Duszone polędwiczki wieprzowe w cebuli i kminku

z 3 komentarze

Duszone polędwiczki wieprzowe w cebuli i kminku

Delikatne, dobrze uduszone, w ciekawie dobranych przyprawach…

Polędwica wieprzowa jest bardzo delikatnym i wybornym mięsem, i jako taka jest wybitnie wdzięczna do przygotowania. Można ją przyrządzić bardzo szybko, żeby nie powiedzieć błyskawicznie i zawsze przy tym doskonale smakuje:)

Dzisiaj jeden z najszybszych sposobów –duszona w cebulce i aromatycznych przyprawach. Tak przyrządzone duszone polędwiczki wieprzowe najchętniej podaję po prostu ze świeżym pieczywem. Mięso jest wilgotne, soczyste, pełne smaku i zapachu. I, co także ważne, pojawia się na talerzach w 15 minut od chwili „start”:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić duszone polędwiczki wieprzowe w cebuli i kminku:) Zapraszam do obejrzenia!

Duszone polędwiczki wieprzowe w cebuli i kminku

czas przygotowania: ok. 15 minut
/proporcje na 500 g polędwicy (ok. 10 kotlecików)/

  • 2 średnie cebule
  • 2 łyżeczki masła klarowanego (lub 1 łyżeczka masła + 1 łyżeczka oliwy do smażenia)
  •  ok. 500 g polędwicy wieprzowej
  • 1/2 łyżeczki kminku
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • ok. 100 ml przegotowanej wody (lub niegazowanej mineralnej)

Obieram cebule i kroję je w półtalarki lub w piórka (lub w kostkę;)).

Rozgrzewam patelnię z masłem i oliwą, na rozgrzany tłuszcz wkładam cebulę oraz drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek i smażę, aż się zeszkli –na bardzo małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Potrwa to kilka minut, więc w tym czasie szykuję mięso.

Polędwicę myję, osuszam, odkrawam błony i ewentualny tłuszcz. Następnie kroję w grubsze plastry (2-3 cm) i rozpłaszczam dłonią lub delikatnie rozbijam wnętrzem dłoni (nie ma potrzeby używać tłuczka, bo mięso jest bardzo delikatne).

Do moździerza dodaję kminek, imbir oraz sól i miażdżę przyprawy (głównie chodzi o kminek).
W razie braku moździerza, dałabym go w całości, ale z moździerza jest lepszy, bo 1) rozdrobniony i 2) uwalnia aromat.

Polędwiczki przyprószam przyprawami z obu stron –przyprawy dociskam do mięsa.
Można też na początku dodać tylko kminek i imbir, a posolić po smażeniu.

Zeszkloną cebulę rozkładam równą warstwą na patelni, układam na niej polędwiczki –jedną równą warstwą. Zwiększam grzanie, w razie potrzeby dodaję trochę masła i smażę na średnim ogniu przez 1-2 minuty, aż zetną się od spodu, po czym przewracam na drugą stronę, zmniejszam grzanie i trzymam kolejną minutę, może dwie, aż zetną się od spodu. Podlewam wodą i co jakiś czas mieszając, duszę na nie za dużym ogniu, aż stracą surowość –ale nie dłużej niż 5 minut, bo mogą stać się twarde i nieprzyjemne do jedzenia.

Po tym czasie przekładam na talerze i podaję. Nam najbardziej smakują z pieczywem (najlepiej domowym;))

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

3 Komentarze

  1. Majka
    | Odpowiedz

    Poledwiczki przepyszne tak jak i te w sosie serowym choc moja rodzinka woli wlasnie te ,smakuja wszystkim ,nawet dzieciom ,powracam do nich juz ktorys kolejny raz i napewno nie ostatni ,pozdrawiam serdecznie.

  2. Ela
    | Odpowiedz

    Witam w nowym roku. Nie ma w składnikach ile czosnku? Polędwiczki w sosie serowym pyszne, spróbuje zrobić dla odmiany w/w.Pozdrawiam i gratuluje książki – kupiłam dwie ( dla siebie i córki).

  3. Ala
    | Odpowiedz

    Dzięki P.Magdo za przepis, wypróbuję.Od dawna marzy mi się polędwiczka.

    Ale chciałam zapytać, czy z polędwicą tak samo można robić?
    Bo ja przez 2 razy próbowałam zrobić w sosie i wychodziły mi twarde.
    Ale widocznie jak Pani mówi za długo je dusiłam.
    I czy trzeba przed włożeniem obsypać np. mąką?

    Raz jadłam na weselu polędwicę wołową i była przepyszna i mięciutka tylko tam było pieczone w kawałku i krojone w plastry, ale chyba restauracje mają dobre piekarniki i drogie, może dlatego u nich wychodzi takie mięciutkie.
    Jak mi coś nie wychodzi to na wiele miesięcy daję sobie z tym spokój.
    Pozdrawiam