Sernik z czekoladą i brzoskwinią -delikatny jak pianka

z 67 komentarzy
Sernik z czekoladą i brzoskwinią -delikatny jak pianka

Delikatny i lekki jak pianka, z kawałkami brzoskwiń i czekolady…

Pyszny sernik. Jeden z moich bardziej ulubionych. Smakuje także gościom, a dzieci za nim przepadają:) Fajny na imprezy, ale i do codziennej kawy. Ja piekę go zawsze gdy mam gości, którzy lubią serniki. Jest miłą i delikatną odmianą od klasycznych, raczej ciężkich w konsystencji serników. Ten niemal rozpływa się w ustach. Spróbujcie:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak przygotowałam sernik z czekoladą i brzoskwinią -delikatny jak pianka. Zapraszam do obejrzenia!

Sernik z czekoladą i brzoskwinią -delikatny jak pianka

czas przygotowania: 20-30 minut + 60 minut pieczenia + czas stygnięcia i chłodzenia w lodówce

piekę w tortownicy o średnicy 24-25 cm (lub w innej blasze zbliżonej pojemnością do tejże tortownicy;))

ciemny spód:

  • 125 g margaryny
  • 1 szklanka (o poj. 250 ml) mąki pszennej 500 (może być też pełnoziarnista lub orkiszowa)
  • 2-3 łyżki ciemnego mocnego kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • odrobina amoniaku (tak na czubku łyżeczki; jeśli nie mam, pomijam, ale jeśli mam, to zawsze dodaję, bo spulchnia ciasto;)))
  • opcjonalnie: 2 jajka, ale można je bez obaw pominąć
    (ja czasem dodaję, czasem pomijam: bez jajek finalne ciasto jest jakby bardziej zbite, ale ponieważ i tak jest to ciasto kruche, więc miażdżącego wpływu na smak to aż tak nie ma:))

masa serowa z dodatkami:

  • 3-4 połówki brzoskwini z puszki
  • 150 g ciemnej czekolady
  • 5 jajek rozbitych na:
    – 5 białek
    – 5 żółtek;)
  • 1 szklanka (o poj. 250 ml) cukru
  • odrobina aromatu waniliowego do ciast
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego lub waniliowego (dodaję proszek budyniowy)
  • 1/2 kostki (=100 g) miękkiego masła
  • 1 kg twarogu (jak na sernik: może być 3-krotnie mielony lub taki sernikowy z wiaderka, ja brałam taki z wiaderka i sernik wyszedł bardzo fajny, delikatny)
  • 1/2 kostki mlecznej czekolady na polewę / dekorację)

Do miski dodaję schłodzoną margarynę, pokrojoną w mniejsze kawałki np. w kostkę (jak na kruche ciasto). Dosypuję mąkę, kakao, proszek do pieczenia, amoniak oraz sól i [jeśli dodaję, to także] jajka. Całość zagniatam jak kruche czekoladowe ciasto –szybko i do połączenia składników.

Ciasto wstawiam do lodówki do schłodzenia -ja od razu wykładam blachę cienką warstwą ciasta, ciasto nakłuwam widelcem i blachę wstawiam do lodówki.
Można też klasycznie: schłodzić, a potem rozprowadzić je na blasze i nakłuć widelcem.

W czasie, gdy ciasto się chłodzi, ja szykuję masę serową z dodatkami:)

Brzoskwinie odsączam z zalewy i kroję w dość drobną kostkę.

Czekoladę dość drobno siekam. Ja dzielę ją na 2 w miarę równe części –jedną z nich siekam bardzo drobno (do masy serowej), drugą niezbyt drobno (na spód ciasta).

Oddzielam białka od żółtek.
Białka ubijam na sztywną pianę –mikserem na wysokich obrotach.

