Dacquoise vel dakłas vel tort bezowy z mascarpone, daktylami i orzechami

z 76 komentarzy

Dacquoise vel dakłas vel tort bezowy z mascarpone, daktylami i orzechami

Słodkie blaty bezowe, przełożone jedwabistym i wytrawnym kremem kawowym, który idealnie łamie słodycz bezy…

Całość dopełniają kawałeczki orzechów i daktyli w bazach i kremie, które są wyczuwalne w każdym kęsie tego wspaniałego tortu. Wyjątkowo udane zestawienie i dobór smaków. Uwielbiam robić to ciasto i uwielbiam je jeść. Jest wprawdzie kaloryczne, ale ostatecznie nie robię go codziennie, tylko na okazje typu imienny, urodziny czy inne, więc od czasu do czasu pozwalam sobie na tę rozpustę.

A sam torcik jest bardzo szybki i sprawny do przygotowania, tyle, że trzeba czekać 1,5 godziny, aż bezy się upieką. Pieką się jednak same, więc nie uważam tego za uciążliwość, bo w międzyczasie można zająć się czymś innym:) Jeśli go nie jedliście, spróbujcie przy najbliższej okazji. Zdecydowanie warto.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić dacquoise vel dakłas vel tort bezowy z mascarpone, daktylami i orzechami 🙂 Zapraszam do obejrzenia!

Dacquoise vel dakłas vel tort bezowy z mascarpone, daktylami i orzechami

czas przygotowania: ok. 20 minut pracy własnej + 90 minut pieczenia
/proporcje na 1 tort o średnicy 22-24 cm/

  • 1 spora garść orzechów włoskich (włoskie najlepsze, ale czasem biorę też laskowe lub migdały)
  • 1 spora garść daktyli bez pestek
  • ciemne mocne kakao –do przyprószenia tortu

spody bezowe:

  • 6 białek (jajka przed rozbiciem wyjmuję z lodówki, by miały temperaturę pokojową, piana lepiej się ubije)
  • szczypta soli
  • 300 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z cytryny (lub jasnego octu winnego)

krem kawowy:

  • 250 g serka mascarpone (z lodówki, mocno schłodzony)
  • 250 ml śmietany kremówki (z lodówki, mocno schłodzony)
  • 1-2 łyżki bardzo mocnego, czarnego jak smoła espresso (ostudzone)
    (lub 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej rozpuszczonej 1 łyżeczce lub łyżce gorącej wody, ostudzonej; w wersji dla dzieci może być np. kawa inka lub niesłodzone kakao)

Orzechy i daktyle z grubsza siekam, ale nie za drobno –tak, by były wyczuwalne podczas jedzenia. Przekładam je do miski i mieszam, starając się przy tym porozklejać kawałeczki daktyli tak, by za chwilę w bezie nie znalazła się daktylowa breja i to przemieszane ich z orzechami bardzo pomaga;)

Szykuję dwa kawałki papieru do pieczenia i na każdym z nich rysuję koło wielkości spodu tortu, który chcę przygotować –ja odrysowuję od spodu tortownicy lub talerza, na którym będę podawać tort.

Rozbijam jajka (najlepiej wyjąć je wcześniej, by miały temp. pokojową) na białka i żółtka. Aby piana się udała i była sztywna do białek nie może dostać się ani skraweczek żółtka, a miska w której ubijam białka musi być czysta i całkowicie sucha.
Żółtka nie będą tu potrzebne, można je wykorzystać do innych celów np. robiąc  z nich kruche ciasto, ajerkoniak, carbonarę, itp.

Białka ubijam na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodaję 1/3 cukru, ubijam, dosypuję kolejną 1/3 część cukru, ubijam i na koniec reszta cukru i ubijam. Ubijam tak długo, aż piana będzie gładka, lśniąca i bardzo sztywna (czuć lekki opór pod naciskiem łopatek miksera, a przekrojona np. trzonkiem łyżki zachowuje wyraźną linię cięcia (patrz filmik)).
Ważne: ta sztywność piany jest istotna, w przeciwnym wypadku bezy po upieczeniu mogą być miękkie/”gumowe”, a sztywność piany gwarantuje tę chrupkość w bezach, o jaką chodzi.
Wtedy dodaję mąkę ziemniaczaną  i ocet i miksuję raz jeszcze, dokładnie rozprowadzając je w sztywnej pianie. Na koniec do piany dodaję jakieś 2/3 z przygotowanych orzechów i daktyli i delikatnie mieszam rozprowadzając je w ubitych białkach.

Tak przygotowaną pianę dzielę na dwie części i formuję z niech spody bezowe. Papiery do pieczenia układam na dwóch blachach i na każdym rozsmarowuję połowę piany, nadając jej kształt tortowego spodu tj. wypełniam nią narysowane koła. Rozprowadzam tak, by spody miały równą grubość w każdym miejscu, ale nie muszą być idealnie gładkie;)

Obie blachy wstawiam teraz do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę jednocześnie: na wyższym i niższym poziomie. Jednak zaraz po zamknięciu drzwi piekarnika zmniejszam temperaturę grzania:
– jeśli z termoobiegiem, to do 130 st. C i piekę przez 90 minut (ja mimo włączonego termoobiegu i tak 30 minut przed końcem przekładam górną blachę na dół, a dolną do góry, by bezy upiekły się równomiernie)
– jeśli bez termoobiegu, to do 150 st. C i piekę także przez 90 minut, ale co jakiś czas (np. co 30 minut) zamieniam blachy miejscami (góra na dół, dół do góry), by bezy piekły się równomiernie.

