Ciasto jogurtowe z amaretto

z 39 komentarzy
Ciasto jogurtowe z amaretto

Wilgotne, miękkie, o delikatnym smaku i lekkim posmaku migdałowego amaretto…

Ciasto banalnie proste w przygotowaniu. To właściwie taka jogurtowa babka, do przygotowania której potrzebne są składniki, które zazwyczaj w domu mamy;) Co więcej ani grama tradycyjnego tłuszczu -jedynie ten, który znajduje się w jogurcie, a przecież nie ma go tam sporo. Osoby, które walczą o każdy procencik mogą sięgnąć po taki o niskiej zawartości tłuszczu i też będzie dobrze;)

Ciasto nie jest piaskowe ani puchowe, jest takie cięższe, lekko wilgotne i… smaczne. Niby nic wyszukanego, ale to fajny pomysł na szybkie ciasto do kawy czy herbaty. Jeśli w domu nie ma akurat amaretto, to duża szkoda, ale… można  ten likier pominąć i zamiast niego dodać po prostu ulubiony aromat do ciast (szczegóły w przepisie poniżej).

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam ciasto jogurtowe z amaretto. Zapraszam do obejrzenia!

Ciasto jogurtowe z amaretto

czas przygotowania: do 15 minut + 45-50 minut pieczenia w piekarniku

  • 1 i 1/2 szklanki (poj. 200 ml) jogurtu
  • 1 i 1/2 szklanki (poj. 200 ml) cukru
    (jeśli ciasto ma być mniej słodkie, może być tylko 1 szklanka)
  • 3 całe jajka
  • 3 szklanki mąki tortowej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ok. 50 ml likieru amaretto
    (alkohol wyparuje, lecz zostanie posmak;) jeśli nie mamy, można pominąć lub zastąpić dowolnym aromatem do ciast, aromat oczywiście standardowo tj. w zdecydowanie mniejszej ilości;))

Blachę natłuszczam i przyprószam bułką tartą. Ja biorę okrągłą formę z kominkiem, ale może być też keksówka.

Nagrzewam piekarnik do 180-190 st. C

Do miski dodaję jogurt, cukier, jajka i miksuję. Następnie dodaję mąkę, proszek do pieczenia oraz likier i ponownie miksuję -na gładkie ciasto bez grudek.

Gotowe ciasto przelewam do przygotowanej wcześniej blachy i wstawiam do nagrzanego do 180 st. C piekarnika. Piekę na środkowej półce przez jakieś 45-50 minut, ale czas pieczenia jak zawsze zależy od piekarnika, więc pod koniec trzeba obserwować. Ja po prostu sprawdzam patyczkiem i jeśli jest suchy, kończę pieczenie, gdyby nie był (jeszcze mi się nie zdarzyło, ale różne są piekarniki;)), to zmniejszam grzanie do 160 st. C i dopiekam przez maksymalnie 10 minut.
Przed wyjęciem, a po wyłączeniu grzania można je zostawić na jakieś 5 minut przy zamkniętych drzwiczkach piekarnika, by ciasto się ustabilizowało.

Gotowe ciasto wyjmuję z piekarnika. Po kilku minutach, gdy blaszka lekko przestygnie- ostrożnie wyjmuję je na metalową kratkę-ruszt i w ten sposób zostawiam do odparowania i całkowitego wystygnięcia.

Na koniec ozdabiam lukrem lub przyprószam cukrem pudrem, kroję i podaję.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

39 komentarzy

  1. EWA
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,witam serdecznie! dopiero co odkryłam Pani blog kulinarny i bez wątpienia jest najlepszym z blogów!!korzystałam już z niektórych przepisów,oprócz słodkości,bo właśnie mam pytanie {może głupie…}- do pieczenia ciast mam tylko prodiż elektryczny,czy te Pani fantastyczne przepisy sprawdzą się przy użyciu prodiża? Pozdrawiam i życzę miłego dnia- Ewa

  2. Lucyna
    | Odpowiedz

    To ciasto jakoś mi pasuje też do wersji cytrynowej to znaczy z sokiem z cytryny i może startą skorka . Ciekawe czy by się udało.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      powinno być jak najbardziej OK:)

  3. Kitton
    | Odpowiedz

    Madziu, poltora roku po pierwszej probie, zdecydowalam sie sprobowac znowu :). I zrobilam nie jedno a trzy ciasta! Byly mi potrzebne do przedszkola i jedno dla nas… Tym razem uzylam formy z kominkiem i wyszly, tylko nie urosly tak jak Twoje ale wystarczajaco, zeby nie narzekac :). Wielkie dzieki, przepis jest bardzo prosty i nie musialam nad tymi ciastami sleczec, bo nigdy nie znalazlabym na to czasu… Pozdrawiam 🙂