Do żółtek dodaję cukier, aromat waniliowy, proszek budyniowy oraz miękkie masło –miksuję na puszystą masę (robię to b. starannie, co najmniej minutę lub jeszcze lepiej dwie). Dodaję twaróg i łączę go z zawartością miski, po czym dodaję pianę i bardzo delikatnie(!) łączę ją z masą serową –np. mikserem na najniższych obrotach, a najlepiej łyżką, łopatką lub szpatułką.

Do masy dodaję siekaną czekoladę (tę część, która jest drobniej posiekana) i delikatnie mieszam.

Wyjmuję blachę ze schłodzonym spodem (ciemne ciasto) z lodówki. Posypuję je pozostałą czekoladą (tą grubiej siekaną) i rozprowadzam ją równą warstwą. Na czekoladzie układam brzoskwinie i całość zalewam przygotowaną przed chwilą masą serową.

Wstawiam do nagrzanego do 160 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu przez mniej więcej 60 minut (trzeba obserwować;)) Upieczony wyjmuję z piekarnika i zostawiam do wystygnięcia –ja przez pierwsze kilkanaście minut trzymam go przy wyłączonym grzanie w zamkniętym piekarniku, po czym wyjmuję i zostawiam do całkowitego wystygnięcia.

Kiedy ciasto przestygnie, roztapiam mleczną czekoladę i nakładam strużkami na górną powierzchnię sernika. Wstawiam do lodówki do porządnego schłodzenia –na kilka godzin lub na noc. Najlepiej smakuje chyba następnego dnia, czyli kiedy jest naprawdę dobrze schłodzony;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

67 komentarzy

  1. barbara
    | Odpowiedz

    Pani Magdo do ciasta na spód nie daje Pani cukru?

  2. iwonka
    | Odpowiedz

    Sernik pomimo że nie dodałam masła do sera a czekoladę dałam mleczną wyszedł genialny. Jeszcze nigdy tak szybko nie zniknął. Gorąco polecam.

  3. Monika
    | Odpowiedz

    Pani Magdo! Chciałabym zrobić ten sernik z okazji urodzin dziadka (wielbiciela serników) i jednocześnie trochę zmodyfikować przepis pod jego gust, stąd moje pytanie. Czy do tej konkretnej masy serowej pasować kardamon, skrórka pomarańczowa (nie kandyzowana, tylko suszona, namoczona np. w wodzie z cukrem) i większa ilość brzoskwiń? Zależy mi na tym, żeby sernik był bardziej owocowy, a czekolada była tylko miłym dodatkiem.
    Pozdrawiam, Monika 🙂

  4. Krystyna
    | Odpowiedz

    Robiłam ten sernik i teraz na Boże Narodzenie powtarzam. Jest wspaniały!!!Polecam każdemu kto chce go spróbować. NIEBO W GEBIE!!!

  5. Joanna
    | Odpowiedz

    Nasz ulubiony sernik;) nawet nie liczyłam ile razy gościł na naszym stole, dziękuję za ten przepis:)

  6. Jola
    | Odpowiedz

    Pani Madziu! Sernik „wyszedł” super. Jak na Pani ilustracji. I jest puszysty, delikatny, pyszny. Tylko miałam problem z polaniem go strużkami czekolady ( w przepisie ma Pani pomyłkę:”rozpuścić pół kostki czekolady”. Czekolada nie chciała się na maksa rozpuścić. Cały czas była tak gęsta, że żadne strużki by nie wyszły. W końcu się przypaliła, stwardniała, gdy ostygła i przykleiła się do garnka. Jak smoła. Musiałam go wyrzucić. Kupiłam czekoladową polewę, rozpuściłam w mikrofalówce, odcięłam rożek i … polałam. A… zrobiłam też uproszczonego snikersa. Bajka! Dziękuję. Jestem codziennie w Pani kuchni. Pozdrawiam.

    • pablo
      | Odpowiedz

      Bo nie wie Pani jak zrobić płynną czekoladę. Trzeba gotować na parze i czekać aż się rozpuści, wtedy przypalenie czekolady nigdy się nie zdarzy.