Dzisiaj pierniki i ciasta korzenne na święta… choć w sumie nie tylko;)
Zbliżają się święta, a w większości domów to oznacza jedno: korzenne zapachy, miód, cynamon, pierniki i ciasta, które często znikają szybciej niż się spodziewaliśmy. Smak i zapach zimowych świąt…
Brzmi dobrze? To serdecznie zapraszam.
Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej. Wypróbuj i podziel się Twoją opinią! A oto krótki filmik jak zrobić pierniki i ciasta korzenne na święta (5 szybkich, sprawdzonych przepisów):
Pierniki i ciasta korzenne na święta (5 szybkich, sprawdzonych przepisów)
Zapraszam na 5 sprawdzonych przepisów, z których korzystam od lat: szybkie pierniczki, super pyszną krajankę piernikową, ciastka z miodem i imbirem, jak i dwa proste ciasta korzenne.
Pierniki i ciasta korzenne –PIERNICZKI ŚWIĄTECZNE (SZYBKIE)
czas przygotowania: ok. 30 minut + 6-8 minut pieczenia (czas pieczenia 1 blachy, jeśli 4 tury, to 4 x 6-8 minut)
/proporcje na 3 blachy pierników + 1 blachę krajanki/
- 300 g płynnego miodu
- 120 g masła lub margaryny
- 600 g mąki orkiszowej lub pszennej
- 100 g cukru pudru
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ciemnego kakao
- 3-4 łyżki przyprawy korzennej
- 1 jajko
- do ozdobienia:
– dowolny lukier np. ten: https://skutecznie.tv/2012/06/lsniacy-i-gladki-lukier-waniliowy/
– roztopiona czekolada
– posypka, drobne kolorowe cukierki, itp.
–lub nic (bez dekoracji)
Do garnka wkładam masło i wlewam płynny miód. Włączam małe grzanie i co jakiś czas mieszam, aż masło całkowicie się rozpuści, a miód i masło połączą w jednolitą, płynną masę. Nie gotuję, tylko podgrzewam. Kiedy tłuszcz się rozpuści, zdejmuję garnek z ognia i odstawiam, żeby całość przestygła –ma być letnia, ale wciąż płynna.
Do miski wsypuję mąkę, cukier puder, sodę, sól, kakao oraz przyprawę korzenną. Mieszam –najlepiej trzepaczką, bo mąka od razu się spulchni.
Dolewam przestudzony miód z masłem, wbijam jajko i wyrabiam –z pomocą miksera lub ręcznie (wtedy najpierw łyżką, aż składniki z grubsza się połączą, a potem już na stolnicy). Ja zazwyczaj korzystam z miksera, bo szybciej i dokładniej. Wyrobione ciasto powinno być miękkie i dość elastyczne.
Stolnicę podsypuję mąką, mąką posypuję też wałek. Ciasto dzielę na kilka części. Każdą porcję wałkuję na grubość około 5 mm. Wykrawam pierniczki i układam je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając odstępy, bo w piekarniku urosną.
Skrawków po wykrawaniu nie wyrzucam. Można je ponownie zagnieść i rozwałkować albo pokroić lub porwać na mniejsze kawałki i odłożyć na bok –w ostatniej turze piekę z nich piernikową „krajankę”. Całość idzie bardzo sprawnie, finalnie uzyskuję 3 blachy pierniczków i 4-tą blachę krajanki.
Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę krótko, bo zaledwie kilka minut (funkcja góra-dół, bez termoobiegu). Ja moim daję od 6 do 8 minut, w zależności od wielkości (im mniejsze, tym krócej się pieką). I warto trzymać się tych czasów, bo pieczone dłużej są przesuszone i twarde.
Krajankę też piekę kilka minut, porównywalnie z piernikami, bo jest jej relatywnie więcej i kawałki są zlepione. Podczas pieczenia rośnie, więc kawałki się pozlepiają. Zaraz po wyjęciu kroję ją zatem na mniejsze kawałki, póki jeszcze miękka i ciepła lub czekam aż ostygnie i wtedy łamię na mniejsze.
