Płaski chleb gryczany z miodem i ziarnami

z 18 komentarzy

Płaski chleb gryczany z miodem i ziarnami

Dzisiaj prosty chleb z kaszy. Jakiś czas temu prezentowałam inna wersję, więc nadszedł czas na kolejną: płaski chleb gryczany z kaszy z miodem i ziarnami.

Lubię takie chlebki, bo raz, że zdrowe, dwa: szybko się je robi, a trzy: są świetną alternatywą dla tradycyjnego pieczywa. Podaję do kanapek, ale też w roli przekąski na wynos np. do jabłka, kalarepy w plastrach czy do ulubionej sałatki. Przechowuję w szczelnym pudełku do 5 dni, spokojnie więc można piec przez weekend:) A w zastosowaniu są bardzo uniwersalne, jak to pieczywo. Zresztą, sami spróbujcie:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić płaski chleb gryczany z miodem i ziarnami:) Zapraszam do obejrzenia!

Płaski chleb gryczany z miodem i ziarnami

czas przygotowania: ok. 10 minut pracy + 20 minut gotowania kaszy + 30 minut pieczenia (jeśli mam już ugotowaną kaszę, całość idzie szybciej)
/proporcje na 1 blachę (po pokrojeniu 8-12 sztuk)/

  • 100 g kaszy gryczanej
  • 250 ml wody
  • 2 łyżki kawy inki
  • 40 g sezamu
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki pestek słonecznika (łuskane, nieprażone)
    /czasem podmieniam na inne ziarna lub pestki, jeśli większe, to z grubsza siekam/
  • 60 ml kefiru
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka jasnego octu winnego
  • opcjonalnie:
    – 2 łyżki siekanych orzechów (w prezentowanej wersji pominęłam)
    – 2 kulki ziela angielskiego (podobnie jak w poprzednich chlebkach)
    /lubię, stąd często je do takich chlebków dodaję, ale nie jest ono konieczne; jeśli dodaję, to mielę razem z sezamem lub sięgam po szczyptę już mielonego/

Kaszę gryczaną gotuję w lekko osolonym wrzątku przez ok. 20 minut (na 100 g kaszy 250 ml wody).

Ugotowanej nie studzę, tylko blenduję na gorąco (lepsza konsystencja) –w zasadzie dowolny blender, ja ze względu na temperaturę korzystam z blendera żyrafy z metalową końcówką. Do kaszy dosypuję kawę inkę (dla ciekawszego smaku i koloru) i blenduję na gładko. Jak zostanie trochę ziarenek kaszy nie szkodzi, po prostu będą widoczne w chlebkach, co nawet może fajnie wyglądać. Mieszam z grubsza i kaszę odstawiam na bok.

Sezam mielę w młynku do kawy na mąkę i przekładam do osobnej miski. Dodaję mąkę ziemniaczaną, proszek do pieczenia i mieszam.

Do zmiksowanej kaszy z inką, wsypuję sezam połączony z mąką i proszkiem, dodaję słonecznik, kefir, miód oraz ocet i siekane orzechy. I mieszam całość, aż składniki się połączą –wystarczy łyżką.
Ocet po to, by uzyskać lekką imitację zakwasowego posmaku (próbowałam bez octu i wg mnie z jego nutką chleb jest jednak lepszy).

Masa powinna być dość gęsta. Można ją jeszcze doprawić po swojemu, ja zwykle zostawiam taką w miarę neutralną, bo nie chcę by smak chleba zdominował późniejsze dodatki.

Rozgrzewam piekarnik do 180°C. Blachę wykładam papierem lub matą do pieczenia i wykładam na nią przygotowane ciasto. Rozsmarowuję łyżką, długim nożem lub szpatułką –rozprowadzam po prostu równą warstwą po blasze, zachowując równą wysokość tj. grubość  przyszłych chlebków (ja daję im jakieś 5 mm). Wygładzam, wyrównuję i przyznam, że trochę się tu bawię, bo tak, jak teraz wyrównam ciasto, taki otrzymam wypiek.

Gotowe wstawiam do gorącego piekarnika –ja zsuwam z papierem na bardzo gorącą blachę, która rozgrzewała się z piekarnikiem (patrz dołączony do przepisu film), ale nie jest to konieczne. Piekę z termoobiegiem przez ok. 30 minut w 180 st. C na drugiej półce od dołu.
Jeśli nie ma termoobiegu, to podwyższam temp. do 200 st. C

Po 30 minutach wyjmuję i zostawiam aż ostygnie. Nie ruszam, nie zdejmuję z blachy, nie kroję, ma po prostu stygnąć na blasze.
Można zsunąć z papieru i ułożyć na kratce/ruszcie na czas studzenia, i ja tak często robię –mój sposób „bezpiecznego” zdejmowania z blachy pokazuję w dołączonym filmie:)

Kiedy ostygnie, zsuwam z blachy i porcjuję. Ja odkrawam brzegi, wyrównując krawędzie, a resztę kroję na prostokątne kromki. Chleb jest cienki, elastyczny, nie kruszy się (w sensie: kruszy się, ale jak chleb, nic ponadstandardowego;)) i smakuje wybornie.

