Pulpety z kapustą w sosie pomidorowym z marchwią

z 12 komentarzy

Pulpety z kapustą w sosie pomidorowo-marchwiowym

Smaczne mięso z warzywami w dobrze doprawionym, bogatym smakowo sosie…

Gorące danie na każdą porę roku. Trochę kojarzy mi się z daniami w stylu greckim (i wcale nie dlatego, że sos w wyglądzie podobny do tego w rybie po grecku;)) Po prostu smak i dobór przypraw budzą takie skojarzenie. A prawdę mówiąc, to inne (kolejne) podejście do tzw. odwróconych gołąbków, które chyba wszyscy miłośnicy klasycznych gołąbków znają i kochają. Mielone mięso, kapusta, pomidory, a wszystko w smakowitym sosie. I w dzisiejszym daniu w zasadzie mamy to samo, tylko, że sos jest inny: bogatszy w smaku i wyglądzie, i ma nietypowe przyprawy.

Jeden z moich ulubionych sposobów na mielone mięso –zachęcam, spróbujcie.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić pulpety z kapustą w sosie pomidorowo-marchwiowym:) Zapraszam do obejrzenia!

Pulpety z kapustą w sosie pomidorowym z marchwią

czas przygotowania: ok. 50 minut
/proporcje na podwójną ilość np. na 2 obiady dla 4-osobowej rodziny, ale spokojnie zrobić to danie z połowy składników, uzyskując ok. 18 małych pulpetów/

masa mięsna (można z połowy składników):
/z drugiej połowy można zrobić np. to danie: http://skutecznie.tv/2014/06/panierowane-kotlety-z-kapusty-i-miesa-mielonego

  • 500 g mięsa –w zasadzie dowolnego, ale najlepsza jest chyba wieprzowina (np. karkówka, łopatka, szynka)
  • 500 g białej kapusty
  • 1 marchew
  • 3/4 łyżeczki soli (ilość soli jak zawsze wg własnych upodobań i smaku)
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
  • 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
    (jeśli akurat nie mam, to podmieniam na solidną szczyptę kminku i 1 łyżeczkę suszonego oregano)
  • 2 całe jajka
  • 1 szklanka (poj. 200 ml) kaszy manny
  • mąka do panierowania (ja: żytnia, ale może być także np. pszenna, kukurydziana czy ziemniaczana, jak i bułka tarta czy inna panierka)
    /opcja: panierkę można pominąć/

sos pomidorowo-marchwiowy:
/proporcje na pulpety z połowy w/w masy mięsnej; jeśli z całości, to robię więcej sosu np. podwajam ilości składników/

  • 1 średnia cebula
  • 1 łyżka oliwy z oliwek do smażenia lub innego ulubionego oleju
  • 2-3 małe fileciki z sardeli (anchois)
    /jeśli nie mam, podmieniam na kilka plastrów suszonych grzybów, które także wniosą do sosu głęboki przyjemny posmak/
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 puszka (ok. 400g) siekanych pomidorów
    /lub 4-6 dużych pomidorów sparzonych, obranych ze skórki i pokrojonych w mniejsze kawałki/
  • 300 ml wody (jeśli odmierzam puszką po pomidorach, to ok. 3/4 puszki)
  • 2 średnie marchwie
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu (lub mniej, jeśli nie lubicie, można go też pominąć)
  • 1/3 łyżeczki suszonych ziół prowansalskich (nie za dużo, bo one lubią zdominować smak dania)
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • siekana natka pietruszki lub koperek

Kapustę oraz marchew ścieram na tarce o grubych oczkach –ręcznie lub z pomocą maszyny ze specjalna nakładką.

Mięso myję, osuszam, po czym mielę.

Cebulę kroję w drobną kostkę lub mielę razem z mięsem.

Marchew i kapustę dodaję do mięsa z cebulą. Dodaję także przyprawy: sól, pieprz ziołowy, paprykę oraz mielone ziele angielskie. Wbijam jajka i wsypuję kaszę. Całość dokładnie mieszam, a następnie starannie przez kilka minut wyrabiam, dobrze ugniatając w mięsie marchew i kapustę. Tak przygotowaną masę dzielę na 2 części i z jednej robię dzisiejsze danie, a drugą wstawiam pod przykryciem do lodówki na następny dzień, choć oczywiście można zrobić pulpety z całości;)

Teraz sos. Obieram cebulę i kroję w drobną kostkę lub drobno siekam. W garnku, w którym będę dusić mięso rozgrzewam oliwę i podsmażam na niej cebulę oraz fileciki sardeli. Smażę na średnim ogniu przez kilka minut do czasu, aż cebula się zeszkli, a fileciki rozpadną. Wtedy dodaję drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i chwilę smażę, aż zacznie aromatycznie pachnieć (uwaga, by nie przypalić, bo będzie gorzki). Od razu dodaję pomidory i wodę, mieszam i zostawiam do zagotowania. I szykuję marchew –obieram i ścieram na tarce o grubych oczkach lub siekam blenderem (ja starłam, bo takie wiórki podobają mi się w finalnym daniu). Marchew dodaję do sosu, mieszam, solę i gotuję warzywa na małym ogniu pod przykryciem, a sama wracam do mięsa.

