, dlatego tez zachecilo mnie slowo „puszysta” w tytule 🙂 koniecznie sprobuje w najblizszych dniach, bo moj murzynek juz wszystkim sie przejadl a bardzo lubie piec 🙂 czy poleca Pani jakies owoce do ciasta ? jakies sierpniowe okazy (za wyjatkiem sliwek). Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      ja bardzo lubię z jabłkami. no i śliwki… są w drożdżówce pyszne;) piekę też z rabarbarem, truskawkami i brzoskwinią
      a tu jest właśnie ze śliwkami: gotuj.skutecznie.tv/2010/09/prosta-domowa-drozdzowka-ze-sliwkami/

  28. Gunia
    | Odpowiedz

    Witaj, Magda:)
    Zaciekawił mnie bardzo ten przepis ze wzgędu na wyrastanie ciasta w lodówce i postanowiłam też je upiec. No i oczywiście nie zawiodłam się. Przepyszne! Cały dom jeszcze nim pachnie, czujesz?;) Mój piekarnik wymagał tylko skrócenia czasu pieczenia, reszta dokładnie tak jak opisałaś. Ciasto pulchniutkie, bez konieczności tego uciążliwego długiego i nudnego wyrabiania. To mi pasuje;))
    Dziękuję i pozdrawiam:)

  29. monik
    | Odpowiedz

    jestem beznadziejna jeżeli chodzi o ciasta a to rewelacja, urosło duże, puszyste i mięciutkie, ideał

    • MaGda
      | Odpowiedz

      gratulacje!

  30. Malwa
    | Odpowiedz

    Pani MaGdo przez przypadek znalazłam na YouTube Pani przepisy ,zainteresowały mnie i dziś piekę w/w drożdźówkę ,aż jestem ciekawa jaka wyjdzie?
    Na pewno dam znać.
    Muszę się tu troszkę porozglądać , lubię nowinki ,lubię gotować.
    Pozdrawiam!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Serdecznie witam i zapraszam do… buszowania w przepisach:) Mam nadzieję, że się spodobają i że chętnie Pani po nie sięgnie. Proszę zaglądać, gotować, dzielić się wrażeniami oraz kulinarnym doświadczeniem, a jeśli Pani zechce i uzna to za stosowne, proszę polecić stronę rodzinie, przyjaciołom, znajomym -w każdym przypadku będzie mi ogromnie miło!
      Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze zapraszam do częstych odwiedzin:)
      MaGda

  31. Monika
    | Odpowiedz

    Witam. Pani Magdo. Czy z tego przepisu, mozna zrobić bułeczki z jagodami? Serdecznie pozdrawiam.

  32. Magda N.
    | Odpowiedz

    Przepis jest niesamowity!!!

    Uwielbiam ciasto drozdzowe! Mialam 3 podejscia do ciasta drozdzowego – kazde nieudane (oglednie mowiac 😉 ) Wyrabianie ciasta ‚az bedzie odchodzic od reki’ to jakas katastrofa i pomylka – w moim przypadku.
    Ten przepis skusil mnie wlasnie tym, ze ciasta sie nie wyrabia tylko laczy skladniki lyzka.

    Ciasto robilam juz chyba 4 razy i za kazdym razem jest super wyrosniete, puszyste i smakuje niesamowicie.

    Wczoraj i dzis zrobilam pewna wariacje na temat tego ciasta i zamiast w blasze tortowej upieklam je w formie do mufinek. Pol porcji dokladnie starcza na 12 babeczek. Do kazdej z nich dodatkowo wepchnelam po cwiartce duzej sliwki. Poezja…. 🙂 a i pieklam je 25-30 min w 180 st. C bez termoobiegu.

    Serdecznie dziekuje za przepis 🙂

    pozdrawiam
    Magda N.

    ps. za kazdym razem daje ocet do ‚wyrobionego’ juz ciasta i zawsze wychodzi 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Zatem serdecznie GRATULUJĘ udanego wypieku:) Mnie też zawsze urzeka prostota tego ciasta. W foremkach muffinkowych drożdżowe robiłam, ale inne, tego nie, a tu proszę, ze śliweczką… pycha, muszę koniecznie wypróbować! M.

