Jogurtowa chałka z kruszonką

z 40 komentarzy

Jogurtowa chałka z kruszonką

Pulchna, miękka, ze słodką kruszonką, o puszystym drożdżowym wnętrzu…

Prosta i szybka chałka z bardzo uniwersalnego ciasta drożdżowego:) Idealna na śniadanie, podwieczorek, kolację czy po prostu przekąskę w trakcie dnia. Niezbyt słodka, bo główna słodycz pochodzi właściwie od kruszonki. Dlatego pewnie tak dobrze smakuje i ze słodkimi dodatkami (dżem, miód, konfitura), i na sucho:)

Chałki piekę z różnych ciast drożdżowych, bo to wypiek, który daje szerokie pole wyboru, ale to jedno z prostszych i smaczniejszych ciast. Jest delikatna i puszysta, i smakuje chyba każdemu. Spróbujcie i przekonajcie się sami –zachęcam:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak upiec jogurtową chałkę z kruszonką:) Zapraszam do obejrzenia!

Jogurtowa chałka z kruszonką

czas przygotowania: 15 minut pracy własnej + czas wyrastania (40-60 minut) + czas pieczenia (ok. 20 minut na 1 blachę)
/proporcje na 2 większe chałki (jak na zdjęciu i w filmiku): można zrobić z całości (2 większe lub 4 mniejsze szt.) i jeśli za dużo, to część np. po upieczeniu zamrozić lub zmniejszyć ilości i zrobić z połowy składników (1 większa lub 2 mniejsze chałki/
Ja z połowy ciasta upiekłam prezentowaną dzisiaj chałkę, a z drugiej połowy: Jogurtowe bułeczki z wiśniami i kruszonką (<-kliknij po przepis).

ciasto:

  • 50 g masła
  • 500 g mąki pszennej lub orkiszowej (ja: pszenna typ 500)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 opakowanie drożdży instant (7 g)
    /lub 25-30 g świeżych drożdży piekarskich (1/4 standardowej kostki)/
  • 1 całe jajko
  • 1 mały kubek gęstego jogurtu naturalnego (200 g)
  • 1/2 szklanki mleka (100 ml)

kruszonka:
/dowolna tj. według dowolnego ulubionego czy sprawdzonego przepisu/ np. taka:
– 1 część mąki (np. 1/4 szklanki)
– 1 część cukru (np. 1/4 szklanki)
– 1 część masła (np. 1/4 szklanki)

  • mleko lub roztrzepane jajko/żółtko do posmarowania chałki

Jeśli biorę świeże drożdże, to zaczynam od rozczynu –drożdże rozrabiam z cukrem (ok. 1 łyżeczka) i mąką (ok. 1 łyżka) i zostawiam aż „ruszą” tj. zaczną rosnąć. I dalej jak w przepisie poniżej.

Roztapiam masło i odstawiam na bok –będę potrzebowała płynne, ale nie gorące.

Do miski wsypuję mąkę, cukier, sól oraz drożdże instant (pomijam, gdy dodaję świeże;)) i wszystkie składniki suche dokładnie mieszam –najlepiej rózgą/trzepaczką, bo od razu spulchniam mąkę i równomiernie je rozprowadzam.

Następnie dodaję składniki mokre tj. rozczyn (o ile piekę na drożdżach świeżych, a pomijam, jeśli piekę z suchymi instant), jajko, jogurt mleko oraz roztopione masło. I dokładnie wyrabiam na miękkie, gładkie, elastyczne ciasto –można ręcznie lub maszyną do chleba w funkcji do wyrabiania ciasta  albo po prostu mikserem o nakładach do ciasta drożdżowego. Ja zazwyczaj korzystam z miksera. Ciasto ma być miękkie, więc jeśli „czuję”, że jest za twarde/sztywne, dolewam więcej jogurtu, jeśli za mokre/lejące, dosypuję trochę mąki.
WAŻNE: dobre wyrobienie ciasta gwarantuje pulchny wypiek, więc warto chwilę się nad tym pochylić. W moim przypadku (tj. mikserem) miksuję co najmniej kilka minut, ręcznie –nieco dłużej.

Wyrobione ciasto przekładam do miski, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (40-60 minut w zależności od temperatury na zewnątrz tj. gdy cieplej, rośnie szybciej;))

W czasie, gdy ciasto rośnie, szykuję dowolną ulubioną kruszonkę do drożdżówek –najprostsza chyba to taka, że do miski dodaję równe ilości mąki, cukru oraz masła i ucieram, łącząc i jednocześnie zagniatając/rozkruszając te składniki na kruszonkę.