Dopiero kiedy ostygną, dekoruję lukrem, roztopioną czekoladą lub zostawiam bez żadnych ozdób
–bo takie też świetnie smakują. Gotowe przekładam do puszek lub szczelnych pojemników. Już następnego dnia są przyjemnie miękkie, a po kilku dniach – idealne. Jak wiodąc, można je piec nawet na ostatnią chwilę. To bardzo dobry przepis dla zapominalskich lub dla osób, którym nagle zniknęły z puszek wszystkie pierniczki, bo czasem i tak bywa… 😉
Pierniki i ciasta korzenne –KRAJANKA PIERNIKOWA
czas przygotowania: 15 minut +czas pieczenia: ok. 15 minut na blachę (można piec wszystkie naraz)
/proporcje na 35-40 ciastek/
- 500 g mąki orkiszowej lub pszennej (może być pełnoziarnista)
- 1/2 szklanki drobnego cukru
- 2 łyżki przyprawy do pierników
- 1-2 łyżki ciemnego mocnego kakao
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 25 g masła
- 250 g płynnego miodu
- 1 duże lub 2 małe jajka (w całości)
- szczypta soli
lukier
- 150 g kryształu
- 1/4 szklanki zimnej wody
- 3-4 krople ekstraktu migdałowego
Do zwilżonego wodą garnka wkładam masło i roztapiam, ale nie zagotowuję. Dolewam płynny miód i starannie mieszam, rozprowadzając masło w miodzie. Odstawiam na bok.
Do misy miksera wsypuję mąkę, cukier, przyprawę do piernika, kakao, sodę oczyszczoną i szczyptę soli. Mieszam trzepaczką, żeby wszystko dobrze się połączyło, a mąka spulchniła. Dolewam miód z masłem. Jajko wbijam do miski, rozkłócam widelcem, łącząc żółtko z białkiem i dodaję do mąki. I wyrabiam: robotem z hakiem albo ręcznie, aż powstanie zwarte, spójne ciasto, które po zgnieceniu dłonią trzyma formę. Takie ciasto przykrywam i odstawiam w chłodne miejsce na kilka godzin, a najlepiej na noc. Ten odpoczynek sprawia, że ciasto lepiej się formuje i piecze.
Po tym czasie rozgrzewam piekarnik do 180 st.C, grzanie góra-dół. Blachę wykładam papierem lub matą do pieczenia.
Odrywam kawałki ciasta i formuję z nich wałeczki mniej więcej na grubość palca, mocno dociskając, żeby trzymały formę. Powtarzam z kolejnymi porcjami ciasta. Gotowe wałeczki układam na blasze –albo natłuszczonej, albo wyłożonej matą do pieczenia. WAŻNE: w tym przepisie nie należy używać mąki ani przy formowaniu wałków, ani do podsypania blachy.
Układam wałki na blasze, zostawiając odstępy –ciasto trochę urośnie, ale nawet jeśli się złączy, i tak później będę wszystko kroić.
Piekę w 180 st.C na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 15 minut. Góra wałków nie może być spieczona, powinny być raczej miękkie (krajanka stwardnieje podczas stygnięcia).
Upieczone wyjmuję i zostawiam na kilka minut, żeby ciasto przestygło na tyle, żeby dało się kroić, ale wciąż było ciepłe. Ostrym nożem kroję wałki po skosie, jak kopytka, na małe kawałki –raczej kroję niż dociskam, żeby nie posklejać brzegów. Układam je z powrotem na blasze i zostawiam, żeby wystygły.
Teraz lukier –jest robiony z syropu cukrowego i daje charakterystyczną, delikatnie chrupiącą glazurę. Do garnka wsypuję cukier, zalewam wodą, przykrywam i czekam, aż się rozpuści. Potem zdejmuję pokrywkę i gotuję syrop kilka minut, aż zacznie lekko gęstnieć. Sprawdzam konsystencję tak jak robiła to babcia: nabieram odrobinę na łyżkę, pozwalam mu spłynąć i patrzę, czy tworzy się delikatna „nitka”. Kiedy jest gotowy, dolewam łyżeczkę zimnej wody, szybko mieszam i chwilę studzę, po czym dodaję ekstrakt migdałowy. Mieszam, aż lukier stanie się lekko mleczny.