  33. AniaU
    | Odpowiedz

    Drożdżówka super,zrobiłam z 1.5 porcji i troszkę to zmodyfikowałam,bo zrobiłam 2 zawijaki lub strucle(różnie to ciasto nazywają) z budyniem i jagodami,posypaną kruszonką,pycha

    • MaGda
      | Odpowiedz

      ależ smakowicie zabrzmiało! ja też taką chcę!
      …i na pewno zrobię, jak tylko jagody wpadną w moje ręce;)

  34. AniaU
    | Odpowiedz

    Dziękuję,mam jeszcze jedno pytanie,mam blaszkę 20 na 30 cm,najlepiej zrobić z 1 czy 1.5 porcji,aby wyszła nie za niska drożdżówka?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Moja blacha ma wymiary: 23,5 cm x 28 cm, więc mniej więcej na to samo wychodzi:) Piekłabym z 1 porcji. M.

  35. AniaU
    | Odpowiedz

    Witam,mam pytanie-czy rodzynki najlepiej dodać no wyrabianego ciasta i trochę z nimi wyrabiać,czy posypać na rozłożoną w formie drożdżówkę przed posypaniem kruszonki?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      ja dodaję do ciasta i trochę wyrabiam. w ten sposób są w całym cieście, a tak lubimy najbardziej

  36. Joanna
    | Odpowiedz

    Upiekłam wczoraj drożdżówkę i … zapomniałam dodać jajek, hehe. Ale muszę powiedzieć, że wcale się nie różniła w smaku od takiej z jajkami, bo zaraz piekłam drugą. Magda, czy można jakoś udoskonalić drożdżówkę, żeby nie wysychała tak szybko? Ja lubię taką ciepłą, mąż zjada 1-2 kawałki, jedna córcia zlizuje lukier i – ewentualnie – kruszonkę, a reszta zostaje dla mnie. Tylko, że taka po 3h jest już dla mnie za sucha. Oczywiście, podgrzewam w mikrofali, ale to już nie to samo.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja czasem robię tak, że zaraz po wystudzeniu porcjuję, wkładam w woreczki i mrożę, a potem wyjmuję kawałek lub dwa, rozmrażam i smakuje jak po upieczeniu. Oczywiście nie robię tego po to, by była wilgotna, bo ja z kolei wolę taką bardziej suchą, ale tak mi się skojarzyło po Twoim pytaniu, że skoro smakuje jak po wyjęciu z piekarnika, to może być to jakiś sposób:)
      może gdyby dodać olej zamiast margaryny do ciasta, to byłoby bardziej wilgotne? nie próbowałam, ale w przypadku babek i muffinek się sprawdza. kiedyś sprawdzę z ciekawości, to dam Ci znać. a jak Ty sprawdzisz pierwsza, to podziel się wiedzą!
      Pa:)
      M.

  37. Ula
    | Odpowiedz

    Uwielbione przeze mnie ciasto! Moglabym sie zajadac i zajadac…Wychodzi zawsze i pieke namietnie odkad zajrzalam tutaj! Mniammm 🙂 Dziekuje za wszystkie przepisy a jutro zabieram sie za sernika. To bedzie moj pierwszy raz 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      też ją baaaaardzo lubię:):):) i często gości u nas:)
      a za sernik trzymam oczywiście kciuki! nie mieszaj go za długo, by za mocno nie napowietrzyć, trzymaj się proporcji i powinno być ok:) koniecznie daj znać!
      M.

  38. Jagna
    | Odpowiedz

    Witam ponownie, cieszę sie że odpowiedziałaś 🙂 dziękuję.Piekłam ciasto w termoobiegu wiec za Twoją radą spróbuję teraz bez niego ale i mam wątpliwości co do swojej mąki więc tym razem użyję innej i dam znać czy wyszło.