Wyrośnięte ciasto przekładam na stolnicę (jeśli podsypuję mąką, to naprawdę niedużo) i dzielę na trzy części. Z każdej formuję długi wałeczek, wałkując lub wyciągając ciasto. Następnie zlepiam końce wałków i zaplatam klasyczny warkocz, przekładając lewy i prawy wałek naprzemiennie pod i nad środkowym wałkiem. Plotąc, robię luźny splot, bo ciasto będzie jeszcze rosło. Końce warkocza zlepiam i zabezpieczam, podwijając pod spód. Na koniec nadaję chałce ładny kształt, zsuwając końce ku sobie i delikatnie formując ją dłońmi.
Całość szczegółowo pokazuję na Gotuj.Skutecznie.Tv w filmiku dołączonym do przepisu.

Chałkę przekładam na blachę, smaruję z wierzchu mlekiem lub rozkłóconym jajkiem i posypuję kruszonką. Kruszonkę delikatnie dociskam do ciasta, by nie spadła, gdy będzie rosło.
Jeśli kruszonka zostanie, to wsypuję ją do pudełka z pokrywką lub do woreczka, zamykam i zamrażam. Będzie jak znalazł do kolejnych wypieków.

Tak przygotowaną chałkę przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia –ja na czas, aż rozgrzeje się piekarnik (rozgrzewam do 200 st. C)

Wstawiam do rozgrzanego piekarnika i piekę w 200 st. C na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 20 minut, a tak naprawdę do czasu, aż urośnie i się zrumieni, bo wtedy jest gotowe.
Jeśli piekę z całej porcji ciasta tj. 2 większe lub 4 mniejsze chałki, to układam je w odstępach, bo będą rosły lub piekę na 2 tury (pierwsza blacha piecze się dłużej, a druga krócej, bo piekarnik jest już nagrzany.

Gotową wyjmuję z piekarnika, przekładam wraz z papierem, na którym się piekły na metalową kratkę-ruszt i zostawiam do ostygnięcia.

Kiedy ostygnie jest gotowa. Kroję i podaję –jak chałkę lub bułkę drożdżową:) Doskonale smakuje z masłem lub z masłem i dżemem, ale w zasadzie jemy tak, jak lubimy. Jest doskonała także na sucho, pokrojona w plastry jak drożdżówka.

Praktyczne wskazówki:

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

40 komentarzy

  1. patrycja
    | Odpowiedz

    witam,
    czy cisto mozna przygotowac wieczorem, a rano upiec swieża chałke?
    pozdrawiam

  2. Marta
    | Odpowiedz

    Czy można masło zamienić na olej? Moja córka nie może jeść krowiego nabiału, a chciałabym nam zrobić tę chałkę 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Myślę, że można spróbować, choć osobiście nie sprawdzałam:( , więc piszę tylko tak „na czuja” (w sensie: ja bym podeszła do tematu).

  3. Gosia
    | Odpowiedz

    Przepis sprawdzony w maszynie do chleba – moje dzieciaki uwielbiają taki chlebek. Ja sama również, chociaż chałka kojarzyła mi się raczej ze słodką bułką, niż z chlebem. Oczywiście cukier trzcinowy, dodatkowo nieco siemienia lnianego i duuuużo mniej drożdży.

  4. Marta
    | Odpowiedz

    Pyszna. Trochę zmodyfikowałam przepis I zamiast cukru dałam miód, przez co musiałam dodać mniej jogurtu. Ale chałka wyszła cudowna. Pozdrawiam
    M.

  5. Beata
    | Odpowiedz

    Przepis super, jak wszystkie Pani Magdy 🙂 Chałka przepyszna!
    Odkryta niedawno. Zachciało nam się chałki, wpisuję hasło + skutecznietv i oczywiście znajduję. A później piekę cały tydzień to samo 🙂 takie pyszne ????

  6. jola
    | Odpowiedz

    Pani Magdo pierwszy przepis na drozdzowke ktory mi wyszedl,a ze mieszkamy poza krajem i nie ma tu swiezych drozdzy to pani przepis jest swietny,przesylam pozdrowienia i dziekuje.

  7. Caroline
    | Odpowiedz

    Zrobiłam na roczek synka – w ramach wyjątkowego śniadania i Ci z rodziny, którzy normalnie nie jadają chałki zajadali się tak, że uszy im się trzęsły!

