Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Przepisy z dynią |KLIK:)
- Przepisy z cukinią |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Wędzony twaróg

Wędzony twaróg Wędzony twaróg

Zwarty, stabilny, ładnie się łamie, pachnie i smakuje wspaniale…

Prezentując twaróg z solanki (http://skutecznie.tv/2015/12/solony-twarog/) wspomniałam o wersji wędzonej. I od tej pory otrzymuję dużo pytań „Kiedy?!” Otóż dzisiaj:) Zapraszam na wędzony twaróg domowym sposobem, czyli wpis, gdzie krok po kroku omówię to, co robię, by znalazł się w naszej lodówce. Wędzony twaróg jest bardzo prosty do przygotowania, tylko oczywiście musimy mieć urządzenie do wędzenia.

Pachnie cudownie, wygląda zresztą też bardzo smakowicie. No i JEST pyszny. Z przekonaniem polecam. Świetny sam w sobie do podgryzania, ale sprawdza się oczywiście także na kanapki czy do sałatek. Zainteresowanych z przekonaniem zachęcam do zapoznania się z nim bliżej:)

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić wędzony twaróg w domu:) Zapraszam do obejrzenia!

Wędzony twaróg

czas przygotowania: 10-15 minut pracy + moczenie w solance (3-5 dni) + kilka godzin suszenia + 30-40 minut wędzenia
/proporcje: ilości można dostosować do własnych potrzeb, ja zwykle robię 3-4 serki: 1-2 solone, 2 wędzone (szczegóły poniżej)/

  • twaróg (dowolna ilość np. 1 kostka 250 g lub 3 gomółki po 200 g)
    ważne:
    – konsystencja: twaróg powinien być zwarty/ścisły
    – zawartość tłuszczu: najlepiej o wyższej zawartości tłuszczu.
    (chudy u mnie się nie sprawdza, bo finalnie się rozwala, półtłusty jest na granicy (zależy od sera). Najlepszy jest zwykły tłusty twaróg –w kostce, w krążku, w gomółce, jaki macie, byle był zwarty. Ja bardzo chętnie sięgam po serek włoski z Lidla, bo wyjątkowo nam w tej wersji smakuje, ale spokojnie może być dowolny twaróg, byle był zwarty)
  • solanka w proporcji 2 łyżki soli na 1 litr przegotowanej i ostudzonej wody
    (ilość solanki trzeba dostosować do ilości sera oraz pojemnika, w którym będzie leżakował, wystarczy zwiększyć lub zmniejszyć ilość wody i soli, zachowując w/w proporcję)
  • przyprawy do wędzenia –w prezentowanej wersji:
    – słodka czerwona papryka
    – suszone oregano
    /można też zrobić wariant bez przypraw/
  • wiórki/zrębki bukowe (lub inne dobre do ryb i nabiału) + wędzarnia

Ilości:
Ja zazwyczaj robię kilka na raz, bo rozchodzą się rzeczywiście szybko –na kanapki, do sałatek. Część zostawiam w wersji solonej bez wędzenia, część wędzę (np. 3-4 serki tj. 1-2 solone, 2 wędzone). Wersja z solanki tu: http://skutecznie.tv/2015/12/solony-twarog/ (=pierwszy etap dzisiejszego przepisu).

Zaczynam od solanki: w proporcji 2 łyżki soli na 1 litr przegotowanej wody. Rozpuszczam sól w przegotowanej wodzie i studzę. Solanka przed zalaniem sera powinna być zimna lub w temp. pokojowej, absolutnie nie cieplejsza.
Ja zwykle rozpuszczam sól w części ciepłej wody (np. pół litra), mieszam i kiedy sól się rozpuści, uzupełniam resztą zimnej wody do ilości pożądanej wg proporcji (np. drugie pół litra). Wtedy szybciej mam zimną solankę.

Wkładam twaróg do pojemnika i zalewam solanką tak, by całkowicie skrył się pod lustrem płynu. Jeśli solanki za mało, to dorabiam, zachowując proporcje, jeśli za dużo, to wykorzystam np. następnym razem. Ser powinien być całkowicie zanurzony.

Przykrywam pojemnik, wstawiam do lodówki i codziennie przewracam na drugą stronę. I to w zasadzie jedyna czynność, jaką trzeba tu teraz wykonywać, ale warto o niej pamiętać, bo wtedy nasoli się równomiernie. Trzymam w solance przynajmniej przez 3 dni, ale spokojnie można dłużej, nawet do tygodnia.

Po kilku dniach wyjmuję na talerz i przez kilka godzin osuszam tj. trzymam bez przykrycia na powietrzu –po prostu na stole w kuchni (a czasem bez przykrycia w lodówce, szczególnie w upały). Nic nie wyciskam, nie odciskam, po prostu leży i schnie. Czasami tylko najpierw osuszam go lekko ręcznikiem papierowym.

I są to BARDZO ważne czynności przed wędzeniem –proste, ale ważne: 1) solanka i moczenie w niej, 2) obsuszenie na powietrzu tak, by twaróg nie była mokra.

Kiedy przeschnie, doprawiam. W prezentowanej wersji jeden zostawiłam bez przypraw –tylko twaróg z solanki, drugi doprawiłam: oregano i słodką czerwoną papryką. Posypuję przyprawami i starannie nacieram.
Papryka może nabrać gorzkawego posmaku, więc można dać jej mniej lub pominąć i natrzeć tylko ziołami.