  39. Jagna
    | Odpowiedz

    witam,wypróbowałam już Twoje przepisy na maślane ciasteczka i pizzę i jestem zachwycona, moja rodzina tymbardziej :)niedawno spróbowałam upiec drożdżówkę i niestety upiekłam zakalec :(kompletnie niewiem w czym rzecz (raczej niesparzyłam drożdży) wydaję mi się tylko że moje ciasto było rzadkie w porównaiu do tego Twojego.Podpowiedz proszę co mogłam zrobić żle.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Witaj:)
      Na początek: cieszę się, że pizza i ciasteczka smakowały!
      Co do zakalca, przyczyn może być kilka, na pierwszy ogień idą najbardziej podejrzane, czyli trzeba dobrze wyrobić ciasto (tu: starannie i z sercem wymieszać łyżką do połączenia składników), nie otwierać piekarnika (przynajmniej przez pierwsze 20 minut, ale o to nie podejrzewam:)), teoretycznie wszystkie składniki ciasta powinny być w podobnej temperaturze, ciasto piec od góry i dołu w temperaturze przynajmniej 180 st. C i unikać termoobiegu, no i po upieczeniu trzymać ciasto przez min. 5 minut w piekarniku. Po wyjęciu nie trzymam w przeciągach i studzę w temp. pokojowej przy zamkniętym oknie.
      A czasem po prostu zależy to od dnia… Moja babcia i mama mówiły, że w pewne, tzw. „kobiece” dni oraz ze wzburzonym umysłem (gniew, kłótnia:)) nie powinno się piec drożdżowego… niby zabobon, ale ja przestrzegam… przynajmniej podświadomie, bo kiedy zabieram się za drożdżówkę umysł mi się wypogadza:)
      Jeśli skusisz się ponownie na to ciasto (a warto, bo jest puszyste i pyszne!), to ja TRZYMAM kciuki!
      M.

  40. Agnieszka
    | Odpowiedz

    na Twoją stronę zaglądam już od dłuższego czasu 🙂 jestem początkującą kucharką i dopiero poznaję tajniki pieczenia dlatego szukałam strony gdzie będzie krok po kroku wytłumaczone co i jak i przepisy będą jadalne i smaczne a nie tylko efektownie wyglądające, no i przy dwójce dzieci musi być szybko 🙂 już kilka Twoich przepisów wypróbowałam- uwielbiam Twoje kawy i pizzę (pizza u nas w domu nazywa się „pizzą Magdy” i mniej więcej co tydzień ją robię) a kilka mam „zapisane” do spróbowania 🙂

    a drożdżówka szkoły nie doczekała, zniknęła dziś rano na śniadanie z masłem, dżemem i kubkiem kakao 🙂
    mam pytanie czy do niej można dodać np rodzynki? albo jakieś owoce- może brzoskwinie? morele? albo takie kandyzowane jak do cwibaka?? tylko chciałabym je dodać do ciasta a nie na wierzch.. czy to ma szanse?

    bardzo dziękuję za przepisy! pozdrawiam Agnieszka

    • MaGda
      | Odpowiedz

      wow:):):) ogromnie mi miło:)
      i tak, to prawda przy dwójce dzieci czasem musi być BARDZO szybko, wiem coś o tym:)

      a do ciasta dodawałam już rodzynki (posiekane i sparzone), więc na pewno wyjdzie, a owoce nie wiem, bo nie próbowałam, ale uważam, że kandyzowane jak najbardziej, a świeże, to dałabym jednak na wierzch. i tak się zatopią w cieście, gdy będzie rosło. Spróbuj też uprażyć w karmelu lub miodzie z cynamonem drobno pokrojone / posiekane orzechy i to dodać do drożdżówki (z rodzynkami lub bez) -pyszne:)
      Daj znać jak zrobisz i podziel się wrażeniami!
      M.

  41. Agnieszka
    | Odpowiedz

    drożdżówka jest przepyszna i pachnie wspaniale! zrobiłam ją w keksówce i z połowy porcji tak na spróbowanie (już żałuję że nie z całości)
    zrobiłam ją głównie jako alternatywę zamiast kanapek na drugie śniadanie dla dzieci do szkoły – ciekawa jestem czy do jutra wytrzyma? pierwsze „kromeczki” już zostały pożarte 🙂
    bardzo dziękuję za przepis 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      zamiast kanapek -pycha! uwielbiałam takie śniadanka jak byłam młodsza:)
      ja czasem też robię z połowy porcji i właśnie w keksówce:) do tego masełko (albo i nie) i obowiązkowo mleko, mniam…
      no i oczywiście zaglądaj, może nawet częściej:)? codziennie daję nowy przepis, więc mam nadzieję, że znajdziesz więcej rzeczy dla siebie!
      serdecznie zapraszam,
      MaGda

  42. Magdable
    | Odpowiedz

    Właśnie już zajadam placuszka – jeszcze ciepły – przepyszny (troszeczku tylko nam kruszonka za krucha wyszła, tzn. za sypka w niektórych miejscach … no ale moi mali pomocnicy stwierdzili, że taka ma byc :))
    Dzięki za przepis

