Witaj w mojej kuchni:)

Przepisy sezonowe

Playlista z przepisami:
- Przepisy z dynią |KLIK:)
- Przepisy z cukinią |KLIK:)
- Grill&Barbecue |KLIK:)
- Jednogarnkowe |KLIK:)

Na co masz ochotę?

Masz ochotę na jakieś danie? Nie możesz go tu znaleźć?

KLIKNIJ i wpisz je na Listę Życzeń!

Zerknę na przepisy…

Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

Mięciutkie płaty makaronu przełożone warstwami sera i sosów: mięsnym o zdecydowanym smaku oraz beszamelowym o pomidorowo-ziołowej nucie, a całość pod serową czapeczką z mozzarelli…

Przepyszna. Wprawdzie -jak to lasagne- wysoce kaloryczna, ale jakże smaczna:) A szczególnie teraz, w te mroźne dni, gdy organizm podświadomie woła o więcej energii. Czy mu jej dostarczymy akurat w postaci lasagne to już inna sprawa, ale coś w tym jednak jest, że zimą smakuje o wiele lepiej. Przynajmniej w moim przypadku:)

Smaczna to jedno, a podchodząc do tematu od strony praktycznej, to i owszem, jest praktyczna:) Można za jednym zamachem zrobić smakowity obiad dla wielu osób, a pracy tylko tyle, co przy zrobieniu sosów (wskazówka: sos mięsny można przygotować wcześniej:)) oraz zbudowaniu lasagne. Płatów makaronowych uprzednio nie obgotowuję, tylko układam surowe. Resztę zrobią wilgotne sosy oraz wysoka temperatura -makaron przepięknie wchłonie ich wilgoć i smaki (!), stając się tym samym smaczniejszym:) No i cóż… polecam, i to niezwykle gorąco!

:: A następnego dnia, zapakowaną w pojemniczek z pokrywką, porcję lasagne można zabrać do pracy zamiast tradycyjnej kanapki (oczywiście, jeśli mamy tam możliwość podgrzania:)).

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam lasagne -mięsną, z sosem bolońskim. Zapraszam do obejrzenia!

Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

czas przygotowania: do 90 minut (z czego 40 minut to czas pieczenia)

SKŁADNIKI:

  • płaty makaronu lasagne
    ich ilość zależy od naczynia, w jakim będzie pieczona, ale 1 opakowanie (500g) standardowo wystarcza i to nawet z nawiązką
  • 350 g żółtego sera (często biorę mieszankę różnych serów)
  • opcjonalnie: kulka sera mozzarella (do skrojenia w plastry na wierzch dania)

sos mięsny:

  • 3 cebule
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki ziół (ja biorę przyprawę włoską)
  • 1/2 łyżeczki czerwonej papryki
  • szczypta soli
  • 500 g mięsa mielonego (ja biorę wołowe)
  • 1 papryka (ja zazwyczaj biorę mix papryk tj. 1/2 czerwonej i 1/2 żółtej)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka siekanych pomidorów
  • 3/4 tejże puszki wody (uzupełniam wodą oczywiście po dodaniu pomidorów do sosu:))
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżeczka przyprawy włoskiej
  • 1 płaska łyżeczka czerwonej papryki

sos beszamelowy:

  • 1/2 kostki masła
  • 100 g mąki
  • 4 szklanki mleka (część mleka np. 1 szklankę można zastąpić „wodą pomidorową” z sosu mięsnego)
  • gałka muszkatołowa i biały pieprz do smaku
  • opcjonalnie, jeśli lubimy: zioła np. przyprawę włoską

Zaczynam od przygotowania sosu mięsnego: cebule obieram i kroję w kostkę.

