Jogurtowe bułeczki z wiśniami i kruszonką

z 47 komentarzy

Jogurtowe bułeczki z wiśniami i kruszonką

Miękkie, puszyste ciasto z kruszonką i soczystą, wiśniową niespodzianką w środku…

Pyszne. Proste. Doskonałe. Prawie nigdy nie zdarza się, że dotrwają do następnego dnia, bo są tak bajecznie smaczne, że znikają w tempie piorunującym. Wiśnie wyjątkowo dobrze tu pasują, a samo ciasto nie jest zbyt słodkie. Ot, taka idealna bułeczka z nadzieniem owocowym:)

Zresztą, można tu dodać dowolne sezonowe owoce i za każdym razem będzie smakować dobrze. Odnajdzie się tu: brzoskwinia, maliny, borówka, jagody, czereśnie, gruszka (z cynamonem lub kardamonem!), a jesienią jabłka (krojone, tarte lub w musie). Spróbujcie:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić drożdżowe bułeczki na jogurcie z wiśniami i kruszonką:) Zapraszam do obejrzenia!

Jogurtowe bułeczki z wiśniami i kruszonką

czas przygotowania: 15 minut pracy własnej + czas wyrastania (40-60 minut) + czas pieczenia (ok. 20 minut na 1 blachę)
/proporcje na 12 standardowej wielkości bułeczek: można zrobić z całości (12 szt.) i jeśli za dużo, to część np. po upieczeniu zamrozić lub zmniejszyć ilości i zrobić z połowy składników (6 szt.)/
Ja z połowy ciasta upiekłam prezentowane dzisiaj bułeczki, a z drugiej połowy: Jogurtowa chałka z kruszonką (<-kliknij po przepis).

ciasto:

  • 50 g masła
  • 500 g mąki pszennej lub orkiszowej (ja: pszenna typ 500)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 opakowanie drożdży instant (7 g)
    /lub 25-30 g świeżych drożdży piekarskich (1/4 standardowej kostki)/
  • 1 całe jajko
  • 1 mały kubek gęstego jogurtu naturalnego (200 g)
  • 1/2 szklanki mleka (100 ml)

wiśnie:

  • 100-200 g wiśni bez pestek
    /jeśli robię bułki z połowy ciasta (6 szt.), to wystarczy ok. 100 g wiśni, jeśli z całego (12 szt.), to 200 g wiśni/
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

kruszonka:
/dowolna tj. według dowolnego ulubionego czy sprawdzonego przepisu/ np. taka:
– 1 część mąki (np. 1/4 szklanki)
– 1 część cukru (np. 1/4 szklanki)
– 1 część masła (np. 1/4 szklanki)
opcja: zamiast kruszonki można posypać bułki np. makiem (czarnym lub białym) czy sezamem

  • mleko lub roztrzepane jajko/żółtko do posmarowania bułek

Jeśli biorę świeże drożdże, to zaczynam od rozczynu –drożdże rozrabiam z cukrem (ok. 1 łyżeczka) i mąką (ok. 1 łyżka) i zostawiam aż „ruszą” tj. zaczną rosnąć. I dalej jak w przepisie poniżej.

Roztapiam masło i odstawiam na bok –będę potrzebowała płynne, ale nie gorące.

Do miski wsypuję mąkę, cukier, sól oraz drożdże instant (pomijam, gdy dodaję świeże;)) i wszystkie składniki suche dokładnie mieszam –najlepiej rózgą/trzepaczką, bo od razu spulchniam mąkę i równomiernie je rozprowadzam.