  43. Magdable
    | Odpowiedz

    Ciasto właśnie się piecze – robiło się mega szybko (tylko właściwie zrobiły go moje dzieci i połowa składników była na ziemi ale mam nadzieję, że i tak wyrośnie- dam znać czy wyszło). 🙂
    Mam tylko jedną malutką uwagę – w przepisie pod spodem filmiku zapomniałaś chyba napisaćna ile jajek dodać do ciasta – ale na wideo wszystko widać więc to chyba nie jest duży problem 🙂
    Dzięki za przepis

    • MaGda
      | Odpowiedz

      faktycznie, nie mam pojęcia jak to się stało… jajka już dodałam -dzięki:)
      i cieszę się, że smakowało. jestem pełna podziwu dla małych pomocników! pozdrowionka -dla Ciebie i dla nich;)

  44. Joanna
    | Odpowiedz

    Magda, to wszystko Twoja wina! Znowu piekłam ciasto. Drożdżówka pyszna i chyba najprostsza na świecie. DO tego ten maślany lukier – poezja! Ja dałam jeszcze jabłko pokrojone w plasterki pod kruszonkę. I teraz siedzę i jem jeszcze ciepłą z zimnym(!) mlekiem.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      :):):)
      no dobra, to mam teraz trochę wyrzuty sumienia, ale z drugiej strony Ty też miej, bo ja po powrocie od razu robię wersję z jabłkami. zabrzmiało bardzo apetycznie i do tego jeszcze to mleko… tyle, że u mnie będzie lekko ciepłe -pycha!

  45. Joanna
    | Odpowiedz

    witam, mam pytanie, dzis robilam tą drożdżówkę i za kazdym razem jak dodaje do mleka lyzke octu,to mleko się waży i wygląda jak skiszone

    • MaGda
      | Odpowiedz

      witam:)
      a może mleko było za ciepłe? Ja dodaję do takiego przestudzonego mleka i nigdy mi się nie ścięło, a robię tę drożdżówkę naprawdę często:)
      można też dodać ocet do ciasta pod koniec mieszania (i czasem tak robię, zwłaszcza, gdy zapomnę go dodać na początku:))

  46. magda
    | Odpowiedz

    Jak sie ciesze ze mi odpisalas!!Dzis na obiad gotuje danie z Tajlandii nazywa sie pad thai.Mam „resztki” ze swiat,kawalek pieczonego indyka ale mozna to danie zrobic ze „swiezego” miesa.Na googlu wyskoczy ci mnostwo przepisow pod ta nazwa.Jesli znasz angielski to super ale jak nie to tez zadna przeszkoda bo slownictwo kuchenne nie jest skomplikowane.Czy jadlas juz jakies tajlandzkie danie?
    Teraz o moim drozdzowym,w sumie jest b podobne do twojego.Ja od jakiegos czasu zaczelam uzywac tylko drozdzy suchych,taki proszek.Nie trzeba ich rozgniatac w mleku tylko od razu wsypuje je do maki.Na torebce jest data waznosci wiec takie drozdze ZAWSZE sa niezawodne.
    Moi znajomi nazwali to ciasto mistrzostwo swiata…bo jest to puch puchow.
    Tu miarka sa gramy deka sie nie uzywa,ale to zaden problem.
    No to do dziela:
    500g maki,dodac 15g suchych drozdzy,150g miekkie maslo lub margaryne,2 cale jajka,100g cukru(ja dodaje troche mniej bo staram sie zredukowac cukier tam gdzie sie da)wanilia koniecznie bo ona da ten przecudny zapach,szczypta soli i 1i1/2 szkl cieplego mleka.To wszystko wyrobic robotem,ja robie to Kennwoodem,twoj malaxer tez pewnie ma przystawke do ciast.Chodzi o to zeby wtloczyc do ciasta powietrze tym wyrabianiem.Ciasto bedzie luzne, rzadkie.Nie bedzie zadnego „odstawiania od reki”bo przy tej konsystencji nie ma znaczenia.Teraz przykryc i w cieple odstawic do podwojenia.To jest b. wazne,jak jest chlodny dzien ja nalewam do zlewu dosc ciepla wode i w nia wkladam miske z ciastem zeby miala cieplo.To moze zajac godz,lub dluzej,badz cierpliwa.
    Potem przekladam a wlasciwie wylewam ciasto na blaszke.Nawet nie trzeba odgazowac piescia bo sam ruch przelewania na blaszke to ciasto odgazuje.Teraz jest moment na kruszonke albo owoce albo nic.I znowu odstawiam ciasto do wyrosniecia.Mozna wstawic do piekarnika ale je nastawiam na temp 30-45C zeby mu bylo cieplusio i drozdze sobie jeszcze tam zyly.Dopiero jak widze ze podroslo na wysokosc blaszki(tym razem to juz bedzie szybko to ponowne wyrastanie nawet 20 min)dopiero wtedy przestawiam temp na 160C i pieke20 30 min.No wiesz patyczek ci powie kiedy jest gotowe.
    Lece teraz pichcic to tajskie.Wiesz co, tutaj narodowym deserem jest Pavlowa,to taka duuuza beza.Na wierzchu jest ubita smietana i rozne owoce np banany i kiwi, truskawki i jagody.Nazwa tego deseru jest od nazwiska rosyjskiej tancerki ktora chyba 100 lat temu miala w Australi wystepy.Po nich zaproszono ja na obiad i kucharz wymuslil dla niej ten deser ktory przypominac mial kostium baleriny.Napisz mi jak ci idzie znajdowanie na internecie.Jak ci sie spodoba Pavlowa to przysle ci moj przepis,ja zawsze bialka z jajek mroze.Teraz mam ich z 9 bo cala rodzina na Nowy Rok robilismy faworki.pa

