Pieczona szynka w glazurze porzeczkowo-musztardowej

z 26 komentarzy
Pieczona szynka w glazurze porzeczkowo-musztardowej

Pieczone mięso, o teksturze klasycznej szynki, lecz o delikatnym posmaku porzeczek, musztardy i jałowca…

Proste w przygotowaniu -właściwie poza natarciem mięsa przyprawami, a potem podlewaniem go sosem co jakiś czas, nie ma tu dla nas żadnej pracy;) Całość przejmuje na siebie najpierw lodówka, a potem piekarnik.

Tak przygotowana szynka może być podawana na ciepło, zaraz po upieczeniu lub na zimno, jako domowa wędlina. Przyznam, że ja najczęściej robię ją z myślą o podawaniu na zimno –na kanapki lub na święta czy imprezy, gdzie świetnie odnajduje się na półmisku mięs i wędlin. Na ciepło, pokrojona w cienkie plastry, podana w lekko zagęszczonym sosie pieczeniowym i np. z ryżem zmienia się w naprawdę smaczne, wykwintne danie obiadowe lub kolacyjne.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam pieczoną szynkę w glazurze porzeczkowo-musztardowej. Zapraszam do obejrzenia!

Pieczona szynka w glazurze porzeczkowo-musztardowej

czas przygotowania: 10 minut (przygotowanie mięsa) + 12-24 godz. (pobyt mięsa w lodówce) + 2 godziny (pieczenie w piekarniku)

  • 6 kulek jałowca
  • 1 solidna łyżeczka soli peklowej (ew. zwykłej, jeśli nie mamy)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 kg szynki wieprzowej
  • ok. 1 łyżeczki czerwonej słodkiej papryki
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 liść laurowy
  • 3 kulki jałowca
  • 4 solidne łyżki dżemu lub galaretki z czarnej porzeczki (może być inny, ale nie za gęsty dżem owocowy)
  • 2 łyżki musztardy dijon (lub innej gładkiej, ostrej musztardy)
  • 2 łyżki whisky lub whiskey;) (no i nie musi być od razu z tych najdroższych na świecie, taka zwyczajna „dla ludu” wystarczy;))
  • opcjonalnie: sznurek lub mocna nić do obwiązania szynki

Do naczynka lub do moździerza dodaję kulki jałowca i miażdżę je, rozgniatając dokładnie. Następnie dodaję sól, przeciśnięty przez praskę lub drobniutko posiekany czosnek i całość dokładnie mieszam.

Mięso myję, osuszam, układam na talerzu, po czym dokładnie nacieram przygotowaną pastą czosnkową. Jeśli mam szynkę w ładnym, zwartym kawałku (tzw. kuleczkę;)), to je tak zostawiam, jeśli to, to obwiązuję sznurkiem lub mocną nicią, nadając mięsu ładny kształt.
Natarte przyprawami mięso zawijam teraz szczelnie w folię spożywczą i wstawiam do lodówki na minimum 12 godzin (np. na noc), a najlepiej na całą dobę.

Po tym czasie zdejmuję folię, szynkę przyprószam i starannie nacieram papryką. Mięso przekładam do naczynia żaroodpornego lub do brytfanki, w której będę je piekła.
Naczynie najlepiej z pokrywką, ale jeśli nie mam, to można z niego skorzystać pod warunkiem, że przykryję je szczelnie w inny umożliwiający pieczenie sposób np. folią aluminiową.

Na dno naczynia wlewam wodę (unosząca się podczas pieczenia para szybciej ogrzeje szynkę od środka oraz sprawi, że nie będzie tak wysuszona), dodaję liść laurowy oraz kulki jałowca.

Przykrywam naczynie i wstawiam je do nagrzanego do 200 st. C piekarnika –piekę na drugiej półce od dołu na grzaniu góra-dół przez 50-60 minut.