Teraz działam szybko: do dużej miski wkładam porcję krajanki, polewam ją gorącym lukrem i delikatnie mieszam, żeby każdy kawałek był osnuty glazurą. Rozkładam na blasze, żeby lukier zastygł. Jeśli piekę większą ilość, lukier robię w 2-3 partiach, żeby zawsze był świeży i płynny.
Gotową, polukrowaną krajankę przekładam do puszki lub szczelnego pojemnika. Może leżeć naprawdę długo i świetnie smakuje nawet kilka tygodni po upieczeniu –to jeden z tych wypieków, które zwykle robię z wyprzedzeniem. I dobrze chowam;)
Pierniki i ciasta korzenne –CIASTKA IMBIROWE Z MIODEM
czas przygotowania: ok. 10 minut + czas pieczenia (12-15 minut na blachę)
/proporcje na ok. 50 ciastek/
- 250 g mąki pszennej lub orkiszowej
- 150 g cukru pudru
- 1/2 łyżeczki sody
- 4 łyżeczki imbiru w proszku
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka przyprawy korzennej
- solidna szczypta soli
- 100 g miękkiego masła
- 2 całe jajka
- 2-3 łyżki miodu
Do miski wsypuję mąkę, cukier, sodę oraz przyprawy tj. imbir, cynamon, przyprawę korzenną oraz solidną szczyptę soli. Starannie mieszam, rozprowadzając wszystkie dodatki w mące.
Do osobnej miski wbijam jajka, dodaję miód i starannie mieszam. Dosypuję mieszankę mąki z przyprawami, dodaję miękkie masło i zagniatam na spójne ciasto ––ręcznie lub mikserem. Ciasto jest na tyle miękkie, że można je formować ręcznie lub wyciskać maszynką do ciastek lub dużą szprycą.
Piekarnik rozgrzewam do 170 st.C. Blachę wykładam papierem do pieczenia. I formuję ciastka. można:
– nabierać np. łyżeczką małą porcję ciasta i zwilżonymi w wodzie dłońmi formować kulki, spłaszczać i układać na blasze lub
– przełożyć ciasto do maszynki do wyciskania ciastek lub do szpryca bądź rękawa i wyciskać małymi porcjami na blachę.
Ciastka rosną, więc te porcje nie za duże i układam je, zachowując dość spore odstępy.
Z tej ilości ciasta mam zwykle 3 blachy, przy prezentowanej dziś wielkości ciastek około 50 sztuk.
Wstawiam do rozgrzanego do gorącego piekarnika i piekę w 170 st.C na drugiej półce od dołu w funkcji grzanie góra-dół przez 12-15 minut –aż się zrumienią. Krócej pieczone są bardziej miękkie, dłużej –wyraźnie chrupiące.
Upieczone zostawiam do ostygnięcia i gotowe.
Można podawać –smakują super: lekko ostre, lekko miodowe, przyjemnie maślane i jest to naprawdę ciekawy i bardzo przyjemny smak. Przechowuję szczelnie zamknięte w pudełku i znikają bardzo szybko. Rewelacyjne do kawy lub zimowej herbaty.