Następnie dodaję składniki mokre tj. rozczyn (o ile piekę na drożdżach świeżych, a pomijam, jeśli piekę z suchymi instant), jajko, jogurt mleko oraz roztopione masło. I dokładnie wyrabiam na miękkie, gładkie, elastyczne ciasto –można ręcznie lub maszyną do chleba w funkcji do wyrabiania ciasta  albo po prostu mikserem o nakładach do ciasta drożdżowego. Ja zazwyczaj korzystam z miksera. Ciasto ma być miękkie, więc jeśli „czuję”, że jest za twarde/sztywne, dolewam więcej jogurtu, jeśli za mokre/lejące, dosypuję trochę mąki.
WAŻNE: dobre wyrobienie ciasta gwarantuje pulchny wypiek, więc warto chwilę się nad tym pochylić. W moim przypadku (tj. mikserem) miksuję co najmniej kilka minut, ręcznie –nieco dłużej.

Wyrobione ciasto przekładam do miski, przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia, aż podwoi objętość (40-60 minut w zależności od temperatury na zewnątrz tj. gdy cieplej, rośnie szybciej;))

W czasie, gdy ciasto rośnie myję i dryluję wiśnie oraz szykuję dowolną ulubioną kruszonkę do drożdżówek –najprostsza chyba to taka, że do miski dodaję równe ilości mąki, cukru oraz masła i ucieram, łącząc i jednocześnie zagniatając/rozkruszając te składniki na kruszonkę.

Wiśnie bez pestek dokładnie odsączam z soku, a następnie dodaję do nich cukier puder oraz mąkę ziemniaczaną i dokładnie mieszam.

Wyrośnięte ciasto przekładam na stolnicę (jeśli podsypuję mąką, to naprawdę niedużo) i dzielę na tyle części, ile chcę mieć bułek –z całej porcji ciasta robię 12 sztuk, z połowy 6.

Z każdej części ciasta formuję kulkę/bułkę, którą następnie dość mocno spłaszczam i robię w niej lekkie wgłębienie. Wkładam tam porcję wiśni (ja mniej więcej 4-5 wiśni na bułkę), po czym bardzo dokładnie i szczelnie zamykam nad nimi brzegi krążka, zlepiając je starannie i tworząc pakunek z ciasta, który następnie formuję w zgrabną bułeczkę. Układam miejscem łączenia do dołu na stolnicy i w ten sam sposób formuję pozostałe bułki.
Gdyby opis nie był zbyt precyzyjny, to całość szczegółowo pokazuję na Gotuj.Skutecznie.Tv w filmiku dołączonym do przepisu.

Każdą bułkę delikatnie nacieram olejem –rozcieram na dłoniach niewielką ilość oleju i lekko obtaczam w nim bułkę. Tak przygotowane bułeczki układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Można je piec osobno tj. układając je w odstępach lub np. w tortownicy i wtedy urosną, zlepią się i upieką się w jedną bułkę zlepioną z kilku (np. w kształcie „kwiatka”) –ale bez obaw, te zlepione bułki po upieczeniu bardzo łatwo rozdzielić, dzięki temu, że są posmarowane olejem;)

Ułożone na blasze bułki przykrywam i zostawiam pod przykryciem, by nieco podrosły –ja na czas, aż rozgrzeje się piekarnik. Rozgrzewam go do 200 st. C

Przed wstawieniem do piekarnika każdą bułkę smaruję mlekiem (lub jajkiem/żółtkiem) i posypuję kruszonką.
Jeśli kruszonka zostanie, to wsypuję ją do pudełka z pokrywką lub do woreczka, zamykam i zamrażam. Będzie jak znalazł do kolejnych wypieków.

Tak przygotowane bułki wstawiam do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 20 minut, a tak naprawdę do czasu, aż urosną i się zrumienią, bo wtedy są gotowe. Pod koniec pieczenia można włączyć termoobieg, by przyspieszyć ich zrumienienie.
Jeśli piekę z całej porcji ciasta tj. 12 bułek na 2 tury, to pierwsza blacha piecze się dłużej (powiedzmy 20-25 minut, ALE trzeba obserwować), a druga krócej (15-20 minut), bo piekarnik jest już nagrzany.

Gotowe wyjmuję z piekarnika, przekładam wraz z papierem, na którym się piekły na metalową kratkę-ruszt i zostawiam do ostygnięcia.