Po 90 minutach wyjmuję je z piekarnika i zostawiam do ostygnięcia –wraz z papierem, na którym się piekły układam na metalowej raszce i wtedy stygną szybciej.

Do miski dodaję schłodzony serek mascarpone i wolno miksuję, pomału wlewając schłodzoną śmietaną oraz kawę. Kiedy składniki się połączą, zwiększam obroty miksera i miksuję tak długo, aż śmietana się ubije, a krem będzie sztywny. Pod koniec uważam, by śmietany nie przebić, wyłączam mikser, gdy jest bardzo sztywna i nie miksuję już dłużej. Do kremu wsypuję resztę orzechów i daktyli, i delikatnie mieszam –mikserem na wolnych obrotach (krótko) lub szpatułką.

Spody bezowe powinny już przestygnąć. Ładniejszy rezerwuję na górną część tortu, drugi układam na spód. Tort buduję od razu na talerzu lub paterze, na której będę go serwować, bo po przełożeniu kremem mógłby być kłopotliwy w przeniesieniu;) Na środku talerza rozsmarowuję kleks kremu (bez bakalii) –to będzie klej, do którego przyklei się spód tortu i ciasto nie będzie się przesuwać podczas krojenia. Zdejmuję ostrożnie papier z bezowego spodu i układam go na talerzu, delikatnie dociskając do kremu na spodzie. Smaruję z wierzchu resztą przygotowanego kremu –w miarę równą warstwą. Ostrożnie zdejmuję papier z drugiej bezy i układam drugi spód na kremie. Bardzo delikatnie dociskam, by beza nie popękała pod naciskiem palców;) Z wierzchu przyprószam kakao i… tort gotowy:)

Można podawać od razu, ale najlepiej smakuje po schłodzeniu, dobrze zatem, by postał w lodówce jakąś godzinę czy dwie przed krojeniem. Można go także przygotować dzień wcześniej, wstawić do lodówki i następnego dnia smakuje wyśmienicie, jeśli nie najlepiej:)
Można też mrozić, tylko uwaga: po rozmrożeniu jest nadal smaczny, ale krem nie jest już tak aksamitny i jedwabisty.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

76 komentarzy

  1. Kamila
    | Odpowiedz

    Witaj! cudowny przepis robiłam z niego 15 bez 🙂 jednak dwie z nich nie wyszły i nie wiem w sumie dlaczego – wszystkie robiłam tak samo – bez bakalii.
    Jednak na drugi dzień po przełożeniu kremem zaczął wyciekać z nich syrop… nie mam pomysłu dlaczego…
    Zdarzyło Ci się może kiedyś tak?

  2. Aleksandra
    | Odpowiedz

    Witam, piekę z połowy porcji, dwa krążki na jednej blaszce. Czy piec tak samo długo?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie, krócej, bo są mniejsze. Czasu nie podam, zależy też trochę od grubości bezy -po prostu obserwowałabym: generalnie tak, żeby były dobrze przesuszone.

  3. Beata
    | Odpowiedz

    Zrobiłam. Cudownie proste i cudownie pyszne. Mąż zaraz kroil wytrzymal tylko godzinkę:)
    Bardzo fajne przepisy!!

  4. Jagoda
    | Odpowiedz

    Kolejny raz zrobiłam ten wspaniały tort, wyszedł świetnie a teraz czeka w lodówce na schłodzenie 🙂
    Bardzo dziękuję za pani przepisy, którą są nie tylko b.smaczne ale także wszystko zawsze się udaje!!!

  5. Ania
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo 🙂
    Dakłas robiłam kilkukrotnie z Pani przepisu i wychodzi zawsze wyśmienicie. Mam pytanie, czy jeśli chciałabym zrobić wiekszą bezę (na więcej osób), wystarczy że użyję zamiast 6 białek, 12? Czy lepiej robić na dwie miski?
    Pozdrawiam, Ania

  6. Malgorzata Kepka
    | Odpowiedz

    Witam P. Magdo
    Wlasnie zrobilam tort bezowy/pierwszy raz/
    Wyszedl mi wspanialy,moze nie taki jak Pani ale zachwycil domownikow.
    Bardzo czesto korzystam z Pani przepisow i jak do tej pory nigdy sie nie zawiodlam.
    Wielkie dzieki za to ze Pani jest Dzieki,Dzieki,Dzieki
    Serdecznie pozdrawiam. Malgorzata

  7. Dorota
    | Odpowiedz

    Uwielbiam Pani przepisy, a torcik bezowy wyszedł wspaniale. W przeciągu miesiąca robiłam go trzykrotnie i stał się rarytasem numer 1 dla całe rodziny. Bardzo dziękuję za wspaniałe przepisy, szczególnie przepyszny, rozpływający się w ustach torcik bezowy 🙂