  4. kasia
    | Odpowiedz

    Waitam Pani Magdo,placek nie wyszedl hmm zrobilam wszystko jak pani pokazuje,ale w keksowce silikonowej;/ po 15 min.forma rozciagnela sie na boki ciasto ladnie uroslo,ale po wyciagniecu z pieca opadlo;/ nie dam za wygrana zrobie ponownie w week. ale w keksowce stalowej.ciasto jest zbite.mama stwierdzila ze smakuje jak bulka mleczna:)P.S W SWIETA UPIEKLAM BABKE MAJONEZOWA PYCHOTAAA:) POZDRAWIAM.KASIA BIEGACZKA

  5. Monika
    | Odpowiedz

    Czemu mi te ciasto nie wychodzi? może jogurt jest za gęsty bo dodaje grecki i robię do z maki orkiszowej białej i zawsze klapa.

  6. Ada
    | Odpowiedz

    Droga Magdo! Wyszło 🙂 Niezwykle sie cieszę, zwłaszcza że czytając komentarze nie byłam pewna, czy ciasto się uda. Zrezygnowałam z keksówki i w tych samych proporcjach, które podajesz w przepisie, wykorzystałam do pieczenia tortownicę. Zamiast amaretto dodałam aromat śmietankowy, bo tylko taki miałam w domu. Jestem bardzo zadowolona i ponownie dziękuję za prosty a jednoczesnie świetny przepis 🙂

  7. Ada
    | Odpowiedz

    Madziu, potrzebuję Twojej rady. Chciałabym zrobić to ciasto, ale nie mam foremki z kominkiem 🙁 mogę zrobić to w keksówce 30cm/11cm ? jak sądzisz, jak powinnam zmodyfikować proporcje? Bardzo proszę Cię o pomoc.
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  8. Monika
    | Odpowiedz

    Witam Pani Madziu. Zrobiłam te ciasto z maki orkiszowej i mi nie wyszło. Muffinki mi tez nie wyszly moze jogurt który daję jest za gesty bo dodaję typu greckiego i sa w środku surowe co mogę robic nie tak.

  9. Monika
    | Odpowiedz

    Pani Madziu zrobiłam te ciasto weglug pani przepisu i mi nie wyszło wyszedł zakalec. Moze powodem bylo to, ze dodałam make orkiszowa biala typ700.

  10. BARBARA
    | Odpowiedz

    MAGDO JESTEŚ WSPANIAŁA ILE W TOBIE CHARYZMY POZDRAWIAM I CZEKAM NA ODPOWIEDŹ NA MÓJ MAIL NA CHLEBKACH .

  11. Alicja
    | Odpowiedz

    Właśnie upiekłam ciasto jogurtowe.
    Bardzo ładnie wyrosło, z wierzchu popękało.
    Piekłam w foremce z kominkiem.
    Nie zanosiło się na to, że coś będzie nie tak.
    Po przekrojeniu, okazało się że jest lekki zakalec.
    Może trzeba było przesiać mąkę, nie wiem.
    A wyrosło pięknie.

  12. Adrian
    | Odpowiedz

    Ciasto dzisiaj zrobiłem, zamiast amaretto dałem startą skórkę z amndarynki i do środka jeszcze sok z mandarynki, upieczone polałem czekoladą i <3 🙂

  13. Kitton
    | Odpowiedz

    Czesc Madziu. Ciasto zrobilam, pierwsze w zyciu ale niestety okazalo sie totalna klapa.. Nie wyroslo mi, twarde, chyba niedopieczone.. No katastrofa. Zrobilam wg przepisu, uzylam tylko innego naczynia bo nie mialam tortownicy.. Probowac czy moze masz pomysl co mi moglo sie nie udac, zeby mi znowu nie wyszla kulinarna klapa?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      oj, szkoda, szczególnie, że to pierwsze:( a w jakim naczyniu piekłaś? blacha czy jakieś inne, bo jeśli miało grube ścianki to rzeczywiście może się nie dopiekło?
      dopiero teraz zauważyłam, że jeszcze dwie osoby poniżej piszą, że nie wyszło, nie wiem co może być przyczyną, bo mi zawsze wychodzi, a robię dokładnie tak, jak pokazałam:( nie jest to takie lekkie i puchowe ciasto, jest cięższe i lekko wilgotne, ale rośnie i jest dopieczone. Przychodzą mi na myśl 3 rzeczy: mąka (ja: tortowa 450), piekarnik i temp. pieczenia (mogą się jednak między sobą różnić:(), forma, w której się piecze (ja: z kominkiem)

  14. Natex
    | Odpowiedz

    Witam:)Niestety moje też wyszło z zakalcem…dałam mąkę tortową 450.Proszę o jakąś podpowiedź co mogłam zrobić nie tak,żeby za drugim razem już wyszło jak trzeba:)Dobranoc:)

  15. olenka
    | Odpowiedz

    Dobry wieczor Pani Magdziu,

    jestem niepocieszona- Ciasto malo uroslo i mialo zakalec.Zamiast Krupczatki zastosowalam make przenna typu 480.Gdzie tkwi blad?ycze dobrej nocy.