Pod koniec tego pierwszego pieczenia szykuję glazurę: do naczynka dodaję galaretkę porzeczkową (lub inny, ale nie za gęsty dżem owocowy), musztardę, alkohol i dokładnie mieszam.

Szynkę wyjmuję z piekarnika, przewracam na druga stronę, polewam od góry połową przygotowanej glazury, jednocześnie dokładnie rozsmarowując ją na szynce –część zostanie na mięsie, część od razu spłynie do sosu na dnie naczynia.

Zmniejszam grzanie do 160 st. C i ponownie wstawiam szynkę do piekarnika, tym razem bez przykrycia i na 30 minut. Mniej więcej w połowie tj. po 15 minutach dość obficie oblewam szynkę sosikiem z dna naczynia.

Po 30 minutach wyjmuję, smaruję resztą glazury, wstawiam na ostatnie 30 minut bez przykrycia, ponownie w połowie pieczenia podlewam sosem i po tych 30 minutach wyłączam grzanie. Szynka jest gotowa.

Nie kroję jej od razu, tylko pozwalam jej odstać –gdybym ją teraz przekroiła soki z mięsa wypłynęłyby na zewnątrz, zostawiając je suchym.

Jeśli podaję na ciepło, zostawiam na jakieś 10 minut i dopiero potem kroję i podaję z sosem pieczeniowym. Sos można przelać do garnka, zagotować i odparować, redukując jego objętość. Zgęstnieje wówczas w sposób naturalny. Można go także zaciągnąć niewielka ilością mąki rozprowadzonej w śmietanie do zup do i sosów, zagotować. W obu przypadkach na końcu dodaję do niego łyżeczkę masła, by go lekko zagęścić i podkręcić smak.

Jeśli podaję na zimno, wyjmuję z naczynia, zawijam w folię aluminiową i zostawiam do całkowitego wystygnięcia. Następnie wstawiam do lodówki i po całkowitym schłodzeniu kroję w plastry, podaję. Sosu absolutnie nie wylewam, tylko przelewam do słoika, zakręcam i zostawiam w ten sposób do wystygnięcia, potem od razu wstawiam do lodówki (w ten sposób zawekuje się i wytrzyma trochę dłużej:)). Wykorzystuję do szynki lub do innych dań lub np. zup;)

Na zimno to naprawdę fajna domowa wędlina –świetna alternatywa dla kupnej szynki;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

26 komentarzy

  1. kasia biegaczka
    | Odpowiedz

    Witam Pani magdo czy mozna podmienic mieso na drob lub idyka? Jak dlugo piec?pozdrawiam

  2. Kasia
    | Odpowiedz

    Szynka cudowna, ja odgrzewam na parze i jest pyszna!Właśnie szykuję ja na drugi dzień świąt!
    Życzę wszystkim Wesołych Świąt!

  3. Michalina
    | Odpowiedz

    Szynką wszyscy byli zachwyceni. Podobno jest bardzo smaczna, przesiąknięta aromatem przypraw i soczysta. Cóż, wierzę na słowo, bo sama mięska nie jadam 🙂 Od siebie mogę dodać, że jest prosta w przygotowaniu. Świetny przepis 🙂

  4. Karolina
    | Odpowiedz

    Madzia, dobrze, ze jestes! Twoje przepisy i samo tlumaczenie sa genialne. A szynka …. cudo! Jedyne co nas lekko irytowalo to wyczuwanie w ustach drobinek jalowca albo to byly drobinki porzeczek, nie wiemy, ale wyraznie nam to przeszkadzalo.

  5. Karolina
    | Odpowiedz

    Sprawdzenie

  6. Karolina
    | Odpowiedz

    Szkoda, ze komentarze sie nie pojawiaja.