Pierniki i ciasta korzenne –CIASTO KAWOWO-KORZENNE Z MIODEM I ORZECHAMI
czas przygotowania: 10-15 minut + 50 minut pieczenia
/proporcje na blaszkę z kominkiem o średnicy ok. 24 cm lub keksówkę 25 cm x 11,5 cm/
info: składniki odmierzam szklanką o poj. 250 ml
- 1 szklanka zaparzonej mocnej kawy ostudzonej, bez fusów
- 4-6 łyżek prawdziwego miodu
- 2 duże jajka
- 3/4 szklanki cukru (biały, brązowy)
- 4 łyżki oleju
- 2 szklanki mąki pełnoziarnistej pszennej lub orkiszowej typ 700
- 1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżeczki przyprawy korzennej
- 1 szklanka ulubionych orzechów
- do dekoracji po upieczeniu –wg uznania:
– nic (zostawiam ciasto bez żadnych ozdób i dodatków)
– lukier (np. ten: lukier waniliowy)
– roztopiona biała, mleczna lub gorzka czekolada (wymieszana z kawą lub posypana kawą)
– cukier puder, do przyprószenia po ostygnięciu, można wymieszać z cynamonem, kawą
Zaparzam kawę i zostawiam do przestygnięcia –ma być letnia. Blachę wykładam papierem lub natłuszczam masłem i przyprószam mąką. Odmierzam i siekam orzechy.
Do letniej już kawy dodaję miód i rozpuszczam. Do miski przesiewam mąkę z sodą, dodaję przyprawę do piernika albo sam cynamon, jeśli chcę bardziej „kawowy” niż „piernikowy” efekt. Mieszam suche składniki. W drugiej misce ubijam jajka z cukrem –miksuję, aż masa wyraźnie pojaśnieje i zwiększy objętość. Wtedy dolewam olej oraz letnią kawę z miodem i krótko miksuję, aż składniki się połączą.
Dosypuję mąkę z przyprawami. Mieszam bardzo delikatnie, najlepiej szpatułką, od dna do góry lub na najniższych obrotach miksera –krótko i z wyczuciem: im krócej mieszane, tym pulchniejsze po upieczeniu. Na koniec dodaję posiekane orzechy i znów tylko krótko mieszam, żeby równomiernie rozprowadzić je w cieście.
Całość przelewam do przygotowanej formy. Wstawiam do rozgrzanego do 180 st. C piekarnika i piekę w funkcji grzanie góra-dół przez około 50 minut, a tak naprawdę do tzw. suchego patyczka. Jeśli widzę, że wierzch za szybko się rumieni, zmniejszam temperaturę do 170 st.C i wydłużam czas pieczenia o kilka–kilkanaście minut, w zależności od piekarnika i kształtu formy.
Upieczone wyjmuję, zostawiam na kilka minut w formie, a potem delikatnie wyjmuję na kratkę i zostawiam do całkowitego wystygnięcia. Wtedy można je przyprószyć cukrem pudrem (często mieszam go z odrobiną cynamonu) albo polać lukrem czy czekoladą. To ciasto długo pozostaje wilgotne i świetnie znosi mrożenie –można je zamrozić w całości lub w plastrach, a potem tylko wyjąć, rozmrozić i podać jak świeże.
Pierniki i ciasta korzenne –NAJLEPSZY PIERNIK GRYCZANY (BEZ PSZENICY)
czas przygotowania: 15-20 minut + ok. 50 minut pieczenia
/proporcje na keksówkę 28×10 cm/
- 130 g masła
- 3/4 szklanki brązowego cukru (może być zwykły)
- 3 łyżki ciemnego mocnego kakao
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 i 1/2 łyżki przyprawy korzennej
- 5 łyżek płynnego miodu
- 500 g mąki gryczanej (zblendowana na mąkę kasza gryczana, ważne: jasna niepalona)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 łyżeczki sody
- 1 szklanka (250 ml) mleka
+opcjonalnie kolejne 1/4 szklanki, gdyby ciasto było za gęste
- opcjonalnie –do dekoracji ciasta:
– pomijam, bo to ciasto najlepiej smakuje nam bez dekoracji i polew
– roztopiona czekolada lub ulubiona polewa czekoladowa
– lukier klasyczny lub np. pomarańczowy (sok z pomarańczy + cukier puder) lub jogurtowy (jogurt + cukier puder)
– cukier puder do posypania (sam lub wymieszany z kakao i/lub cynamonem)
Z doświadczenia wiem, że ukradkiem podjadają go także osoby bez takich restrykcji;) To pyszne ciasto na mące gryczanej, a właściwie na jasno-niepalonej kaszy gryczanej zmielonej na mąkę. Zaczynam właśnie od niej: suchą kaszę wsypuję do blendera i mielę na drobno. Jeśli blender jest słabszy, robię to partiami i robię przerwy, żeby go nie przegrzać.