Płaski chleb gryczany z miodem i ziarnami

Traktuję jak pieczywo tj. na kanapki, do sałatek, do zup, jak i do past, wędlin, serów czy słodkich dodatków typu miód, dżem, itp.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

18 komentarzy

  1. Anita
    | Odpowiedz

    chlebek płaski gryczany lubię najbardziej,ale nie tylko,wiele przepisów weszło na stałe do naszego domku,rozsiadło się i mieszka razem z nami,Dziękuję i pozdrawiam 🙂

  2. Agata
    | Odpowiedz

    Pycha! Nie spodziewałam się takiego efektu.

  3. Ania
    | Odpowiedz

    Właśnie chlebek wystygł i spróbowałam pychotka. Dzieciaki też zachwycone. Dziękuję za przepis

  4. Ania
    | Odpowiedz

    Ile dni po upieczeniu można taki chlebek sukcesywnie zjadać?

  5. Violetta
    | Odpowiedz

    Zrobiłam mniaaam.Nie zmieliłam tylko sezamu bo nie miałam czym.Jeszcze muszę wypróbować ten z kaszą jaglaną. Pozdrawiam. Viola

  6. Asia
    | Odpowiedz

    Chlebek gryczany przepyszny. Zrobiłam już dwa razy, raz z mąką ziemniaczaną, a za drugim razem z Żytną. Dwa razy się udało i było pycha. Tyle że na blachę „piekarnikową” robię z dwóch porcji. Chlebek jest wtedy chlebkowy. Z pojedynczej Porcji (za pierwszym razem)wychodzi bardziej chrupki. W każdym razie polecam. Acha nie dałam proszku i nic się nie stało złego.
    Dziękuję za inspirację.

  7. Magda
    | Odpowiedz

    Hej,

    Trafiłam dzisiaj na ten przepis przypadkiem ( choć Twój blog obserwuje już od dłuższego czasu) i postanowiłam go wypróbować.

    Pominęłam użycie inki, słnecznik zastapiłam lekko przesiekanymi płatkami migdałów a zamiast kefiru użyłam po prostu mleka ( ani kefiru ani słonecznika akurat nie miałam „na stanie” w domu), ale chlebek jak najbardziej się udał, lekko kwaskawy i słodkawy zarazem, super! 🙂

    dzięki za przepis!

  8. Kasik
    | Odpowiedz

    Oh ta woda to do kaszy- jak ja nie lubię czytać przepisów brr.- dobrze ze nie dodałam -ha,ha.

  9. Kasik
    | Odpowiedz

    Pani Magdo- pyszności! Użyłam Syrop z agawy zamiast miodu i w ogóle nie dodałam wody. Ten chleb bardzo mi się przyda podczas moich 15 km marszów, pożywny a lekki i łatwy do zapakowania.
    Dziękuje z akolejny genialny przepis.

    • Violetta
      | Odpowiedz

      Ha ha bo woda jest do gotowania kaszy a nie do masy na chleb

  10. Magis
    | Odpowiedz

    Czy miód musi być ? czy można całkowicie go pominąć ?

  11. Tamara
    | Odpowiedz

    Wybitnie smaczny 🙂 Upiekłam dla córki, która w ogóle nie chce jeść chleba, a po spróbowaniu tego mruknęła: hmhmhm pyszny 😉
    Wada jest taka, że po pokrojeniu wyszło mi tylko 6 sznytek 🙁 , a przykładałam się do rozłożenia równomiernie (rozwałkowałam przez papier do pieczenia na max 5 mm)
    Pozdrawiam i dziękuję za kolejny zdrowy i pyszny przepis.

  12. Marta
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo mam pytanko czy mogę pominac sezam?

  13. Kb
    | Odpowiedz

    Czym można zastąpić kefir. Nie mogę spożywać produktów z mleka krowiego.

  14. J.J.
    | Odpowiedz

    Koniecznie muszę wyprobować przepis,a co dodałas do mielonego sezamu? ziele angielskie? nie wspominasz o tym ani nie napisałas.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, ziele angielskie (podobnie jak w poprzednich chlebkach) -lubię, stąd często je do takich chlebków dodaję, ale nie jest ono konieczne:) Zaraz dopiszę w składnikach -dzięki!

  15. ewa
    | Odpowiedz

    czy można taki chlebek zamrozić po upieczeniu?