Podaję po ostygnięciu. Najlepiej smakują takie jeszcze lekko ciepłe, ale (o ile wytrwają;)) są doskonałe także następnego dnia.

Praktyczne wskazówki:

  • Czasami piekę je z całej porcji ciasta (12 sztuk) i część od razu po ostygnięciu wkładam do woreczków i zamrażam. Dzięki temu po rozmrożeniu smakują jak świeże.
  • Z tego ciasta piekę też dowolne drożdżówki np. z serem, z budyniem czy z owocami, a także bułeczki, rogale czy chałkę. Jest bardzo uniwersalne;)

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

47 komentarzy

  1. Ala
    | Odpowiedz

    Pyszne. Korzystając z opinii poprzedniczek wywnioskowałam że w moim przypadku ilość cukru będzie odpowiednia. I nie pomyliłam się. U mnie nie cierpimy zbyt słodkich wypieków i zawsze musiałam w przepisach na oko zmniejszać ilość cukru, a tu zrobiłam dokładnie tak jak w przepisie i to jest to. Pani Magdo rewelacja. Pierwszy raz robiłam coś z Pani przepisów i od razu mi się udało a muszę zaznaczyć że nie jestem orłem. Gratuluję pasji i umiejętności na których tacy jak ja korzystamy i dziękuję za fantastyczny przepis. PS posypałam sezamem i posiekanymi orzechami , i nie wiem jak to się stało bo upiekłam godzinę temu, chciałam część zamrozić na później ale nie mam już co zamrozić na później bo ostały się jeszcze tylko 2 bułeczki a jest nas tylko trzech. Wystąpił u nas jakiś efekt znikania(?!!?!!). Pozdrawiam 😀.

  2. Kasia
    | Odpowiedz

    Pani Madziu zrobiłam i są pyszne .Dodałam więcej cukru niż w przepisie,ponieważ sugerowałam się opiniami. Dziękuję za kolejny wspaniały przepis. Mąż zadowolony to i żona też jest 🙂 Pozdrawiam

  3. Paula
    | Odpowiedz

    ciasto najlepiej wychodzi z mąki pszennej 405 ale łyżka cukru to stanowczo za mało ciasto jest bez smaku proponuję zwiększyć ilość cukru

  4. Angelika
    | Odpowiedz

    Pani Madziu, mam pytanko, czy mogłabym zrobić ciasto wieczorem i zostawić do wyrośnięcia na noc? Chciałabym rano móc włożyć szybciutko ciasto do pieca i mieć na śniadania. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Odpisałam już chyba via FB, ale wkleję odpowiedź i tu na wszelki wypadek:)
      Ja czasem tak robię, ale z innym ciastem i udaje się ok. Z tym chyba jeszcze nie próbowałam, ale gdybym stała przed takim dylematem, to raczej bym spróbowała, ryzykując lekko.
      Ja w takim wypadku formuję bułki, układam na blasze wyłożonej matą do pieczenia, przykrywam czystym ręcznikiem kuchennym i dodatkowo owijam folią, aby buły nie wyschły. Wstawiam na noc do lodówki –bułki będą powoli rosły. Rano rozgrzewam piekarnik to 220 st. C. Bułki spryskuję wodą, posypać (otręby, mak, sezam, itp.), wstawiam do rozgrzanego piekarnika i piekę.
      Proszę dać znać czy i jak wyszło z tym ciastem, jeśli zapadnie decyzja na tak;)

  5. Wioletta
    | Odpowiedz

    Buleczki bardzo dobre ale za malo slodkie . Zostaly polukrowane i szybko zjedzone 🙂

  6. Marta
    | Odpowiedz

    Czy może być użyta mąka typ 550.Innej teraz nie mam.

  7. Katarzyna
    | Odpowiedz

    Pyszne! W końcu dowiedziałam się do czego służą te dziwnie skręcone końcówki do miksera.Rzadko robiłam ciasto drożdżowe, bo nie chciało mi się go wyrabiać. A tu proszę, nastawiam mikser i on się już wszystkim zajmuje.
    Robiłam już z tego przepisu wielokrotnie owe bułeczki, raz nawet chałkę zaplotłam i wyszło bardzo smacznie.
    Teraz już nie bawię się w plecenie warkoczy na chałkę, ciasto przekładam do keksówki i gdy podrośnie wkładam do piekarnika.