  16. Beata
    | Odpowiedz

    Witaj Madziu:) Ciasto zrobione i zjedzone hehe :)było pyszneeee:) tylko zamiast likieru amaretto dałam wódke Finlandie limetkową 🙂 Pozdrawiamy :*

  17. Teresa
    | Odpowiedz

    Nie miałam jogurtu,dodałam kefir,nie miałam likieru,dodałam olejek migdałowy z odrobinka spirytusu.Ciasto wyrosło ,jest puchate i b.smaczne.Pozdrawiam.

  18. Monika
    | Odpowiedz

    Typ maki orkiszowej którą wykorzystałam do upieczenia tego ciasta to typ700. Ma zastosowanie do makaronu ciast bułek i chlebów, ale zaryzykowałam. I wyszło bardzo dobre, ciasto było bardziej gęstsze niż Pani bo nie dałam amaretto bo nie miałam ale urosło i jest smaczne. Nie wiem dlaczego ludzie przestali używać tej maki! przecież to jest pradawna pszenica i o wiele zdrowsza niz ta która jest teraz. Nie wiedziałam że wogule istnieje taka maka, ale choroba mnie to tego zmusiła i jestem teraz pewna że już nie zmienie tej mąki na tą zwykłą pomimo że jest droższa a do chleba uzywam typ1850 i kupuję je prosto z młyna z Radzynia Podlaskiego. Czekam tylko na chlebek orkiszowy z Pani udziałem. Sedecznie pozdrawiam.

  19. MARTA
    | Odpowiedz

    Super i już mam weekendowe ciasto.Odezwę się jak upiekę ale napewno będzie pyszne 🙂

  20. Gosia
    | Odpowiedz

    Likier amaretto mam, jogurt tez jest a wiec do roboty 🙂

    Pozdrawiam Cie Madziu.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      mam nadzieję, że posmakuje! to nie jest nic wyszukanego, ale my je lubimy;)

  21. Monika
    | Odpowiedz

    Witam! a można użyć mąkę białą orkiszową typ650?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      650 bardziej mi do bułek i chlebów pasuje, więc sama nie wiem. to ciasto i tak jest takie jakby cięższe i zwarte, więc bałabym się, że za ciężkie wyjdzie, ale nie próbowałam, tak tylko teoretyzuję:(

  22. magda
    | Odpowiedz

    Tego sie wlasnie obawialam ze jak zwroce uwage na pewne rzeczy to ….nie kazdy zrozumie to wlasciwie.Ja jestem dietetykiem skonczymam tu studia pod tym kierunkiem i teraz pracuje w szpitalu.Swietnie ze nie tyjesz,ale kazdy jest inny i….kazdy miluje prawdy sobie mile wiec rzucanie okiem na Nangelle nie ma wiekszego znaczenia…Do napisania tego koment zachecila mnie wypowiedz samej Magdy o osobach ktore licza kazdy procencik.No wlasmie one nie wiedza na co trzeba patrzec studiujac skladniki.Moze komus innemu ta „bulwersujaca”prawda na cos sie przyda.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      spoko:) ja dietetykiem nie jestem (choć chciałabym tę wiedzę posiadać) i wiele rzeczy robię na czuja:) to ciasto nie powstało bo „bez tłuszczu”, tylko bo „na jogurcie” i taka była geneza. o tym, że beztłuszczowe pomyślałam dopiero później, ale to fakt, jest beztłuszczowe, a składniki ma niemal jak klasyczna babka, więc jeśli ktoś liczy kalorie (hahaha, przy cieście;)), to ma wybór: babka z tłuszczem lub babka z jogurtem. ta jest taka dość specyficzna, ale mi w swojej prostocie bardzo smakowała… pisze to z pełną świadomością, że każdy ma swój gust i smak:P
      M.
      ps. komentuj, dziel się wiedzą, to fajne! zawsze można się dowiedzieć czegoś nowego!