  7. Karolina
    | Odpowiedz

    Podtrzymuje pytanie Ani, jak mozna ja odgrzac? Wkladajac znowu do piekarnika, ale na jak dlugo? Chcialabym ja zrobic dzien przed impreza. Dzieki

  8. Asia
    | Odpowiedz

    Magdo, po raz kolejny skorzystałam z Twojej strony i jestem zachwycona daniem. Dzięki za to że publikujesz te wspaniałe przepisy na smaczne dania 🙂
    pozdrawiam
    PS Pieczeń zrobiłam dwukrotnie, raz użyłam szynki a raz schabu i obie wersje są wyśmienite!

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dziękuję za miłe słowa. Bardzo się cieszę, że się podoba! Zaglądaj, gotuj, dziel się komentarzami -będzie mi bardzo miło;)
      Super, że pieczeń smakowała;)
      M.

  9. Sławoj
    | Odpowiedz

    Pani Magdo!
    Dziękuję za wspaniały przepis. Szynka smakuje wybornie. Wiele przepisów bardzo mi się podoba i z pewnością je wypróbuję.

  10. Ania
    | Odpowiedz

    Moja szynka się piecze wesoło. I mam pytanie. Chcę ja podać na I dzień świąt na ciepło. Jak mogę ją podgrzać?

  11. Monika
    | Odpowiedz

    Magdo, ile piec szynkę jeżeli mam ją podzieloną na pół? Również ok 50- 60 min? Czy raczej troszkę krócej?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      myślę, że piekłabym ją nieco krócej, skoro kawałki mięsa są mniejsze

  12. Ania
    | Odpowiedz

    Witam.Czy szynke mozna potrzymac dluzej w lodowce zeby bardziej nabrala smakow???

  13. Agacia
    | Odpowiedz

    Właśnie czekam aż wystygnie. Napisze o smaku potem. Ale zalewa z dżemu,musztardy ,whisky REWELACJA.

  14. Agacia
    | Odpowiedz

    zakupiłam szynke, muszę wypróbować przed świętami.

  15. Agacia
    | Odpowiedz

    Bardzo dziękuje,mam koniak.

  16. Agacia
    | Odpowiedz

    A czy to whisky można czymś zastąpić?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      można -np. brandy, koniak

  17. olenka
    | Odpowiedz

    No i sie udalo jak ta lala,bylo pyszne,choc troche za slodkie,moze inny dzem jednak bylby lepszy, nie mniej przepis godny nasladowania,pozdrawiam serdecznie.

  18. Alicja
    | Odpowiedz

    Właśnie jestem po obiedzie. Upiekłam szynkę wg.Twojego przepisu Madziu.Kupiłam szynkę, napeklowana leżała półtora dnia.Kupiłam okrągłą bo słyszałam, że lepiej się piecze i jest mięciutka.
    Domownikom smakowała i wszyscy się dziwili, jak mi się to udało. Co zostało będzie na zimno do kanapek.
    Dżem wzięłam z aronii domowej roboty, następnym razem dodam mniej musztardy bo w sosie było czuć gorycz, a takiego nie lubimy.
    A poza tym jest super. W moim piekarniku wyszło,że piekłam 2 godz. i 20 mnin. No i 10 min postało przed krojeniem, aby soki nie wyszły.
    Dziękuję za przepis i pozdrawiam.

  19. olenka
    | Odpowiedz

    Slinka leci! mieso juz kupione i zapeklowane,czeka do jutra w lodowce a do mieszanki dzemowo musztsztardowej zastosuje zurawiny.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      daj znać jak wyszła! jestem ciekawa czy i Wam będzie smakowała:) M.

  20. aga
    | Odpowiedz

    Witam 🙂
    Mam zamrożone owoce porzeczki. Czy mogę je zmiksować i wykorzystać w tym przepisie zamiast galaretki, dżemu, czy glazura powinna być z cukrem?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Wprawdzie zawsze robiłam z dżemem (w sumie dowolnym, choć z tym porzeczkowym najchętniej, wiśniowy też jest dobry), ale myślę, że można:) W porzeczkach też jest jakiś tam naturalny cukier, ale możesz go troszkę dodać, by bardziej imitowały dżem;)