  8. Kamila
    | Odpowiedz

    W Sobote będę piekła bułeczki z pani przepisu z serem jestem ciekawa jak wyjdzie wypiek. Dziękuje za przepis

  9. asia29
    | Odpowiedz

    robię ciasto, jestem na etapie wygniatania go mikserem recznym i sobie myślę, cholerne to cisto, zero elastycznosci, no takie twarde, mikser tylko rozrdrabnia go, wygladało bardziej na kruche, dolewam jogurtu,dolewm, zminiłam maszyne na hak w planetarnym, po czym ide sprawidzić przepis, i… kurcze nie dodałam mleka, aciasto juz wygneicione, al;e jakoś udało mi się to połączyć, moze jest trochę rzadsze, mam pytanie, czy cistao mozę wyrastać przez noc w lodówce, zęby rano uformować bułęczki? robiłam tak z innym drożdzowym z innego nloga le nie było tam jogurtu i wszytskoi było ok, jak myślisz Magda. Jednak świeże bułeczki są lepsze od tych z wieczora, a czekać rano zanim wyrosną, to już dawno po śniadaniu bedzie. Pozdrawiam z Niemiec, śledzę Twój blog od jakiś 3 lat, mam pierwsza książkę póki co, niestety niektóych przepisów nie mam jak wypróbować ze wzgledu na małą ilość miejsca do przechowywania np weków czy mała zamrażarke, czy raczej zamrżalnik:/ ehh bedzie niedługo dom, to i więćj przepisów wypróbuję, pozdrawiam papa

  10. Patrycja M-a
    | Odpowiedz

    Pani Magdo mam pytanie czy jesli zamiast wisni chcialabym dac dzem wisniowy to tez powinnam do tego dzemu dodac lyzke maki ziemniaczanej czy juz nie ? I czy nadzienie serowe tez mozna dac, czy wyjdzie zakalec ?
    Pozdrawiam 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Zależy jaki dżem -jeśli płynny, dodałabym mąkę, jeśli standardowy, w miarę gęsty, to nie. Tak samo z twarogiem -zależy od nadzienia:) =nie może być za mokre.

      • Kamila
        | Odpowiedz

        Pani Magdo z połowy składników to ile dac drozdzy instant? Kamila

  11. Patrycja M-ka
    | Odpowiedz

    Bułeczki wyszły wysmienite !!!! Ciasto rewelacyjne, przepis idealny na pewno zagoszczą te bułeczki u mnie w domu. Pozdrawiam 🙂

  12. Anna
    | Odpowiedz

    Czy babeczki można dać do lodówki? Przez ile dni zachowują świeżość?

  13. Ania
    | Odpowiedz

    Czy można bułeczki dać do lodówki? Ile dni trzymają świeżość?

  14. Ania
    | Odpowiedz

    Czy można bułeczki dać do lodówki? Ile dni trzymają świeżość?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie próbowałam:( Tylko mroziłam, więc wiem, że ten sposób jest ok, a po rozmrożeniu smakują niemal jak świeże (jeśli zamrożone zaraz po ostygnięciu rzecz jasna:)).

  15. arleta
    | Odpowiedz

    Pani Magdo,znowu pełen sukces dzięki Pani przepisowi i jasnym wskazówkom.Bułeczki nie tylko wyglądają ale i smakują wyśmienicie.Dziękuję.Juz od pół roku zauważyłam,że strona gotuj skutecznie jest moim numerem jeden.
    Ps.Czy nie myślała Pani o występie w telewizyjnym programie kulinarnym?

  16. ania
    | Odpowiedz

    Zamiast wisni mozna uzyc dzemu wisniowego ? 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Tak, sądzę, że tak. Konfitura lub owoce w całości pewnie byłyby lepsze, ale dżem też jak najbardziej może być.

