Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

z 111 komentarzy
Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

Mięciutkie płaty makaronu przełożone warstwami sera i sosów: mięsnym o zdecydowanym smaku oraz beszamelowym o pomidorowo-ziołowej nucie, a całość pod serową czapeczką z mozzarelli…

Przepyszna. Wprawdzie -jak to lasagne- wysoce kaloryczna, ale jakże smaczna:) A szczególnie teraz, w te mroźne dni, gdy organizm podświadomie woła o więcej energii. Czy mu jej dostarczymy akurat w postaci lasagne to już inna sprawa, ale coś w tym jednak jest, że zimą smakuje o wiele lepiej. Przynajmniej w moim przypadku:)

Smaczna to jedno, a podchodząc do tematu od strony praktycznej, to i owszem, jest praktyczna:) Można za jednym zamachem zrobić smakowity obiad dla wielu osób, a pracy tylko tyle, co przy zrobieniu sosów (wskazówka: sos mięsny można przygotować wcześniej:)) oraz zbudowaniu lasagne. Płatów makaronowych uprzednio nie obgotowuję, tylko układam surowe. Resztę zrobią wilgotne sosy oraz wysoka temperatura -makaron przepięknie wchłonie ich wilgoć i smaki (!), stając się tym samym smaczniejszym:) No i cóż… polecam, i to niezwykle gorąco!

:: A następnego dnia, zapakowaną w pojemniczek z pokrywką, porcję lasagne można zabrać do pracy zamiast tradycyjnej kanapki (oczywiście, jeśli mamy tam możliwość podgrzania:)).

Składniki oraz szczegółowy przepis podaję poniżej:) Wypróbuj i podziel się Twoją opinią!
A oto filmik jak przygotowałam lasagne -mięsną, z sosem bolońskim. Zapraszam do obejrzenia!

Lasagne -mięsna, z sosem bolońskim

czas przygotowania: do 90 minut (z czego 40 minut to czas pieczenia)

SKŁADNIKI:

  • płaty makaronu lasagne
    ich ilość zależy od naczynia, w jakim będzie pieczona, ale 1 opakowanie (500g) standardowo wystarcza i to nawet z nawiązką
  • 350 g żółtego sera (często biorę mieszankę różnych serów)
  • opcjonalnie: kulka sera mozzarella (do skrojenia w plastry na wierzch dania)

sos mięsny:

  • 3 cebule
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki ziół (ja biorę przyprawę włoską)
  • 1/2 łyżeczki czerwonej papryki
  • szczypta soli
  • 500 g mięsa mielonego (ja biorę wołowe)
  • 1 papryka (ja zazwyczaj biorę mix papryk tj. 1/2 czerwonej i 1/2 żółtej)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka siekanych pomidorów
  • 3/4 tejże puszki wody (uzupełniam wodą oczywiście po dodaniu pomidorów do sosu:))
  • 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 płaska łyżeczka przyprawy włoskiej
  • 1 płaska łyżeczka czerwonej papryki

sos beszamelowy:

  • 1/2 kostki masła
  • 100 g mąki
  • 4 szklanki mleka (część mleka np. 1 szklankę można zastąpić „wodą pomidorową” z sosu mięsnego)
  • gałka muszkatołowa i biały pieprz do smaku
  • opcjonalnie, jeśli lubimy: zioła np. przyprawę włoską

Zaczynam od przygotowania sosu mięsnego: cebule obieram i kroję w kostkę.

Na głębokiej patelni rozgrzewam oliwę, dodaję zioła, paprykę i odrobinę soli, chwilkę podsmażam i kiedy przyprawy zaczynają pachnieć (uwaga, by się nie spaliły!), szybko dodaję cebulę i podprażam chwilę na małym ogniu, aż straci swoją surowość. Dodaję mięso mielone, rozdrabniam i mieszam z cebulą. Duszę chwilę pod przykryciem, a w tym czasie obieram paprykę, usuwam gniazdka nasienne i kroję ją w drobne paseczki. Pokrojoną paprykę dodaję do mięsa, przeciskam przez praskę czosnek, zalewam pomidorami z puszki. Puszkę po pomidorach uzupełniam wodą do 3/4 wysokości i większość z niej dolewam do sosu, a część zostawiam na później. Całość dokładnie mieszam i duszę na małym ogniu przez jakieś 20 minut. W tym czasie przygotowuję ser i sos beszamelowy.

Żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach, odstawiam na bok i przykrywam, aby nie zaschnął.

W garnku topię pół kostki masła, do już roztopionego dodaję mąkę i zasmażam na jasną, gładką zasmażkę, cały czas mieszając. Zalewam zimnym mlekiem (ważne: zalewany zimnym, sos ogrzewa się stopniowo i wówczas mam czas na szybkie rozmieszanie grudek, as sos jest gładki i aksamitny). Część mleka można zastąpić wodą z sosu mięsnego, ale łącznie na tę ilość mąki trzeba dać litr płynu. Dodaję mieloną gałkę muszkatołową oraz zioła, zagotowuję i odstawiam na bok, gdzie czeka na swoją kolej.