Do zwilżonego wodą garnka wkładam masło i wsypuję cukier. Podgrzewam na małym ogniu, mieszając, aż masło się roztopi, a cukier zacznie się rozpuszczać. Zdejmuję garnek z ognia i zostawiam, żeby masa przestygła do letniej temperatury –nie ma być gorąca. Do przestudzonej dodaję kakao, sól, cynamon, przyprawę do piernika i miód. Starannie mieszam…
Dosypuję zmieloną na mąkę kaszę gryczaną, proszek do pieczenia i sodę, dolewam mleko (najpierw 1 szklanka)… I miksuję 2-3 minuty na gęste jednolite ciasto, jeśli za gęste, to pod koniec dolewam odrobinę mleka.
Keksówkę wykładam papierem do pieczenia, przelewam do niej ciasto, wyrównuję.
Wstawiam do gorącego piekarnika. Piekę w 180 st. C na drugiej półce od dołu, w funkcji grzanie góra-dół przez ok. 50 minut lub aż ciasto będzie gotowe, a wbity w nie pod koniec patyczek po wyjęciu suchy. Czas pieczenia zależy od piekarnika, więc trzeba obserwować –ja mojemu piernikowi daję zwykle 55 minut.
Upieczony wyjmuję, zostawiam na 5 minut, po czym delikatnie za końce papieru wyjmuję z blaszki i zostawiam na raszce do całkowitego ostygnięcia (rozchylam delikatnie papier, by ciasto stygnąc lekko odparowało).
Ten akurat piernik najbardziej chyba lubimy bez żadnych polew –po prostu kroję i podaję. Ale oczywiście można go polukrować, polać czekoladą czy posypać cukrem pudrem z dodatkiem kakao lub cynamonu.
Długo zachowuje świeżość, można go upiec np. kilka dni wcześniej, a przed świętami tylko dowolnie udekorować. Bardzo dobrze się mrozi (w całości lub w plastrach), a po rozmrożeniu smakuje jak świeżo upieczony.
Mam nadzieję, że przepisy się przydadzą. Daj znać, który zrobisz jako pierwszy, a jeśli lubisz domowe wypieki, zerknij na ►Proste ciasto piernikowe z kremem twarogowym lub na ►Kostka piernikowa.
Smacznego!
…albo na domowe serniki! Bo domowy sernik ma w sobie coś serio wyjątkowego, prawda? 😊
Zwykle kojarzy się z ciepłem, bliskością i chwilą przyjemności. Często myślimy, że jego przygotowanie musi być czasochłonne i skomplikowane. A to nieprawda. Sernik może być prosty, szybki i… zawsze wychodzić.
Zebrałam w jednym miejscu 20 naszych sprawdzonych przepisów. Są wśród nich klasyki, serniki bez pieczenia i takie w wersji niskowęglowodanowej. Wszystkie z prostych składników, które kupisz w pobliskim markecie.
Nie chodzi o to, by mieć setki receptur, które tylko pięknie wyglądają na zdjęciach. Tak naprawdę wystarczy kilka rzeczywiście sprawdzonych –takich, po które sięga się z radością, bo wiadomo, że wyjdą i wywołają efekt „wow”.
I właśnie takie znajdziesz w eBooku „Proste domowe serniki”, do którego link wstawiam poniżej (↓KLIK W FOTĘ) –zapraszam: zerknij, jeśli to temat także dla Ciebie.
Może to będzie Twój sposób, by częściej cieszyć się domowym sernikiem, bez stresu i zbędnego kombinowania. Ja jestem przekonana, że tak, ale nie namawiam:) Po prostu sprawdź i sam/a oceń. Zapraszam –sięgnij po eBooka, wybierz jeden z serników i przekonaj się czy w Twoim domu zadziała to tak doskonale jak u nas. Bo może być pysznie i prosto. (Czego Ci gorąco życzę.)
:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!










Skomentuj