Na głębokiej patelni rozgrzewam oliwę, dodaję zioła, paprykę i odrobinę soli, chwilkę podsmażam i kiedy przyprawy zaczynają pachnieć (uwaga, by się nie spaliły!), szybko dodaję cebulę i podprażam chwilę na małym ogniu, aż straci swoją surowość. Dodaję mięso mielone, rozdrabniam i mieszam z cebulą. Duszę chwilę pod przykryciem, a w tym czasie obieram paprykę, usuwam gniazdka nasienne i kroję ją w drobne paseczki. Pokrojoną paprykę dodaję do mięsa, przeciskam przez praskę czosnek, zalewam pomidorami z puszki. Puszkę po pomidorach uzupełniam wodą do 3/4 wysokości i większość z niej dolewam do sosu, a część zostawiam na później. Całość dokładnie mieszam i duszę na małym ogniu przez jakieś 20 minut. W tym czasie przygotowuję ser i sos beszamelowy.

Żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach, odstawiam na bok i przykrywam, aby nie zaschnął.

W garnku topię pół kostki masła, do już roztopionego dodaję mąkę i zasmażam na jasną, gładką zasmażkę, cały czas mieszając. Zalewam zimnym mlekiem (ważne: zalewany zimnym, sos ogrzewa się stopniowo i wówczas mam czas na szybkie rozmieszanie grudek, as sos jest gładki i aksamitny). Część mleka można zastąpić wodą z sosu mięsnego, ale łącznie na tę ilość mąki trzeba dać litr płynu. Dodaję mieloną gałkę muszkatołową oraz zioła, zagotowuję i odstawiam na bok, gdzie czeka na swoją kolej.

Doprawiam do smaku sos mięsny: ja dodaję koncentrat pomidorowy, sól, przyprawę włoską i czerwoną paprykę w proszku. Dokładnie mieszam i wyłączam grzanie.

Nagrzewam piekarnik do 220 st.C i w czasie, gdy się nagrzewa „buduję” lasagne. W zależności od naczynia, w którym będzie pieczona, można zrobić wąską i wysoką, składającą się z wielu warstw (np. w keksówce) lub szeroką i niską, składającą się z 2-3 warstw (np. w zwykłej blaszce do pieczenia lub w większym naczyniu żaroodpornym). Ja robię ten drugi wariant, bo tak nam się ją łatwiej spożywa:)

Blachę do pieczenia lub naczynie żaroodporne lekko natłuszczam (można pominąć, ja to robię, bo mam wrażenie, że łatwiej później wyjąć lasagne po upieczeniu). Na dno wylewam cienką warstwę sosu beszamelowego, na nim układam płaty lasagne, smaruję je warstwą sosu mięsnego, posypuję tartym żółtym serem i ponownie beszamel, lasagne, ser i tak aż do wykończenia składników. Ostatnią warstwą powinna być warstwa sosu mięsnego i beszamelu, który przyprószam ostatnią warstwą żółtego sera. Ja między poszczególne warstwy lasagne daję zwykły żółty ser, bo nie lubię w środku mozzarelli, a mozzarellę daję na wierzch dania –ładnie się zapiecze i serowa czapeczka w lasagne ma taką konsystencję jak lubię:)

Płatów lasagne NIE obgotowuję, tylko układam surowe. Jeśli nie żałuję sosu beszamelowego, a sos mięsny jest dobrze wilgotny, to makaron ładnie je w siebie wchłonie i nie tylko stanie się cudownie mięciutki (bez obgotowywania), ale przede wszystkim smaczniejszy. Na koniec podlewam lasagne przy brzegach wodą, która została mi w puszce po pomidorach, co dodatkowo pomoże makaronowi ładnie zmięknąć:)

Górną warstwę sera dla smaku i koloru przyprószam ziołami i czerwoną papryką.

Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w 220 st. C przez ok. 40 minut. Gdyby górna warstwa sera zbyt mocno się zrumieniła można blachę w trakcie pieczenia przykryć folią aluminiową.

Po upieczeniu wyjmuję z piekarnika, zostawiam na 10-15 minut do „stężenia” i dopiero wówczas dzielę na porcje i wykładam na wygrzane talerze. Podaję z jakąś prostą sałatką (np. sałatą lodową ze spienionym jogurtem i ziołami lub jakąś sałatką w stylu włoskim).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

108 komentarzy Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

Skomentuj

Możesz korzystać z tych tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>