    Powtarzam wykonanie w ten weekend i jak nadal będę odnosić takie sukcesy piekarnicze w kuchni to chyba zaprzestaniemy kupowania pieczywa i bułek w sklepie!

    Dzięki za wszystko Magda!

  8. Helena
    | Odpowiedz

    Dziękuję za fajny przepis. Chałeczki wyrosły i sa przepyszne. A chciałabym dodać, że to moje pierwsze ciasto drożdżowe (pomimo moich 49 lat, zdążyłam przed 50).

  9. lidka
    | Odpowiedz

    witam pani magdo, Do pieczenia mam dwie lewe ręce, ale jak z pania piekę to zawsze wychodzi

  10. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Pani Madziu, rewelacyjny przepis! Właśnie robię chałkę po raz kolejny i zawsze wychodzi 🙂

  11. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Pani Madziu, rewelacyjny przepis! Właśnie robię chałkę po raz kolejny i zawsze wychodzi 🙂

  12. Agnieszka
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, ile Pani tak ok. miksuje to ciasto???

  13. AnnaMaria
    | Odpowiedz

    Pani Magdo
    Pierwszy raz robiłam ciasto drożdżowe mimo, że mam 30 lat w tym roku. Zawsze bardzo się bałam do niego podejść bo słyszałam, że trzeba dobrze wyrobić, że ciężko itp. A że siedzę na L4 bo spodziewamy się z Mężem pierwszego Dzieciątka to z nudów zaczęłam kombinować w kuchni. No i po długim opieraniu się co do ciasta drożdżowego to postanowiłam spróbować…
    Ciasto pięknie wyrosło! Wcale nie jest takie ciężkie jak się wydawało….chałka siedzi już w piekarniku a bułeczki się rozgrzewają przy piecyku 🙂
    Mam nadzieję, że będzie to pyszne bo wspaniale u Pani wygląda!
    Mam tylko pytanie.
    Mianowicie mieszkam obecnie na lokatornym i mam w kuchni mały piecyk (taki do palenia zamiast kaloryferów). Teraz zimą to fajnie bo ciasto aby wyrosło położę przy piecyku i rośnie a latem….
    czytałam gdzieś, żeby rozgrzać piekarnik do 50 stopni i tam wstawić ciasto. Ale to mogę je przełożyć do naczynia żaroodpornego i przykryć np. folią aluminiową? Co Pani sądzi na ten temat? Proszę o odp.
    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że przepis się przydał! Co do wyrastania latem, to idzie to raz, dwa, nawet szybciej niż zimą, bo temperatura otoczenia jest wyższa. Można się wspomóc wstawieniem naczynia do zlewu wypełnionego ciepłą wodą lub rzeczywiście: piekarnik 50 st. C (zimą te metody zresztą też działają;))

  14. Marta
    | Odpowiedz

    Pani Magdo.
    Pani przepisy są super. Od niedawna zaczęłam piec. Ale pani przepisy najbardziej mi przypadły do gustu i mojemu mężowi. Od czasu gdy z panią piekę nie kupuje chleba ani chałek ani innych różnych rzeczy które można tanio i samemu zrobić w domu. Nie myślałam że to może być takie proste i przyjemne.
    Przypomina mi to jak moja babcia piekła takie pyszności lub gotowała.
    Jest pani wspaniała i te przepisy też są wspaniałe na pewno zostaną w mojej rodzinie na długo.
    Bardzo dziekuje

  15. Marta
    | Odpowiedz

    Pani Magdo.
    Pani przepisy są super. Od niedawna zaczęłam piec. Ale pani przepisy najbardziej mi przypadły do gustu i mojemu mężowi. Od czasu gdy z panią piekę nie kupuje chleba ani chałek ani innych różnych rzeczy które można tanio i samemu zrobić w domu. Nie myślałam że to może być takie proste i przyjemne.
    Przypomina mi to jak moja babcia piekła takie pyszności lub gotowała.
    Jest pani wspaniała i te przepisy też są wspaniałe na pewno zostaną w mojej rodzinie na długo.
    Bardzo Dziękujemy 🙂

  16. Ala
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo , już po raz drugi piekę chałkę dla mojego męża a dla siebie bułki . Przepis modelowy , każdy sobie poradzi . Wypieki bardzo smaczne , polecam tym , którzy chcieliby , ale się boją. Do odważnych świat należy . Pozdrawiam 🙂

  17. Kasia
    | Odpowiedz

    Super przepis – dziś znaleziony i dziś wypróbowany. Pyszna chałka! Trafiłam tu przypadkiem ale teraz będę na pewno zaglądać. Pozdrawiam!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę i oczywiście serdecznie zapraszam:)

  18. Aurelia
    | Odpowiedz

    Chałka wyszła wspaniała. Bardzo dziękuję za podanie przepisu !!!
    Ciasto nadaje się także na bułeczki z marmoladą i kruszonką, rewelacja.

