Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym

z 85 komentarzy
Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym

Puchata, pulchna aromatyczna drożdżówka z przepysznie cynamonowo-maślaną kruszonką…

Kiedy wyjmuję ją z piekarnika zaraz mam w kuchni małych gości z pytaniem „Mamusiu, co tak ładnie pachnie? Mogę kawałek?” No cóż, pachnie tak, że sama mam od razu ochotę na parę kęsów:) A do tego kubek gorącej herbaty (ja lubię z cynamonową!) lub mleka lub tradycyjnie z kawą:)

Świetne ciasto na długie popołudnia czy spotkanie ze znajomymi, a następnego dnia sprawdza się także posmarowana masłem do ciepłego mleczka na kolację… no po prostu przepyszna. A przy tym prosta, bo to takie ciasto, które robi się samo. Jedyna praca właściwie to zamieszanie łyżką kilku składników, a potem natłuszczenie blachy (choć można po prostu wyłożyć papierem do pieczenia, a co to za praca?) oraz przygotowanie kruszonki (czyli znów szybkie połączenie kilku składników:)). Reszta robi się sama… Zresztą zobacz przepis i/lub filmik, a jeszcze lepiej przekonaj się własnoręcznie!

Plaster takiej drożdżówki można zabrać do pracy do podjedzenia w przerwie na kawę, a jeszcze więcej kilka, żeby poczęstować współpracowników:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam puszystą drożdżówkę z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym. Zapraszam do obejrzenia!

Puszysta drożdżówka z cynamonową kruszonką i lukrem maślanym

czas przygotowania: 10 minut + 1 godz. na wyrastanie ciasta + 45 minut na pieczenie
SKŁADNIKI:

ciasto:

  • 1 szklanka mleka (najlepiej 3,2%)
  • 5 dag drożdży
  • 1/4 kostki margaryny (ja biorę Kasię)
  • 1 łyżka octu
  • 1/2 kg mąki (zwykła pszenna typu 500)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 całe jajka
  • zapach do ciast (dowolny np. waniliowy, kokosowy czy śmietankowy)

kruszonka cynamonowa:

  • 1/4 kostki margaryny lub masła (ja biorę Kasię)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka mąki
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu

lukier maślany:

  • 1 łyżka masła
  • 4 łyżki cukru-pudru
  • 1 łyżka mleka (najpierw pół, mieszam, a potem decyduję czy dodaję drugą połówkę łyżki)

Podgrzewam mleko (tak, by było na tyle ciepłe, by rozpuścić margarynę, ale nie tak ciepłe, by sparzyć drożdże:) innymi słowy, jak włożę palec w mleko to jest bardzo ciepłe, ale nie parzy).

Drożdże wkruszam do większego kubka, dodaję margarynę, zalewam ciepłym mlekiem. Chwilkę mieszam, żeby rozprowadzić drożdże, po czym odstawiam do rozpuszczenia tłuszczu. Do lekko przestudzonego mleka z drożdżami dodaję ocet. Spokojnie można też dodać ocet do ciasta pod koniec mieszania (też tak czasem robię, szczególnie, gdy zapomnę dodać na początku do mleka:)).

Do miski odmierzam mąkę, dodaję cukier i mieszam. Jajka roztrzepuję lekko widelcem, dodaję zapach do ciast, wlewam do mąki wraz z przygotowanym wcześniej mlekiem i wyrabiam… łyżką:) A dokładniej rzecz ujmując, dokładnie mieszam do połączenia składników, aż mąka zostanie wchłonięta w ciasto –spokojnie wystarczy 2-3 minuty takie mieszanio-wyrabiania. Miskę z ciastem przykrywam i wstawiam na godzinę do lodówki (tak, do lodówki:)).

Pod koniec wyrastania ciasta natłuszczam blaszkę (ja smalcem) i przyprószam bułką tartą. Jeśli chcę wysokie ciasto, to biorę jakąś mniejszą blaszkę, tortownicę lub 2 keksówki, a jeśli niższe, to jakąś większą blachę.

Przygotowuję kruszonkę: do miski wkładam margarynę, cukier i mąkę, siekam przez chwilę nożem, po czym zagniatam ręką do połączenia składników na kruszonkę. Jeśli w planach jest kruszonka cynamonowa, dodaję oczywiście cynamon.