Doprawiam do smaku sos mięsny: ja dodaję koncentrat pomidorowy, sól, przyprawę włoską i czerwoną paprykę w proszku. Dokładnie mieszam i wyłączam grzanie.

Nagrzewam piekarnik do 220 st.C i w czasie, gdy się nagrzewa „buduję” lasagne. W zależności od naczynia, w którym będzie pieczona, można zrobić wąską i wysoką, składającą się z wielu warstw (np. w keksówce) lub szeroką i niską, składającą się z 2-3 warstw (np. w zwykłej blaszce do pieczenia lub w większym naczyniu żaroodpornym). Ja robię ten drugi wariant, bo tak nam się ją łatwiej spożywa:)

Blachę do pieczenia lub naczynie żaroodporne lekko natłuszczam (można pominąć, ja to robię, bo mam wrażenie, że łatwiej później wyjąć lasagne po upieczeniu). Na dno wylewam cienką warstwę sosu beszamelowego, na nim układam płaty lasagne, smaruję je warstwą sosu mięsnego, posypuję tartym żółtym serem i ponownie beszamel, lasagne, ser i tak aż do wykończenia składników. Ostatnią warstwą powinna być warstwa sosu mięsnego i beszamelu, który przyprószam ostatnią warstwą żółtego sera. Ja między poszczególne warstwy lasagne daję zwykły żółty ser, bo nie lubię w środku mozzarelli, a mozzarellę daję na wierzch dania –ładnie się zapiecze i serowa czapeczka w lasagne ma taką konsystencję jak lubię:)

Płatów lasagne NIE obgotowuję, tylko układam surowe. Jeśli nie żałuję sosu beszamelowego, a sos mięsny jest dobrze wilgotny, to makaron ładnie je w siebie wchłonie i nie tylko stanie się cudownie mięciutki (bez obgotowywania), ale przede wszystkim smaczniejszy. Na koniec podlewam lasagne przy brzegach wodą, która została mi w puszce po pomidorach, co dodatkowo pomoże makaronowi ładnie zmięknąć:)

Górną warstwę sera dla smaku i koloru przyprószam ziołami i czerwoną papryką.

Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę na drugiej półce od dołu w 220 st. C przez ok. 40 minut. Gdyby górna warstwa sera zbyt mocno się zrumieniła można blachę w trakcie pieczenia przykryć folią aluminiową.

Po upieczeniu wyjmuję z piekarnika, zostawiam na 10-15 minut do „stężenia” i dopiero wówczas dzielę na porcje i wykładam na wygrzane talerze. Podaję z jakąś prostą sałatką (np. sałatą lodową ze spienionym jogurtem i ziołami lub jakąś sałatką w stylu włoskim).

Smacznego:)

:: Spróbujesz? A może już po wszystkim i zajadasz się… ze smakiem:)?
Wyślij link do przepisu znajomym i/lub wpisz kilka słów w Komentarzach, dzieląc się Twoją opinią -dziękuję!

Jak zrobisz, proszę, oznacz danie tagiem #skutecznietv na INSTAGRAMIE! Chętnie na nie zerknę:)

Zobacz też



Skomentuj

111 komentarzy

  1. Sylwia
    | Odpowiedz

    Przepyszna tylko bardziej doprawiamy, sos na ostro

  2. Justyna
    | Odpowiedz

    Polecam

  3. Justyna
    | Odpowiedz

    Petarda

  4. Aleksandra
    | Odpowiedz

    Uwielbiam Pani przepisy, są bardzo dokładnie opisane krok po kroku co trzeba robić. Lasagne wg tego przepisu jest przepyszne

  5. Krzysztof
    | Odpowiedz

    Sos beszamelowy bez cytryny jest lepszy do lazanii niż ten w wersji z cytryną?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Dobrze sprawdzi się jeden i drugi, więc tak naprawdę: jak wolisz.

  6. Aga
    | Odpowiedz

    witam
    czy lasagne , piecze pani z termoobiegiem czy bez ?
    pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Odpisałam już na FB, ale tu też odpowiem, bo może komuś jeszcze się przyda. Raczej bez termoobiegu, ew. pod koniec włączam, jeśli sytuacja tego wymaga:) Również pozdrawiam

  7. Ilona
    | Odpowiedz

    Robiłam ją pierwszy raz, wyszła znakomicie 🙂 Rodzina twierdzi, że lasagne z Pani przepisu jet dużo lepsza niż podają w restauracjach 🙂 Pani przepisy i sposób ich przekazywania jest fantastyczny 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  8. Kasia
    | Odpowiedz

    Lazania jest pyszna! Jeśli mamy ochotę właśnie na to danie to zawsze korzystamy tylko z Pani przepisu:-) dziękuję

