Proste batony energetyczne

z 13 komentarzy

Proste batony energetyczne

Płatki owsiane, czekolada i słonecznik lub orzechy.

Sporo energii, bo dzisiaj proste batony energetyczne:) W prezentowanej wersji owsiano-żytnie z czekoladą i słonecznikiem, ale dodatki można podmieniać na inne (patrz przepis). Proste i szybkie do zrobienia, więc problemu z przygotowaniem nie ma żadnego, no i smakują. I dzieciom, i dorosłym:)

Trochę kalorii tu jest, więc nie robię ich za często, zazwyczaj wtedy, gdy wiem, że będzie okazja, by te kalorie spalić np. w góry, na treningi lub od czasu do czasu dla dzieci do szkoły. Piekę zazwyczaj od razu dużą blachę, porcjuję i część zamrażam, a w razie potrzeby wyjmuję kilka sztuk. Sprawdza się to znakomicie.

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto filmik jak zrobić proste batony energetyczne:) Zapraszam do obejrzenia!

Proste batony energetyczne

czas przygotowania: do 10 minut pracy własnej + 30 minut pieczenia
/proporcje na blachę 20 cm x 35 cm lub inna o zbliżonych wymiarach/

  • 100 g ciemnej czekolady
  • 1-2 garście łuskanych ziaren słonecznika lub dowolnych ulubionych orzechów (także ziemnych solonych)
    /można podmienić na inne ziarna (np. dynia) bądź na rodzynki, suszone owoce (np. morele, żurawina, figi)/
  • 300 g płatków owsianych (ja: górskie)
  • 300 g mąki –najchętniej sięgam tu mąki zdrowsze, pełnoziarniste
    /w prezentowanej wersji żytnia razowa 2000, ale spokojnie można sięgnąć po inną np. orkiszową, maki pełnoziarniste, jak i po zwykłą pszenną/
  • 1 szklanka (o poj. 200 ml) cukru brązowego lub białego (ja zazwyczaj brązowy)
  • 250-300 g miękkiego masła
    /podaję przedziałowo, bo mąki pełnoziarniste i żytnie potrzebują go ciut więcej/
  • 1 puszka skondensowanego słodzonego mleka (standardowa ok. 500 g)

Zaczynam od przygotowania dodatków. W prezentowanej wersji czekolada i słonecznik, ale często podmieniam je na inne dodatki np. orzechy, rodzynki, suszone owoce (morele, żurawina, itp.), tworząc różne odmiany batoników. Najbardziej smakuje nam zestawienie: czekolada oraz orzechy.

Czekoladę z grubsza siekam na takie kawałki, jakie chcę mieć w batonach –nożem lub blenderem.

Odmierzam słonecznik lub orzechy. Jeśli orzechy to siekam, ale tak, by czuć kawałki orzechów w batonach, więc raczej nie na orzechową mączkę.

Blachę wykładam papierem do pieczenia i rozgrzewam piekarnik do 200 st. C

Do miski wsypuję płatki owsiane, mąkę oraz cukier. Dokładnie mieszam.

Dodaję miękkie masło (można podgrzać krótko w mikrofali, by zmiękło, ale nie ma być roztopione) i mieszam z zawartością miski, aż składniki połączą się z grubsza, mąka i płatki staną się w miarę spójne i wilgotne. Zaczynam od 250 g masła i w razie potrzeby dodaję kolejne 50 g masła. Mieszam łyżką lub ręką, przy czym najwygodniej ręką;)

Mniej więcej 2/3 ciasta przekładam do przygotowanej blachy –rozprowadzam na dnie i dogniatam/uciskam, zbijając masę, by batoniki były zwarte po upieczeniu i się nie rozwalały. Polewam skondensowanym mlekiem, rozprowadzam równą warstwą, przechylając blachę. Na to rozsypuję równomiernie siekaną czekoladę i słonecznik. I ostatnią warstwą jest reszta ciasta –posypuję równomiernie po całości, jak kruszonką.

