Batoniki śniadaniowe (+granola)

z 20 komentarzy

Batoniki śniadaniowe (+granola)

Z wierzchu lekko chrupiące, a w środku miękkie i przyjemne do gryzienia…

Bardzo smaczne batoniki, w mojej wersji niezbyt słodkie (choć oczywiście słodzimy pod swój smak), a w dodatku zdrowe. To świetne źródło energii dla dzieci czy młodzieży w wieku szkolnym, ale także dla osób pracujących biurowo i fizycznie;) Jednym słowem doskonała przekąska na wynos –mała, ale sycąca. Idealne „zamiast kanapki” lub „obok kanapki” na dłuższy czas poza domem.

Batoniki są bardzo proste do przygotowania, choć za pierwszym razem można zapłacić frycowe, jeśli nie przyłożymy się do mocnego ubicia płatków w blasze, bo mogą się rozpaść podczas krojenia:) Dlatego od razu prezentuję wersję z granolą, którą z powodzeniem można zrobić z takich rozkruszonych płatków. Ja zresztą tak czy tak często ją robię przy okazji pieczenia batonów, bo to świetny dodatek do mleka/jogurtu czy owoców;)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić batoniki śniadaniowe oraz granolę:) Zapraszam do obejrzenia!

Batoniki śniadaniowe (+granola)

czas przygotowania: 10 minut + 40 minut pieczenia
/proporcje na blachę o wymiarach 21 x21 cm lub inną dowolną o zbliżonych wymiarach/

  • 5 szklanek (takich o poj. 200 ml) płatków owsianych (ok. 400 g)
  • 4 łyżki otrębów pszennych lub żytnich
  • 3-4 łyżki cukru (biały lub brązowy)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 łyżka cynamonu (może być mniej)
  • dodatki –w zasadzie wg uznania, np. w prezentowanej wersji:
    – 2 garście łuskanych ziaren słonecznika
    – 2 garście suszonej żurawiny (z grubsza ją najpierw siekam)
    …ALE można je dobrać dowolnie np.: ziarno słonecznika, siekane orzechy, suszone owoce (rodzynki, morele, żurawina, figi, daktyle, itp.), mak, sezam, itp.
  • 3-4 łyżki płynnego miodu (można  więcej, jeśli batoniki mają być słodsze)
  • 3 łyżki oleju roślinnego
  • 3/4 szklanki soku jabłkowego (150 ml)
    /czasem ciut więcej, jeśli płatki tego wymagają –mają być wilgotnie (ale nie mokre!) i zlepiać się po wymieszaniu/

Blachę wykładam papierem do pieczenia (zobacz: http://skutecznie.tv/2011/10/jak-szybko-rowno-wylozyc-blaszke-papierem-do-pieczenia) i rozgrzewam piekarnik do 180 st. C

Wszystkie składniki dodaję do miski i dokładnie mieszam, aż płatki z grubsza połączą się we w miarę spójną, wilgotną masę. Płatki są różne, więc w razie potrzeby dolewam niewielką ilość soku tak, by całość była odpowiednio wilgotna (patrz: filmik).
Ja najpierw wsypuję składniki suche  dodatki, dokładnie mieszam, a potem wlewam składniki mokre i raz jeszcze mieszam.

Zawartość miski przekładam teraz do przygotowanej blachy i rozprowadzam równą warstwą, mocno, starannie dociskając płatki do dna. Nic ich w zasadzie nie trzyma, nie ma tu jajka ani innego klasycznego spoiwa, więc to staranne ubicie/dociśnięcie jest kluczowe, by po upieczeniu batony były spójne.

Blachę wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 40 minut.

Po tym czasie wyjmuję z piekarnika, wraz z papierem wyjmuję z blachy i zostawiam do ostygnięcia. Kroję dopiero, kiedy całkowicie ostygnie –bardzo ostrym nożem i delikatnie, by nie naruszyć struktury zapieczonych płatków. Kroję w klasyczne, prostokątne batony lub w kwadraty czy trójkąty –ja z myślą o dzieciach najczęściej kroję w kwadraty, bo tak łatwiej jeść im tę przekąskę w szkole.

