Galaretka brzoskwiniowo-jogurtowa z wiórkami kokosowymi

z 2 komentarze
Galaretka brzoskwiniowo-jogurtowa z wiórkami kokosowymi

Cudownie lekki, jogurtowy deser o dowolnie wybranym smaku jogurtu, na bazie którego go przygotowuję…

Ja zazwyczaj robię te galaretki brzoskwiniowe lub kokosowe, ale to naprawdę kwestia upodobań –wybór według uznania:)

Kiedy już zmęczę się ciastami, słodyczami i obfitością jedzenia, z jaką cały czas jeszcze kojarzą się mi święta, z przyjemnością sięgam po lekkie, proste i sprawdzone rozwiązania. To bardzo smaczny deserek czy lekka przekąska (np. do kawy) o smaku i słodyczy wyznaczonych przez jogurt. Ja już go nie dosładzam, ale można -i tu polecam miód… właściwie z miodem jest także pyszny, więc sama nie wiem dlaczego nie dosładzam:) Jedyna odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy to fakt, że w okresie „przeładowania” ciastami nie potrzebuję dodatkowej słodyczy:) Ale to bardzo subiektywne podejście do tematu. Spróbujcie i dajcie znać. Warto, bo galaretka smaczna, a pracy przy niej tyle, co nic:):):)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam galaretki brzoskwiniowo-jogurtowe z wiórkami kokosowymi. Zapraszam do obejrzenia!

Galaretka brzoskwiniowo-jogurtowa z wiórkami kokosowymi

czas przygotowania: 10 minut + czas nas stężenie w lodówce (tego etapu nie da się pominąć:))

SKŁADNIKI:

  • 8 łyżeczek żelatyny + niewielka ilość gorącej wody
  • 2 duże opakowania jogurtu smakowego (takie po 400 g każdy, ja biorę brzoskwiniowy)
  • szczypta cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • wiórki kokosowe do obfitego przyprószenia galaretki
  • opcjonalnie: miód do smaku (dodaję, jeśli chcę, by galaretki były słodsze niż jogurt)

Żelatynę wsypuję do naczynka, zalewam gorącą wodą, chwilkę mieszam i zostawiam do rozpuszczenia na kilka minut.

Naczynie, w którym zostawię galaretkę do stężenia wykładam folią spożywczą.

Przygotowuję jogurt –ja biorę brzoskwiniowy, ale to może być dowolny inny smak. Niewielką część odlewam do miski i dokładnie mieszam z rozpuszczoną żelatyną. Żelatyna na tym etapie powinna być gładka i aksamitna, bez żadnych grudek. Ja mieszam ją z jogurtem, trzymając miskę nad palnikiem (ale można też w kąpieli wodnej) oczywiście w takiej odległości, żeby jogurt się nie zważył:) Chodzi o to, by rozpuścić żelatynę w jogurcie, stale ogrzewając naczynie –łatwiej się wówczas rozpuści i nie będzie grudek. Dodaję resztę jogurtu, szczyptę cynamonu i kardamon, po czym dokładnie mieszam. Jeśli chcę dosłodzić do smaku miodem, to robię to właśnie teraz.

Masę jogurtową przelewam teraz do przygotowanego naczynia, dość obficie posypuję wiórkami kokosowymi, dociskam je delikatnie do powierzchni galaretki (łyżka, czyste palce), po czym pod przykryciem wstawiam na kilka godzin do lodówki, aby galaretka stężała. Ja zazwyczaj przygotowuję ją wieczorem i rano jest gotowa:) A jeśli naczynie nie ma pokrywki, to po prostu przykrywam je folią aluminiową.

Dzięki folii spożywczej, którą jest wyłożone naczynie, gotową galaretkę łatwo jest z niego wyjąć do pokrojenia:) Zatem kiedy jest już cudownie zimna i zastygnięta, wyjmuję ją z naczynia, kroję w mniejsze kawałki (kostkę, romby, trójkąty lub tak, jak ptasie mleczko), wykładam na talerz i podaję.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

2 Komentarze

  1. MaGda
    | Odpowiedz

    świetny pomysł:) wprawdzie ja mam w domu fanów wiórek kokosowych, więc u mnie się to sprawdza, ale galaretka brzmi bardzo smakowicie -to jakby takie małe serniczki na zimno;)

  2. Marian
    | Odpowiedz

    Wykonałem taki deserek jest całkiem dobry,ale u mnie wszyscy stwierdzili że można go nieco zmodyfikować i zamiast wiórek kokosowych dodać trochę pokrojonych brzoskwiń z syropu i górę zalać galaretką owocową.