I teraz można wędzić –albo klasycznie w tradycyjnej wędzarni (tego sposobu nie zaprezentuję, bo tak nie wędziłam, ale pewnie w jakiejś siatce czy obwiązane sznurkiem), albo w wędzarni balkonowej/tarasowej, czyli znanym Wam już urządzeniu. I ja wędzę właśnie tym sposobem.
Można wędzić z innymi produktami (np. z rybą), bo nie przechodzą smakiem sąsiadujących produktów.

Wędzenie w wędzarni balkonowej

Jak wędzić (na przykładzie ryby) pokazuję w osobnym przepisie: http://skutecznie.tv/2015/12/wedzona-ryba-domowym-sposobem/ W tym wpisie i filmie omawiam też dość precyzyjnie moją wędzarnię, więc zainteresowanych tam odsyłam, szczególnie, że mówię tam o BHP wędzenia (podkładka pod spód, itp.) oraz o tym gdzie i jak wędzić w domowych warunkach. O samym urządzeniu opowiadam w trzeciej minucie (dokładny czas: 2:36), dziś zatem w skrócie, by nie powielać informacji.

Wędzenie krok-po-kroku:
– urządzenie składa się z kasty/skrzynki z pokrywką do wędzenia oraz z podgrzewacza
– napełniam palniki bezwonnym paliwem do podgrzewania (specjalny żel lub np. denaturat)
/kastę można też ustawić np. na turystycznej kuchence gazowej/
– na dno kasty wsypuję wiórki drewniane i skrapiam je wodą (z nich będzie dym), drewnianych zrębek wsypuję trochę więcej, by cały czas był dym, a nie spalenizna, bo inaczej serki mogą być gorzkie od dymu
– przykrywam tacą osłaniającą (oddziela wiórki od soków z wędzonego produktu/-ów)
– wkładam ruszt
– na nim układam twaróg
– przykrywam kastę, włączam grzanie (tj. podpalam palniki) i kastę ustawiam na podgrzewaczu
– rozgrzewam do czasu, aż termometr na pokrywie wskaże 60 st. C i od tej pory liczę czas wędzenia
– wędzę 30-40 minut (ponieważ w prezentowanej wersji wędziłam z rybą, to dałam 40 minut)

Ważne: pilnuję temperatury, by nie przekroczyła 80 st.C (ma być w przedziale 60-80 st.C)

Po 40 minutach zdejmuję pokrywę i wyłączam grzanie, niech twaróg chwilę przestygnie. Zdejmuję z rusztu, zostawiam do ostygnięcia i kiedy ostygnie, wstawiam do lodówki.

Kroję dopiero następnego dnia. Jest zwarty i przyjemnie kruchy tj. ładnie się łamie, ale jest stabilny i sam w sobie nie pęka (jak kupny wędzony twaróg, jeśli je znacie). I gotowe, można podawać:) Świetny sam w sobie, ale oczywiście szykuję go też z myślą o kanapkach czy np. do sałatek.

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?

Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

12 komentarzy Wędzony twaróg

  • Joanna

    własnie zakupiłam taka wedzarnie i bardzo prosze o przepisy

  • Ada

    Magdo, kupiłam tę wędzarnię, mam jednak mieszane uczucia. Mam wrażenie. że nie ma obiegu dymu i serki są gorzkie. Coś źle mogłam zrobić?

  • KasiaP

    Przy okazji wędzenia świątecznej wędliny uwędziliśmy biały twaróg – w tradycyjnej wędzarni. Wyszedł bardzo dobry. Będziemy powtarzać!

  • marta

    Bardzo, bardzo proszę o inne przepisy na wędzonki. Aż ślinka cieknie jak się zagląda na ta stronę. Dziękuję

  • Jadwiga

    Witam pani Magdo . Jestem pani fanka i bardzo często korzystam z pani przepisów . Zainteresowałam się wędzarnią która pani pokazała w filmiku o wędzeniu serów . Czy to firma Biowin ? Jestem zainteresowana i to mocno zakupem takiej wędzarni . Pani Magdo chleb ( fenomenalnie prosty chleb ) piekę juz od roku i to z rożnymi dodatkami w środku i uważam że nie jadłam nic lepszego . Przepis po prostu fenomenalny . Serdecznie pozdrawiam .

    • MaGda

      Tak, moja to Biowin:) Dziękuję za miłe słowa! Cieszę się, że i przepisy, i filmy przydają się i są wykorzystywane. Serdecznie zapraszam do dalszych, mam nadzieję częstych odwiedzin -będzie mi bardzo miło!
      Pozdrawiam ciepło,
      MaGda

  • Marcin

    Witam. Właśnie jesteśmy po spałaszowaniu swojskiej „fety” i kolejnym krokiem byłoby uwędzenie jej. Czy bardzo się z tej wędzarni kopci? Mieszkam w familoku i balkonu a tym bardziej tarasu brak. Pozdrawiam. Marcin

    • MaGda

      Nie kopci się jakoś szalenie drastycznie, ale zapach czuć intensywnie. Stąd o ile na balkonie spokojnie bym się odważyła (choć oczywiście zależy to jeszcze od sąsiadów), to już w domu raczej nie. Tak jak po smażeniu we frytownicy w domu masz dość długo wyczuwalny zapach smażenia, tak tu byłby zapach wędzenia.

  • Magda

    A czy można uwędzić białą kiełbasę i jak ?

  • Katarzyna

    Czy takie balkonowe wędzarki są wyposażone w termometr?

  • anna

    madziu a co mozna wedzic jeszcze w tej wedzarni np boczek?

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>