Batony bardzo dobrze się przechowują. Po pokrojeniu przekładam do pojemnika z pokrywką i wyjmuję na bieżące potrzeby:) Spokojnie wytrzymają 1-2 tygodni, więc piekę raz, a mam je na dłużej.

Alternatywa:

Można pokroić w całości na mniejsze kawałki i serwować jako batony czy zdrową przekąskę na wynos LUB połowę upieczonego blatu przeznaczyć na batony, a drugą połowę na granolę.

Granola: zaraz po  wyjęciu  z piekarnika drobno rozkruszam upieczony blat płatków, przekładam kruszyny na jeszcze gorącą, wyłożoną papierem do pieczenia blachę, wsuwam do nadal gorącego piekarnika i dopiekam przez ok. 10 minut. Następnie wyjmuję, zostawiam do ostygnięcia i przekładam do dużego słoika lub pudełka z pokrywką. Podaję jak musli –do mleka, jogurtów czy owoców.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

20 komentarzy

  1. Ula
    | Odpowiedz

    Pani Magdo, przede wszystkim dziękuję za Pani bloga – nie tylko skuteczie, ale zwykle również prosto – bez zbędnych komplikacji 🙂
    Co do batoników – zastanawiam się, co pozostanie z cudownych właściwości modu, gdy poddamy go tak wysokiej temperaturze, skoro już przy 40 stopniach traci on wszystko. Zawsze, gdy mam tak użyć miodu, czuję nieco barbarzyńsko 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Ja ostatnio też, więc coraz częściej podmieniam miód na syrop daktylowy lub klonowy lub buraczany (melasę) -zależy co mam w domu. Polecam spróbować:)

  2. Barbara
    | Odpowiedz

    Jeżeli zmniejszę sobie porcję na pół z tego, to nadal muszę piec 40 minut czy jak będzie mniejsza warstwa w blaszcze z 20 minut ?

  3. agnieszka
    | Odpowiedz

    mam pytanie a czym można zastąpić miód jak sie nie ma.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      może syropem klonowym (lub innym syropem)?

  4. ewa
    | Odpowiedz

    Co można dać zamiast obręb ,bo nie mogę.

  5. Angrelika
    | Odpowiedz

    nie polecam dodawania samych jajek bo batoniki kruszą sie.Wiem bo sama tak zrobiłam.Najlepiej dać więcej miodu

  6. MagdaJ
    | Odpowiedz

    Zrobiłam batoniki bez cukru (tylko z miodem), zamiast soku dodałam tą samą ilość gorącego mleka i nie piekłam a włożyłam do lodówki.SUPER! (Ewnetualnie mogłoby być odrobinę bardziej słodkie). Dodałam żurawinę i słonecznik a w następnej wersji planuję dodać pokruszoną czekoladę i wtedy będzie już odpowiednio słodkie :O).

  7. Celka
    | Odpowiedz

    Muszę wypróbować:)te batoniki.

  8. Kami
    | Odpowiedz

    Zamiast płynnych składników można ubić jajko lub dwa w zależności od ilości suchych składników i też wyjdzie. Ja mniej więcej z tych składników robię ciasteczka, jajko ubijam na pianę z ok. 2 łyżkami cukru trzcinowego muscovado lub jakikolwiek inny słodki substytut, dodaję szklankę płatków owsianych, ok 2 łyżki zmielonych otrębów, plus dodatki orzechy bakalie, kakao, w zależności od upodobań. Masa może nie jest zwarta ale to nic nie szkodzi, przy pomocy łyżki formuję okrągłe ciasteczka na blasze. Po upieczeniu ciasteczka są pyszne i chrupiące, no i nie trzeba żadnego tłuszczu. A do tego są szybkie w wykonaniu. Polecam

  9. majka
    | Odpowiedz

    A jak się nie ma soku jabłkowego a chciałabym dziś zrobić batoniki to czym zastąpić???