  47. magda
    | Odpowiedz

    Hej Magda,szukajac nowych przepisow na chleb znalazlam twoj na fenomenalnie prosty,juz wyprobowalam.Udal sie!!Dzis pieklam placek drozdzowy z morelamu(te akurat sa tu w sezonie,mieszkam w Melbourne).Mam dosc duze doswiadczenie w ciastach drozdzowych bylam wiec b ciekawa jak to wyjdzie.Wyszlo!!Ale jak wstawilam do lodowki prawie nie wyroslo,no bo drozdze rosna w cieple a chlod chamuje ich rozwoj.Mam b podobny przepis,chcesz to ci przysle!!!Gotowanie to juz nie moje hobby to obsesja!!!Z prawdziwa przyjemnoscia podzielilabym sie z toba moimi przepismi i smakami.Tu w Australi mamy wszystkie kuchnie swiata.do nastepnego

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Witaj:) No i proszę jak międzynarodowo się robi:) Ogromnie się cieszę, że zarówno chleb, jak i drożdżówka udały się i że smakowały!
      Co do przepisów: jak najbardziej! ja uwielbiam nowe! Kocham gotować, tworzę wiele własnych, bo pomysłów mam tyle, że aż głowa kipi, no i tylko czasu brak, żeby tu pokazać wszystko, co planuję:) I ZAWSZE chętnie poznaję nowe przepisy i nowe smaki, zatem byłoby mi miło:)
      Pozdrawiam serdecznie,
      MaGda

  48. piotrek
    | Odpowiedz

    trochę mi zeszło zanim zdecydowałem się w końcu wypróbować przepis ale muszę przyznać że efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Powiem tylko że nikt mi nie wierzył że tą drożdżówkę zrobiłem sam! Była przesmaczna!
    pozdrawiam serdecznie i dzięki że jesteś!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      wobec tego serdecznie gratuluję!
      …gdyby ktoś zapytał, to chyba powiem, że dla takich właśnie chwil prowadzę tę stronę… bardzo się cieszę i od razu dziękuję za miłe słowa:)
      i smacznego życzę:) dziś wrzucam równie prosty sernik -naprawdę smaczny. Może też się skusisz?

  49. piotrek
    | Odpowiedz

    A jak dodać octu do mleka żeby się nie zważyło???

    • MaGda
      | Odpowiedz

      cześć:)
      mleko jest już przestudzone (takie letnie, nie za ciepłe), dolewam i od razu mieszam, octu nie jest dużo i jeszcze nigdy mi się nie zwarzyło, ale jeśli masz obawy, to spokojnie możesz dodać ocet do ciasta pod koniec mieszania (też tak czasem robię, szczególnie, gdy zapomnę dodać na początku do mleka:)) -już dodałam komentarz do przepisu, dzięki:)
      Cieszę się, że przepis Cię zainteresował! Jak zrobisz drożdżówkę, to daj znać jak wyszła!

      No i zapraszam -zaglądaj tu częściej i wypróbuj inne przepisy! A może polecisz tę stronę znajomym? Byłoby mi miło:)