  9. alicja
    | Odpowiedz

    Pani Magdo bardzo lubię Pani przepisy i często z nich korzystam.Dziękuję i pozdrawiam. koralcia

  10. Sylwia
    | Odpowiedz

    Pani przepisy są rewelacyjne i co najważniejsze zawsze wychodzą. Dziś robiłam lasagne i wyszła pyszna lepsza niż we włoskiej restauracji

  11. Marta
    | Odpowiedz

    Zastanawia mnie ten końcowy etap (Po upieczeniu wyjmuję z piekarnika, zostawiam na 10-15 minut do „stężenia”.) Czy po tym czasie całość nie ostygnie za bardzo? Sądziłam, że najlepiej podać gorącą…

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Absolutnie nie ma prawa wystygnąć (no chyba, że potrzymamy ją na mrozie;)). Szczelnie ułożone i zapieczone warstwy skutecznie chronią przed całkowitym wystygnięciem, a po 5-10 minutach kroi się zdecydowanie łatwiej (wg mnie), a lazania nadal jest gorąca.

  12. czeslaw
    | Odpowiedz

    zamiast papryki można dac marchewke i seler naciowy

  13. Marta
    | Odpowiedz

    Dzień dobry, mam pytanie, czy mogę lasagne zbudować np. ok 10 rano i włączyć do pieczenia dopiero ok 15?

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Przypuszczam, że można (do czasu pieczenia przechować oczywiście pod przykryciem w lodówce), ale przyznam szczerze, że tak nie próbowałam, bo ja zwykle w takim przypadku piekę od razu, a potem podgrzewam. Nie wiem czy to typowe, ale wg nas podgrzewana jest nawet lepsza, no i na pewno lepiej się kroi;)

    • Kasia
      | Odpowiedz

      Potwierdzam, że można – ja najczęściej robię tę lasagne wieczorem jednego dnia, a pieczona jest w dniu następnym. 🙂

  14. Jacek
    | Odpowiedz

    Gęsta mąka z masłem, to zdecydowanie NIE sos beszamelowy…

    • Michał
      | Odpowiedz

      Jak nie to to co ?
      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Beszamel
      Pani Magda ma najlepsze przepisy, może czasami odchodzą w wykonaniu od kanonu, ale przynajmniej jest “po domowemu”
      Lasagne wg tego przepisu przepyszna.

  15. Karolina
    | Odpowiedz

    Witam. Po komentarzach i filmiku mam ogromną chęć ją przygotować dla męża jednak ostatnio nie smakuje mu papryka w potrawach i źle się po niej czuje(w gulaszach, leczo, sosach) dlatego boję się, że skończy się na niestrawności. Można paprykę czymś zastąpić? Bardzo będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Można ją po prostu pominąć, ew. zastąpić innym ulubionym warzywem:)

  16. Aneta
    | Odpowiedz

    świetny przepis zawsze wychodzi, korzystam z pani blogu od 3 lat rewelacyjne przepisy!! pozdrawiam

  17. iza
    | Odpowiedz

    Przepyszna,polecam bez wahania:)

  18. KasiaP
    | Odpowiedz

    Kolejny udany przepis – goście nie mogli się nachwalić i brali przepis ;o)

  19. Magda
    | Odpowiedz

    Witam pani Magdo mam pytanie
    piekarnik ustawic na grzanie gora dol czy termoobieg do lazani??
    Pozdrawiam

    • MaGda
      | Odpowiedz

      Zazwyczaj piekę góra-dół.

  20. Jadwiga
    | Odpowiedz

    Właśnie ją dzisiaj zrobiłam.Dodałam parę pieczarek.Jest pyszna!!Kiedy pytam syna co robimy na obiad mówi-“gotuj skutecznie” :))

    • MaGda
      | Odpowiedz

      :):):)

  21. Mateusz
    | Odpowiedz

    Witam Pani Magdo! Przymierzam się do zrobienia lasagne według Pani przepisu na jutrzejszy obiad, ale moim domownicy chcą żebym dodał jeszcze szpinak(mrożony). Proszę o radę jak go najlepiej przygotować do takiej lasagne i czy dodawać go jako osobną warstwę czy np. na mięso?

  22. ruda
    | Odpowiedz

    Pysznie i.. cudownie! Bo już nigdy nie kupię sosu ze słoika – teraz rewelacyjny robię sama

  23. Agata
    | Odpowiedz

    Świetny przepis! Przepyszne danie!
    Właśnie jestem po pysznej kolacji, na którą przygotowałam tą lasagne. Cała rodzina była zachwycona wyglądem, zapachem i oczywiście smakiem tego dania.
    Już nie mogą sie doczekać kiedy kolejny raz ją przygotuję.
    Dziękuję bardzo za ten przepis w imieniu swoim i całej rodzinki.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂 🙂 🙂

  24. Monika
    | Odpowiedz

    Dobra ale chyba za mało przyprawilam ale goście zjedli