    • MaGda
      | Odpowiedz

      …hmmm, chyba dowolny sok owocowy. A może po prostu mleko? Nie próbowałam, ale powinno być ok, bo chodzi o coś, co smacznie nawilży batoniki:)

  10. Marta
    | Odpowiedz

    Robię podobne batoniki, ale ich nie zapiekam tylko chłodzę 😉

    Składniki na batoniki mam jak u Ciebie, zazwyczaj stosuję proporcje 3 części (3 szklanki płatków owsianych)i 2 części (te same szklanki) dodatków smakowych (najczęściej suszone: morele, jagody akai, czasem maliny, truskawki,rodzynki, a z chrupkich: pestki słonecznika i dyni, orzechy laskowe, blanszowane migdały bez skórki, orzechy brazylijskie, nerkowce, włoskie – lekko przesiekane, nie za drobno ). Wszystkie suche składniki mieszam w dużej misce.

    Podgrzewam na żeliwnej patelni 2-3 łyżki miodu (można dodać też trochę cukru jeśli się lubi bardziej słodkie- ja nie dodaję), aż do momentu wrzenia, kiedy miód zaczyna tworzyć duże pęcherzyki, wtedy wyłączam grzanie i dodaje suche składniki szybko i energicznie mieszając.

    Ciepłą masę przekładam do wyłożonego papierem do pieczenia pojemnika, mocno ugniatam, przykrywam papierem i obciążam, np. grubą drewnianą deseczką. Czekam aż wystygnie, a potem wrzucam do lodówki na 2-3 godzinki, a czasem na całą noc. Po pobycie w lodówce, wyciągam z pojemniczka i kroję na podłużne batoniki dużym, ostrym nożem. Czasem kilka kawałków również rozkruszam, tworząc szybkie granoli 😉

    Stosuję takie batoniki, jako po-treningowej przekąski, żeby uzupełnić węglowodany i zapobiec spalaniu właśnie wytrenowanych mięśni 😉

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dziękuję:) Wypróbuję ten sposób koniecznie. Powiedz mi tylko, proszę, ten miód dobrze zlepi płatki? Nie będzie się to potem kruszyć, dobrze się trzyma?

      • Marta
        | Odpowiedz

        Tak, miód łączy płatki bardzo ładnie (jeśli płatki są bardzo twarde- czasem się na takie trafi- dodaję łyżkę miodu więcej). Trzeba bardzo dynamicznie wymieszać, tak, żeby każdy płatek obtoczył się w miodzie- co jest proste, bo podgrzany miód jest bardzo płynny i łatwo oblepia suche składniki. Po schłodzeniu masa kroi się bardzo dobrze, tylko trzeba pamiętać, tak jak przy Twoim przepisie, żeby bardzo mocno ugnieść płatki w pojemniku/ blaszce 🙂

  11. Ewa
    | Odpowiedz

    Świetnie. Dziękuję za kolejny fantastyczny przepis.

  12. Śtachu
    | Odpowiedz

    Mam pytanie ten cukier można pominąć?

    Przepis idealny ;), dziękuję.

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Chyba można, choć zupełnie bez cukru nie próbowałam. Jak sprawdzisz, daj, proszę znać:)

  13. anna
    | Odpowiedz

    madziu bardzo ciekawa i pyszna przekąska ja robię też z płatków kukurydzianych

    • MaGda
      | Odpowiedz

      o, a czym je wiążesz? bo owsiane pęcznieją i się zapiekają, a kukurydziane? też czymś zalewasz? napisz, proszę, więcej, bo z kukurydzianych to tylko na zimno robiłam (wiązał karmel, czekolada, itp.)