  17. Marta
    | Odpowiedz

    Tak pięknie te bułeczki wyglądały że mimo iż fatalna ze mnie gotująca to postanowiłam je zrobić. Bardzo dokładny przepis – krok po kroku – bardzo mi się przydał:) Były to moje pierwsze bułeczki jakie wogóle spróbowałam upiec. Wyszły idealne dokładnie jak na zdjęciu – dziś robiłam kolejną porcję, bo po wczorajszej został tylko pusty talerz:) Super przepis

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Wobec tego serdeczne GRATULACJE!
      …moi chłopcy też bardzo je lubią -owoce można dawać różne. Cieszę się, że smakowały!

  18. Ewa
    | Odpowiedz

    A czy mozna użyć pół na pół mąki pszennej i żytniej? 🙂

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie próbowałam, więc nie powiem na 100%, ale gdybym stała przed taką decyzja, to chyba bym spróbowała:)

      • Ewa
        | Odpowiedz

        ok w takim razie spróbuje zrobić 🙂

  19. Kasia
    | Odpowiedz

    Bułeczki wyszły super. Podzieliłam się już na FB 🙂 Ale i tu napiszę jeszcze, że zrobiłam z połowy porcji i nie wiem czy tak miało być,ale po zmieszaniu składników suchych z mokrymi ciasto strasznie się kleiło. Pomyślałam,że to ze względu na jajko, które dałam w całości (nie dzieliłam na pół) a było to jajo XL 🙂 Dodałam więcej mąki. Ciasto mam wrażenie nie urosło wcale (ręcznie wyrabiałam 10 minut)albo minimalnie. Połówki śliwek obtaczałam dość cienką warstwą ciasta. Wyszło mi z tej połowy porcji 25 mini bułeczek i są pyszne! 🙂

  20. Aga
    | Odpowiedz

    Pani Madziu, naprawdę nie wiem jakie superlatywy na Pani temat jeszcze napisać! Wszystkie przepisy jakie robię, a to dopiero początki, wychodzą i są pyszne! Można się uzależnić od Pani bloga zwłaszcza, że przepisy wychodzą, np. z ciasta drożdżowego do którego nigdy bym się nie zabrała gdyby nie Pani!! Jest Pani mistrzynią :)))))))))))))
    Gorące pozdrowienia!;)

  21. Kasia
    | Odpowiedz

    Właśnie upiekłam, ale od razu dałam więcej cukru 4 łyżki, są wyśmienite. Ciasto rewelacyjnie się formuje. Dziekuję za fantastyczny przepis 🙂

  22. basia
    | Odpowiedz

    Zrobiłam te bułeczki, ale następnym razem dałabym więcej cukru, nie były w ogóle słodkie i niestety domownicy pogrymasili,mimo że nie używamy wcale na co dzień za dużo cukru to jednak wg mnie ta 1 łyżka to trochę za mało do tego ciasta, ale i tak dziękuję za wszystkie przepisy, bardzo często z nich korzystam i ciągle testuję.Pozdrawiam.

  23. […] chałki/ Ja z połowy ciasta upiekłam prezentowaną dzisiaj chałkę, a z drugiej połowy: Jogurtowe bułeczki z wiśniami i kruszonką (<-kliknij po […]

  24. Ula
    | Odpowiedz

    Ja tez upieklam buleczki. Sa pyszne. Pierwszy raz zrobilam cos z ciasta drozdzowego i udalo sie!!!!! Pozdrawiam z Australii.