Zwilżonymi w wodzie dłońmi formuję podłużne owalne pulpety (jak zrazy lub gołąbki) –podczas formowania mocno ściskam masę, ubijając ją w zwarty, spójny kotlet. Na koniec panieruję je w mące –w miarę cienko i strząsam jej nadmiar.

Pulpety można teraz obsmażyć (wystarczy krótko, tak, żeby ścięły się z wierzchu) i włożyć do sosu LUB bez smażenia włożyć do gotującego się sosu i ja wybieram zazwyczaj ten drugi wariant. Ale najpierw doprawiam sos do smaku –pieprzem, cynamonem, ziołami oraz sosem sojowym.
Wskazówka: sos można też zbledować; ja  nie blenduję, bo chcę go podać z kawałkami rozdrobnionych warzyw (coś jak do ryby po grecku, patrz zdjęcie przy przepisie), ale jeśli zamierzam podać pulpety w gładkim sosie, to przed włożeniem mięsa, traktuję go blenderem.

Kiedy sos odpowiada mi już smakowo, to do gorącego wkładam pulpety, lekko je w nim zanurzam i gotuję kilka minut, po czym delikatnie przewracam na drugą stronę, zmniejszam grzanie, przykrywam i gotuję pod przykryciem na najmniejszym ogniu przez ok. 30 minut, a tak naprawdę do czasu, aż mięso się zetnie, a kapusta zmięknie. Kiedy są gotowe, wyłączam grzanie i zostawiam pod przykryciem na jakieś 10 minut, by całość się uspokoiła, po czym podaję.

Przed podaniem posypuję siekaną natką pietruszki lub koperkiem. Serwuję z pieczywem lub z ziemniakami (pasują jak do gołąbków, więc bardzo dobrze;)), ale będą smakować także z kaszą, ryżem czy np. kuskusem.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

12 komentarzy

  1. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Pyszne pulpety, meżowi bardzo smakowały a zawsze mówi prawde:)

  2. Michał
    | Odpowiedz

    Super danie 🙂 Dziękuję za przepis. Ps. co sobota gotuje z Magdą. Pozdrawiam serdecznie.

  3. Mariola
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, rewelacja! Naprawdę pyszne danie, trochę z obawą dodawałam cynamon, ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Wyczuwalny, ale subtelnie, no i podkręca smak. Dziękuję

  4. Karolina T
    | Odpowiedz

    Pychotka 🙂 Nic dodać nic ująć 🙂 Bardzo dobre 🙂 Pzdr

  5. Magdalena
    | Odpowiedz

    dzisiaj były kotleciki, a jutro robię tortille na sobotę bo mówiłaś, że można je przechować, a w piątek tort truskawkowy na urodziny syna na sobotę, a w sobotę nugetsy 🙂

  6. Magdalena
    | Odpowiedz

    Hej imienniczko, dzisiaj znowu obiad według Twojego przepisu, pycha, tylko rodzinka jakoś się nie może do tego cynamonu przyzwyczaić, ale nie zmieniałam, niech się uczą nowych smaków, pycha, zamiast sosu sojowego ( nie miałam) dodałam magii 🙂 i grzybki zamiast kaparów

  7. MarTucha
    | Odpowiedz

    Zrobiłam wczoraj. Moja 8-letnia córka nie mogła się najeść, a mąż jest zachwycony ze wszystkiego co zrobię więc jego głos się nie liczy:P
    Ja tylko dodała jeszcze do cebuli i czosnku pieczarki:) tak jakoś je lubuje, że nie mogłam się powstrzymać:P

  8. Patka
    | Odpowiedz

    PYCHOTA!!! Nie miałam kaszy mannej więc dodałam podgotowaną jaglaną – wyszło super i smakuje wyśmienicie! Bardzo dziękuję i czekam na kolejne pyszne przepisy:)pozdrawiam Patka

  9. Karolina T
    | Odpowiedz

    Czy można je zrobić na dwa dni? Czy danie na drugi dzień będzie też tak fajnie wyglądać ?:) Pzdr

    • MaGda
      | Odpowiedz

      tak, po odgrzaniu danie ma chyba nawet intensywniejszy smak, bo całość ładnie się przegryza.

  10. Sylwia
    | Odpowiedz

    Właśnie zrobiłam 🙂 pulpeciki są wspaniałe! Rozpływają się w ustach 🙂
    Podałam je z kaszą jaglaną, która ostatnio króluje w mojej kuchni.
    Pyszne, polecam wszystkim 🙂