  19. Stanisława
    | Odpowiedz

    Chałka doskonała.Super przepis.I nie trzeba się mocno napracować.
    Polecam.Uda się każdemu.Serdecznie pozdrawiam autorkę.

  20. Beata
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo

    Mam pytanie odnośnie ciasta drożdżowego, bo już nie wiem co robię źle. Za pierwszym razem wzięłam mąkę orkiszową, niestety ciasto w efekcie strasznie się kleiło do rąk, mimo dosypywania mąki. Za drugim podejściem wzięłam inny rodzaj mąki i nadal to samo. Ciasto na pizzę wyrabiam ze świeżych drożdży i nigdy nie mam takiego problemu. Czy być może jest to wina drożdży typu instant? Albo może któryś z składników był za zimny..?? Jestem w kropce, a tak chciałam zrobić tą chałkę. Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

    Pozdrawiam

  21. eva
    | Odpowiedz

    Dołączam się do Anki D w moim domu również gości pani codziennie bardzo dziękuję,mam pytanko czy mozna ciasto drożdżowe zamrażać chodzi mi o mrożenie wyrobionego ciasta jeszcze nie upieczonego?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja czasem tak mrożę, ale tylko na pizzę, gdy np. zrobię więcej -i wtedy mrożę przed wyrastaniem, potem tylko wyjmuję i gdy rozmarza, to jednocześnie rośnie. Robię tak jednak tylko w wyjątkowych sytuacjach (bp np. zrobiłam więcej ciasta, a okazuje się, że piekę tylko jedną pizzę) i generalnie nie polecam, bo lepiej chyba zrobić na świeżo.

  22. anna
    | Odpowiedz

    madziu moja ogromna prosba daj jakis przepis na przetwory z ogorkow i grzybow bardzo bardzo prosze

  23. Dorota
    | Odpowiedz

    Pani Magdo!

    Cieszę się, że Pani jest! Codziennie czekam na przepisy i wiele z nich już wykorzystałam. Oczywiście ze znakomitym skutkiem. Czy to nie wspaniale, gdy od progu słyszy się od rodziny i znajomych: ,,U Ciebie zawsze pachnie domem”. To między innymi dzięki Pani tak jest!
    Dziękuję!

    Dorota

  24. edyta
    | Odpowiedz

    Cześć Magda!
    Na wstępie- KOCHAM CIĘ !!!za te wszytskie cuda!
    Mam prośbę – wrzuć przepis na zupkę pieczarkową , uwielbiam ale nie wychodzi mi taka jak powinna być. Z góry dziękuję, Buziaki!!

  25. ewa
    | Odpowiedz

    oj ,czekałam na prosty przepis na chałkę ,jutro pewnie zrobię.DZIĘKUJĘ 🙂

  26. Pati
    | Odpowiedz

    Witam. Haslo padlo ze chcielibysmy przrpis na chalke i prosze o to jest. Długo nie musielismy czekać. Solidna firma. Dziekuje. Pozdrowionka 😉

  27. […] (6 szt.)/ Ja z połowy ciasta upiekłam prezentowane dzisiaj bułeczki, a z drugiej połowy: Jogurtowa chałka z kruszonką (<-kliknij po […]

  28. Kaja
    | Odpowiedz

    Witam serdecznie Pani Magdo :),

    mam pytanie.

    Robiłam dziś chałkę i bułeczki ( wszystko jest w piekarniku:))) [ bardzo dziękuję za przepisy!]

    Jednakże mój problem polega na tym, że nie mając wiśni, chciałam do środka bułeczek dać troszkę borówek ( takich sklepowych ).

    Na początku dałam troszkę więcej, wszystko mi się rozleciało, nie chciało się skleić. Spisałam bułeczkę na straty – na zasadzie, zjem żeby jej nikt nie widział, hihi 🙂

    Do drugiej bułeczki podeszłam ostrożniej, dałam 1/3 łyżeczki tych borówek i to samo, bułeczka w ogóle nie dała się skleić i znów poszła na straty.