  25. Anka D
    | Odpowiedz

    JeszcZe jedno pytanie czy można te ciasto na dwa dni podzielić aby było swiezo upieczone i czy zostawiam je wtedy pod przykryciem na stole czy do lodowki? Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Oj, na 2 dni to chyba nie za bardzo, bo to drożdżowe i mogłoby przerosnąć (drożdże cały czas pracują) 🙁
      Zatem jeśli ma być mniej, to albo 1) od razu zrobić je z połowy składników albo 2) podzielić na 2 części i piec 2 różne wypieki, ale jeden po drugim (jakby co, wypiek zaraz po ostygnięciu można zamrozić -po rozmrożeniu smakuje jak świeży) albo 3) upiec z całości i część zamrozić na kiedy indziej (smakują jak świeże, a nie trzeba będzie już piec) Tu o tym, jak mrozić i rozmrażać: http://gotuj.skutecznie.tv/2010/12/jak-mrozic-i-odmrazac-chleb-i-dlaczego/

  26. Anka D
    | Odpowiedz

    Witam a mam takie nietypowe może pytanie czy jeśli mam mrożone czeresnie to je wcześniej rozmrozic? I czy jabłka kawalki też mogą być czy lepiej zrobić z nich mus ?Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Zazwyczaj do wypieków nie rozmrażam owoców, ale tu jednak bym rozmroziła, ze względu na to, że mają puścić sok i ten sok trzeba 1) odsączyć, a później 2) to, co ew. zostanie połączyć z mąką ziemniaczaną i cukrem. Rozmrażać najlepiej na sicie, by od razu odciekał sok. Jabłka: można tak i tak, zależy jak lubisz -ja najczęściej trę na tarce o grubych oczkach, mieszam z cukrem, mąka ziemniaczaną i cynamonem.

  27. Ania
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, upiekłam te bułeczki – pyszne! Wydaje mi się, że w opisie jest drobny błąd – użyłam drożdży świeżych i do zaczynu musiałam dodać trochę mleka, bo bez mleka nie chciały „ruszyć”. Połowę zrobiłam z wiśniami, a połowę z jagodami (do jagód dałam więcej cukru). Mimo że część soku mi wyciekła, to jedne i drugie bułeczki wyszły znakomicie!

  28. Alicja
    | Odpowiedz

    Nabrałam ogromnej ochoty na te bułeczki. Ale ze względu na to, że nie miałam masła pokusiłam się i użyłam trochę smalcu… No i niestety źle zrobiłam. Wszystko smakuje smalcem, a w środku mus jabłkowy 😀 Ale na błędach się człowiek uczy, więc idę do sklepu po masło i zrobię jeszcze raz. Ciasto samo w sobie wyszło super, tylko ten smalcowy smak… Naiwna myślałam, że ten zapach smalcu zniknie w pieczeniu 😀 Mój błąd, którego nigdy więcej nie popełnię.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      myślę, że ewentualnie masło można podmienić na olej (może margarynę), ale smalec rzeczywiście do tego akurat ciasta nie za bardzo:)

      • Alicja
        | Odpowiedz

        Zrobiłam drugi raz z masłem i wyszło… Chłopak jak zobaczył chałkę, bo z ciasta wyszło mi 6 bułeczek wielkości pączków i jedna średnia i trochę płaska chałka ;), to oszalał z radości 🙂 Wszystko wyszło przepysznee!

  29. Janina
    | Odpowiedz

    Właśnie zajadam upieczone bułeczki z borówką amerykańską
    wyszły przepyszne. Twoje przepisy są super,dzięki

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Cieszę się, że smakowały:) U nas ostatnio wiśnie na topie, ale to fakt: z borówką czy jagodą SĄ pyszne!

  30. anna
    | Odpowiedz

    madziu pokaz jak robisz chalke z gory wielkie dzieki

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Pokażę:)

    • Anka D
      | Odpowiedz

      Ja też jestem chetna na chalke szczególnie że mąż uwielbia chalki a za 2 tygodnie ma urodzinki to mu zrobię niespodzianke na sniadanko 🙂 pozdrawiam

  31. Monika
    | Odpowiedz

    Zrobiłam dzisiaj te bułeczki, ale zamiast wiśni wykorzystałam jagody. Smakują wyśmienicie, takie świeże, zaraz po ostygnięciu. Dziękuję za przepis:)

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Mniam, jagodzianki! UWIELBIAM! Cieszę się, że przepis się przydał i że smakowały:)