  23. Łukasz
    | Odpowiedz

    Jogurt naturalny oczywiście?:)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      tak, naturalny:)

  24. Ewa
    | Odpowiedz

    Tak to wszystko jest bardzo ważne ale i tak szczerze to jest teraz wszędzie dużo chemii ,od której tyjemy ale też uzależniamy się -smak jest poprawiany ,zapach produktu cała nasza zdolność organoleptyczna się zmieniła uzależniamy się od smaków i ładnie wszystko to wygląda.Tłuszcz niekiedy jest zdrowy np. ten w rybach bo zawiera nienasycone kwasy ,które pomagają naszemu serduszku itp każdy pewnie o tym wie.ale kiedyś nie było tyle chemii ser biały kupiony trzeba było szybko jeść bo zaraz kwaśniał a teraz miesiąc termin ważności- zwłaszcza ten paczkowany hermetycznie.Majonez robiła moja mama sama i mleko kwaśne to było mleko takiego smaku nie ma nigdzie:) Pani Magdo uwielbiam Pani kuchnię fajnie Pani gotuje i zdrowo a domowe ciasto to chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło nawet jak jest tam trochę tłuszczu wiem co mówię bo pracowałam w cukierni i wiem co oni tam do ciast pchają:) pozdrawiam serdecznie oby więcej tak ludzi podchodziło do gotowania:)przepis na ciasto pycha już daję do ulubionych:)

    • Marcin
      | Odpowiedz

      „pracowałam w cukierni i wiem co oni tam do ciast pchają:)”
      Dokładnie, dlatego wole własne wypieki przynajmniej mam pewność co się tam znajduje!

  25. Justi
    | Odpowiedz

    Uwielbiam szybkie przepisy na ciasta – zawsze można zaplusować podczas niezapowiedzianych wizyt np. teściowej. Pozdrawiam Pani Magdo :)Przepis z pewnością wypróbuję.

  26. Marcin
    | Odpowiedz

    @magda
    Widzę, że rozpisałaś się na temat zdrowej żywności, więc zanim popadniesz w skrajności rzuć okiem na to zdjęcie
    http://static3.blip.pl/user_generated/update_pictures/2255291.jpg

    Wszystko jest dla ludzi, tłuszcz, cukier i inne wynalazki! oczywiście z umiarem.
    Dlatego uwielbiam przepisy Magdy, przyrządzam przepisy z tej strony od marca 2011 i jakoś nie przybyło mi zbędnych kg;)

  27. magda
    | Odpowiedz

    Zaraz ,zaraz….to nie tak!!!O tluszczu ze jest zly,ze sie od niego tyje ludzie byli na etapie….10 lat temu.Zaczela sie era max ograniczania tluszczu gdziekolwiek sie dalo ale szybko sie ludzie zorientowali ze tluszcz to rowniez smak…te produkty z ograniczona iloscia tluszczu nie maja smaku czegos im brakuje…wiec zaczeto dowalac wieksza ilosc cukru..zeby nadac potrawa jakas charakterystyke.No i sie zaczelo!!!Ludzie zaczeli TYC!!!!Maszyna ruszyla,produkcja gotowcow sprzedaje sie jak cieple buleczki.Czy czytasz na opakowaniach sklad?Cukier jest po prostu wszedzie.Nie mowi sie o tym ze uzaleznia jak papierosy…no bo teraz przynosi wspaniale miliardy dolarow.Dlaczego mamy ochote na cos slodkiego?no bo przyzwyczailismy od dziecka dostarczac do naszych organizmow zwykly…bialy cukier.A teraz zbieramy za to nagrode ale nie slodka…cukrzyce2.O cukrze moglabym wam WIELE napisac bo przeczytalam wiele naukowych publikacji na temat cukru i jego corocznej wzrostowej produkcji.
    A tluszcz????Ha ha dobrym jest oliwa z oliwek nie do zaprzeczenia, reszta absolutnie zredukowana do mimimum.Przepis ktory zawiera make,cukier absolutnie nie jest zadna „zdrowsza”wersja…malo tego nawet jesli tlyszczem jest tam oliwa z oliwek bo cukier i maka zrobia swoje…zamiena sie w tlyszczyk w naszym ciele.Dla zainteresowanych przesylam link sweetpoison.com.au i http://www.howmuchsugar.com
    Sa tam przedenne info…..o miodzie tez.Ja b zmienilam swoje kuchenne przyzwyczajena…wlasnie…przyzwyczajenia…zdalam sobie sprawe ze moge nieswiadomie gotujac cudowne rzeczy przyczynic sie do nadwagi moich ukochanych najblizszych.Teraz dokladnie analizuje co jest w przepisie.ABSOLUTNIE nie jest to krytyka tego akurat przepisu,ale wspanialy przyklad jak ….zle mozna myslec.Nie mniej jednak,zycze smacznego podczas przelykania bo od wielkiego dzwonu na taki „slodki beztluszczowy”grzech mozna sobie pozwolic

  28. Katarzyna
    | Odpowiedz

    Madziu, nie mam niestety Amaretto, jaki według Ciebie jest najlepiej pasujący do tego ciasta zapach i ile kropli powinnam dodać, aby nie przesadzić?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      dowolny jaki lubisz, to neutralne ciasto i każdy aromat przyjmie od waniliowego po migdałowy. gdybym chciała zastąpić migdałowe amaretto, dodałabym kilka kropli aromatu migdałowego;)