    Resztę robię bez nadzienia, bo to się w ogóle nie chce kleić.

    Czy ma Pani może pomysł co robię źle ?

    To ciasto jest rzeczywiście uniwersalne i chciałabym móc takie bułeczki nadziewać, a tu taki bułeczkowy klops.

    Z góry bardzo dziękuję za pomoc!

    • Kaja
      | Odpowiedz

      Aha i nie żeby to był jakiś problem, ale w przepisie dała Pani przekierowanie do innego typu bułeczek niż Pani chodziło 🙂

      Oczywiście nie jest to żaden problem, ale wiem, że Pani jest perfekcjonistką, to chciałam pomóc:))

      Pozdrawiam

      • MaGda
        | Odpowiedz

        Dziękuję:) Rzeczywiście linkowało do innego przepisu, też drożdżowego, które by z tego wyszło, ale nie taki był plan -już poprawiłam, raz jeszcze dzięki:)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ale czemu nie chciało się skleić? Z opis wnoszę, że ciasto się nie sklejało, ale tak samo z siebie czy np. sok dostał się pomiędzy lub np. mąki do podsypania było za dużo i ciasto nie chciało się zlepić? Nie umiem sobie tego wyobrazić, bo ciasto jest miękkie i łatwo się skleja po porządnym „przyszczypnięciu” palcami. Proszę o bardziej szczegółowy opis, dobrze?

      • Kaja
        | Odpowiedz

        Nie ma problemu :))

        Już mówię 🙂

        Zatem, po tym jak już ciasto wyrosło podzieliłam je na pół, jedna część na chałkę i druga na bułeczki.

        Każdą bułeczkę rozpłaszczyłam, robiąc w niej taki lekki dołek, włożyłam do tego dżem i zaczęłam tą bułeczkę zamykać. Niestety dżem – chociaż było go chyba z 1/3 łyżeczki, troszkę wyleciał i bułeczka stała się bardzo mokra i w ogóle nie chciała skleić rogów.

        Pytałam mamy, powiedziała, że te dżemy się może nie nadają i trzeba by je zredukować na patelni przed użyciem. Czy to może być to ?

        Może inaczej poproszę 🙂

        Jeśli będzie miała Pani ochotę, okazję i czas, to po prostu bardzo prosiłabym o np. bułeczki z dżemem czy budyniem, właśnie robione w ten sposób, bo szkoda mi tracić Pani czasu na w sumie tłumaczenie sytuacji, która była za pewne moją winą 🙂

        Kiedy jednak nadarzy się taka okazja, z chęcią poczekam na filmik i obejrzę go tyle razy aż mi wyjdzie :))

        Dobrej nocy i pozdrawiam ze Śląska:)

        • MaGda
          | Odpowiedz

          Teraz już rozumiem:) Myślę, że dżem był za rzadki. Nie każdy nadaje się do nadziewania bułeczek, ja zazwyczaj biorę gęsty, coś jak marmolada na pączki lub jeśli rzadki (ale nie może być taki zupełnie płynny), to zagęszczam go ciemnym mocnym kakao, tworząc dżem czekoladowo-owocowy (moje dzieci uwielbiają;))

          • Kaja
            |

            Tak, wiem, wiem, który 🙂 Zajadałam się swego czasu Pani czeko-dżemem :))

            ok, następnym razem spróbuję po prostu innego dżemu, tj, tak jak Pani sugeruje – a’la marmolada:))

            Bardzo dziękuję za odpowiedź i sugestie!

            Pozdrawiam

  29. Anka D
    | Odpowiedz

    Właśnie na ten przepis czekalam 🙂 buleczki z czeresniami w piekarniku więc zabieram się za chalke 🙂 mój maz jak wroci z pracy będzie wniebowzięty 😉 dziękuję

    • Anka D
      | Odpowiedz

      Jejciu jakie Pani daje nam do zrobienia rewelacyjne przepisy 🙂 u nas dzis na slodko knedle z Pani przepisua ale z czeresniami, do tego na deser jogurtowe buleczki też z czeresniami i chalka mój maz po powrocie z pracy był tak jak myślałam wniebowziety:-) a chalke zażyczył sobie minimum co drugi dzień na przemian z bulkami 😉 jest Pani poprostu boska. Chwałę dzień w którym pierwszy raz wyszłam na Pani stronę bo bez Pani już nie potrafię żyćcodziennie jest u nas w domu Pani obecna i Pani wspaniałe przepisy za co bardzo DZIEKUJEMY 🙂