Wstawiam do rozgrzanego do 200 st. C piekarnika i piekę przez 30 minut na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół (ew. jeśli trzeba, to pod koniec włączam termoobieg dla lepszego zrumienienia).

Gotowe wyjmuję z piekarnika i od razu, póki jeszcze gorące kroję na mniejsze porcje tj. takie kawałki, na jakie chcę mieć pokrojone batony –np. kwadraty, prostokąty czy trójkąty.
Kroję teraz, zanim masa stężeje, by ułatwić sobie zadanie, bo póki miękkie, kroi się łatwo, a baton nie kruszy się.

Zostawiam w blasze do ostygnięcia i nie wyjmuję, póki całość nie stężeje.

Kiedy ostygną i stężeją, są gotowe. Można podawać. Sprawdzą się też na wynos –zawijam w papier do pieczenia lub papier śniadaniowy i już.

Batony te świetnie się mrożą, więc ja zazwyczaj część zostawiam do zjedzenia, a część mrożę i później tylko w razie potrzeby wyjmuję tyle sztuk, ile akurat potrzeba.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

13 komentarzy

  1. Asia
    | Odpowiedz

    Zrobiłam. Jak dla mnie zdecydowanie za słodkie. Następnym razem spróbuję zrobić je z samym mlekiem ale bez cukru.

  2. Grażyna
    | Odpowiedz

    Zrobiłam wczoraj, udany ! pysznie 😉

  3. Gosia
    | Odpowiedz

    Ten słodziak na koniec mnie przekonał… Chciałabym żeby moje dzieci chciały próbować nowych dań, ale na wszytko kręcą nosem. żeby jeszcze na to był sposób. Dzięki za przepis, jest jak każdy- !świetny!

  4. Emilia
    | Odpowiedz

    Pani Magdo czy trzeba dodać skondensowane mleko? co można dodać zamiast niego?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Nie próbowałam z niczym innym, więc nie pomogę:( Ale na blogu jest jeszcze kilka innych przepisów na batony czy batoniki -proszę wpisać w wyszukiwarkę frazę „batoniki” lub „batony” i pojawi się lista wyników z proponowanymi przepisami. Inne są bez mleka, jeszcze inne bardziej zdrowe czy w wersji fit:)

  5. Michał
    | Odpowiedz

    Witaj,
    Super przepisy i bardzo fajne filmy.
    Z przyjemnością się je ogląda.
    Taka mała sugestia ode mnie.
    Fajnie by było, gdybyś pokazywała na filmiku jakiej twardości jest ciasto.
    Przez np. naciśnięcie między palcami kawałka. Czy jest twardawe, czy miękkie czy się rozpada po naciśnięciu. Na pewno to pomoże przy robieniu batonów np. na wypad w góry 😉

  6. Małgorzata
    | Odpowiedz

    Batoniki rewelacyjne,pani Magdo wszystko co zrobię według Pani przepisów bardzo szybko zaczyna pachnieć braczyskiem.

  7. Giovanna
    | Odpowiedz

    Niedługo czas urlopów i podróży, więc takie batony to dobra alternatywa dla kanapek, których ja osobiście nie lubię jeść „w drodze”.

  8. Dorota
    | Odpowiedz

    Nie trzeba ich mrozić – znikają od ręki 🙂 Pozdrawiam!

  9. Anna G.
    | Odpowiedz

    Godzinę temu upiekłam batony I zgadzam sie z panią Magdą ze są bardzo smaczne. Jeszcze pani Magdo „zgrzeszę ” bardziej i umoczę je do połowy czekoladą :0))

  10. Lidzia
    | Odpowiedz

    Jeju jakie te Twoje chłopaki duuuze juz. A pamiętam pierwsze filmiki jak jeszcze takie maluszki krzyczały a tu prosze. Ale Mama musi byc dumna 😉