Wyrośnięte ciasto przekładam do przygotowanej wcześniej blaszki. Wygładzam z wierzchu zwilżoną w wodzie łyżką, posypuję obficie kruszonką. Zostawiam do wyrośnięcia na jakieś 15-20 minut.

W tym czasie nagrzewam piekarnik do 180 st. C Ja nie lubię czekać, więc robię tak: gdy piekarnik osiągnie temperaturę ok. 100 st. C wkładam blaszkę na trzecią półkę od dołu i wraz z ciastem nagrzewam piekarnik do pożądanej temperatury. Gdy osiągnie 180 st. C, włączam timer i piekę przez 45 minut. Czas pieczenia zależy od piekarnika, więc pod koniec pieczenia trzeba obserwować placek, żeby nie zrumienić go za bardzo. Ale uwaga: jeśli dodamy cynamon, to kruszonka będzie się wydawać bardziej brązowa niż zazwyczaj. Po tym czasie sprawdzam patyczkiem czy ciasto się upiekło (wbijam w ciasto i po wyjęciu musi być suchy) i zostawiam jeszcze na 5 minut w zamkniętym, wyłączonym  piekarniku. Gotowe ciasto stawiam na kratkę-ruszt, przesuwam nożem wzdłuż brzegów ciasta, odcinając je delikatnie od blachy, po czym zostawiam do przestygnięcia.

A gdy przestygnie przygotowuję lukier. Roztapiam masło, dodaję cukier-puder oraz mleko i dokładnie mieszam. Tak przygotowanym lukrem przyozdabiam ciasto.

Podaję świeżutką zaraz po wystygnięciu -idealna z kubkiem gorącej cynamonowej herbaty, kubkiem gorącego mleka lub dobrą mocną kawą. Świetna też następnego dnia, sama lub posmarowana masłem i popita mlekiem. Mmmm, pycha!

Podpowiedź:

  • Można zamrozić taką świeżą zaraz po wystygnięciu, zawinąć szczelnie, aby nie złapała zapachów z zamrażarki (np. mrożonej wędliny:)) i wówczas po rozmrożeniu smakuje tak jak wyjęta prosto z piekarnika.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

85 komentarzy

  1. Bella nonna
    | Odpowiedz

    Super przepis.

  2. Elżbieta
    | Odpowiedz

    Głównie mi chodziło o podawanie pojemności używanych naczyń jak np.szklanek.?

  3. Elżbieta
    | Odpowiedz

    Czy będzie odpowiedź?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Pytanie zawiera odpowiedzi, więc szczerze mówiąc założyłam, że to wypowiedź retoryczna. Nie wiem co odpowiedzieć;) Na pewno przeczytałam i przyjęłam do wiadomości. Nowsze przepisy są już bardziej zunifikowane, bo ich forma i styl rozwija się razem ze mną i z blogiem. Co do reszty: podaję ilości, z których piekę -czy się udaje oraz czy i jak danie wychodzi widać zawsze w dołączonym filmie. I jak zawsze po pierwszej próbie przepis można dostosować „pod siebie”, swój piekarnik, blachę, itp. U mnie te ilości sprawdziły się dobrze. Jak najbardziej można je zmienić „pod siebie”.

  4. Elżbieta
    | Odpowiedz

    Również upiekłam tę drożdżówkę, ale muszę przyznać, że musiałam się zastanawiać o jaką poj.szklanki Ci chodzi bo raz odmierzasz szkl. 200ml,a w innych przepisach 250ml.Prościej by było gdybyś robiła zawsze tą samą miarą, a jeżeli to niemożliwe to może podawaj w przepisie o jaką poj.chodzi.Druga sprawa to ilość drożdży- 50g na 500g mąki???W zupełności wystarczy 20-30g. Ja dałam 7g suszonych i wyrosła mi dużo ponad blaszkę o wym. 27×20, a Ty proponujesz tortownicę, a w książce foremkę 24×24???Jeżeli chodzi o kruszonkę to stanowczo za dużo mąki i cukru w stosunku do masła – wychodzi piasek , a to chyba nie o to chodzi??? Ja odmierzałam szklanką o poj. 250ml i do ciasta i do kruszonki , a to jest różnica. W książce wskazówek na temat poj. NIESTETY BRAK.